Reklama

Cierpienie błogosławieństwo niechciane

2019-02-06 11:52

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 6/2019, str. I

©Gina Sanders - stock.adobe.com

Cierpienie może mnie zmiażdżyć albo wydoskonalić. Proszę Boga, żeby dał mi łaskę tego drugiego” – pisał ks. Arkadiusz Olczyk niedługo przed śmiercią.

A jednak częściej snujemy inne refleksje... Dlaczego choruję? Dlaczego odmawiam piątą Pompejankę, wierząc, że On może wszystko i może uzdrowić moje chore dziecko, a Bóg milczy i nie reaguje? Czemu nie uczynił cudu? Znamy to. Stajemy pod ścianą, bezradni i gubiący nadzieję. Modlimy się o szczęście i pokój, a musimy zdawać Hiobowy egzamin z wierności Bogu i wiary, wbrew wszystkiemu, że On wie, co robi, choć ja nie rozumiem tego, co się dzieje. Chrystus, wisząc na krzyżu, recytował Psalm 22 – w opuszczeniu i samotności. Powtarzamy pierwszy wers: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił” wpisując w Jego lament swoje opuszczenie i samotność, czasem też zagniewanie i pretensje do Boga, że na to pozwolił, że dopuścił. Ulegamy pokusie, że nas zostawił na pastwę bólu i nieszczęścia. Krzyczymy: Gdzie jesteś? Gdzie się ukryłeś? Czy nie widzisz, że moje dziecko umiera na białaczkę? A Psalm 22 doczytany do końca mówi o tym, że „chwalić będą Pana ci, którzy Go szukają”, bo władza królewska należy do Niego”, a „On panuje nad narodami”. I jest to modlitwa nie tylko o Męce Mesjasza, ale też o jej owocach...

Choroba jest trudnym egzaminem, próbą dla życia duchowego i wiary.

Reklama

Gdy ks. Arkadiusz Olczyk, teolog i bioetyk, zachorował na raka, nie wiedział, że czeka go kilkuletnia walka, która zakończy się 1 października 2018 r. śmiercią w wielkim cierpieniu. Przez cały czas trwania choroby komunikował się z przyjaciółmi za pocą e-maili i Facebooka, donosząc o aktualnej sytuacji na chorobowym froncie. Nowotwór nazywał draniem, a siebie Choruskiem w sutannie. W testamencie, który spisał pod koniec walki, jest taki fragment: „Sytuacja Waszego choruska, Księdza Arka, znacznie się pogorszyła. Drań wygrywa... Ale nie poddajemy się! Walczymy do końca! Ostatecznie z draniem wygramy z Jezusem i w Jezusie! Wierzę w to mocno! Jezus zwyciężył i my zwyciężymy! Ponieważ walczyłem przez lata z draniem z otwartą przyłbicą, jak Dawid z Goliatem, chcę stanąć przed Wami w prawdzie o moim cierpieniu. Jest to potrzeba mojego serca, by umocnić w walce tych, którzy cierpią podobnie lub jeszcze bardziej niż ja. Drań zabrał mi całkowicie wzrok, dołożył bólu, nie mogę się poruszać. Cierpienie stało się moją codziennością. Nie wiem, co będzie – tylko Bóg to wie, ale chcę teraz bardzo podziękować za tę walkę przez kilka lat, w której nie poddawałem się dzięki Wam. Dziękuję Bogu Jedynemu, Jezusowi Eucharystycznemu, Duchowi nadziei i mocy, Najlepszej Matce, Niebu całemu – i dobrym ludziom.

Leżąc teraz w łóżku w domu rodzinnym, codziennie doświadczam od moich najbliższych, od Rodzeństwa wielkiej ofiary, służby, poświęcenia i miłosierdzia...

Kochani Wszyscy, uwierzcie mi, jestem przygotowany na spotkanie z Jezusem. Już teraz chcę podać Mu rękę i powiedzieć: Jezu, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham i chcę iść z Tobą do domu Ojca. Jezus żyje!”.

Tuż przed Światowym Dniem Chorego prośmy za chorych, jak ks. Arek, aby cierpienie ich nie zmiażdżyło, ale wydoskonaliło. By szukający pociechy w cierpieniu, „błogosławieństwie niechcianym”, zawsze znajdowali je w Jezusie, który żyje.

Tagi:
cierpienie choroba

Reklama

… bo choroba Parkinsona jest wymagająca …

2019-04-05 08:44

Zakrada się jak złodziej. Zabiera uśmiech, radość życia, aktywność i samodzielność zniewalając ciało i ducha. W Polsce na chorobę Parkinsona cierpi ok. 100 000 osób, a jej zaawansowana postać dotyczy ok. 20% pacjentów. Choroba podporządkowuje sobie całe rodziny: partnerów, dzieci, najbliższych.

Rido/fotolia.com

To na ich barkach pozostaje 24-godzinna opieka nad chorym, który staje się coraz mniej samodzielny, a także walka z codziennością, na którą wielokrotnie już brak sił i czasu. Na niską jakość życia pacjentów i nadludzki wysiłek ich opiekunów warto zwrócić uwagę z okazji zbliżającego się Światowego Dnia Choroby Parkinsona (11 kwietnia).

Choroba Parkinsona jest jedną z chorób neurodegeneracyjnych i pomimo, że dotyczy mózgu, to badania niemieckich neuropatologów pokazują, że wcale nie tam ma swój począteki. Jej powstawanie umiejscawia się w układzie nerwowym oraz w układzie pokarmowym, a utrata węchu, zaparcia oraz ogólna utrata nastroju, depresja i zaburzenia snu są pierwszymi z objawów, na które powinno się zwrócić uwagę.

Choroba ma charakter postępujący. Objawy nasilają się, dochodzą do nich spowalnianie ruchów, a także zaburzenia poznawcze, otępienie. W mózgu uszkadzane są lub zanikają komórki nerwowe w istocie czarnej mózgu, odpowiedzialnej za produkcję dopaminy. Początkowe leczenie farmakologiczne daje poprawę stanu zdrowia, który umożliwia normalne funkcjonowanie. Ten okres trwa jednak dosyć krótko, od 3 do 5 lat, i nazywany jest „miodowym miesiącem”. Choroba swoje prawdziwe oblicze pokazuje w zaawansowanym stadium. Chory pomału, ale sukcesywnie, coraz silniej uzależnia się od najbliższych. Trudnością staje się spożywanie posiłków, przemierzanie krótkich dystansów, jednym słowem codzienne funkcjonowanie w społeczeństwie i rodzinie.

Od dwóch lat w Polsce dostępne są trzy nowoczesne terapie stosowane w leczeniu zaawansowanej choroby Parkinsona: DBS, czyli głęboka stymulacja mózgu, lewodopa podawana dojelitowo oraz apomorfina w postaci wlewów podskórnych, podawanych za pomocą pompy. Tak więc, jeśli chodzi o leczenie jesteśmy w bardzo dobrym punkcie, ale terapie choćby najskuteczniejsze, to nie wszystko - mówi prof. Jarosław Sławek, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego – Choroba Parkinsona jest chorobą multidyscyplinarną i wymaga zaangażowania oraz współpracy wielu specjalistów: psychologów, psychiatrów, fizjoterapeutów, logopedów, dietetyków. Obecnie to po stronie rodziny leży zapewnienie choremu kompleksowej opieki, a nie powinno tak być. Czynimy starania o to, aby osoby cierpiące na chorobę Parkinsona były leczone w specjalnie dedykowanych ośrodkach neurologicznych, a opieka nad nimi była kompleksowa i odgórnie skoordynowana.

Opiekunowie – cisi aniołowie

Rodzina pacjenta z chorobą Parkinsona, to rodzina dysfunkcyjna, w której choruje nie tylko pacjent, ale w pewnym sensie także pozostali, zdrowi jej członkowie. Bardzo często, aby zaopiekować się chorym, poświęcają oni swoje pasje i życie zawodowe. Dlatego tak ważne jest pamiętanie o nieocenionej, ale jednak niedocenianej roli opiekuna.

Jadwigą opiekuję się 10 lat i z roku na rok widzę jak choroba Parkinsona zabiera mi ją. Jednak walczę! Fundacja Parkinsona, którą razem powołaliśmy do życia otworzyła mi wiele drzwi i dała wiele możliwości. Dzięki relacjom z wyedukowanymi ludźmi wiem, jak poskromić Parkinsona, ale mam

świadomość, że wielu chorych i ich opiekunów nie ma takiej szansy. Czasami myślę, że ten Parkinson moim dzieciom zabiera nie tylko Jadwigę, ale po części również i mnie. – mówi Wojciech Machajek z Fundacji Parkinsona – Z jednej strony opiekowanie się chorym wymaga bardzo dużo samozaparcia, determinacji i cierpliwości, a z drugiej strony pojawia się poczucie odpowiedzialności, bo kto zaopiekuje się nim, jeśli nie my - opiekunowie? Póki co na kompleksową opiekę, która powinna być obligatoryjnie dołączona do stosowanych terapii, osoby z chorobą Parkinsona mogą liczyć tylko i wyłącznie zdając się na kreatywność opiekunów. Chciałbym wierzyć w to, że z czasem będzie inaczej.

Jak radzić sobie z opieką nad osobą zmagającą się z zaawansowaną chorobą Parkinsona? Oto pięć podpowiedzi dla opiekunów:

1. Z chorym trzeba być aktywnym, szukać rozwiązań np. wśród nowych technologii, które ułatwią komunikację.

2. Komunikacja to nie tylko słowa. Bądźmy cierpliwi i dociekliwi, bo dzięki temu możliwe będzie wypracowanie dobrych sposobów na wzajemne porozumienie.

3. Nie ubezwłasnowolniajmy chorych. Dajmy im wykonywać jak najdłużej wszystkie czynności, które robili do tej pory nawet, jeśli robią to niezdarnie.

4. Chwalmy, bo słowa otuchy budują i dają motywację do dalszej walki. Doceniajmy najmniejszy nawet sukces chorego, którym może być np. samodzielne ubranie się.

5. Szukajmy pomocy fizycznej (kogoś, kto będzie mógł nas zastąpić w opiece nad chorym), psychologicznej (grupy wsparcia, terapia) i duchowej, jeśli takiej potrzebujemy (przyjaciel, osoba duchowna).

Parkinson. Poradnik dla pacjentów i ich bliskich

W przededniu Światowego Dnia Choroby Parkinsona promocję będzie miała książka „Parkinson. Poradnik dla chorych i ich najbliższych”. Jest ona zbiorem rozmów przeprowadzonych przez red. Iwonę Schymallę z ekspertami z dziedziny neurologii, neurochirurgii, psychiatrii, psychologii, fizjoterapii, dietetyki, ale także chorymi oraz ich opiekunami.

Książka ta ma dla mnie wyjątkowy charakter. Jest ona zbiorem wielogodzinnych rozmów z fascynującymi osobowościami nie tylko ze świata medycznego. Pouczające i otwierające dużo szerszą perspektywę na postrzeganie tej choroby były dla mnie rozmowy z samymi chorymi oraz ich opiekunami. To oni pokazali mi, a tym samym czytelnikom, czym naprawdę jest choroba Parkinsona i jak wygląda życie z nią. – mówi red. Iwona Schymalla, autorka książki – Mam nadzieję, że udało mi się dotknąć tych wątków, dzięki którym w naszym społeczeństwie wykształtuje się jeszcze silniejsze zrozumienie choroby Parkinsona.

Książka powstała we współpracy z Fundacją Parkinsona.

Więcej informacji:

Magdalena Bajon-Orlicz

e-mail: parkinson@stronaparkinsona.org.pl

tel. 501 879 468

Fundacja Parkinsona powstała 21 marca 2012 r. i od tego czasu pomaga chorym i ich opiekunom, organizując ogólnopolskie działania edukacyjne, cotygodniowe spotkania, udzielając wsparcia w szukaniu pomocy. W 2013 r. Fundacja została koordynatorem ogólnopolskiej kampanii „Parkinson za zamkniętymi drzwiami” mającej na celu wywalczenie refundacji programów lekowych terapii infuzyjnych. Od 2014 r. Fundacja organizuje program szkoleń dla Lekarzy Pierwszego Kontaktu, w którym lekarze neurolodzy i neurochirurdzy uczą jak rozpoznać wczesne objawy choroby Parkinsona. Fundacja walczy także o to, co jest najważniejsze w życiu chorego: o godne traktowanie i dostrzeganie jego potrzeb oraz o kompleksową opiekę gwarantowaną przez Państwo.

Misja: Zaczynając od dramatu pojedynczego człowieka doszliśmy do wniosku, że praca Fundacji Parkinsona prawdopodobnie nie zakończy się nigdy. Niosąc pomoc, chcemy spotykać ludzi, w ich nieszczęściu, ale też w nadziei. Zwiększając świadomość społeczną pragniemy nie tylko budzić umysły, lecz również serca. Mówimy o tym, co ważne, działamy w obszarach zaniedbywanych przez innych i mamy nadzieję z każdym rokiem nieść coraz więcej pomocy w miejscach i okolicznościach, o których w tej chwili jeszcze trudno nam pomyśleć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy kobiety w ciąży muszą w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywać post ścisły?

2017-04-14 16:57

ar / Warszawa / KAI

Czy kobiety w ciąży muszą w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywać post ścisły? Czy stan błogosławiony, w którym kobieta powinna szczególnie dbać o siebie i swoje dziecko, zwalnia ją z tego obowiązku? - Matka sama musi podjąć decyzję o przestrzeganiu postu ścisłego - tłumaczy KAI bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP.

tasha/pixabay.com

Zarówno Kodeks Prawa Kanonicznego jak i inne przepisy Episkopatu Polski nie wyjaśniają jednoznacznie kwestii dyspensy od postu ścisłego dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Zdania duchownych na ten temat bywają podzielone. Niektórzy tłumaczą, że "ciąża to nie choroba", tylko stan błogosławiony, dlatego należy pościć, chyba, że lekarz zaleci inaczej. Inni podkreślają, że z postu zwolnione są osoby poniżej 14 roku życia, a więc i nienarodzone dzieci, którym pożywienia dostarczają matki.

W rozmowie z KAI bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zaznaczył, że wszelkie kościelne przepisy nie mają na celu tego by człowieka zniewolić, ale by mu służyć.

- Na zdrowy rozsądek matka musi sama podjąć decyzję o przestrzeganiu postu ścisłego - zaznaczył biskup, dodając, że można zrezygnować z postu ścisłego, ale zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych lub wymyślić inną formę umartwienia.

Zdaniem biskupa najlepiej w tej sprawie poradzić się lekarza, ale jeśli mimo braku specjalnych zaleceń ginekologa, poszcząca kobieta po prostu źle się czuje, z czystym sumieniem może normalnie spożywać posiłki. - Każdy stan związany z życiem lub zdrowiem matki podlega innym przepisom. Kiedy post wpływa negatywnie na samopoczucie kobiety można z niego zrezygnować. Zdrowie matki i dziecka jest najważniejsze - zaznaczył przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Zgodnie z rozporządzeniem Konferencji Episkopatu w Polsce wierni, którzy ukończyli 14. rok życia, są zobowiązani do zachowania w ciągu całego życia wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych we wszystkie piątki całego roku i w Środę Popielcową. Nakaz ten nie obowiązuje, jeżeli zgodnie z przepisami liturgicznymi w piątek przypada uroczystość. Natomiast wierni między 18. a 60. rokiem życia, oprócz wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych są zobowiązani do zachowania postu ścisłego w Środę Popielcową i Wielki Piątek. W Polsce post ścisły oznacza spożycie w ciągu dnia trzech posiłków w tym tylko jednego do syta.

Zasady postu w Polsce określa Kodeks prawa kanonicznego, jednak Konferencje Episkopatu Polski i ordynariusze mają prawo przez własne zarządzenia określać szczegóły zachowania postu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli” w Polskim Radiu Katowice

2019-04-20 17:37

AP

AP
Ks. dr. Jarosław Grabowski w rozmowie z red. Zdzisławem Maklesem

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego (21 kwietnia br.) Radio Katowice proponuje wielkanocne spotkanie z ks. dr. Jarosławem Grabowskim - nowym redaktorem naczelnym Tygodnika Katolickiego „Niedziela". Kilka minut po 12:00, na 98.4 FM w rozmowie z red. Zdzisławem Maklesem ks. redaktor opowie o nowych wyzwaniach „Niedzieli”. W rozmowie nie zabraknie także myśli związanych z przeżywaniem Wielkanocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem