Historia Bogurodzicy sięga średniowiecza. - Źródła historyczne podają nam część informacji, które znamy jako właściwe, część to źródła legendarne. Pochodzi z XIII wieku, tutaj w miarę historycy są zgodni. Początkowo przypisywano autorstwo tekstu świętemu Wojciechowi. Dzisiaj już ta teoria jest zupełnie odrzucana. Mówimy, że być może był to Bogumił, który był ówczesnym i kaznodzieją, i spowiednikiem zasiadającym na książęcym szlaku. I mówimy, że jest to pieśń ojców, bo jest to najstarsza pieśń, która towarzyszyła zarówno życiu religijnemu, jak i patriotycznemu.
Reklama
Tekst Bogurodzicy powstał w średniowieczu. Dziś słowa w niej zawarte, ze względu na rozwijający się język polski, są niezrozumiałe. - Jest oczywiście język staropolski, odniesienie do trzech osób: do Matki Bożej, która jest królową naszego narodu. Możemy powiedzieć, że tak się rodziło królowanie Maryi w naszym narodzie. Oczywiście jest odniesienie do Syna Bożego, który jest również naszym bratem, a jej dzieckiem. I do Jana Chrzciciela, co jest bezpośrednio związane z tym, że Polska przyjęła chrzest. Musimy to sobie wyobrazić. To są czasy, kiedy misjonarze na terenie Polski ewangelizują. Mówią o Chrystusie i udzielają chrztu. Czyli w tej pierwszej pieśni również zawiera się ta wielka treść, że Polska jest krajem, który staje się chrześcijański. Jest to też wyjątkowa pieśń, o czym świadczy to, że do dziś młodzież uczy się o niej na lekcjach polskiego - wskazuje ks. Urban.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Bogurodzica to utwór wyjątkowy. - Przetrwał wiele wieków i wpisuje się mocno w nasze dziedzictwo. Żyjemy w takich czasach, gdzie ta tradycja chrześcijańska, szczególnie w Europie, bywa dewaluowana. Natomiast ja się cieszę, że nadal w podręcznikach do języka polskiego, gdy chodzi o nasze dziedzictwo literackie, tekst Bogurodzicy jest analizowany. Wiemy jednak, że od początku był przeznaczony nie do recytacji, lecz do modlitwy śpiewem. Świadczy o tym przede wszystkim styl budowy literackiej, który jest bardzo śpiewny. Pod względem muzycznym jest dla nas dziś trudna do zrozumienia, bo Bogu Rodzica jest napisana w dawnych skalach muzycznych. I tutaj głównie doszukujemy się skali doryckiej i doszukujemy się brzmień, które później przechodzą w chorał gregoriański. Są te melizmaty. Ludziom naszych czasów, jeśli nie uczymy się Bogurodzicy czy nie jesteśmy z nią osłuchani, trudno jest ją zaśpiewać ad hoc. Nasze mózgi są przyzwyczajone już do trochę innego śpiewu - zaznacza dyrektor MSO.
Bogurodzica jest uznawana za pierwszy historyczny hymn Polski. Wpisuje się ona w długie i burzliwe dzieje naszego kraju. - Rycerze śpiewali Bogurodzicę pod Grunwaldem i w innych momentach wielkich, często dramatycznych wydarzeń historycznych. Do dziś rozbrzmiewa ona podczas Apelu Jasnogórskiego, gdzie ma szczególne, symboliczne znaczenie. Jeśli spojrzymy na to w perspektywie współczesnej, zauważymy, że apel jasnogórski w Częstochowie niezmiennie rozpoczyna się właśnie śpiewem Bogurodzicy. A przecież Jasna Góra odegrała wyjątkową rolę w naszych burzliwych dziejach. Dlatego ten śpiew staje się naturalnym odwołaniem do tradycji, do duchowej gotowości służby Bogu i Ojczyźnie, którą wyraża się już od pierwszych słów tej modlitwy - podkreśla ks. Igor Urban, dodając: - Dla wielu z nas Bogurodzica może być dziś niezrozumiała czy archaiczna, ale właśnie to nadaje jej wymiar mistyczny. W czasach, gdy człowiek chce wszystko wiedzieć i wszystko zrozumieć, ten śpiew, choć tłumaczony językowo i muzycznie, pociąga szczególnie ludzi młodych. Fascynuje ich jego tajemniczość, głębia oraz zakorzenienie w tradycji i duchowym dorobku naszych przodków: zarówno tych w wierze, jak i tych, którzy tworzyli historię Polski.
Artykuł powstał na podstawie rozmowy z ks. Igorem Urbanem w Radiu Rodzina
