Reklama

Niedziela Świdnicka

Posłani na żniwo Pańskie

Kościół świdnicki 23 maja br. wyprawił pięciu nowych robotników Pańskich, aby głosili słowo Boże i sprawowali święte sakramenty.

2020-05-20 11:39

Niedziela świdnicka 21/2020, str. II

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

święcenia kapłańskie

neoprezbiterzy

Ks. Mirosław Benedyk

Neoprezbiterzy diecezji świdnickiej, 2020 r. Od lewej: ks. Daniel Kołodziejczyk, ks. Mateusz Grzegorczyk, ks. Michał Pietraszek, ks. Bartosz Kocur, ks. Grzegorz Banda

Święcenia kapłańskie to święto całej diecezji. W katedrze świdnickiej po raz siedemnasty biskup włożył ręce na głowy kandydatów do kapłaństwa. W tym roku po raz pierwszy uczynił to bp Marek Mendyk, który od 23 kwietnia br. sprawuję władzę w najmłodszej diecezji w Polsce. Tych pięciu nowych kapłanów ma być gorliwymi współpracownikami biskupa, pilnie i mądrze pełnić posługę słowa, pobożnie i z wiarą sprawować Eucharystię, sakrament pokuty i pozostałe obrzędy. Mają wypraszać Boże miłosierdzie dla powierzonego im ludu w gorliwej i nieustannej modlitwie na wzór Jezusa Chrystusa.

Przyjrzyjmy się zatem kapłanom jutra, którzy przez sześć lat, a niektórzy nawet i dłużej, formowali się w świdnickim domu ziarna.

Ksiądz Grzegorz Banda – pochodzi z parafii św. Antoniego Padewskiego z Ratajna (dekanat Piława Górna). Pracę magisterską pt. Ideał mężczyzny w wybranych pismach franciszkańskich napisał pod kierunkiem o. bp. prof. dr. hab. Jacka Kicińskiego CMF. Jako zawołanie prymicyjne wybrał słowa: „To, co nie jest, wyróżnił Bóg” (1 Kor, 1, 28b).

Reklama

O swoim powołaniu mówi tak: – Myślę, że był to raczej proces, który rozpoczął się bardzo wcześnie, jeszcze w dzieciństwie. Pamiętam, że jako dziecko bawiłem się w „odprawianie Mszy”, miałem nawet swój własnoręcznie zbudowany drewniany kościółek, który ukrywałem w kredensie u babci w pokoju. W zerówce natomiast urządzałem ceremonie ślubne moim rówieśnikom. Zaczęło się więc od dziecięcej fascynacji „światem kościelnym”. Później oczywiście to wszystko zaczęło się kształtować, oczyszczać i ugruntowywać.

O powołaniu wiele rozmawiałem z moim spowiednikiem z czasów liceum ks. Rafałem Masztalerzem i z moją katechetką s. Danutą Świerczyńską, która teraz mocno mnie wspiera już z nieba. O pójściu do seminarium rodzicom powiedziałem dopiero tuż przed złożeniem papierów do… franciszkanów, bo tam zaczynałem formację, zanim przeszedłem do seminarium diecezjalnego.

Ksiądz Mateusz Grzegorczyk – pochodzi z parafii Miłosierdzia Bożego w Świdnicy. Pracę magisterską pt. Wpływ warunków ekonomicznych na kondycję moralną rodziny polskiej w latach 1989-2014 w ocenie nauczania społecznego Kościoła napisał pod kierunkiem o. ks. prof. PWT dr. hab. Grzegorza Sokołowskiego. Jako zawołanie prymicyjne wybrał słowa: Jezu, ufam Tobie.

Reklama

– Pierwsza myśl o tym, by w przyszłości zostać księdzem pojawiła się bardzo wcześnie, gdy tylko zostałem ministrantem w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Od tego czasu to pragnienie zawsze było w moim sercu, a pogłębioną i bardziej świadomą decyzję o udzieleniu odpowiedzi na to Boże zaproszenie i wstąpieniu do seminarium podjąłem w liceum. Dziś jestem bardzo wdzięczny moim rodzicom. Nie tylko za to, że będę księdzem, ale w ogóle za to kim i jaki jestem. To owoc ich wychowania, którym obdarzyli mnie i moją siostrę.

Ksiądz Bartosz Kocur – pochodzi z parafii św. Mikołaja w Nowej Rudzie. Pracę magisterską pt. Ogień i światło w liturgii rzymskiej. Studium teologiczne napisał pod kierunkiem ks. prof. PWT dr. hab. Dominika Ostrowskiego. Jako zawołanie prymicyjne wybrał słowa: „Teraz już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20).

O swoim powołaniu mówi dość skrycie: – Boży głos wybrania słyszałem od dzieciństwa. Miałem wewnętrzne przekonanie, że chcę być księdzem, ale starałem się to wypierać. Ostateczną decyzję podjąłem w klasie maturalnej. Choć tak naprawdę wpływ na moją decyzję miało duszpasterstwo, które zawiązało się po bierzmowaniu, a któremu przewodził ówczesny wikariusz ks. Paweł Wróblewski. Bardzo się wtedy zaangażowałem i poczułem powołanie do bycia kapłanem. Może to niestandardowe, ale o swoim powołaniu w pierwszej kolejności powiedziałem kolegom i koleżankom ze szkoły.

Ksiądz Daniel Kołodziejczyk – pochodzi z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Świdnicy. Pracę magisterską pt. Funkcje kobiety i mężczyzny w życiu rodzinnym na przykładzie Księgi Tobiasza napisał pod kierunkiem ks. prof. PWT dr. hab. Jana Klinkowskiego. Jako zawołanie prymicyjne wybrał słowa: „Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22, 42).

W rozmowie z Niedzielą Świdnicką o swoim powołaniu mówi tak: – Od dziecka byłem ministrantem i pragnienie służenia Bogu jak najbliższej ołtarza zawsze mi towarzyszyło. Myśl o wstąpieniu do seminarium szczególnie nasiliła się pod koniec liceum, kiedy to po maturze trzeba było zastanowić się nad swoją drogą życia. Wtedy pojawiło się mnóstwo wymówek: nie dam sobie rady, nie jestem gotowy, są ode mnie lepsi. Ostatecznie zdecydowałem się na studia we Wrocławiu – stosunki międzynarodowe. I chociaż skończyłem tam pierwszy rok i nie szło mi źle z nauką, to jednak czułem, że czegoś mi brakuje. Zacząłem rozmawiać z rodziną oraz znajomymi księżmi. W pamięci zapadła mi jedna wypowiedź: „Jeżeli zacząłeś kiedykolwiek myśleć o kapłaństwie, to jest to takie powołanie, które ciągle wraca w naszym życiu. Możesz je stłumić różnymi rzeczami, jakie oferuje ten świat, ale ono i tak wcześniej czy później powróci.” Zrozumiałem, że lepiej spróbować spełnić to czego pragnę, niż w pewnym momencie mieć żal do siebie, że nigdy tego nie zrobiłem.

Ksiądz Michał Pietraszek – pochodzi z parafii Ducha Świetego w Świdnicy. Pracę magisterską pt. Inkwizycja papieska wobec ruchów heretyckich na Śląsku w XIV wieku napisał pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Mieczysława Koguta. Jako zawołanie prymicyjne wybrał słowa: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię” (Jr 1, 5).

O swoim powołaniu mówi tak: – Ministrantura, dziecięca fascynacja tym co kościelne, podziw dla księży z parafii, rodzinny dom. Na takiej glebie kiełkowało moje powołanie. Z czasem, zwłaszcza w latach szkoły średniej, myśl o seminarium zaniknęła, została zastąpiona innymi planami. Wróciła jednak do mnie, tyle że w innej już formie, w formie czegoś głębszego. Myślę, że Bóg był o mnie zazdrosny. Tym bardziej, że już przed moimi narodzinami zostałem oddany Bogu. Lekarz oznajmił mamie, że ciąża jest zagrożona i trzeba się liczyć z urodzeniem martwego dziecka. Wtedy mama powiedziała: – Panie Boże, jak on się urodzi to będzie Twój. Urodziłem się żywy dzięki ofiarowaniu, którego dokonała moja Mama.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: W Eucharystii trzeba nam widzieć zwycięską miłość Chrystusa

2020-06-04 17:08

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

neoprezbiterzy

WSD w Częstochowie

Maciej Orman/Niedziela

– W Eucharystii trzeba nam widzieć zwycięską miłość Chrystusa – powiedział metropolita częstochowski abp Wacław Depo, który 4 czerwca przewodniczył Mszy św. w kościele Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej z racji uroczystości odpustowej.

Na początku Eucharystii rektor seminarium ks. dr Grzegorz Szumera powiedział, że tajemnica Chrystusowego kapłaństwa przejawia się w obecności abp. Wacława Depo i neoprezbiterów oraz w przeżywanych w tym czasie jubileuszach święceń przez poszczególnych kapłanów. – Tajemnica Jezusowego kapłaństwa „przebija się” dzisiaj na wiele sposobów i za to jesteśmy Bogu wdzięczni. Ona jest ciągle żywa i trwa – zauważył.

Zobacz zdjęcia: Odpust w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej A.D. 2020

Abp Depo dodał, że nieprzemijającym i pełnym nieskończonej miłości źródłem sakramentu kapłaństwa, w którym uczestniczą duchowni, jest Serce Jezusa. – Dlatego stajemy w pokorze i tak jak nad źródłem trzeba nam przyklęknąć i pochylić czoło, żeby uznać siebie człowiekiem słabym i grzesznym, potrzebującym przebaczenia i mocy Bożej na każdy czas naszego życia i posługi – podkreślił.

W homilii metropolita częstochowski stwierdził, że dni okresu wielkanocnego i Zesłania Ducha Świętego wraz ze święceniami prezbiteratu są wewnętrznym i zewnętrznym bogactwem, ponieważ „zostawiają w nas ślad spotkań z Chrystusem Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym”.

– Jak podkreślił autor Listu do Hebrajczyków, na mocy woli Boga Ojca „uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze”, dlatego za psalmistą możemy zawołać: „Niech się radują i weselą w Tobie wszyscy, którzy Cię szukają, a ci, którzy pragną Twej pomocy, niech zawsze mówią: «Pan jest wielki»” i bogaty w miłosierdzie. Ta sama miłość miłosierna da ludziom poznanie Boga i uzdolni do wypełniania Jego woli – kontynuował abp Depo.

Odniósł się również do obrzędu święceń prezbiteratu, kiedy diakoni leżą krzyżem na posadzce katedry, a wszyscy modlą się, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. – Jest to wołanie o wierność łasce i przymierzu serca wobec Boga i ludzi, do których nas posyła – dodał pasterz.

Rozważając fragment Ewangelii według św. Mateusza o modlitwie Jezusa w Ogrójcu, abp Depo stwierdził, że „to jedna z najtrudniejszych scen, którą po ludzku jest niewysłuchana modlitwa Jezusa w tajemnicy Getsemani”. W tym kontekście zacytował rozważanie kard. Karola Wojtyły z rekolekcji watykańskich z marca 1976 r.: „Modlitwa w Getsemani wciąż trwa. Jezus wciąż zmaga się o człowieka w naszym wnętrzu, w sumieniu, a jednocześnie pyta: «Nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie»”.

– My dzisiaj odpowiadamy na to pytanie naszą modlitwą, czcząc Go w tajemnicy Jedynego i Wiecznego Kapłana. Szukamy bowiem wciąż tej utraconej godziny w Ogrójcu, kiedy Jezus został sam – podkreślił metropolita częstochowski.

Abp Depo podzielił się również osobistym doświadczeniem rozważania modlitwy Jezusa w Ogrójcu, przywołując scenę z filmu Mela Gibsona „Pasja”, w której szatan pyta modlącego się Jezusa: Kim jest Twój Ojciec? – Odpowiedź przychodzi na Golgocie, kiedy z wysokości nieba na ukrzyżowanego i umierającego Jezusa spada łza, przechodzi przez Jego Ciało i Krew i strąca szatana w przepaść. Trzeba nam to widzieć przy każdej Eucharystii – zwycięska miłość Chrystusa, a jednocześnie Jego modlitwa za nas do końca świata. Przyznajmy, że trzeba zadrżeć przed tą tajemnicą z niepokojem, ale jednocześnie z wdzięcznością wobec Boga, że możemy uczestniczyć w przechodzeniu przez ten świat razem z Chrystusem w tajemnicy uczestnictwa w kapłaństwie – powiedział metropolita.

Zakończył prośbą do Maryi, „która wyprasza nam również potrzebne łaski na chwile naszych prób, zwątpień i pokus”. – Prosimy, aby wypraszała nam w Duchu Świętym wierność, która jest miłością wzrastającą.

Po Mszy św. abp Depo wręczył neoprezbiterom dyplomy magisterskie.

CZYTAJ DALEJ

Przygotowanie do spowiedzi

[ TEMATY ]

sumienie

spowiedź

Bardorf Eduard/pl.fotolia.com

Modlitwa przed spowiedzią:

Ojcze Niebieski, Ty znasz mnie do głębi – znasz każdy szczegół mego życia.
Przeznaczyłeś mnie do życia z sobą w wieczności, często o tym zapominam.
Jestem słaby, niestały, tak łatwo się wybielam, usprawiedliwiam.
Pozwó1 mi widzieć siebie tak, jak Ty mnie widzisz.
Osądzać bez wybiegów intencje, jakimi kieruję się w życiu.
Oświeć mnie, abym rozpoznał swe grzechy przeciw Tobie i przeciwko moim bliźnim.
Abym miał odwagę uznania, że źle postępuję, że potrzebuję zmiany postępowania, myślenia, nawrócenia.
Daj łaskę prawdziwego żalu i poprawy, abym doznał radości Twojego przebaczenia.
Niech Twoje miłosierdzie, Boże, uleczy moje rany, wzmocni moją wolę pełnienia Twojej woli.

Kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi?
Czy odprawiłem zadaną pokutę?
Czy wynagrodziłem Bogu i bliźniemu za wyrządzone krzywdy?
Czy podjąłem wysiłek wyzbywania się swoich wad, słabości, nałogów?

Oceniając swoje postępowanie, stańmy przed obliczem Boga i odpowiedzmy sobie na
następujące pytania:

PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE PRZYKAZANIE MÓWI:

Miłuj Pana, Boga swego, całym sercem, całym duszą, całym swoim umysłem, całym sobą.

Czy modlę się rano i wieczorem? Czy była to prawdziwa rozmowa mego serca z Bogiem, czy tylko zwykła formalność?
Czy szukam u Boga rady, pomocy w cierpieniach, pokusach?
Czy zastanawiam się nad tym, jaka jest względem mnie wola Boża?
Czy w niedziele i święta uczestniczę we Mszy św. i troszczę się o to, by uczestniczyli w niej wszyscy domownicy?
Czy proponuję swym bliskim wspólną modlitwę?
Czy w niedziele nie wykonuję prac niekoniecznych?
Czy wyznaję otwarcie swoją wiarę przez udział w niedzielnych Mszach św., w procesjach publicznych i wówczas, kiedy mnie o to pytają?
Czy wspieram materialnie działalność parafii? Czy interesuję się jej potrzebami?
Czy nie uchylam się od udziału w pracach na jej rzecz?
Czy w miarę swoich możliwości biorę udział w działalności grup modlitewnych, grup troszczących się o katechizację dzieci i młodzieży?
Czy wspomagam dzieła dobroczynne na rzecz ubogich, ludzi znajdujących się w trudnych okolicznościach?
Czy staram się poznać naukę Kościoła przez lekturę stosownych książek, uczestniczenie w rekolekcjach, udział w spotkaniach grup formacyjnych?
Czy zachęcam do tego swoich bliskich, swoje dzieci?
Czy odrzucam horoskopy, karty do tarota, wróżbiarstwo, magię, treści głoszone przez
wysłanników sekt i czuwam, by moi bliscy nie dali się w nie uwikłać?
Czy czytam systematycznie katolicką prasę, słucham katolickich rozgłośni radiowych,
oglądam katolickie programy telewizyjne?
Czy oponuję, kiedy bluźni się Bogu, niesłusznie krytykuje Kościół?

DRUGIE Z NAJWAŻNIEJSZYCH PRZYKAZAŃ MÓWI:

Miłuj bliźniego jak siebie samego.

Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem (por. J 13,34).
Kto mówi, że miłuje Boga, a bliźniego ma w nienawiści, jest kłamcą (por. 1 J 4, 20).

Czy szanuję rodziców?
Czy nie wyrządzam im przykrości, nie lekceważę, czy troszczę się o ich potrzeby?
Czy się za nich modlę?
Czy nie daję dzieciom złego przykładu (klątwy, pijaństwo, nieprzyzwoite żarty, stosowanie przemocy, spędzanie zbyt dużo czasu przed telewizorem)?
Czy troszczę się o wychowanie dzieci w poszanowaniu godności własnej i innych?
Czy wiem, jakie filmy oglądają? Jakie czytają czasopisma, książki? Z kim przebywają?
Co robią z otrzymanymi pieniędzmi? Gdzie spędzają wolny czas? Czy nie pobłażam ich moralnym przewinieniom (lenistwu, samolubstwu, lekceważeniu bliźnich, przemocy, kradzieży, pijaństwu)?
Czy interesuję się zachowaniem dzieci w szkole, wymagam od nich szacunku dla nauczycieli, odrobienia zadanych lekcji?
Czy nie wtrącam się zbytnio w życie rodzinne dorosłych dzieci, wzniecając konflikty?
Czy żyję w zgodzie z rodzeństwem, krewnymi i kolegami w szkole, w pracy?
Czy traktuję życzliwie sąsiadów, współpracowników? Czy nie żywię do nich pretensji, urazów? Czy nie zazdroszczę im sukcesów, nie mszczę się, nie wzniecam nieporozumień?
Czy solidnie wypełniam swoje obowiązki w pracy?
Czy nie zatrzymuję lub nie pomniejszam słusznego wynagrodzenia za pracę?
Czy nie szkodzę swojemu zdrowiu przez picie alkoholu, palenie?
Czy nie trwonię pieniędzy na hazard (gry w karty, loterie)?
Czy nie prowadziłem samochodu po wypiciu alkoholu lub z nadmierną szybkością?
Czy nie używałem narkotyków lub nie dostarczałem ich innym?
Czy kogoś nie uderzyłem, nie pobiłem?
Czy unikam złego towarzystwa?
Czy nie byłem powodem rozbicia własnej lub innej rodziny?
Czy jestem czysty w myślach, pragnieniach?
Czy nie oglądam filmów pornograficznych, czy nie kupuję takich czasopism?
Czy nie lubuję się w nieprzyzwoitych rozmowach, żartach?
Czy nie dopuściłem się z kimś nieprzyzwoitych czynów?
Czy nie zdradziłem współmałżonka?
Czy szanowałem poczęte życie?
Czy nie dokonałem aborcji lub nie namawiałem do niej?
Czy nie przywłaszczyłem sobie cudzej rzeczy, mienia publicznego, czy go bezmyślnie
nie niszczyłem?
Czy nie dałem się skusić łapówką?
Czy oddałem długi, pożyczki?
Czy nie jestem chciwy, pyszałkowaty? Czy nie wynoszę się nad innych?
Czy nie chce zawsze postawić na swoim, skupić uwagi tylko na sobie?
Czy umiem przebaczyć, być wyrozumiałym, cierpliwym, ustępliwym, usłużnym?
Czy pomagam w codziennych pracach domowych?
Czy nie uchylam się od odpowiedzialności za życie wspólnoty lokalnej, narodowej?
Czy nie głosowałem na ugrupowania lub ludzi mających programy niezgodne z nauką katolicką?
Czy zachowuję umiarkowanie w jedzeniu?
Czy nie kupuję zbyt kosztownych lub niekoniecznych rzeczy?
Czy nie odmawiam wsparcia ludziom wyciągającym do mnie rękę po pomoc?
Czy pomagam innym, zwłaszcza swoim krewnym?
Czy, na miarę swych możliwości, wspieram potrzebujących, zwłaszcza osoby starsze, wdowy, sieroty, rodziny wielodzietne, bezdomnych, chorych, potrzebujących leczenia, ofiary kataklizmów?
Czy pamiętam, że kubek wody podany bliźniemu jest pomocą samemu spragnionemu Jezusowi?
Czy nie kłamałem i czy z tego nie wynikła jakaś szkoda?
Czy nie mówiłem źle o innych, nie oczerniałem ich, nie rzucałem podejrzeń?
Czy nie zazdrościłem innym powodzenia?
Czy dotrzymuję obietnic?
Czy miałem odwagę bronienia prawdy?
Czy prostowałem krzywdzące opinie o innych?
Czy nie powtarzałem niesprawdzonych plotek?
Czy w piątki zachowywałem wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?
Czy w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywałem post ścisły?
Czy jest we mnie prawdziwa chęć przemiany życia, czy tylko uzyskania rozgrzeszenia?
Jaka jest moja wada główna?

AKT ŻALU

Boże, mój Ojcze, żałuję za me złości jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie grzesznemu, całym sercem skruszonemu.
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, boś Ty Dobro Nieskończone.

SPOWIEDŹ

Spowiedź rozpoczynamy znakiem krzyża i słowami:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Ostatni raz byłem u spowiedzi...
Nałożona pokutę odprawiłem.
Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami:
Po wymienieniu grzechów mówimy:
Więcej grzechów nie pamiętam.
Za wszystkie serdecznie żałuję.
Proszę o pokutę i rozgrzeszenie.
Czekamy na wypowiedzenie nad nami słów rozgrzeszenia przez kapłana, modląc się np. słowami:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu... lub: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną.

Modlitwa papieża Klemensa XI

Wierzę w Ciebie, Panie, lecz wzmocnij moją wiarę,
Ufam Tobie, ale wspomóż moją nadzieję,
Miłuję Ciebie, lecz uczyń moją miłość bardziej gorącą.
Żałuję za moje grzechy, ale spraw, bym żałował doskonalej.
Uwielbiam Ciebie jako Stwórcę wszechrzeczy.
Napełnij mnie swoją mądrością. Otocz swoją dobrocią
Chroń swoją potegą. Ofiaruję Ci moje myśli,
aby trwały przy Tobie; moje słowa i uczynki,
aby były zgodne z Twoją wolą; i całe moje postępowanie,
aby było życiem wyłącznie dla Ciebie.
Chcę tego, czego Ty chcesz. Chcę, jak Ty chcesz i jak długo chcesz.
Proszę Cię, Panie, abyś oświetlił mój rozum,
pobudził moją wolę, oczyścił intencje, uświęcił serce.
Daj mi, Dobry Boże, miłość ku Tobie i wstręt do moich wad,
szczerą troskę o bliźnich i pogardę tego,
co sprowadza na świat zło.
Pomóż mi zwyciężyć pożądliwości – umartwieniem,
skąpstwo – jałmużną,
gniewliwość – łagodnością,
a lenistwo – pracowitością.
Spraw, bym był skupiony w modlitwie,
wstrzemięźliwy przy posiłkach, dokładny w pracy,
wytrwały w podejmowanych działaniach.
Naucz mnie, jak małe jest to, co ziemskie,
jak wielkie to, co Boskie.
Jak przemijające, co doczesne, jak nieskończone, co wieczne.
Proszę o to przez Chrystusa, mojego Pana. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Pandemia pogłębiła wykluczenie edukacyjne dzieci

2020-06-05 20:50

[ TEMATY ]

dzieci

edukacja

pandemia

wykluczenie edukacyjne

Vatican News

Edukacja zdalna

Zamknięcie na całym świecie placówek oświatowych z powodu koronawirusa znacząco pogłębiło zjawisko edukacyjnego wykluczenia. Szacuje się, że zamknięcie szkół dotknęło 1 mld 200 mln dzieci. Wiele z nich nie mogło skorzystać z nauczania zdalnego m.in. z powodu braku internetu, czy elektryczności.

Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) przypomina, że już przed pandemią setki tysięcy dzieci dotykał poważny kryzys edukacyjny. W niektórych krajach dorastają kolejne pokolenia, które nie miały szansy na pójście do szkolnej ławy. Mowa m.in. o objętych konfliktami Jemenie, Syrii, Iraku czy wschodniej Ukrainie, ale także wielu krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej, gdzie edukacja wciąż jest dobrem luksusowym. UNICEF podkreśla, że pandemia znacząco pogłębiła edukacyjną przepaść między Północą i Południem.

Przebadano sytuację w 127 krajach świata, w których władze wprowadziły różne formy zdalnego nauczania: za pomocą internetu, telewizji i radia.
W 71 z nich mniej niż połowa mieszkańców ma dostęp do internetu. Przypomniano zarazem, że na całym świecie dzieci żyjące na obszarach wiejskich znajdują się w duże gorszej sytuacji niż te zamieszkujące w miastach. W afrykańskich wioskach, jak np. w Czadzie tylko jedna rodzina na sto ma dostęp do telewizji, podczas gdy w mieście ten współczynnik zmienia się na jeden do trzech. W takich krajach jak Sudan, Lesotho, Gambia czy Mauretania mniej niż 10 proc. mieszkańców może korzystać z elektryczności.

UNICEF przypomina zarazem, że wraz z ograniczeniami i zaostrzeniami wynikającymi z pandemii koronawirusa, znacząco nasiliło się zjawisko przemocy domowej. W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się właśnie dzieci. Szacuje się, że ok. 300 mln dzieci pomiędzy drugim a czwartym rokiem życia regularnie pada ofiarą przemocy ze strony rodziców lub opiekunów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję