Reklama

Niedziela Świdnicka

Bierzmowania kwartalne w katedrze świdnickiej

W czasie uroczystości Pięćdziesiątnicy myśli nasze biegną w stronę sakramentu bierzmowania.

Niedziela świdnicka 22/2020, str. I

[ TEMATY ]

sakramenty

bierzmowanie

Pięćdziesiątnica

Ks. Przemysław Pojasek

Ks. inf. Kazimierz Jandziszak udziela sakramentu bierzmowania

Ks. inf. Kazimierz Jandziszak udziela sakramentu bierzmowania

Kościół katedralny w Świdnicy to miejsce, w którym od wielu lat raz na kwartał jest udzielany sakrament bierzmowania osobom, które z rożnych przyczyn nie przyjęły go w swojej parafialnej wspólnocie. Tym samym katedra staje się kilka razy w roku wieczernikiem, w którym dokonuje się Zesłanie Ducha Świętego, które dało początek misji Kościoła.

Nowy szafarz

Zwyczajnym szafarzem sakramentu bierzmowania jest biskup (wg kanonu 882 Kodeksu prawa kanonicznego). Ale tego sakramentu może w sposób ważny udzielać również prezbiter, który ma taką władzę na podstawie powszechnego prawa lub szczególnego udzielenia ze strony kompetentnej władzy. Takim właśnie posługującym nadzwyczajnym szafarzem sakramentu bierzmowania był ks. inf. Kazimierz Jandziszak. Podczas odpustu diecezjalnego nowy biskup świdnicki wyraził osobistą wdzięczność księdzu infułatowi za tę wieloletnią posługę.

Reklama

– Na progu mojej posługi z serce dziękuję za wieloletnią, gorliwą i sumienną posługę szafarza sakramentu bierzmowania dla osób delegowanych przez duszpasterzy z terenu całej naszej diecezji. Ksiądz infułat, wypełniając prośbę pierwszego biskupa świdnickiego Ignacego Deca, głosił w tych okolicznościach zebranym na tych Mszach św. słowo Boże, przekazywał dar Ducha Świętego i posyłał na świadectwo o Chrystusie. Wyrażam wdzięczność i ufam, że posługa księdza infułata przyczyniła się do duchowego dobra wielu wiernych – powiedział bp Marek Mendyk.

Najbliższe kwartalne bierzmowanie w katedrze odbędzie już w poniedziałek 1 czerwca (kolejne – 7 września i 7 grudnia br.) i od tej pory sakramentu tego będzie udzielał biskup senior Ignacy Dec.

Jak się przygotować?

Osoba dorosła, która pragnie przystąpić do kwartalnego bierzmowania, powinna najpierw zgłosić się na rozmowę do księdza proboszcza parafii zamieszkania.

Najbliższe bierzmowania kwartalne odbędą się 1 czerwca w katedrze świdnickiej.

Reklama

Podczas spotkania należy sprawdzić fakt chrztu kandydata oraz wyjaśnić powody, dla których zrezygnował z przystąpienia do sakramentu bierzmowania w okresie katechizacji. Należy dokonać oceny sytuacji religijnej kandydata w zakresie wiedzy i praktyk religijnych oraz dotychczasowej edukacji religijnej.

Jeżeli kandydat do bierzmowania żyje w związku niesakramentalnym, powinien najpierw przyjąć sakrament małżeństwa, a dopiero po nim – w możliwie najbliższym terminie – sakrament bierzmowania. W takiej sytuacji przygotowanie do małżeństwa powinno być połączone z przygotowaniem do bierzmowania.

Osoby dorosłe powinny przygotowywać się do bierzmowania w swojej rodzinnej parafii, a odpowiedzialni za to przygotowanie są proboszcz parafii lub delegowany przez niego prezbiter. Za podstawę programową należy tu przyjąć treści zawarte w Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego.

Dodatkowe informacje o kwartalnym bierzmowaniu można uzyskać ma strona parafii katedralnej www.katedra.swidnica.pl/kwartalne-bierzmowanie-osob-doroslych-w-katedrze-swidnickiej.

2020-05-26 18:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co związywać, a co rozwiązywać?

Słyszymy w dzisiejszej Liturgii wielką obietnicę Jezusa Chrystusa: „Zapewniam was: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

Rodzi się przy tym pytanie: co związywać, a co rozwiązywać, aby cieszyć się z wiecznych konsekwencji?

Będąc bratem

„Jeżeli twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata”. Miłość bliźniego jest wypełnieniem Prawa Bożego i w niej odnajdziemy klucz do dobrego związywania i zdrowego rozwiązywania wszystkich spraw. Jeśli celem jest zdobycie brata, wówczas nabiera pełnego znaczenia wezwanie św. Pawła: „Nikomu nie bądźcie nic dłużni, oprócz wzajemnej miłości”. Będąc bratem, człowiek nie skoncentruje swojej uwagi na upomnieniu, ale na człowieku. Będzie starał się znaleźć rozwiązanie, kiedy brat zgrzeszy przeciw niemu i będzie szukać drogi łączności, aby na nowo związać się z bratem. Miłość zawiązuje silne i wieczne relacje oraz potrafi rozwiązywać największe nieporozumienia i krzywdy.

Opierając się na świadectwie

„Jeśli cię nie posłucha, weź ze sobą jeszcze jedną lub dwie osoby, niech cała sprawa rozstrzygnie się w oparciu o zeznanie dwóch lub trzech świadków”. Miłość nie boi się spotkania w cztery oczy, ale potrafi skonfrontować się ze świadectwem innych. Piękne upomnienie braterskie nabiera mocy w kontekście żywej wspólnoty. Ludzie, którzy upominają się wzajemnie bez doświadczenia miłości bratniej, mogą jeszcze bardziej skomplikować swoją sytuację i rozwiązać to, co trzeba było związać. Ktoś, kto ma braci, którzy są prawdziwymi świadkami, posiada potężne świadectwo i jakby nieograniczone możliwości. „Zapewniam was jeszcze: Jeżeli dwaj spośród was zgodnie o coś poproszą, otrzymają wszystko od mojego Ojca, który jest w niebie. Gdyż tam, gdzie dwaj lub trzej zbierają się w moje imię, jestem pośród nich”. Jeśli mamy takich braci, z którymi możemy zgodnie stanąć do jednomyślnej modlitwy, to możemy związywać i rozwiązywać, co tylko chcemy.

W łączności z Kościołem

„Jeżeli ich także nie posłucha, powiedz o tym Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie posłucha, nich będzie dla ciebie jak poganin i celnik”. Będąc w duchu i logice Kościoła, to zdanie niesie również błogosławieństwo, a nie przekleństwo. W poczuciu bezradności możemy wszystko mówić Kościołowi, który jest naszą matką. Jeśli nie uda nam się nawiązać relacji w cztery oczy ani odnaleźć rozwiązania wraz ze wspólnotą braci, powinniśmy wszystko mówić Kościołowi. Matka jest najbardziej wrażliwa na moment, kiedy „nie mają już wina”. Jezus Chrystus, który jest głową Ciała, nie będzie zwlekał z reakcją, aby pójść w poszukiwanie zaginionej owcy. W łączności z Mistycznym Ciałem Chrystusa nie będziemy mieli nigdy tendencji, żeby kogokolwiek wykluczać, ale wiecznie wprowadzać i włączać.

CZYTAJ DALEJ

Misjonarz z Rwandy: Słowo Boże daje potężny potencjał

2020-09-16 08:18

[ TEMATY ]

misje

misjonarz

Materiał prasowy

Telewizja Polska przygotowała wyjątkowy cykl reportaży o misjach w Rwandzie, które od 13 września ukazują się w TVP1. O tym jak wygląda praca polskich misjonarzy, posługujących w samym sercu Afryki, dlaczego Rwanda to kraj tak wielkich różnic, a także jak pandemia wpływa na wiarę w Afryce, specjalnie dla „Niedzieli” opowiada misjonarz Ks. Leszek Czeluśniak MIC.

  • Rwanda należy do o ile się nie mylę pierwszej trzydziestki najuboższych krajów świata, gdzie 85 % ludności musi żyć za 2 dolary na osobę na dzień. Czyli przeliczając to na nasze polskie realia – jest to ok. 8 zł na dzień..
  • My jako kapłani, zakonnicy, jesteśmy tam i naszym głównym zadaniem jest ewangelizacja, jest głoszenie Dobrej Nowiny. Jest pomaganie ludziom we wzroście duchowym
  • Mamy już pięciu księży, czterech diakonów, i ponad dziesięciu kleryków rwandyjskich. W Rwandzie jest coraz mniej misjonarzy, Kościół przejmują rodzimi i to jest zasługa właśnie tej pracy, ewangelizacji
„Rwanda 2020 – misje na wzgórzach” w TVP1 w każdą niedzielę ok. godz. 12:45, po programie Między Ziemią a Niebem. Cykl reportaży ukazuje się pod patronatem „Niedzieli”.

Więcej o cyklu reportaży: Zobacz

Damian Krawczykowski: Rwanda to kraj ogromnych różnic. Z jednej strony drogie, luksusowe auta, z drugiej rejony olbrzymiej biedy. Skąd biorą się te różnice?

Ks. Leszek Czeluśniak MIC: Wydaje mi się, że możemy tu powiedzieć o całej Afryce. Jest to bardzo duży kontynent i praktycznie w każdym kraju zarysowane są te olbrzymie kontrasty. Z jednej strony kontynent afrykański wiadomo – należy do najuboższych terenów świata. Rwanda należy do o ile się nie mylę pierwszej trzydziestki najuboższych krajów świata, gdzie 85 % ludności musi żyć za 2 dolary na osobę na dzień. Czyli przeliczając to na nasze polskie realia – jest to ok. 8 zł na dzień..

Jak sobie to uświadomimy, to zauważamy jaka jest to tragiczna sytuacja.

Materiał prasowy

Ks. Leszek Czeluśniak MIC

Ks. Leszek Czeluśniak MIC

Z drugiej strony, do tego ubóstwa i tego tż bardzo prymitywnego życia wchodzi świat współczesny. Stolica Rwandy – Kigali, jest naprawdę pięknym miastem. Jest jednym z najczystszych miast na świecie. Powstało około setki wieżowców, nawet 18-piętrowych. Zaczęto produkować telefony komórkowe, samochody elektryczne. Kigali nazywany jest Singapurem Afryki.

Czyli z jednej strony ludzie którzy żyją na tych wioskach, jak ja to mówię tak jak Pan Bóg stworzył świat. Bez prądu, wody, na klepiskach, bez mebli. Tak żyje naprawdę 80% ludności. I nagle jest ten wielki kontrast, gdy wjeżdża się do stolicy. W Afryce łatwo z jednego miasta zrobić taką oazę, ale nie dotyczy to całości kraju, zupełnie.

Jako mariańscy misjonarze jesteście w Rwandzie, aby właśnie tej biednej, wykluczonej społeczności pomagać. Na czym skupiacie się w Waszej posłudze?

My jako kapłani, zakonnicy, jesteśmy tam i naszym głównym zadaniem jest ewangelizacja, jest głoszenie Dobrej Nowiny. Jest pomaganie ludziom we wzroście duchowym. Bo naprawdę wzrost ekonomiczny sprawia, że ludzie stają się bardzo rządni pieniędzy, rozwoju. Reklamy też robią swoje. Dawniej tego nie było, teraz praktycznie wszystkie dzieci widząc białego człowieka krzyczą: „Give me money, give me money”. Nie pozdrowi, ale „daj mi pieniądze”. Robią się takie odruchy tego pragnienia pieniędzy.

Zawsze chcemy pokazać, że jeśli ukierunkuje się tylko na rozwój, to człowiek faktycznie zupełnie zapomina o Bogu. A trzeba powiedzieć, czego jestem bardzo świadomy, że to Ewangelia rozwija. Trzeba pamiętać, że kraje europejskie budowane na kulturze chrześcijańskiej dokonały wielkiego rozwoju. Biblia i Słowo Boże daje potężny potencjał.

Jako misjonarze wchodzimy także w strukturę typowych misji. Pomagamy w edukacji, jest to bardzo ważna dziedzina. Wybudowaliśmy szkołę. Początkowo miała być na 250 dzieci, teraz jest w niej 750 dzieci. Zrobiliśmy też taki dom kultury, żeby dzieci uczyć angielskiego po lekcjach. Pokazać im kolorowe kredki, tutaj dzieci nie mają w szkołach zobaczyć takich rzeczy, wszystko jest czarno - białe. Do nas przyjdą mają pędzelek, mogą coś namalować. To bardzo rozwija dzieci. Jest także muzyka. Mamy nawet dwa komplety skrzypcy, oni nawet nie wiedzieli co to są skrzypce. Pokazujemy to, bo wierzymy, że każde dziecko może się rozwinąć. Jeśli ma możliwość, potencjał zawsze pójdzie do przodu.

Trzeci aspekt to także pomoc materialna, dożywianie dzieci. Już od wielu lat dożywiamy ponad tysiąc dzieci w szkole. Jest to olbrzymi wysiłek. Proszę sobie wyobrazić zrobić, dać tysiącu dzieciom po dwie bułki, pięć razy w tygodniu. To są olbrzymie koszty, bo to jest ponad 100 tys. polskich zł na rok. Udaje się to zdobyć. To jest olbrzymia pomoc, Boża łaska.

Wybudowaliśmy piekarnię i ona służy właśnie tej pomocy.

A czy odczuwacie skutki pandemii w Waszej posłudze? Czy ma to też wpływ na aspekt wiary?

Jak widać obejmujemy całościową osobowość człowieka. Rozwój duchowy, rozwój przyszłościowy, edukacyjny. Dla nas przede wszystkim największą wartością jest ta wartość duchowa. Ją jest bardzo łatwo zrujnować. Tera ta pandemia, ona bardzo uderzyła w wiarę. Bardzo.

Sprowadziła ją prawie do podziemi, ponieważ od 7 miesięcy są praktycznie zamknięte kościoły. Jedynie od połowy lipca niektóre parafie mają Msze św. w niedziele. Poza tym dzieci nie chodzą do szkoły, także nie mają też katechezy. Widzimy jakie są skutki tego. Dzieci bez szkoły, bez religii, bez możliwości zajęć, zabaw.. jest to bardzo duży uszczerbek. Tego nie da się tak łatwo nadrobić.

Mimo wszystko staracie się „siać ziarna wiary”. Czy mieszkańcy Rwandy są otwarci na te ziarna Dobrej Nowiny?

Oczywiście. Sama ta ewangelizacja dla mnie, w ciągu tych 30 lat pobytu w Rwandzie wydała naprawdę wiele owoców. W pewnym sensie „przeszczepiliśmy” nasze zgromadzenie Marianów do Rwandy. Mamy już pięciu księży, czterech diakonów, i ponad dziesięciu kleryków rwandyjskich. W Rwandzie jest coraz mniej misjonarzy, Kościół przejmują rodzimi i to jest zasługa właśnie tej pracy, ewangelizacji.

Mieszkańcy krajów Afrykańskich, oni z natury są religijni. Dla nich pójście do kościoła w niedzielę jest dużym wydarzeniem. Z jednej strony nic innego się nie dzieje na takich wioskach, a oni lubią się modlić i być razem. Lubią śpiewać i daje im to też takie naturalne zadowolenie. Jest to poczucie Boga, rzeczy wyższych. Ale to wszystko właśnie wymaga pewnej pracy, dobrej formacji.

Dlatego my pracujemy nad naszym takim ostatnim dużym projektem w tym miejscu gdzie pracuję, czyli bardzo duży Dom Słowa. Aby wyjaśnić Biblię. Będzie w nim też pięć dużych sal, aby przybliżyć całą historię naszego życia chrześcijańskiego, pokazać taką katechezę. To nie jest powiedzmy muzeum czy wystawa, tylko taki audiowizualny budynek katechetyczny. Który pomoże im to wszystko poznać, zobaczyć, zachwycić się w pewnym sensie.

W jaki sposób my, będąc tu w Polsce możemy Wam pomóc, wesprzeć Waszą służbę?

Oczywiście, zawsze trochę prosimy o wsparcie, bo my jako misjonarze, daliśmy nasze życie. Ci którzy tu są pracują ofiarnie. Natomiast praca misyjna jest wspomagana właśnie przez ludzi dobrej woli. Rwanda tak jak mówiłem to kraj kontrastów. Z jednej strony ktoś może zobaczyć bogate auto, a 80% ludzi może nie mieć roweru. Dzięki wspierającym misje pomagamy, dożywiamy, głosimy.

Ostatnio pracuję nad tym, aby wydać w rodzimym języku mieszkańców Rwandy chociaż jedną Ewangelię, żeby każda rodzina miała w Rwandzie Ewangelię. Tutaj prawie nikt nie ma Biblii, Biblia jest droga, brakuje jej.

Prosimy o pomoc, aby Ewangelia trafiła do mieszkańców Rwandy. Dla mnie, ponieważ kocham Biblię i żyję tym, jest to danie Pana Jezusa, danie Boga do rodziny. To na pewno będzie dużo zmieniać.

________________________________

Działania misjonarzy w Rwandzie można wesprzeć kontaktując się z warszawskim Stowarzyszeniem pomocników Mariańskich: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Parafia zdobyła pierwsze miejsce w ogólnopolskim konkursie Modernizacja Roku w kategorii „zabytki”

2020-09-23 20:49

[ TEMATY ]

zabytki

nagroda

Facebook

Parafia pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej jako inwestor oraz firma Castellum jako wykonawca i autor projektu to laureaci pierwszej nagrody w ogólnopolskim konkursie Modernizacja Roku 2019 i Budowa XXI w. w kategorii „obiekty zabytkowe”. Nagrodzony projekt dotyczył rewitalizacji obiektów parafialnych. Uroczysta gala konkursu odbyła się dziś na Zamku Królewskim w Warszawie.

Ogółem do konkursu zgłoszono ponad 700 inwestycji zakończonych w 2019 r. Z tej liczby do finału przeszło ponad 40 z nich. A tylko 10 zdobyło I miejsca w 10 różnych kategoriach. Uroczysta Gala Ogłoszenia Wyników i Wręczenia Nagród w 24. edycji Konkursu „Modernizacja Roku 2019 i Budowa XXI w.” odbyła się dziś na Zamku Królewskim w Warszawie.

Projekt rewitalizacji zespołu pojezuickich obiektów w Rawie Mazowieckiej otrzymał Pierwszą nagrodę w kategorii „Obiekty Zabytkowe”. Projekt ten zdobył też kolejne pierwsze miejsce w głosowaniu internetowym, które odbywało się niezależnie od werdyktu jury konkursu.

Ze względu na ograniczenia związane z pandemią w uroczystości mógł uczestniczyć 1 przedstawiciel ze strony inwestora, wykonawcy oraz

projektanta. Nagrodę w imieniu parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej odebrał proboszcz parafii, ks. Bogumił Karp. Wykonawcę i Projektanta reprezentował Dyrektor z firmy Castellum - Marek Hałon.

Konkurs Modernizacja Roku jest największym konkursem w dziedzinie inwestycji w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję