Reklama

Bp Solarczyk do młodych: bądźcie w Panamie autentycznymi świadkami wiary

2019-01-14 09:20

mag / Warszawa (KAI)

facebook.com/bpmsolarczyk

Bądźcie w Panamie autentycznymi świadkami wiary - zaapelował do młodzieży bp Marek Solarczyk. Przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży wcześnie rano odprawił w kaplicy warszawskim Lotnisku im. Fryderyka Chopina Mszę św. dla 102 uczestników ŚDM z diecezji warszawsko-praskiej. Polecieli oni do Panamy w pierwszej grupie z Polski. Wraz z nimi na pokładzie dreamlinera 787-9 są 294 osoby z dziesięciu diecezji, w tym kilkunastu kapłanów oraz trzech biskupów. Lot ma potrwać 11 godzin.

W homilii bp Solarczyk podkreślił, że w dar powołania wpisana jest zawsze obietnica Bożej obecności.- Jezus zapewnia dziś nas, że zapraszając nas na ŚDM do Panamy będzie nam towarzyszył. Możemy zatem być pewni, że to będzie Jego droga i Jego dzieło, które mamy przyjąć, przeżyć i Jemu zawierzyć - powiedział duchowny.

Przekonywał, że Bóg posyłając człowieka z konkretną misją mu jednocześnie swoje dary. - Będzie odkrywał nam różne tajemnice, zdolności w które nas wyposażył, tak jak to czynił w przypadku rybaków znad jeziora Galilejskiego. Będzie nam również ukazywał jak można z nich skorzystać - mówił bp Solarczyk.

Zachęcał również młodych do dzielenia się z innymi bogactwem wiary, który niosą w sobie.

Reklama

W diecezji warszawsko-praskiej na ŚDM w Panamie zarejestrowały się 104 osoby, z tego 102 poleciały dziś, zaś dwie inne planują lecieć indywidualnie. Jedna z grup parafialnych swoje posłania miała na kilkanaście godzin przed odlotem w Ząbkach.

- Chcemy poznać inną, egzotyczną kulturę i doświadczyć prawdziwej wspólnoty, poczucia że jesteśmy razem, że możemy wspólnie tak dużo zrobić, że Kościół to my, a nie skostniałe struktury i sami starsi ludzie - dzieliła się młodzież. Dla wielu z nich ważne jest również to czego doświadczą na płaszczyźnie wiary. - W czasie ŚDM w Krakowie zapadły mi słowa papieża, żeby zejść z kanapy i w chwilach trudnych do nich wracałem. Mam nadzieję, że teraz też usłyszę coś ważnego, co mi pomoże w codziennym życiu - wyznał Marcin.

Inni natomiast jadą licząc na światło Ducha Świętego. - Mam pewne sprawy które chciałbym przemyśleć, poukładać sobie. Wierzę, że ten czas mi w tym pomoże - wyznał z kolei Karol.

Dla młodych niezwykle cenne jest również poznanie tego, jak inni wyrażają swoją wiarę. - W czasie ŚDM w Krakowie słuchając rówieśników z innych państw uświadomiłam sobie, jak wiele my jako Polacy mamy innym do zaoferowania, jak piękna jest nasza wiara. Dlatego jadąc do Panamy chcę z jednej strony poznać ich sposób życia i odkrywania Chrystusa, a z drugiej strony podzielić się tym co my mamy -wyznała Izabela.

Młodym z diecezji warszawsko-praskiej towarzyszy sześciu kapłanów, w tym czterech to księża diecezjalni: Diecezjalny Duszpasterz Młodzieży, ks. Michał Dziedzic, Diecezjalny Duszpasterz Akademicki, ks. Jacek Grzybowski, Dyr. Akademika Praskiego, ks. Wojciech Lipka, oraz dyr. Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM ks. Emil Parafiniuk i Przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży bp Marek Solarczyk,

Tydzień w diecezjach młodzież spędzie w diecezji Chitré. - Większość jej mieszkańców to katolicy. Rokrocznie od kilkunastu lat organizowane są w niej krajowe spotkania młodzieży porównywalne z tymi, które odbywają się u nas na polach Lednickich. Tak więc ma ona doświadczenie logistyczne w przeprowadzaniu tego typu spotkań - powiedział ks. Emil Parafiniuk. Dodał, że w diecezji Chitré pierwszy tydzień spędził łącznie ok. tysiąca pielgrzymów z Polski. Natomiast reszta młodych, która poleciał dreamlinerem 787-9, zatrzyma się w diecezjach Penonomé i Colon Kuna-Yala. Towarzyszy im kilkunastu kapłanów, kilka sióstr zakonnych oraz prymas Polski , abp Wojciech Polak i Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego, bp Marek Mendyk.

Wydarzenia Centralne 34. ŚDM Panama 2019 odbędą się w dniach 22-27 stycznia 2019 r. pod hasłem "Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38).

Tagi:
Panama Bp Marek Solarczyk ŚDM w Panamie

Bp Solarczyk: ŚDM w Panamie były świętem dla polskiej młodzieży

2019-03-12 19:41

mip / Warszawa (KAI)

Przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży bp Marek Solarczyk zrelacjonował podczas 382. Zebrania Plenarnego KEP udział Polaków w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie oraz przedstawił wnioski z tego spotkania dla duszpasterstwa młodzieży w Polsce.

Grzegorz Gałązka

Przewodniczący Rady KEP ds. Młodzieży zrelacjonował biskupom Światowe Dni Młodzieży, które w styczniu odbyły się w Panamie. Wzięło w nich udział ponad 4 tys. młodych z Polski, a towarzyszyło im ponad 200 księży i 11 biskupów. Polska młodzież była najliczniejszą europejską grupą narodową. - Były to różne grupy: diecezjalne, zakonne oraz polonijne polonijne. Młodzi Polacy przybyli do Panamy i jako pielgrzymi i jako wolontariusze - wskazał biskup Solarczyk.

Hierarcha przypomniał, że było to dla polskiej młodzieży wielkie święto wiary. - Niesamowicie radosne przede wszystkim z tego powodu, że jest swoistym podziękowaniem dla wszystkich organizatorów, duszpasterzy i koordynatorów, bo Ci, którzy tam byli, nie pojechali tam przypadkowo, ale w ogromnej większości w bardzo aktywny i żywy sposób uczestniczą w swoich parafiach, grupach i wspólnotach - mówił bp Solarczyk.

Dodał, że Polacy rzeczywiście byli zauważalną grupą na ulicach Panamy. - Oprócz oficjalnego programu, który był znakiem oddania i wdzięczności Panamczyków, odbyło się także spotkanie, które miało charakter ściśle Polski: była polska Msza i koncert polskich artystów. Odbyło się także spotkanie z Pierwszą Damą Agatą Kornhauser-Dudą - wymieniał biskup. Docenił zaangażowanie Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży w Polsce oraz uczestników i organizatorów Rejsu Niepodległości.

Bp Solarczyk przedstawił biskupom liczne kwestie bieżące związane z duszpasterstwem młodzieży. Poinformował, że Krajowe Duszpasterstwo Młodzieży będzie się angażować także w organizację Tygodnia Modlitw o Powołania oraz Europejskie Spotkanie Młodych we Wrocławiu.

Przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży przypomniał także, że w najbliższą Niedzielę Palmową - 14 kwietnia - we wszystkich diecezjach obchodzony będzie coroczny Światowy Dzień Młodzieży, natomiast 1 czerwca odbędzie się Spotkanie Młodych na Lednicy. - Oprócz zwyczajnego programu lednickiego, chcemy wziąć tam udział w takiej "Panamie w Polsce", czyli dziękczynieniu za Światowe Dni Młodzieży. Będzie to także spotkanie i wymiana świadectw wszystkich tych, którzy udali się do Panamy – wymienia bp Solarczyk.

– Mamy także wielkie bogactwo i szansę wdzięczności za to wszystko, co się dzieje w szkole w ramach lekcji religii, a także za to wszystko, czym żyje wiele środowisk, jeżeli chodzi o przygotowanie do sakramentu bierzmowania – dodał bp Solarczyk. Docenił też liczne inicjatywy regionalne i ogólnopolskie, skoncentrowane na młodych.

- Te wszystkie inicjatywy są wielkim zobowiązaniem, byśmy umieli ten potencjał rozwinąć, żeby on się bardziej zintensyfikował i byśmy umieli połączyć te różne środowiska i wspólnoty, które różnią czasem inne kręgi zainteresowań, a łączy misja duszpasterska – wskazał.

Zwrócił również uwagę, że najbliższy rok duszpasterski będzie przebiegać w kluczu przypomnienia dziedzictwa Jana Pawła II. w 2019 roku przypada bowiem 40. rocznica pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, zaś w 2010 roku – 100-lecie narodzin Karola Wojtyły.

W Warszawie trwa 382. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Wśród tematów trzydniowego spotkania znalazły się m.in.: duszpasterstwo młodzieży, ochrona małoletnich w Kościele oraz jubileusze 100-lecia Konferencji Episkopatu Polski i 100-lecia odnowienia relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szpital atakuje obrońców życia

2019-03-13 10:57

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 11/2019, str. VI

W Szpitalu Bielańskim życie ludzkie jest ratowane, ale niestety także odbierane nienarodzonym dzieciom. Teraz szpital wytoczył proces obrońcom życia, by przestali przypominać o tym, że aborcja jest zabójstwem

Artur Stelmasiak

Papież Franciszek mówi, że aborcja, jest jak „wynajęcie płatnego zabójcy”, a aborcja eugeniczna jest „nazizmem w białych rękawiczkach”. O tym, że aborcja jest zabiciem dziecka mówią lekarze, prawnicy, biolodzy, etycy i w zasadzie każdy człowiek intelektualnie uczciwy.

– Zabijanie na masową skalę ma miejsce w Szpitalu Bielańskim i dlatego od lat protestujemy w tym miejscu. Organizowaliśmy pikiety, publiczny Różaniec, a także zaparkowaliśmy nasz samochód dostawczy, który pokazuje niewygodną prawdę o zabijaniu dzieci przez lekarzy – mówi Mariusz Dzierżawski, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia, któremu Szpital Bielański wytoczył prywatny akt oskarżenia.

Wolontariusze z tej fundacji mają często wytaczane sprawy w sądach. Ale jak do tej ponad 50 spraw już wygrali, a kolejnych kilkanaście nadal się toczy w sądach. Orzecznictwo sądowe ws. prolife jest więc bardzo jednoznaczne.

Prywatne oskarżenie za publiczne pieniądze

Według portalu www.stopaborcji.pl Mariusz Dzierżawski odpowiada przed sądem w ramach oskarżenia prywatnego z art. 212 § 1 kodeksu karnego. Z informacji medialnych i wcześniejszych wypowiedzi Doroty Gałczyńskiej-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego, wynika, że szpital zdecydował się na wytoczenie prywatnego aktu oskarżenia m.in. po tym, gdy prokurator wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia. Prokurator rejonowy stwierdził brak interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania z urzędu czynu ściganego i braku podstaw do skierowania aktu oskarżenia w trybie oskarżenia publicznego.

Kierownictwo szpitala postanowiło więc wytoczyć proces mimo że powołane do przestrzegania prawa instytucje nie dostrzegły w działalności organizacji prolife podstaw, by iść z tym do sądu. Kto zatem finansuje decyzje dyrekcji, czyli ponosi koszty sądowe i wynagrodzenie prawników? – Opłata z tytułu pełnomocnictwa oraz zastępstwa procesowego jest sfinansowana z budżetu Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej – odpowiada na pytanie „Niedzieli” Dorota Gałczyńska-Zych.

Oznacza to, że prywatny akt oskarżenia przeciwko człowiekowi, który staje w obronie dzieci nienarodzonych, jest finansowany ze środków publicznych. – Jestem tą sprawą zbulwersowany. Szpital ma wiele potrzeb i mógłby lepiej wydawać publiczne pieniądze, niż na atakowanie ludzi, którzy bronią życia – mówi Jacek Ozdoba, warszawski radny z klubu PiS. – Publiczna placówka zamiast koncentrować się na leczeniu ludzi, to zajmuje się atakowaniem ludzi i wydawaniem publicznych pieniędzy na bezsensowne procesy. Ten proces kompromituje dyrekcję szpitala, bo jest atakiem na wolność słowa i wolność wyrażania poglądów.

Protesty powinny być wliczone w ryzyko

Choć każdy ma prawo iść z najmniejszą bzdurą do sądu, to jednak ta sprawa budzi bardzo wiele kontrowersji. Okazuje się, że Szpital Bielański jest pierwszym państwowym szpitalem w Polsce, który zdecydował przedsięwziąć takie kroki przeciwko osobom, które chcą ratować ludzkie życie. – Wolontariusze prolife z tej fundacji mieli już taki akt oskarżenia i proces cywilny wytoczony przez szpital. Ale to był szpital prywatny – Pro-Familia z Rzeszowa. Obie sprawy skończyły się dla szpitala bardzo źle – mówi pełnomocnik Dzierżawskiego mec. Bartosz Lewandowski z Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”.

Po tym jak Sąd Najwyższy wskazał błędy w procesie cywilnym i nakazał jej ponowne rozpatrzenie, władze szpitala w Rzeszowie skapitulowały. Nie tylko wycofano się z batalii sądowej, ale szpital Pro-Familia zaprzestał wykonywania aborcji. – Najwyraźniej przyznali nam rację, że zabijanie dzieci źle służy wizerunkowi szpitala, którego celem jest ratowanie zdrowia i ludzkiego życia – mówi Dzierżawski.

Oprócz procesu cywilnego wolontariusze prolife zostali także oskarżeni z art. 212 § 1, czyli był to analogiczny proces, jaki obecnie ma miejsce w Warszawie. Wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 2015 r. jest jednoznaczny. Ponowne obranie takiej samej ścieżki prawnej przez dyrekcję Szpitala Bielańskiego wydaje się więc bardzo mało rozsądną decyzją. „Szpital Pro-Familia w Rzeszowie, mając na uwadze charakter prowadzonej działalności, powinien wliczyć w jej ryzyko protesty i manifestacje związane z przedsiębranymi przez tę placówkę czynnościami (wykonywaniem aborcji przy. red)” – czytamy w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Sędziowie podkreślili, że skoro w szpitalu dokonano 4 aborcji, to oskarżeni wolontariusze prolife nie mogli tej placówki narazić na „poniżenie w opinii publicznej, czy też na „utratę zaufania”, bo głoszone przez nich hasła były prawdziwe.

„Przymiotu zniesławiającego nie można przypisać zarzutom stawianym szpitalowi przez oskarżonych w głoszonych treściach: «zabijanie chorych dzieci w szpitalu Pro-Familia», skoro zabiegi tego typu były dokonane w tej placówce”, podkreślił skład sędziowski.

Tyle aborcji co na całym Śląsku

W kontekście prywatnego oskarżenia ze strony dyrekcji pod adresem lidera organizacji prolife, trzeba przypomnieć, że Szpital Bielański pod względem wykonywanych aborcji jest znany w całej Polsce. Według danych ujawnionych na wniosek Fundacji Pro-Prawo do Życia w tej placówce medycznej w ciągu ostatnich 10 lat drastycznie zwiększyła się ilość wykonanych aborcji. Podczas, gdy w 2008 r. na Bielanach zabito 38 nienarodzonych dzieci, to w 2016 r. życie straciło już 115 dzieci, a w 2017 r. aż 131. Praktycznie wszystkie aborcje dokonano z powodów eugenicznych, czyli podejrzenia prawdopodobieństwa choroby lub niepełnosprawności dzieci.

Aby pokazać skalę aborcji dokonywanych w Szpitalu Bielańskim można porównać te statystyki z innymi regionami Polski. Dla przykładu w całym województwie śląskim w 2016 r. zabito 120 nienarodzonych dzieci. Oznacza to, że niewielki warszawski szpital wyrabia praktycznie całą „normę” wszystkich szpitali z województwa śląskiego.

„Fenomenem” Szpitala Bielańskiego jest także jeden bardzo istotny historyczny fakt. Chodzi o przełomowe i szeroko opisywane wydarzenie, którym była aborcja chłopca z Zespołem Downa w 2011 r. Profesorowie uniwersyteckiego szpitala w Poznaniu nie chcieli zabić tego dziecka. „Zespół Downa nie musi oznaczać ciężkiego upośledzenia, ani nie jest zagrożeniem dla życia” – napisali w oświadczeniu poznańscy lekarze. Podkreślili jednoznacznie, że dziecko nie kwalifikowało się do tzw. „legalnej aborcji”.

Okazało się, że to, co było uznane za nielegalną aborcję przez lekarzy w Poznaniu, „legalne” stało się na warszawskich Bielanach. Ówczesny ordynator ginekologii chwalił się na łamach prasy, że osobiście podjął decyzję o aborcji dziecka z Zespołem Downa. – Takie nagłośnione aborcyjne kampanie przyczyniały się do tego, że lekarze w innych szpitalach zaczęli bać się odmawiania aborcji. Dlatego aborcji eugenicznych z roku na rok przybywa, choć zapisy ustawy są takie same – mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes „Ordo Iuris”.

Ofiarami mogą być także zdrowe dzieci

Prawo aborcyjne zostało uchwalone w 1993 r. i bez zmian funkcjonuje do dziś. Jednak w ciągu 20 lat ilość aborcji eugenicznych wzrosła z 39 w 1996 r. do 1042 w 2016 r. Oznacza to przyrost o ponad 2,6 tys. procent. Aby zrozumieć skalę eugenicznego „postępu” w medycynie należy wskazać, że w samym Szpitalu Bielańskim w 2017 r. było ponad trzy razy więcej aborcji eugenicznych niż w 1996 r. dokonano w całej Polsce.

Wobec tak szokujących statystyk eugenicznych w szpitalach na alarm biją medycy z Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. – Ten dynamiczny wzrost liczby wewnątrzłonowo uśmierconych dzieci może być wynikiem zmian kryteriów dotyczących uzasadnienia aborcji w konkretnych przypadkach, popularyzacji tzw. programu profilaktyki wad wrodzonych, polegającego na prenatalnym rozpoznawaniu wady poczętego i rozwijającego się w łonie matki dziecka i proponowaniu rodzicom zabójstwa ich dziecka w procedurze aborcji. „Program” ten zapewnia szpitalom dodatkowe dochody. Rodzice są nierzadko przymuszani przez lekarzy do uczestniczenia w tym programie, a lekarze przez swoich przełożonych do rezygnowania z przysługującej im klauzuli sumienia – wskazują katoliccy lekarze w liście do Ministra Zdrowia. – Najczęściej zabójstwa wewnątrzłonowe są wykonywane w szpitalach bez równoczasowej weryfikacji anatomopatologicznej i genetycznej choroby dziecka, dlatego nie można wykluczyć, że coraz częściej życie, już w łonie matki, tracą zupełnie zdrowe, ale niechciane przez rodziców dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

25 lat parafilanego zespołu Caritas "Betania" w Myślenicach

2019-03-23 20:31

Justyna Tyrka, Dominika Stoszek | Archidiecezja Krakowska

- Dzisiejsze święto jest świętem uwielbienia Boga i dziękczynienia za ludzkie serca: te obdarowywane i obdarowujące. Jednocześnie jest świętem radości, że pośród nas jest Pan, który jest samą miłością, naszym największym skarbem i pragnieniem. – mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystej Mszy św. z okazji jubileuszu 25-lecia Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” w Parafii Narodzenia NMP w Myślenicach.

Ks. Marcin Filar | Parafia Myślenice

Na początku homilii arcybiskup powitał księży posługujących w Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myślenicach, w tym Proboszcza – ks. kanonika Zdzisława Balona, Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice oraz wszystkich zebranych wiernych.

– Dzisiejszy dzień to okazja, by wysławiać Boga za dobroć, która jest w ludziach. Jest ona odbiciem tej najwyższej i jedynej, budzącej wzruszenie miłości Pana Boga do nas. Miłości miłosiernej – mówił arcybiskup

Metropolita krakowski nawiązał do ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym.

– Przypowieść ta oddaje prawdę o ludzkich losach, mówi o niewierności, braku roztropności, wzgardzie wobec najbliższych, możliwości dostąpienia dobra, które się otrzymuje za darmo od rodziców, o tęsknocie ojca za dzieckiem, o nawróceniu. – podkreślił. – Miłość Boga przybiera kształt tej przypowieści: jej odbicie możemy odszukać w postawie ojca, który wybiega na spotkanie swego syna i przygotowuje dla niego ucztę.

Synem marnotrawnym stał się Naród Wybrany, przez wieki otaczany przez Boga miłością i troską. Jest nim również, jak stwierdził arcybiskup, cała ludzkość, która współcześnie nie potrafi dostrzec tego, że Bóg, który stworzył ten świat, dał go nam i chce żebyśmy żyli na boski obraz i podobieństwo oraz na kształt jego miłości miłosiernej.

– Bóg jest dobrym ojcem i zesłał nam swojego Syna. Jezus nie zostawił ludzi ich nieszczęściom: wychodził do grzeszników, tych którzy szczególnie potrzebowali wsparcia i nadziei. Tak dzieje się Boże miłosierdzie. Jest to ciągłe wychodzenie Boga do człowieka. Jego najwyższy wyraz znalazł się w życiu, nauczaniu Jezusa Chrystusa, a swój punkt kulminacyjny osiągnęło w jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. – mówił metropolita. – Tylko dzięki ofierze Chrystusa możemy być dziećmi bożymi, cieszyć się radością i pokojem serca. Tych darów nigdy nie otrzymamy od świata, jedynie Bóg może nam je dać.

Ludzie, którzy nie mogą zaakceptować sposobu, w jaki Bóg wychodzi do grzesznika, prezentują postawę starszego syna. Przebywał on wciąż przy swoim ojcu i cieszył się jego miłością, ale nie mógł znieść sposobu w jaki ojciec powitał jego brata.

– Jakże często z taką logiką świata spotykamy się, gdy odczuwamy, że opór stawiany naszej miłości płynie ze złego serca i braku zrozumienia Bożego miłosierdzia. – stwierdził metropolita krakowski. Zgodnie ze słowami Jezusa mimo wszystko musimy być miłosierni, zwalczać zło dobrem.

Arcybiskup zwrócił uwagę zebranych na ogrom dobra, które dzieje się w związku z działalnością Parafialnego Zespołu Caritas „Betania”.

– Wszelkie dobre uczynki wobec ciała drugiego człowieka sprawiają, że w jego sercu pojawia się dobro. Dzięki takiemu postępowaniu budujemy wokół siebie świat dobroci. Ten świat jest odbłyskiem nieskończonej miłości miłosiernej Boga, jakiej każdy z nas tak bardzo potrzebuje. – podkreślił metropolita. – Wspólnoty miłości takie jak Parafialny Zespół Caritas „Betania” są realizacją nauczania Jana Pawła II, który nawoływał do budowania cywilizacji miłości i wyobraźni miłosierdzia.

25-lecie Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” wpisuje się w obchody 50-lecia koronacji obrazu Matki Boskiej Myślenickiej. Arcybiskup stwierdził, że owocem miłości wiernych wobec Maryi oraz wyrazem wdzięczności wobec Niej jest działalność Caritas „Betania”. Dzięki niemu rozprzestrzenia się na cały świat dobro i nadzieja, że miłość jest ponad wszystko.

– Prośmy Boga za przyczyną Matki Najświętszej, abyśmy nieśli płomień miłosierdzia innym i budzili radość i wdzięczność wobec Boga i drugiego człowieka. Bo przecież chodzi właśnie o to, aby budując więzi miłości miłosiernej wokół siebie i wobec siebie nawzajem, ostatecznie głosić światu, że jest Bóg będący samą miłością, który pragnie aby każdy z nas był pewien miłosierdzia- podkreślił na koniec abp Marek Jędraszewski.

Historia myślenickiej „Betanii” sięga początków lat 90., gdy ówczesny wikariusz ks. Piotr Sulek założył Wspólnotę Braci i Sióstr Jezusa z Betanii. Jego staraniem wyremontowano także „organistówkę” – budynek przy ul. 3 Maja, nazwanego później „Betanią”. Kapłan gromadził wokół siebie młodzież i osoby starsze gotowe nieść bezinteresowną pomoc osobom chorym i ubogim. W 1992 roku zespół charytatywny liczył 16 osób. W kolejnym roku, w styczniu, rozpoczęło działalność Biuro Charytatywne przyjmujące zgłoszenia o osobach potrzebujących wsparcia. Wydawano żywność, a w wyjątkowych sytuacjach udzielano także pomocy pieniężnej. W dniu 22 marca 1994 roku Zespół Charytatywny Betania przekształcił się w Parafialny Zespół Caritas „Betania”.

Dziś, podobnie, jak przed laty, „Betania” to wspólnota ludzi w każdym wieku. Łączy ich jedno – wielkie serce, z którego wypływa chęć bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy dla potrzebujących otwarte jest biuro charytatywne, odbywają się zbiórki żywności, wydawane są posiłki, można skorzystać z korepetycji. Zespół świadczy także pomoc poprzez wykup leków oraz wypożyczanie sprzętu medycznego. Troską objęte są osoby doświadczone przez klęski żywiołowe. Wiele uwagi poświęca się osobom głuchoniemym. Co roku organizowany jest wakacyjny obóz dla osób niepełnosprawnych oraz Wigilia dla samotnych, a co miesiąc wolontariusze i podopieczni gromadzą się na wspólnej Eucharystii.

Po wygłoszonym słowie, metropolita krakowski pobłogosławił nowych wolontariuszy rozpoczynających posługę w „Betanii”. Zaś na koniec Eucharystii Zespół uhonorowano medalem „Bogaci w miłosierdzie” przyznawanym przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem