Nabożeństwa majowe przypominają nam, że Maryja jest obecna w pięknie świata, w przyrodzie i w tym, co nas otacza. To piękno współbrzmi z pięknem Jej serca
- podkreśla biskup Jacek, dodając:
Śpiewana Litania Loretańska i rozważania tworzą piękny klimat.
Biskup Kiciński opowiedział przy tym historię z jednego nabożeństwa majowego przy przydrożnej kapliczce. Spotkał się tam z wiernymi i poświęcił przydrożną kapliczkę Matki Bożej. Był pod wielkim wrażeniem jej urody i zapytał mieszkańców, jak powstała tak piękna kapliczka w tak małej miejscowości. Okazało się, że wcześniej stała tam stara, rozpadająca się kapliczka, którą miejscowi postanowili odremontować. Podczas prac zatrzymał się nieznajomy mężczyzna, zapytał, co robią, i zasugerował, by zbudowali nową. Gdy usłyszał, że nie mają na to środków, poprosił o projekt i obiecał pomoc. Po pewnym czasie przywiózł pracowników, którzy wznieśli nową kapliczkę z piękną figurą i ogrodzeniem. Na pytanie, dlaczego to zrobił, odpowiedział tylko, że ma dług u Matki Bożej i chciał jej wynagrodzić, po czym odjechał, pozostając anonimowy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
To jest piękno Maryi, która to potrafi sama o siebie się zatroszczyć, jak prawdziwa kobieta, a czasem chce żeby inni zatroszczyli się o nią.
W dalszej części biskup Jacek podkreślił, że nabożeństwo majowe jest dla każdego?
Gdyby to nabożeństwo było tylko dla “starych babć”, to już dawno by wymarło śmiercią naturalną. A tymczasem jest ono cały czas ożywiane i zawsze kapliczki przydrożne są pięknie ubrane i przystrojone. To wszystko wygląda pięknie i tak dostojnie i często widzę ludzi, którzy tam się modlą i to jest tradycja i oddanie się Matce Bożej, przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Biskup Jacek podkreśla, że nabożeństwa majowe przy przydrożnych kapliczkach to także świetna okazja do spotkania:
Często nam ludziom brakuje takich wspólnych spotkań. To co wyszło nawet w ramach synodu naszej archidiecezji, czego nam najbardziej brakuje? Spotkania. No bo idziemy do kościoła, jest to przestrzeń zamknięta, po Mszy wychodzimy i nie ma okazji do rozmów, a po tej majówce to jeszcze ludzie sobie porozmawiają i przed majówką się spotkają i to jest zupełnie inna atmosfera. Możemy przy tym powiedzieć, że Maryja pomaga nam budować wspólnotę.
Reklama
Biskup Kiciński zwraca uwagę na to, aby zachęcać dzieci i młodzież do uczestnictwa w takich nabożeństwach: - Jest to okazja żeby rodzice zabierali swoje dzieci na majówki. Zachęcam też, aby zaproponować młodzieży, aby taką majówkę przy kapliczce poprowadzili. Żeby dobrali śpiewy i może to zadziała. Mamy wiele parafii i wspólnot, a ma czasami wrażenie, że niekiedy boimy się oddać inicjatywę tym młodym, żeby “czegoś nie pozmieniali”, bo uważamy, że powinno być tak, a nie inaczej.
Nie zawsze uda się uczestniczyć w nabożeństwie majowym, czy to w kościele czy przy kapliczce. - W takich sytuacjach, możemy np.: jadąc do pracy włączyć w radiu, czy za pomocą różnych odpowiednich platform, możemy włączyć Litanię Loretańską. Czasem są transmisje, możemy się połączyć, a przede wszystkim warto odśpiewać samemu tę litanię - zaznacza biskup, dodając:
Jest tych sposobów naprawdę bardzo dużo i niemalże codziennie mamy możliwość na taką modlitwę, aby wszystkie sprawy zawierzyć Maryi. Pamiętajmy, że duchowość maryjna ma wpływ na styl życia, sposób patrzenia i nasze relacje. Jest tak, że chce się żyć.
Materiał powstał na podstawie rozmowy bp. Jacka Kicińskiego CMF w Radiu Rodzina
