Reklama

Relikwie Drzewa Krzyża Świętego w Wołowie

2019-04-15 11:05

ks. Stanisław Małysa

Edward Sienicki
Relikwie wprowadził bp Antoni Dziemianko

W trakcie Rekolekcji Wielkopostnych do świątyni pw. św. Wawrzyńca w Wołowie trafiła jedna z najświętszych relikwii chrześcijaństwa – cząsteczka Drzewa Krzyża Świętego.

Instalacja relikwii nastąpiła w czasie Mszy św. kończącej czas przygotowań do Świąt Paschalnych. Obrzęd intronizacji poprzedziła procesja do ołtarza. Umieszczoną w pięknym, złotym Relikwiarzu pochodzącym z Gandawy z XVIII w., cząstkę Krzyża Świętego, wniósł z wielką czcią jakby samego Chrystusa, rekolekcjonista ksiądz biskup Antoni Dziemianko, który przewodniczył Liturgii.

Na wstępie uroczystości wierni usłyszeli komentarz ceremoniarza: - Liturgia dzisiejszej Mszy Świętej poprzedzona jest uroczystym wprowadzeniem relikwii Krzyża Świętego. Umieszczona wewnątrz relikwiarza cząstka Krzyża Pana Jezusa, stanowi doczesną pozostałość po KRZYŻU CHRYSTUSA. Oddając cześć relikwiom świętych i błogosławionych Kościół czci jednak samego Boga za wielkie rzeczy, jakich dokonał przez ręce ludzi, których prowadził ku uświęceniu siebie i innych, a którzy ufnym i pełnym zawierzenia sercem w gorliwości wiary odpowiedzieli na Jego wezwanie (…). Niech ten wielki dar pomoże nam przybliżyć się do Krzyża Chrystusa, Jego Męki i Śmierci dla nas i dla naszego zbawienia.

Po obrzędzie intronizacji ks. biskup Antoni umieścił relikwiarz na specjalnie przygotowanym miejscu przed ołtarzem. Rozważania podczas kazania poświecił wartości Krzyża - symbolu męki Chrystusa. Po Eucharystii wierni mogli przez chwilę oddać hołd relikwiom.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Relikwie Krzyża Świętego w parafii pw. św. Wawrzyńca w Wołowie

Dzięki wieloletnim staraniom ks. proboszcza Stanisława Małysy, przy wsparciu J.E. ks. Bpa Edwarda i byłego wojewody p. Witolda, wierni mogli oczami wyobraźni, zobaczyć w tej drobince Krzyża Świętego krew, pot, ból i cierpienie naszego Zbawiciela, a uczestnicząc w tej pięknej liturgii oddać Mu cześć. To niesamowite przeżycie na długo pozostanie w pamięci i sercu parafian.

Drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata zostało umieszczone w Kaplicy Relikwii pośród 20 Świętych i Błogosławionych.

Tagi:
Relikwie Drzewa Krzyża Świętego

Drzewo Krzyża Świętego

2019-03-06 10:19

Łukasz Kot
Edycja zamojsko-lubaczowska 10/2019, str. IV-V

Krzyż był narzędziem śmierci Jezusa – Syna Bożego. Dziś jest znakiem rozpoznawczym chrześcijan. Towarzyszy im na wszystkich drogach życia, od chrztu aż po śmierć. Relikwie Drzewa Krzyża Świętego są symbolem śmierci, ale i zbawienia

Łukasz Kot
Relikwiarz Krzyża Świętego z zamojskiej katedry

Ewangeliści wskazują, że Jezus został ukrzyżowany około południa, a umarł około godziny 15.00. Jako symbol chrześcijański krzyż został rozpowszechniony po sennej wizji, którą przeżył w 312 r. cesarz Konstantyn. W noc przed bitwą z Maksencjuszem na moście Muliwijskim, nieopodal Rzymu Konstantyn ujrzał płonący krzyż i napis: „In hoc signe vinces” (W tym znaku zwyciężysz). Następnego dnia na jego rozkaz, na tarczach żołnierzy zostały wymalowane krzyże. Konstantyn pokonał przeciwnika. Cesarz ogłosił edykt wolnościowy, kładący tym samym kres prześladowaniom religijnym. Karę śmierci krzyżowej zniósł w 336 r. Obok używania krzyża w architekturze sakralnej, popularne stały się krzyże noszone przez wierzących na piersiach. W Kościele na Zachodzie zaczęto organizować przedstawienia pasyjne umęczonego Jezusa na krzyżu, nabożeństwa pokutne, takie jak Droga Krzyżowa i „Gorzkie żale”.

Krzyż prawdziwy, Święty Krzyż

Kiedy Konstantyn wydał edykt kończący prześladowania chrześcijan, jego matka Helena przyjęła chrzest. W 326 r. wyruszyła na pielgrzymkę do Jerozolimy. Jej działania spowodowała być może rodzinna tragedia – syn Konstantyn kazał zabić swojego pierworodnego syna Kryspusa oraz drugą żonę Faustę. Przyczyną stracenia syna miało być fałszywe oskarżenie Kryspusa przez Faustę o próbę jej uwiedzenia. Gdy okazało się, że było to kłamstwo, cesarz kazał zabić również oszustkę. Helena zobowiązała się odnaleźć Grób Święty i Krzyż Chrystusa oraz modlić się przy nich o miłosierdzie dla syna. Wiedziała, że został ukryty w zapadlinie skalnej i zasypany ziemią i kamieniami. Nakazała zburzyć budowle, które tam stały. Podczas robót, na dnie głębokiej cysterny natrafiono na trzy drewniane krzyże i gwoździe. Gdy zabito Chrystusa nadchodziło święto Paschy, a według żydowskich przepisów, wszystko, co miało kontakt ze zmarłym, było nieczyste i nie mogło pozostać w mieście. Dlatego krzyże wrzucono do starej cysterny. Miejsce, w którym miał się on znajdować, znała garstka wybrańców spośród Żydów. Jednym z nich miał być człowiek o imieniu Judasz (Judasz Kyriakos). Wskazał miejsce, gdzie należało kopać. Krzyż Chrystusa był wykonany z sosny czarnej lub sosny pinii, a dowód winy „Titulus Damnationis” (INRI) z drewna orzechowego. Ponieważ tabliczka z informacją o winie Jezusa odczepiła się, pojawił się problem identyfikacji relikwii. Biskup Jerozolimy, św. Makary nakazał, by wszystkie trzy krzyże przynieść do łoża konającej kobiety, chorej na trąd. Spodziewał się cudownego uzdrowienia. Pierwszy i drugi krzyż nie uzdrowił jej. Ale kiedy wniesiono trzeci krzyż, kobieta, dotknąwszy go, została uzdrowiona. Według zapisu z listu św. Paulina Severusa, znalezionego w „Brewiarzu Paryskim” wynika, że św. Helena nakazała złożyć na „świętym miejscu” zmarłego mężczyznę, który został wskrzeszony przez zetknięcie z prawdziwym Krzyżem Zbawiciela. Z kolei św. Ambroży twierdzi, że „narzędzie zbawienia” rozpoznano po tabliczce, która cały czas była przymocowana do Krzyża. Na miejscu odnalezienia Krzyża wzniesiono bazylikę „Ad Crucem” (Męki Pańskiej). Inna legenda, pochodząca z Edessy głosi, że Krzyż odnalazła Petronika, małżonka cesarza Klaudiusza, która nawróciła się pod wpływem nauczania św. Piotra. Najbardziej jednak rozpowszechnione jest podanie przypisujące odnalezienie tej bezcennej relikwii w 326 r. św. Helenie.

Według tradycji Helena podzieliła relikwie Krzyża na trzy części. Jedna została w Jerozolimie (umieszczona w relikwiarzu, spoczęła w bazylice na Golgocie), druga trafiła do Rzymu. Część swojego pałacu Sessorium przeznaczyła na kaplicę dla relikwii: gwoździa, fragmentu krzyża i titulusa. Na podłodze kaplicy rozsypano ziemię z Golgoty. Po śmierci cesarzowej Konstantyn ofiarował pałac papieżowi. Pałac rozbudowano i tak powstała stojąca do dziś Bazylika Świętego Krzyża z Jerozolimy („Santa Croce del Jerusalemme”) ufundowana przez papieża Sylwestra I. Trzecia część Krzyża trafiła do Konstantynopola (ulokowano ją w pałacu cesarskim). Cesarz Justynian Wielki wystawił w Konstantynopolu świątynię „Hagia Sophia”, którą ukończono w roku 537 i do tej świątyni przeniesiono relikwię. Gdy jerozolimską relikwię zrabował król perski Chosroes II w 614 r., cesarz bizantyjski Herakliusz odzyskał ją w 628 r. i sam zaniósł na Kalwarię. Relikwię jerozolimską umieszczono w bazylice „Hagia Sophia” obok siostrzanej, wcześniej już się tam znajdującej (bizantyjskiej). Relikwia bizantyjska ostatecznie znalazła się we Włoszech. Na przełomie lat 1242/43 przyjechał do Konstantynopola Eliasz z Cortony, były generał Zakonu Franciszkańskiego, jako poseł cesarza Franciszka II Hohenstaufa. W 1244 r. relikwię bizantyjską Drzewa Krzyża Świętego otrzymał od cesarza Baldwina II. Eliasz umieścił ją w rodzinnej Cortonie w Toskanii, gdzie pozostaje do dziś pod opieką franciszkanów. Z czasem Krzyż podzielono na wiele drobnych części, aby każda znaczniejsza świątynia w Europie mogła mieć małą cząstkę tej relikwii.

Relikwie Krzyża Świętego na świecie i w Polsce

Relikwie Drzewa Krzyża Świętego to najcenniejsze pamiątki Męki Pańskiej. Obecnie takie relikwie znajdują się w wielu katolickich kościołach. Relikwie Drzewa Krzyża znajdują się w diecezji zamojsko-lubaczowskiej w Zamościu: w parafii katedralnej pw. Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła oraz w parafii pw. Świętego Krzyża, jak również w Krasnobrodzie, Łuszczaczu, konkatedrze w Lubaczowie, kościołach w Wożuczynie, Tomaszowie Lubelskim, Lubyczy Królewskiej, Mokrymlipiu, Radecznicy (2), Starym Zamościu, Dachnowie, Horyńcu-Zdroju oraz w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Horyszowie Polskim. W niektórych sanktuariach polskich, posiadających relikwie Krzyża, znajdują się kościelne księgi, w których spisane są cudowne wydarzenia, jakie miały miejsce dzięki modlitwie przed relikwiami. Ku czci Krzyża Świętego wzniesiono w Polsce ponad 100 kościołów. W diecezji zamojsko-lubaczowskiej mamy kilka świątyń pod wezwaniem Świętego Krzyża (Kalinówka, Żurawce, Szarowola, Zamość), Podwyższenia Krzyża Świętego (Huta Krzeszowska, Cewków, Dachnów, Żulice, Horyszów Polski, Księżpol) oraz Znalezienia Krzyża Świętego (Mokrelipie).

Relikwiarz z zamojskiej katedry

Relikwie Drzewa Krzyża Świętego, należące od wieków do zamojskiej kolegiaty (katedry), przechowuje powołane w 1987 r. Muzeum Sakralne. Prawdopodobnie relikwia do Zamościa trafiła w czasach kanclerza wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego lub jego syna Tomasza (XVI/XVII wiek). Relikwia ta, prawdopodobnie w związku z chorobą II ordynata, zabrana została do siedziby rodowej – pałacu Zamoyskich. Do kolegiaty wróciła na początku XVIII wieku. Andrzej Kędziora w publikacji „Kolegiata w Zamościu” podaje, że w 1622 r. do kaplicy św. Marii Magdaleny, zwanej później Kaplicą Relikwii, przekazano z pałacu ordynackiego 71 relikwii. Wśród nich znajdował się m.in. relikwiarz Drzewa Krzyża Świętego. W kolejnych latach liczba relikwii się powiększała. W 1811 r. w kaplicy przechowywano ich 81, w tym fragment Krzyża. Kolejne zapisy, m.in. z 1862 r., potwierdzają istnienie tej relikwii. Następnie zamojską cząstkę Krzyża umieszczono w srebrnym relikwiarzu (I poł. XVIII wieku). Kapituła – jak pisze Mieczysław Potocki w pracy „Zamość i jego instytucje” – kazała go wykonać z okruchów srebra zebranych w grobach fundatorów.

Relikwiarz Drzewa Krzyża Świętego, w formie monstrancji, jest fundacji XI infułata Joachima Arakiełłowicza (1738). Relikwie są umieszczone w krzyżu z kryształu górskiego. W zwieńczeniu dwaj aniołowie trzymają narzędzia męki i chustę Weroniki. Jeden z nich trzyma w prawym ręku krzyż, a drugi w lewym ręku włócznię. Pozostałymi wolnymi rękoma podtrzymują chustę z twarzą Chrystusa. Nad chustą znajduje się jeszcze jedna główka anioła. Centralna część monstrancji jest złota i jakby ze środka rozchodziły się promienie we wszystkie strony. Wokół pnącze roślinne z widocznymi liśćmi. Rękojeść zdobiona twarzami aniołów lub dzieci. Podstawa z elementami roślinnymi i sylwetką Boga Ojca. W centrum krzyż wyłożony złotem i po jego bokach perły ułożone w kształcie wici roślinnej i czterech kwiatów. Nad relikwią stylizowana złota korona. Od centralnego miejsca relikwii rozchodzą się też cztery złote promienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Całodzienna spowiedź w Warszawie

PIOTR CHMIELIŃSKI
Edycja warszawska (st.) 30/2002

Wojciech Łączyński

Tylko w kilku kościołach warszawskich można skorzystać z całodziennej posługi w konfesjonale. Są to głównie świątynie prowadzone przez zgromadzenia zakonne: jezuitów, kapucynów, pallotynów oraz misjonarzy.

Kościół usilnie zachęca proboszczów do wprowadzenia codziennej praktyki słuchania spowiedzi poza godzinami sprawowania Eucharystii. " Tak jak we wszystkich parafiach istnieje ustalony porządek Mszy św., tak też powinny być podawane do publicznej wiadomości godziny dyżurów w konfesjonale. Z tych samych racji, zwłaszcza w większych ośrodkach miejskich, należy pomnażać liczbę miejsc, w których sakrament pokuty jest sprawowany cały dzień" - czytamy w dokumentach II Polskiego Synodu Plenarnego.

Jednak miejsc, gdzie trwa całodzienna spowiedź, jest w Warszawie bardzo mało. "Spowiedź podczas Mszy św." - taką informację można przeczytać na tablicach ogłoszeń większości świątyń w Warszawie. Najlepiej sytuacja wygląda na Starym i Nowym Mieście. Tutaj większość kościołów jest w ciągu dnia otwarta, w niektórych trwa całodzienna spowiedź, a także adoracja Najświętszego Sakramentu. Często odprawiane są także Msze św.

Chyba najbardziej znanym w Warszawie miejscem, gdzie przez cały dzień można skorzystać z sakramentu pokuty, jest sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przy ul. Świętojańskiej. Spowiedź trwa tam w dni powszednie w godzinach: 6.30-12.45, 15.00-18.45 i 20.00-20.15. W niedziele kapłani spowiadają od 7.00 do 13.50 oraz od 20.00 do 20.50. Przez cały ten czas trwa adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy adoracyjnej. Spowiedź odbywa się właśnie w tej kaplicy. Ustawiono tam ogromny konfesjonał, z zewnątrz przypominający nieco szafę. Penitent otwiera drzwiczki i wchodzi do niewielkiego pomieszczenia z klęcznikiem i kratką. Umieszczona na zewnątrz lampka informuje, czy konfesjonał jest zajęty, czy nie. A zajęty jest praktycznie cały czas. - Codziennie mamy bardzo dużo penitentów - twierdzą jezuici ze Świętojańskiej.

Całodzienna spowiedź trwa również w kościele Przemienienia Pańskiego Braci Mniejszych Kapucynów przy ul. Miodowej. Posługa sakramentu pokuty to szczególny charyzmat kapucynów. Wśród wielu wybitnych spowiedników pochodzących z tego zakonu można wymienić chociażby bł. o. Honorata Koźmińskiego czy św. o. Pio. Na Miodowej spowiedź trwa w godz. 6.30-12.00 i 15.30-19.00. Tutaj także przychodzi bardzo dużo ludzi. Niektórzy wstępują przypadkowo i widząc kapłana w konfesjonale decydują się na spowiedź. Większość jednak doskonale wie, że w kapucyńskiej świątyni jest możliwość wyspowiadania się przez cały dzień. Zdarzają się nawrócenia po wielu latach trwania w grzechu. - Spowiedź wtedy odbywa się często z wielkim żalem, bólem, płaczem. Zdarzyło mi się nieraz, że chłop jak dąb, którego nie można podejrzewać, że jest mięczakiem, ryczy jak bóbr u kratek konfesjonału podczas właśnie takiej spowiedzi. Nie ma w tym nic udawanego, jest to autentyczna spowiedź nawrócenia - opowiada o. Dariusz Sosnowski.

Od godz. od 6.00 do 12.00 oraz od 16.30 do 19.30 można skorzystać z sakramentu pokuty w Bazylice Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. Tę świątynię, położoną w ścisłym centrum miasta, odwiedza szczególnie wiele osób, wśród których dużą część stanowią studenci pobliskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

Studenci chętnie też korzystają z posługi duszpasterzy akademickich w kościele św. Anny przy pl. Zamkowym. Tutaj ze spowiedzi można skorzystać codziennie w godz. 15.00-18.00. W pozostałym czasie o sakrament pokuty można zawsze poprosić dyżurującego w rektoracie świątyni kapłana. Jak podkreśla rektor kościoła ks. Bogdan Bartołd, bardzo wielu penitentów to, oprócz studentów, narzeczeni przygotowujący się do sakramentu małżeństwa. - W naszej świątyni odbywa się bardzo wiele ślubów, po prostu młodym parom podoba się to miejsce. Może także decyduje to, że św. Anna jest patronką małżeństw - wyjaśnia ksiądz rektor. Dodaje, że w posłudze duszpasterskiej w kościele św. Anny pomaga wielu zaprzyjaźnionych kapłanów, w tym np. z Opus Dei.

W kościele św. Marcina na Piwnej co prawda nie ma całodziennej spowiedzi, ale na dwóch konfesjonałach wiszą kartki z dokładnymi godzinami dyżurów spowiedników. Są tam nawet ich nazwiska. Jest to więc doskonała okazja, żeby praktykować regularną spowiedź u tego samego kapłana. Jak podkreślają duszpasterze, jest to bardzo ważne dla rozwoju życia duchowego. U św. Marcina z sakramentu pokuty można skorzystać np. w soboty od godz. 19.30 do 20.30.

W kościołach na Starym i Nowym Mieście Msze św. odprawiane są bardzo często, nie tylko rano i wieczorem. To także dobra okazja do spowiedzi. I tak np. u franciszkanów konwentualnych na Zakroczymskiej spowiednicy posługują w konfesjonale podczas Mszy św. o godz. 10.00, a u dominikanów na Freta - o 12.00.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej całodzienna spowiedź odbywa się w kościele św. Wincentego Pallottiego przy ul. Skaryszewskiej. Posługują tu pallotyni. Z sakramentu pokuty można skorzystać codziennie w godz. 8.00-12.30 i 15.00-17.30. Spowiedź odbywa się w specjalnym pomieszczeniu połączonym z kaplicą adoracyjną, gdzie przez cały dzień wystawiony jest Najświętszy Sakrament. - Przyjeżdżają do nas ludzie z całej Warszawy. Wielu ma stałych spowiedników. Sporo jest także podróżnych, gdyż w pobliżu znajduje się Dworzec Warszawa Wschodnia - mówi ks. Edmund Robek, proboszcz parafii.

Szkoda, że miejsc w Warszawie, gdzie trwa całodzienna spowiedź, jest tak mało. W dodatku większość z nich znajduje się na terenie Starego Miasta i okolic, gdzie dominują kościoły zakonne. Praktycznie nie zdarza się, żeby całodzienna spowiedź odbywała się w świątyni prowadzonej przez księży diecezjalnych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. W klasztorach jest więcej kapłanów. - Na plebaniach diecezjalnych zwykle jest ich mało i w dodatku mają różne czasochłonne zajęcia, jak np. katechezę - wyjaśnia ks. Bartołd.

Wydaje się jednak, że w wielu parafiach diecezjalnych, zwłaszcza tam, gdzie świątynie szczycą się tytułami sanktuariów, wprowadzenie spowiedzi w ciągu dnia, choćby przez 2-3 godziny, byłoby możliwe bez uszczerbku dla innych obowiązków księży. Potrzeba może jedynie trochę dobrej woli. Doświadczenie pokazuje bowiem, że kiedy się naprawdę chce usłużyć drugiemu człowiekowi, czas zawsze się znajdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli” w Polskim Radiu Katowice

2019-04-20 17:37

AP

AP
Ks. dr. Jarosław Grabowski w rozmowie z red. Zdzisławem Maklesem

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego (21 kwietnia br.) Radio Katowice proponuje wielkanocne spotkanie z ks. dr. Jarosławem Grabowskim - nowym redaktorem naczelnym Tygodnika Katolickiego „Niedziela". Kilka minut po 12:00, na 98.4 FM w rozmowie z red. Zdzisławem Maklesem ks. redaktor opowie o nowych wyzwaniach „Niedzieli”. W rozmowie nie zabraknie także myśli związanych z przeżywaniem Wielkanocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem