Reklama

Niech we Wrocławiu wybije źródło Ewangelii

2019-01-08 12:01

Abp Józef Kupny dla Czytelników „Niedzieli Wrocławskiej”
Edycja wrocławska 2/2019, str. I

Agnieszka Bugała
Abp Józef Kupny

Abp Józef Kupny dla Czytelników „Niedzieli Wrocławskiej”

– W 2019 r. Wrocław po raz trzeci będzie gospodarzem Europejskiego Spotkania Młodych. Jak Kościół wrocławski przyjmuje tę decyzję?

Abp Józef Kupny: – Ogromna radość, nobilitacja, wyzwanie i szansa – w tych słowach najkrócej można oddać to, co czuję od kiedy została ogłoszona decyzja braci z Taizé, że kolejne Europejskie Spotkanie Młodych odbędzie się we Wrocławiu. Stolica Dolnego Śląska będzie po raz trzeci gościć młodych z całej Europy. Jesteśmy gotowi i wierzę, że uczestnicy spotkania znajdą tu to, czego szukają. Św. Jan Paweł II mówił, że do Taizé przybywa się jak do źródła. Musimy zrobić wszystko, by to źródło, jakim jest Ewangelia, wybiło właśnie tu, we Wrocławiu. Dlatego już dziś, od razu, rozpoczynamy przygotowania, przede wszystkim duchowe. Zanim będziemy mogli naszym gościom ofiarować atmosferę tego spotkania – taką, jakiej poszukują – najpierw sami musimy odnowić w sobie życie słowem Bożym.

– Czy wiadomo już, czego oczekują bracia z Taizé i młodzież, która do stolicy Dolnego Śląska przybędzie z całej Europy?

– W ostatnich tygodniach przed śmiercią Brat Roger zaczął przygotowywać list, który miał być opublikowany podczas spotkania w Mediolanie. Zapisał w nim takie słowa: „Kto żyje Bogiem, wybiera miłość. A serce, które wybrało miłość, może promieniować bezgraniczną dobrocią”. Przywołuję je, bo zanim będziemy mówić o wymaganiach technicznych dotyczących przygotowania miejsc na wspólną modlitwę, to myślę, że nie popełnię nadużycia, kiedy powiem, że pierwszej rzeczy, jakiej oczekują bracia z Taizé to tego, by ci, którzy przyjadą do Wrocławia spotkali tu ludzi żyjących Bogiem, wybierających miłość i promieniujących bezgraniczną dobrocią. Dopiero na tym fundamencie można budować program kolejnego etapu „pielgrzymki zaufania przez ziemię”. Dopiero wtedy to wydarzenie stanie się spotkaniem z Chrystusem zmartwychwstałym i ludźmi, którzy tego Chrystusa niosą w sercach.

– Cechą spotkań organizowanych w Polsce zawsze była wielka gościnność rodzin. Czy zachodzące przemiany społeczno-kulturowe i wyjazdy świąteczne nie wpłyną na pewne trudności? Czy wrocławskie rodziny chętnie przyjmą młodych?

– Od kiedy posługuję we Wrocławiu wiele razy doświadczyłem ogromnej wrażliwości Dolnoślązaków na potrzeby drugiego człowieka, ich otwartości oraz gotowości włączania się w inicjatywy, podejmowane przez Kościół. Wspomnę jedynie o dwóch wydarzeniach. Pierwsze to akcja „Dar dla Aleppo”, w czasie której w bardzo szybkim czasie zebraliśmy pieniądze na wyposażenie szpitala w tym zniszczonym przez wojnę syryjskim mieście. Drugie to Światowe Dni Młodzieży. Wówczas nasza archidiecezja przyjęła ponad 15 tys. pielgrzymów z 40 krajów świata. Ponad 80% z nich znalazło mieszkanie w rodzinach. Mamy sporo czasu, by się do tego spotkania przygotować. Znam mieszkańców Dolnego Śląska i wiem, że staną na wysokości zadania. W naszej tradycji czas świąt Bożego Narodzenia jest przede wszystkim czasem, w którym otwieramy szeroko nasze serca na drugiego człowieka. Nie chcemy, by ktoś był w tym okresie sam. Myślę, że będąc „na świeżo” po doświadczeniu Bożego Narodzenia otworzymy nasze domy dla pielgrzymów, którzy odwiedzą Wrocław.

Tagi:
Taize

Reklama

Wrocław: rozpoczęły się przygotowania do 42 Europejskiego Spotkania Młodych

2019-02-08 12:10

st (KAI) / Wrocław

We Wrocławiu, ale także innych miastach Polski rozpoczęły się przygotowania do 42. Europejskiego Spotkania Młodych organizowanego w dniach od 28 grudnia 2019 do 1 stycznia 2020 przez Wspólnotę z Taizé. O przebiegu tych przygotowań KAI rozmawia z bratem Wojciechem z Taizé.

ks. Waldemar Wesołowski
Adoracja Krzyża w duchu Taiźe

KAI: Jak wyglądają przygotowania do Europejskiego Spotkania Młodych, które pod koniec roku odbędzie się we Wrocławiu

- Z jednej strony przygotowania mają charakter praktyczny, chodzi o spotkanie z osobami odpowiedzialnymi za różne kwestie, ale dla nas, braci z Taizé najważniejszy jest wymiar duchowy. Dlatego spotykamy się z młodymi na modlitwie, jak to niedawno miało miejsce w kościele św. Marcina w Warszawie, a wcześniej w kościele św. Piotra i Pawła we Wrocławiu. Byli na nich obecni również ci, którzy chcieliby włączyć się w przygotowania. Uczestniczą w nich nie tylko bracia z naszej Wspólnoty, którym powierzane są różne zadania, ale także wiele osób, które bezinteresownie wnoszą w nie swój wkład.

- Wydaje się, że Polakom, których w Madrycie na ostatnim Europejskim Spotkaniu Młodych było 3,5 tys. łatwo wyjechać daleko. Czy do Wrocławia też przyjadą chętnie?

- Na pewno będziemy czekać na pielgrzymów z Polski. Wiele osób mówi nam, że grupa z Polski będzie we Wrocławiu większa. Bardzo często słyszymy też, że są młodzi, którzy z różnych powodów nie mogą sobie pozwolić na wyjazd na przykład do Madrytu. Może spotkanie wrocławskie będzie bardziej dostępne dla osób, które gromadzą się we wspólnotach parafialnych w mniejszych miejscowościach. W pewien sposób będą też współgospodarzami spotkania we Wrocławiu. Podkreślał to Prymas Polski, abp Wojciech Polak podczas spotkania w Madrycie.

- Ale też pewnie do Wrocławia łatwiej będzie dojechać młodym z Ukrainy, Rosji, Białorusi, Litwy, czy Czech, nie mówiąc już o wschodnich landach Niemiec.

- Tak, tym bardziej że w naszych miastach mieszka już wielu Ukraińców, czy też osób z krajów położonych na wschód od Polski. Można więc liczyć, że będą oni licznie reprezentowani we Wrocławiu. Ale będą też młodzi z różnych krajów naszego kontynentu. W poprzednich latach przybywali oni z około 70 różnych krajów. We Wrocławiu będzie zapewne podobnie. Chcielibyśmy ich natomiast zaprosić, pokazać, że są oczekiwani, że przygotowaliśmy dla nich gościnę. Dotychczas w Polsce miały miejsce 4 Europejskie Spotkania Młodych – dwa we Wrocławiu – w 1989 i w 1995 roku, w Warszawie w 1999 roku i w Poznaniu – w 2009 r. Wszyscy uczestnicy byli na nich przyjęci w rodzinach, a czasem nawet tych rodzin było więcej, niż uczestników. Zatem ci, którzy przyjadą, mogą liczyć na to, że będą gorąco przyjęci. Tak mówił również brat Alois – przeor naszej Wspólnoty, zapowiadając w Madrycie spotkanie wrocławskie, że będzie to miasto, gdzie może być zimno, ale gdzie będzie bardzo gorące przyjęcie.

- Na Europejskie Spotkania Młodych, które odbywają się już od ponad 40 lat przyjeżdżają nowe pokolenia. Czym różnią się ich aspiracje i oczekiwania od tych sprzed trzydziestu kilku, czy kilkunastu lat? Jakie wartości wnoszą w pielgrzymkę zaufania przez ziemię?

- Rytm życia staje się obecnie szybszy. Młodzi mają też więcej propozycji, niż niegdyś. Spotkania europejskie to propozycja, żeby się zatrzymać i w kontekście wielkiego miasta znaleźć ciszę, czas na modlitwę, zarówno we wspólnocie, będąc wśród wielu innych młodych, jak i w sposób bardzo osobisty doświadczać obecności Pana Boga. To doświadczenie Kościoła, wspólnoty, jedności, tego że nie jesteśmy sami w przeżywaniu wiary i że jesteśmy zaproszeni do odnalezienia swojego miejsca w Kościele jest bardzo ważne. To prawda lata płyną, zmieniają się pokolenia, ale dla wielu to doświadczenie wspólnej modlitwy, gościnności jest niezmienne.

- Co dają braciom te spotkania, jak patrzycie na te poszczególne etapy pielgrzymki zaufania przez ziemię, które zawsze są próbą wnoszenia nadziei, w skomplikowanej sytuacji Europy, kiedy pojawiają się różne napięcia, obawy o przyszłość kontynentu?

- Chcemy, by były one także okazją do wspólnej refleksji nad przyszłością Europy, bo nie tylko politycy czy inni decydenci mogą wpływać na jej kształt, ale w czasie gdy słabnie entuzjazm dla projektu europejskiego, takie spotkania pokazują, że jest wiele rzeczy, które nas łączą. Te spotkania, które budują zaufanie, sprawiają, że poznajemy się wzajemnie stanowią ważny krok na drodze budowania wspólnej Europy. Podczas Europejskich Spotkań Młodych zapraszamy po południu na tzw. „warsztaty”. Są to spotkania tematyczne. Stwarzają okazję, by mówić o duchowości, ale także sprawach, które dotykają nas wszystkich. Prezentowana jest tematyka o charakterze społecznym, gdzie pokazujemy młodych ludzi, którzy robią coś dobrego dla innych. To zawsze stanowi pewną inspirację. Zapraszamy młodych do podejmowania odpowiedzialności w ich życiu, tak aby jako chrześcijanie wnosili wkład w to, co dzieje się w ich miejscowości w ich regionie czy kraju.

- Czy bracia mają inne propozycje dla młodych, poza spotkaniami europejskimi?

- Na co dzień wielu młodych spotyka się w swoich parafiach czy duszpasterstwach na wspólnej modlitwie. W niektórych miejscach ma ona bardzo długą tradycję, jak na przykład w warszawskim kościele św. Marcina, gdzie taka modlitwa odbywa się co miesiąc od 40 lat. Podobnie jest na przykład w Poznaniu, Wrocławiu, czy Gdańsku.
Bardzo się też cieszymy, gdy możemy gościć młodych na naszym wzgórzu w Taizé. Jest to okazja, aby przeżyć tydzień osobistych rekolekcji, wśród wielu innych młodych. Czas spędzony w ten sposób ma trochę innych charakter niż podczas spotkań europejskich, z którymi wielu Polaków kojarzy Taizé. Ale my bracia mieszkamy w małej francuskiej wiosce, gdzie wszystko się zaczęło wraz z przyjazdem brata Rogera, by prowadzić życie monastyczne. Spotykamy się trzy razy dziennie na modlitwie, stanowiącej centrum naszego życia. Można w tym miejscu znaleźć więcej ciszy, łatwiej się zatrzymać. Te spotkania odbywające się przez cały tydzień i przez cały rok są jednym z etapów pielgrzymki zaufania przez ziemię, tego co zaproponował brat Roger jeszcze w latach siedemdziesiątych. Kolejnymi etapami są także spotkania, które odbywają się na innych kontynentach, w innych krajach, poza Europą. Pod koniec września będzie takie spotkanie w Kapsztadzie, w Republice Południowej Afryki. Tam są już bracia, którzy przygotowują to spotkanie wspólnie z lokalnymi Kościołami i mieszkańcami tego kraju. Natomiast pod koniec marca będzie spotkanie w Bejrucie w Libanie.

- A w samym Taizé, czy przygotowujecie bracia jakieś spotkania o szczególnym charakterze?

- W ciągu lata będą też propozycje adresowane dla młodych od 18-35 roku życia w ostatnim tygodniu sierpnia. Będzie to czwarte spotkanie tego typu. Zależy nam na tym, by ta oferta tematyczna była bogata, a młodzi ludzie mogli znaleźć coś inspirującego. Wcześniej od 22-25 sierpnia zaprosimy do Taizé muzułmanów i będzie to okazja, aby wzajemnie się poznać, słuchać, wymieniać doświadczeniami. Po raz trzeci podejmiemy tę inicjatywę. W dzisiejszym świecie, w którym nie zawsze te kontakty wydają się oczywiste, takie niewielkie znaki są istotne, aby budować przyszłość pokoju.
Rozmawiał o. Stanisław Tasiemski OP

--- Brat Wojciech pochodzi z Wrocławia i jest jednym z czterech Polaków, członków Wspólnoty z Taizé. Został do niej przyjęty w roku 2005 a w 2008 r. złożył śluby wieczyste.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brońmy życia!

2019-03-22 16:40

Łukasz Krzysztofka

Nie damy się zastraszyć. Od tego nieprawomocnego wyroku sądu będziemy się odwoływać. Nie powstrzyma nas to od mówienia i pokazywania prawdy o aborcji – mówił w czasie konferencji prasowej pod Sejmem Mariusz Dzierżawski, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia.

Łukasz Krysztofka/Niedziela

Przedwczoraj Sąd Rejonowy we Wrocławiu ukarał Mariusza Dzierżawskiego grzywną w wysokości 5 tys. zł za powieszenie billboardu pokazującego szczątki zabitego w skutek aborcji dziecka. Prezes został skazany za umieszczanie nieprzyzwoitych rysunków w miejscu publicznym oraz za wywoływanie zgorszenia. Grzywna w tej wysokości to maksymalny wymiar kary za takie wykroczenia. Sąd nakazał też Dzierżawskiemu publikację wyroku na stronie fundacji. Wobec prezesa Fundacji Pro-Prawo do Życia również za pokazywanie prawdy o aborcji prywatny akr oskarżenia wytoczył niewielki warszawski Szpital Bielański, w którym rocznie zabija się tyle nienarodzonych dzieci, ile we wszystkich szpitalach województwa śląskiego.

Wyrok Sądu Rejonowego we Wrocławiu jest odosobniony z punktu widzenia analizy orzecznictwa sądów powszechnych – zauważa mec. Bartosz Lewandowski, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej „Ordo Iuris”, który broni działaczy pro-life w toku postępowań, wszczętych wskutek prezentowana prawdy o aborcji. – Z tej analizy wynika wprost, że absolutnie wszystkie postępowania zakończyły się umorzeniem, albo w ogóle odmową wszczęcia, bądź uniewinnieniem działaczy pro-life – mówi mec. Lewandowski, przytaczając przykłady trzech postępowań zakończonych uznaniem winy, które to wyroki zostały następnie zmienione wyrokami sądów okręgowych w postępowaniu odwoławczym i działacze pro-life zostali uniewinnieni. Sprawy toczyły się w Sądzie Rejonowym w Bartoszycach, w Sądzie Rejonowym w Kielcach i w Sądzie Rejonowym w Opolu. - Sądy wyższej instancji absolutnie nie miały żadnych wątpliwości co do tego, że działanie Fundacji Pro-Prawo do Życia i działaczy pro-life mieści się w ramach wolności wyrażania poglądów, jest chronione zarówno Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, jak i Europejską Konwencją Praw Człowieka – podkreśla mec. Lewandowski.

Odnosząc się do wczorajszej konferencji lewicowej partii Razem we Wrocławiu, na której jej działacze bardzo cieszyli się z wyroku na Dzierżawskiego, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia zaznaczył, że nie wspomnieli oni ani jednym słowem, że pięćdziesiąt innych wyroków w podobnych sprawach zakończyło się uniewinnieniami lub umorzeniami. - Wczorajsza konferencja we Wrocławiu pokazuje, że ta nagonka policyjno-sądowa, którą organizuje partia Razem ma charakter polityczny. Sędzia, który prowadził tę sprawę, uniemożliwił zadanie pytań o motywację oskarżycieli posiłkowych, wskutek czego na rozprawie nie mogliśmy dowiedzieć się, że to są działacze partii proaborcyjnej. Dowiedzieliśmy się tego z konferencji prasowej. Ten wyrok jest też niepokojący z powodu tego, że pokazuje, iż niektórzy sędziowie – na szczęście rzadko – mają skłonność do tego, żeby opowiadać się po lewicowej i aborcyjnej stronie debaty politycznej – podkreślał Dzierżawski, zapowiadając, że na stronie stopaborcji.pl będą codziennie publikowane wyroki uniewinniające lub umarzające sprawy przeciwko wolontariuszom pro-life z podaniem uzasadnienia.

- Ufam, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu, który już wielokrotnie podzielał nasze zapatrywanie dotyczące braku odpowiedzialności karnej za prezentowanie prawdy o aborcji, utrzyma tę linię orzeczniczą i zmieni wyrok, uniewinniając pana Mariusza Dzierżawskiego – powiedział mec. Lewandowski.

Już niedługo – w Narodowy Dzień Życia 24 marca każdy z nas będzie mógł wyrazić swoje poparcie dla ochrony życia poczętego oraz sprzeciwić się agresywnej kampanii LGBT w szkołach. O godz. 13.30 na pl. Zamkowym w Warszawie rozpocznie się Narodowy Marsz Życia, który przejdzie na pl. Trzech Krzyży. Zaproszeni do udziału są młodsi i starsi, rodziny z dziećmi i wszyscy, którzy gotowi są bronić chrześcijańskich wartości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Spotkanie Metropolity z Fundacją Szlaki Papieskie JPII

2019-03-23 20:43

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Jesteście strażnikami Papieskich Szlaków. Jesteście strażnikami jakiegoś szczególnego fragmentu polskiej ziemi, po której stąpał święty człowiek, nasz rodak. (…) Jesteście zatem strażnikami także papieskiego ducha, po to żeby tego ducha nie tylko strzec i przekazywać go innym, ale przede wszystkim nim żyć, żeby się nie lękać, żeby się nie bać - mówił abp Marek Jędraszewski podczas spotkania z członkami i sympatykami Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II na Franciszkańskiej 3.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Ks. Stefan Misiniec przywitał zebranych na dorocznym spotkaniu Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II w kaplicy arcybiskupów krakowskich. Przytoczył słowa kard. Karola Wojtyły, które w 1976 roku wygłosił podczas Kongresu Eucharystycznego w Filadelfii, że oto jesteśmy świadkami konfrontacji pomiędzy Ewangelią a jej zaprzeczeniem na niespotykaną dotąd skalę.Kapłan dziękował metropolicie krakowskiemu za poprowadzenie wspólnej modlitwy i błogosławieństwo.

W wygłoszonej homilii abp Marek Jędraszewski, odnosząc się do przytoczonych wcześniej słów kard. Wojtyły z Filadelfii, tłumaczył, że przyszły papież odwoływał się wtedy do konfrontacji ateistycznego systemu bolszewickiego z Kościołem.

– Dzisiaj po latach jesteśmy w innym czasie i trwa inna konfrontacja. Taka jest prawda i nie możemy tego negować. Ale już nie w imię nowej ideologii tworzącej absolutną prawdę tylko w przekonaniu, że nie ma absolutnej prawdy, więc dobre jest wszystko, co człowiek uzna dla siebie za dobre, wszystko jest dozwolone, słynne hasło „róbta co chceta”. To sprawia, że Kościół znowu staje się obiektem różnego rodzaju ataków, bo mówi o Bogu, o Jego prawie. Mówi o przykazaniach, mówi o grzeszności, o konieczności nawrócenia, ale także o konieczności wiary w Boga, który jest nieskończony w swoim miłosierdziu.

W dalszych słowach arcybiskup podkreślił, że zawsze kiedy Jan Paweł II opisywał ważne dla polskiego Kościoła sprawy, osadzał je w polskim krajobrazie, jakby chciał pokazać, że istnieje jakaś szczególna ciągłość historii narodu osadzonego w konkretnym kręgu kulturowym i geograficznym. Metropolita przywołał fragmenty trzech utworów poetyckich, w których polski krajobraz stanowi niezwykle ważną część papieskiego przesłania.

Pierwszy fragment pochodzi z utworu „Myśląc ojczyzna”:

„Ojczyzna – kiedy myślę –

słyszę jeszcze dźwięk kosy,

gdy uderza o ścianę pszenicy,

łącząc się w jeden profil

z jasnością nieboskłonu.

Lecz oto nadciągają kosiarki,

zapuszczając do wnętrza

tej ściany i dźwięków monotonię

i ruchów gwałtowne pętle, i tną… „

Drugi fragment to część poematu „Stanisław”, w którym Wojtyła opisywał polską ziemię i jej piękny krajobraz zmieniający się wraz z kolejnymi porami roku. Natomiast trzeci fragment pochodzi z „Tryptyku Rzymskiego” i stanowi opis papieskiej refleksji snutej dokładnie 20 lat wcześniej podczas wędrówki wzdłuż potoku w Dolinie Jarząbczej odchodzącej od Doliny Chochołowskiej:

„Zatoka lasu zstępuje

w rytmie górskich potoków

ten rytm objawia mi Ciebie,

Przedwieczne Słowo.

Jakże przedziwne jest Twoje milczenie

we wszystkim, czym zewsząd przemawia

stworzony świat…

co razem z zatoką lasu

zstępuje w dół każdym zboczem…

to wszystko, co z sobą unosi

srebrzysta kaskada potoku,

który spada z góry rytmicznie

niesiony swym własnym prądem…

— niesiony dokąd?

Co mi mówisz górski strumieniu?

w którym miejscu ze mną się spotykasz?

ze mną, który także przemijam —

podobnie jak ty…”

Na zakończenie homilii metropolita krakowski skierował do członków i sympatyków Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II słowa przesłania:

– Jesteście strażnikami Papieskich Szlaków. Jesteście strażnikami jakiegoś szczególnego fragmentu polskiej ziemi, po której stąpał święty człowiek, nasz rodak. Jesteście strażnikami konkretnych fragmentów naszej ojczyzny, które dadzą się wyznaczyć topografią. Ale przecież to są szlaki szczególne. To są szlaki człowieka, który, wędrując, modlił się i prowadził dialog z Bogiem. I ten dialog utrwalał w swojej poezji dla nas. Jesteście zatem strażnikami także papieskiego ducha z tamtych także niełatwych czasów, po to żeby tego ducha nie tylko strzec i przekazywać go innym, ale przede wszystkim nim żyć, żeby się nie lękać, żeby się nie bać. Konfrontacje zawsze były, są i będą, bo są wpisane w życie Kościoła od samych jego początków. Ale ponad te konfrontacje chrześcijanie za każdym razem mieli doświadczenie prawdziwości słów Pana Jezusa: „Bramy piekielne go nie przemogą. Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Po Eucharystii miało miejsce spotkanie Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II z abpem Markiem Jędraszewskim, podczas którego Prezes Fundacji Urszula Własiuk podkreśliła, że wypowiedziane dwa lata temu słowa metropolity o wielkim zadaniu chronienia i przekazywania następnym pokoleniom duchowego dziedzictwa Jana Pawła II skierowane do członków Fundacji odebrane zostały jako przesłanie.

Prezes przypomniała następnie, że wszystkie najważniejsze sprawy w czasach Biblii działy się na górach i tam również Chrystus prowadził Apostołów, gdy chciał im coś ważnego przekazać. W góry także Karol Wojtyła zabierał młodych i sam chętnie wracał na szlaki.

Prezes Własiuk wskazała następnie na wiele inicjatyw, które powstały w tym roku przy Szlakach Papieskich. Wyraziła nadzieję, że już w jesieni ukaże się przewodnik po Szlakach Papieskich w Gorcach, które szczególnie kochał Jan Paweł II.

Na zakończenie prezes gratulowała prof. Bogusławowi Grzybkowi, który zajmuje się oprawą muzyczną tych spotkań. Wyjaśniła także, że chór „Organum”, który p. Bogusław założył obchodzi w tym roku 50 lat istnienia. O nim Jan Paweł II mówił „mój chór”, gdy zespół wielokrotnie występował w Watykanie.

Abp Marek Jędraszewski dziękował zebranym za życzliwość i pamięć. Wyraził wielką radość, że troska o Szlaki Papieskie nie ustaje i wciąż znajduje nowe wyrazy.

Jeszcze raz podkreślił, że na wszystko co się obecnie wokół nas i wokół Kościoła dzieje musimy patrzeć z zaufaniem w Bożą Opatrzność.

– Nie my jesteśmy panami dziejów i historii ludzkości tylko Pan Bóg. A my mamy swoim dobrym życiem, modlitwą, zatroskaniem o to co najbardziej piękne i szlachetne przedłużać Bożą miłość do nas, do Polski, do naszej ojczystej ziemi. I jej bronić, z niej być dumnym, ją ukazywać innym.

Na zakończenie metropolita przekazał zebranym serdeczne życzenia wielkanocne.

Pierwsze Szlaki Papieskie oznakowane zostały jako szczególny dar rodaków dla Ojca św. w 25 rocznicę rozpoczęcia jego pontyfikatu i jako odpowiedź na papieską prośbę, wypowiedzianą w Nowym Targu w 1979 roku: „Pilnujcie mi tych szlaków”. Przez lata szlaków przybywało. W 2003r. z inicjatywy Urszuli Własiuk powołana została Fundacja Szlaki Papieskie Jana Pawła II, której zadaniem jest wytyczanie nowych tras oraz dbanie o te, które już istnieją. Dziś oznaczonych Szlaków Papieskich w Polsce istnieje bardzo dużo. Łączy je jedno – wiemy na pewno, że każdym z nich osobiście wędrował Karol Wojtyła – jako świecki, ksiądz, biskup, kardynał czy jako papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem