Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Święty Jerzy, prowadź nas!

Niedziela szczecińsko-kamieńska 20/2019, str. 3

[ TEMATY ]

św. Jerzy

Maria Palica

Poświęcenie alei św. Jerzego

Dnia 24 kwietnia br. goleniowska parafia pw. św. Jerzego obchodziła swoje święto patronalne. Uroczystej odpustowej Mszy św. przewodniczył abp Andrzej Dzięga, a przy ołtarzu obok niego stanęli ks. kan. Bogdan Schmidt, proboszcz parafii św. Jerzego w latach 1974-2014, oraz ks. kan. Wacław Nowak, jego następca.

Parafia pw. św. Jerzego w Goleniowie erygowana została 4 marca 1974 r. i w tym roku obchodziła 45-lecie swojego istnienia. Na jej jubileuszowy odpust przybyli księża z parafii dekanatu Goleniów i kilku innych, przedstawiciele gminnych władz z burmistrzem Robertem Krupowiczem i przewodniczącą Rady Miejskiej Krystyną Jaworską, zuchy i harcerze Hufca ZHP Goleniów, których święty Jerzy jest patronem, oraz parafianie i wielu gości spoza parafii. Rangę uroczystości podkreślała obecność pocztu z parafialnym sztandarem.

Tegoroczne odpustowe uroczystości składały się z trzech części. Centralną była, oczywiście, Eucharystia, której przewodniczył i homilię wygłosił abp Andrzej Dzięga. Przywołując postać patrona parafii, powiedział m.in., że i dzisiaj świat potrzebuje ludzi takich, jakim był św. Jerzy – ludzi otwartego serca, odważnego intelektu i nieugiętych w swojej wierze w Jezusa Zmartwychwstałego. Zakończył słowami: „Medytuj nad dzisiejszym światem, gdy rozważasz życie i męczeństwo swojego patrona – św. Jerzego. I nie lękaj się prawdy, i nie lękaj się świadectwa, i nie lękaj się wyrazistości serca. Nie lękaj się być uczniem i świadkiem Jezusa Chrystusa w dzisiejszym świecie, Europie, Polsce i Goleniowie, nie lękaj się być uczniem i świadkiem Chrystusa Zmartwychwstałego, który żyje i króluje na wieki wieków”.

Reklama

Dary ołtarza, m.in. chustę harcerską, nieśli harcerze, a chwilę później stojąc na baczność, odśpiewali „Harcerską modlitwę”. Pierwszą część uroczystości odpustowych zakończyło wystawienie Najświętszego Sakramentu i Litania do św. Jerzego.

Po błogosławieństwie udzielonym przez Księdza Arcybiskupa, wszyscy w procesji przeszli do zmodernizowanej w ubiegłym roku alei lip między ulicami gen. Grota-Roweckiego i gen. Andersa, przy której znajduje się parafialny kościół, by uczestniczyć w oficjalnym nadaniu jej imienia św. Jerzego. Wnioskowali o to parafianie, Rada Miejska stosowną uchwałę podjęła 19 grudnia 2018 r. Przy tablicy z nazwą alei burmistrz Robert Krupowicz powitał w imieniu mieszkańców Księdza Arcybiskupa i poprosił go o jej poświęcenie. Arcybiskup Andrzej Dzięga, podkreślając urok tej alei stwierdził, że nadanie jej imienia św. Jerzego jest symbolicznym wyjściem świętego ze znajdującego się obok kościoła do przestrzeni miejskiej, by i tam głosić: „Zło dobrem zwyciężaj”. Pobłogosławił i poświęcił aleję oraz tablicę z nazwą, do odsłonięcia której zaprosił burmistrza Roberta Krupowicza. Burmistrz uczynił to razem z pierwszym proboszczem parafii ks. Bogdanem Schmidtem oraz parafianką Anną Rutkowską. Dopełnienie tej części uroczystości odpustowych stanowiło ponowne odśpiewanie przez harcerzy i parafialną scholę harcerskiej modlitwy: „O Panie Boże, Ojcze nasz, w opiece swej nas miej! Harcerskich serc Ty drgnienia znasz, nam pomóc zawsze chciej! Wszak Ciebie i Ojczyznę miłując, chcemy żyć, harcerskim prawom w życia dniach wiernymi zawsze być”.

Ostatnią częścią „imienin” parafii była tradycyjna agapa, wspólna uczta w ogrodzie plebanijnym. Ku wielkiej radości parafian był to czas na indywidualne rozmowy z Księdzem Arcybiskupem, z czego skwapliwie korzystali, prosząc o osobiste błogosławieństwo.

2019-05-15 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: święto patrona Katalonii i Aragonii oraz wręczenie nagrody Cervantesa

[ TEMATY ]

Hiszpania

św. Jerzy

Arkadiusz Bednarczyk

Św. Jerzy zabijający smoka i uwalniający księżniczkę (XVII wiek)

Św. Jerzy, wspominany dziś w kalendarzu, to patron Katalonii i Aragonii. W tym dniu w hiszpańskim Alcalá de Henares odbywa się uroczystość wręczenia prestiżowej nagrody Cervantesa. Warto wspomnieć, że w 1996 r. UNESCO ogłosiło 23 kwietnia Międzynarodowym Dniem Książki.

Według legendy Jerzy, ratując księżniczkę, zabił okrutnego smoka. Z jego krwi wyrosła piękna, czerwona róża, którą wręczył księżniczce. Od XV wieku istniał w Barcelonie zwyczaj wręczania róż kobietom, które były na Mszy w kaplicy św. Jerzego w Pałacu Generalitat. Dzisiaj każda kobieta obowiązkowo musi otrzymać różę.
Od 1929 r. 23 kwietnia jest też dniem książki, ponieważ tego dnia mieli umrzeć Miguel de Cervantes i William Shakespeare (w rzeczywistości pierwszy zmarł 22 kwietnia i został pochowany 23, drugi zmarł 23 kwietnia, ale według obowiązującego jeszcze wówczas w Anglii kalendarza juliańskiego, czyli 3 maja według wprowadzonego już w krajach katolickich kalendarza gregoriańskiego). Z czasem zrodził się zwyczaj, aby podarować bliskim osobom książkę. Na słynnej Rambli w Barcelonie znani pisarze i poeci dedykują dzisiaj książki swoim wielbicielom.
Natomiast na uniwersytecie w Alcalá de Henares w południe odbyła się ceremonia wręczenia nagrody Cervantesa. W tym roku otrzymała ją znana pisarka i dziennikarka meksykańska Elena Poniatowska. O jej polskich korzeniach przypomniał król Juan Carlos. Poniatowska jest czwartą kobietą, która otrzymała tę prestiżową nagrodę (a mężczyzn 35). „Tymi, którzy dali mi klucz, aby otworzyć Meksyk, byli Meksykanie, którzy chodzą po ulicy. W kulturze ubóstwa znajdują się nieoczekiwane skarby” – powiedziała w podziękowaniu 82-letnia Elena Poniatowska. Chce ona być głosem tych, którzy go nie mają.

CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski: Krzyż nie może być poniewierany

2020-08-12 08:39

[ TEMATY ]

homilia

abp Marek Jędraszewski

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Uczestnicy 40. Jubileuszowej Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej zgromadzili się na wieczornej Mszy św. na jasnogórskim Szczycie pod przewodnictwem abpa Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.

Wspólnie modlili się przewodnicy grup, kapłani, siostry zakonne, bracia zakonni, klerycy, członkowie wszystkich służb odpowiedzialnych za przebieg pielgrzymki. Mszę św., która rozpoczęła się o godz. 19.00, koncelebrowali: abp Stanisław Nowak, arcybiskup senior z Częstochowy, który pochodzi z arch. krakowskiej i mimo podeszłego wieku, co roku uczestniczy w tej Mszy św.; bp Jan Zając, biskup pomocniczy arch. krakowskiej oraz ks. Jan Przybocki, koordynator 40. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej.

Słowa powitania skierował do pielgrzymów o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry. „Jestem głęboko wdzięczny za to, że po raz 40. przybywacie na Jasną Górę, że przybywacie tutaj od samego początku dziękując za św. Jana Pawła II – pierwsza pielgrzymka wyruszyła jako dziękczynienie za uratowanie Jego życia po zamachu w maju 1981 roku, i jesteście temu pielgrzymowaniu wierni. Gratuluję Wam i bardzo się cieszę, że w tak trudnym roku, tak trudnym dla pielgrzymek, zwłaszcza pieszych, jesteście tutaj. Brawo dla was! - mówił o. przeor - Wykazaliście się niezwykłą roztropnością i odpowiedzialnością, że przy tych rygorach sanitarnych potrafiliście zorganizować się w ten sposób, że jak dotychczas, jako najliczniejsza pielgrzymka, jesteście na Jasnej Górze. Jestem Wam głęboko za to wdzięczny, za Waszą determinację, miłość i świadectwo wiary”.

W homilii abp Marek Jędraszewski mówił: „Krzyż nie może być poniewierany, bo nie może być poniewierana miłość Boga do człowieka. Chrześcijanin, który nie chce być Bożym dzieckiem, który przyjmuje mentalność tego świata i obojętnieje na najświętsze wartości, zamyka przed sobą przyszłość”.

Abp Jędraszewski: chrześcijanin nie może być obojętny na najświętsze wartości ani ich profanowanie

W homilii abp Marek Jędraszewski mówił o czterech wymiarach miłości chrześcijanina: do Boga, człowieka, Ojczyzny i Kościoła.

- Nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym apelował w homilii za św. Janem Pawłem II metropolita krakowski. Przypomniał papieskie nauczanie o wartości znaku krzyża.

Odnosząc się do ostatniej profanacji pomnika Chrystusa Zbawiciela dźwigającego krzyż na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, podkreślił, że chrześcijanina musi boleć, że krzyż jest tak bardzo znieważany.

- Krzyż nie może być poniewierany, bo nie może być poniewierana miłość Boga do człowieka. Chrześcijanin, który nie chce być Bożym dzieckiem i który przyjmuje mentalność tego świata, obojętnieje na najświętsze wartości, zamyka przed sobą przyszłość – tłumaczył kaznodzieja.

– To nas musi boleć, bo jeżeli nie będzie, to znaczy, że zatraciliśmy w sobie jakąś najbardziej podstawową wrażliwość ludzką, że w nas coś zostało stłumione, przyjęło najbardziej przerażającą postać obojętności, która przyjmuje jakże piękne imię tolerancji – mówił abp Jędraszewski i diagnozował, że za tym kryje się uległość ducha oraz paraliżujące uczucie niemożności.

Hierarcha zwrócił uwagę, że kochać Boga, to także kochać siebie stworzonego na Boży obraz i Boże podobieństwo, „odkrywać w sobie tę szczególną godność, jaką w nas umieścił sam Pan, wywyższając nas ponad wszystkie inne istoty tego świata, kochać siebie jako kobietę, jako mężczyznę, bo takich nas stworzył Bóg”. W godności osoby ludzkiej wymiar płciowości jest niezwykle ważny, a tego nie można dowolnie zmieniać ani ośmieszać – zaakcentował. – Ten wielki dar bycia kobietą czy bycia mężczyzną trzeba kochać w sobie, co przekłada się na miłość do dzieci, będących owocem miłości ich rodziców – wyjaśniał abp Jędraszewski.

Zwrócił uwagę, że piękna i odpowiedzialna miłość do dzieci wyraża się także w trosce o ich dzieciństwo, rozwój i ochronę, „przed tymi ideologiami, które chcą pozbawić niewinności i to już w wieku przedszkolnym, które pragną je znieprawiać”. - To jest nasza troska o to, jaki będzie naród polski w kolejnych pokoleniach – podkreślił metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski przypomniał także o trzecim wymiarze chrześcijańskiej miłości, którą jest umiłowanie Ojczyzny, nawet wtedy, kiedy ta miłość staje się trudna i bolesna. Duchowny, przywołując wydarzenia sprzed stu lat, czyli zwycięstwo w wojnie polsko-bolszewickiej, przypomniał, że „ cud, który się dokonał, dzięki Bożej interwencji za przyczyną Matki Najświętszej, to cud, za którym stała ofiarna miłość prostych, nieznanych nam w większości ludzi, ale naszych bohaterów”. – Tak było w 1939, tak było podczas Powstania Warszawskiego, przez dziesięciolecia zmagań o polską duszę, o naszą prawdę historyczną w trudnych czasach PRL-u. Tak jest także i dzisiaj, kiedy przychodzą trudne chwile, ale w tych naprawdę trudnych chwilach Polska staje się najważniejsza – tłumaczył. Ponadto zwrócił uwagę, że tożsamość Ojczyzny ocala się przez pamięć.

Metropolita krakowski stawia chrześcijanom za zadanie we współczesnym świecie przede wszystkim starania, by ocalić tożsamość chrześcijańską, „nie dać się złamać przez żadne ideologie, które chciałyby wyrwać Boga z naszych serc w imię tolerancji i samorealizacji, tworzyć zupełnie nowy świat”. Dobrego świata nie da się urządzić bez Boga, co pokazuje historia ludzkości, świat bez Boga staje się światem przemocy i rozpaczy – przekonywał.

Wskazując na chrześcijańską miłość do Chrystusowego Kościoła, zwrócił uwagę na potrzebę gotowości do podjęcia nawet heroicznej ofiary, co potwierdza chociażby nasz kult świętych męczenników a także na naszą odpowiedzialność za powołania.

W tym roku z wawelskiego wzgórza, na 6-dniowy pielgrzymi szlak liczący około 150 km wyruszyło ok. 1350 pątników. Szli w dziewięciu niezależnych prawnie kompaniach, z odrębnymi trasami i noclegami. Pielgrzymi z okolic Suchej Beskidzkiej i Bochni pokonali w ciągu 8 dni około 220 km. W pielgrzymce opiekę duchową sprawowało 27. kapłanów diecezjalnych i zakonnych.

Według szacunków, w ciągu 40. lat w pielgrzymce krakowskiej przyszło na Jasną Górę ok. 400 tys. osób.

Pielgrzymi z Krakowa wyruszyli po tzw. białym marszu w 1981r., dziękując za ocalenie życia Jana Pawła II po zamachu i prosząc za Ojczyznę. Dziś wciąż modlą się za Polskę i papieża.

CZYTAJ DALEJ

Turyn: Europejskie Spotkanie Młodych przełożone na przyszły rok

2020-08-13 11:10

[ TEMATY ]

Taize

COVID‑19

ks. Waldemar Wesołowski

Adoracja Krzyża w duchu Taiźe

Z powodu pandemii koronawirusa 43. Europejskie Spotkanie Młodych Taizé, które na przełomie grudnia i stycznia miało się odbyć w Turynie, zostało przesunięte na przełom grudnia 2021 i stycznia 2022 r.

"Z powodu pandemii koronawirusa, w porozumieniu z władzami kościelnymi i cywilnymi, Europejskie Spotkanie Młodych Taizé w Turynie zostaje przesunięte na przyszły rok.Odbędzie się ono od 28 grudnia 2021 roku do 1 stycznia 2022 roku" - informują organizatorzy spotkania, za pośrednictwem oficjalnych mediów społecznościowych. W ubiegłorocznym spotkaniu, które odbyło się we Wrocławiu, wzięło udział ponad 15 tys. pielgrzymów z ok. 60 państw Europy i świata.

Według statystyk, na terenie Włoch stwierdzono dotąd blisko 252 tys. zakażeń koronawirusem COVID-19. Do tej pory zmarło ponad 35,2 tys. osób, a obecnie choruje ponad 13,7 tys., wśród których nie ma osób w stanie poważnym, ani krytycznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję