Reklama

Wiara

Najważniejsze Serce świata

Począwszy od duchowych doświadczeń św. Małgorzaty Marii Alacoque, głęboko związanych z doznanymi objawieniami Najświętszego Serca Pana Jezusa, stojących u podstaw Jego kultu, katolicy praktykują najpierw osobiste, a potem także wspólnotowe i publiczne akty poświęcenia. Możemy je zauważyć w wędrówce duchowej wielu świętych w XVIII i XIX wieku, dla których stały się niejako programem życia i działania.

Niedziela Ogólnopolska 24/2020, str. 16-17

[ TEMATY ]

Serce Jezusa

Najświętrze Serce

Najświętsze Serce Pana Jezusa

Adobe.Stock.com

Witraż z kościoła Wszystkich Świętych, St. Peters, Missouri, Stany Zjednoczone

Witraż z kościoła Wszystkich Świętych, St. Peters, Missouri, Stany Zjednoczone

Szczególnym przełomem w praktykowaniu tych aktów było zalecenie publicznego odmawiania Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, które wydał papież Leon XIII w encyklice Annum sacrum (25 maja 1899 r.). Powód zalecenia tego aktu całemu Kościołowi i jego odmawiania „w głównym kościele wszystkich stolic i miast” był bardzo osobisty. Papież chciał w ten sposób dziękować Bogu „za uwolnienie od niebezpiecznej choroby i zachowanie przy życiu”. Stopniowo ten akt zaczął się przyjmować w Kościele w wersji wspólnotowej, by stać się manifestacją kultu Najświętszego Serca Jezusowego i zawartego w nim przesłania duchowego, kościelnego i społecznego. Do jego utrwalenia przyczynił się następnie papież Pius XI, nadając odpusty jego publicznemu odmówieniu, a kolejni papieże potwierdzili zarówno znaczenie tej pobożnej praktyki, jak i odpusty z nią związane. Dzisiaj także łączy się z tym aktem odpust zupełny, gdy jest on odmawiany publicznie.

Aby zrozumieć sens tego aktu i jego uprzywilejowane znaczenie, trzeba mieć na względzie jego genezę i rolę, którą odgrywał i odgrywa w Kościele. Chociaż został on zalecony po raz pierwszy w Kościele przez Leona XIII z racji niejako prywatnych, to jednak nie odzwierciedla tylko osobistych przekonań papieża, ale wyrasta z głębokiej teologii Najświętszego Serca Pana Jezusa, która została wypracowana w XVIII i XIX wieku. Łączy ona w sobie tajemnicę wcielenia Syna Bożego i Jego zbawczej ofiary na krzyżu, która niejako streszcza się w słowie miłość, a jej symbolicznym wyrazem jest serce. Od samego początku więc Serce Jezusa jest syntezą dzieła zbawczego.

Reklama

W tym kulcie jest obecny jednak także drugi aspekt, którym są jego konsekwencje duchowe i moralne – zarówno indywidualne, jak i społeczne. Od wierzącego domaga się on zatem odpowiadania osobistą miłością na miłość Chrystusa, a od wspólnoty wierzących – chrześcijańskiego kształtowania życia społecznego, a nawet politycznego. Dlatego już w XIX wieku zwrócono uwagę na społeczne królowanie Chrystusa, którego wymóg rodzi się z kultu Jego Serca. Począwszy od papieża bł. Piusa IX, o tych konsekwencjach społecznych mówi się coraz więcej. Papież św. Paweł VI, wychodząc od Najświętszego Serca Pana Jezusa, zaproponował Kościołowi budowanie „cywilizacji miłości”, a św. Jan Paweł II poszerzył tę koncepcję, proponując „cywilizację miłości i prawdy”. Dobrze to odpowiada dzisiejszej sytuacji duchowej świata, który potrzebuje odnaleźć na nowo i odbudować podstawowe znaczenie prawdy i miłości w życiu osobistym, społecznym, politycznym itd.

Dlaczego więc publiczne, czyli właściwie wspólnotowe odmawianie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa?

Ta praktyka kościelna podkreśla przede wszystkim, że kult Najświętszego Serca Jezusowego nie jest jedynie wyrazem jakieś pobożności czysto wewnętrznej i indywidualistycznej, by nie powiedzieć – pietystycznej, ale jest kultem doniosłym społecznie, jak społeczny charakter miało dzieło zbawcze Chrystusa, gdy zakorzeniało się w Jego Sercu. Wyraża się w nim jasno świadomość, że wiara chrześcijańska ma charakter kościelny: jest pierwotnie „wiarą Kościoła”, w której potem osobiście uczestniczy każdy wierzący. Jako wiara eklezjalna ma ona także kształtować życie wspólnotowe w jego wielu aspektach.

Kult Najświętszego Serca ma następnie charakter wynagradzający i ekspiacyjny. Akt, o którym mówimy, został zalecony także jako akt ekspiacyjny, szczególnie za grzechy raniące życie społeczne, takie jak: zaniedbania w wychowaniu, lekceważenie czystości, bluźnierstwa, żądza posiadania, niewiara, ateizm, odrzucanie Boga w kulturze i polityce, lekceważenie władzy itd. Grzechy publiczne domagają się również publicznego zadośćuczynienia. Zwracała na to uwagę już św. Małgorzata Maria Alacoque.

Reklama

Publiczne odmawianie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa ma następnie na celu podkreślenie, że objawiona przez Niego miłość jest najwyższą zasadą życia społecznego i politycznego. Wszyscy papieże XX wieku, podobnie jak to uczyniono w dokumentach II Soboru Watykańskiego, stale powracają do tego pryncypium, usiłując do niego przekonać zarówno chrześcijan, jak i wszystkich ludzi dobrej woli. Publiczne powtarzanie tego aktu ma za zadanie utrwalać to przekonanie o zasadniczym znaczeniu dla całej ludzkości, aby w oparciu o nie dokonywać przemiany relacji międzyludzkich i kształtować nowy styl życia.

Trzeba także pamiętać, że papież Pius XI złączył odmawianie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa ze świętem Chrystusa jako Króla Wszechświata. Chciał w ten sposób nie tylko połączyć ze sobą te dwa rodzaje kultu, ale także jeszcze mocniej podkreślić społeczne znaczenie Jezusa Chrystusa i Jego zbawczej miłości dla przyszłości człowieka, która będzie rzeczywiście otwarta, jeśli zostanie złączona z Jego obecnością i Jego panowaniem. Trafnie zwracają na to uwagę rozwijające się obecnie rozmaite ruchy intronizacyjne, które łączą się z kultem Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Publiczne odnawianie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa jest niejako syntetycznym potwierdzeniem tych głębokich treści obecnych w Jego kulcie. Na pewno powinny one zostać wydobyte, aby dokonywać przemiany życia społecznego, której dzisiaj tak bardzo potrzeba – ze względu zarówno na dzisiejszą sytuację duchową, jak i na dalszy rozwój życia wspólnoty ludzkiej. Odpust związany z tym aktem stanowi niewątpliwie zachętę do jego odmawiania, ale przede wszystkim odpust – ten wielki duchowy dar – dokonuje odnowy wewnętrznej człowieka, gdyż uwalnia go od skutków grzechu i przyczynia się do tego, że człowiek w nowy sposób może także wcielać w życie to, co jest zawarte w przesłaniu, z którego ten akt wyrasta i które nadal propaguje.

Ks. Janusz Królikowski
dziekan wydziału teologicznego UPJPII, sekcja w Tarnowie

2020-06-10 12:18

Ocena: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg kocha cię w każdej sytuacji

Niedziela świdnicka 27/2020, str. VII

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Serce Jezusa

Ks. Grzegorz Umiński

Asysta liturgiczna wraz celebransami

Asysta liturgiczna wraz celebransami

O Sercu Jezusa, które jest najlepszym ze wszystkich ludzkich serc, mówił w Ząbkowicach Śląskich bp Ignacy Dec.

Eucharystia sprawowana była u ojców pallotynów w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w dniu parafialnego odpustu.

Historia kultu

W homilii pierwszy biskup świdnicki przypominał objawienia, które miały miejsce we Francji w XVII wieku. – Kult Serca Jezusa rozwinął się w czasach nowożytnych. Sam Pan Jezus zażyczył sobie tego kultu, ale uczynił to dla naszego dobra. To swoje życzenie ujawnił francuskiej zakonnicy św. Małgorzacie Marii Alacoque. Oto w oktawie Bożego Ciała w 1675 r. Jezus czterokrotnie objawił się tej siostrze wizytce z klasztoru Paray-le-Monial. Polecił jej wówczas, by ustanowiono specjalne święto ku czci Jego Serca w piątek po oktawie Bożego Ciała. W 1756 r. papież Klemens XIII na prośbę polskich biskupów postanowił, że będzie ono obchodzone w Rzymie i na ziemiach ówczesnej Rzeczypospolitej. Błogosławiony papież Pius IX w 1856 r. rozszerzył je na cały Kościół – przypominał hierarcha.

Bóg cię stworzył. Chciał, abyś istniał. Jesteś, żyjesz, istniejesz, bo On cię chciał mieć.

Miłość Boga do człowieka

Były pasterz diecezji powiedział, że Chrystus ma dobre Serce, więcej – że to Jego Serce jest najlepsze ze wszystkich ludzkich serc. Szczytem miłości Boga do ludzi było zamieszkanie Syna Bożego w ludzkim ciele na ziemi i dokonanie przez Niego zbawienia. – Miłość Boga do ludzi konkretyzuje się w miłości Boga do każdego człowieka. Jesteśmy wszyscy przez Boga umiłowani. Jest bowiem napisane: „On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Pierwszym wyrazem miłości Boga do każdego z nas jest to, że istniejemy – wytłumaczył biskup. I dodał: – Bóg cię stworzył. Chciał, abyś istniał. Jesteś, żyjesz, istniejesz, bo On chciał cię mieć. Jesteś Mu potrzebny. Twoje istnienie się liczy, jest ważne. Gdyby to nie była prawda, toby cię nie było. Twoje istnienie ogłasza, że Bóg cię kocha miłością jedyną; kocha cię, jakbyś był dla Niego jedyny tu, na ziemi, do miłowania. Bóg stworzył cię i już się od ciebie nie odsunie, nie zapomni cię. Bóg kocha cię zawsze, w każdej sytuacji, obojętnie, co dzieje się w twoim życiu. Nie wolno o tym zapominać.

Odwzajemnienie Boże miłości

Zdaniem biskupa, miłość Boga do nas domaga się odwzajemnienia. Przybiera ono dwa ukierunkowania: do Boga i człowieka. Motywem miłowania drugiego człowieka winna być miłość Boga do nas, która jest zawsze pierwsza. – Miłość drugiego człowieka jest pierwszym i zarazem najtrudniejszym przykazaniem. Wiemy z doświadczenia, jak wielkie kłopoty mamy z tą miłością, jak trudnym zadaniem niekiedy ona bywa. Bóg nie pozostawił nas jednak samym sobie. Przychodzi nam z pomocą. Daje nam moc do wypełniania tego najważniejszego przykazania, udziela nam tej mocy przez Jezusa Chrystusa. On nas zaprasza przez słowa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”.

Najstarszy pallotyn

Uroczystości zakończyła tradycyjna procesja odpustowa pod przewodnictwem bp. Deca, który następnie odwiedził najstarszego w tej wspólnocie pallotyna, 93-letniego ks. Stanisława Matuszewskiego, który na stałe mieszka w ząbkowickim domu zakonnym.

CZYTAJ DALEJ

Lekarze o Komunii św. na rękę

Z medycznego i higienicznego punktu widzenia, Komunia św. rozdawana do ust jest bezpieczniejsza niż ta udzielana w czasie pandemii na rękę.

To zdanie 21 austriackich lekarzy, którzy wystosowali swój apel do biskupów tego kraju, prosząc o przywrócenie tradycyjnej formy przyjęcia Ciała Chrystusa.

„Z punktu widzenia higieny absolutnie niezrozumiałe jest dla nas, dlaczego w Austrii zakazano rozdawania Komunii św. do ust. Uważamy, że ta forma udzielania Komunii św. jest bezpieczniejsza niż podawanie Jej na rękę” – twierdzą lekarze, którzy wystosowali specjalny list otwarty do Konferencji Episkopatu w Austrii. Do niedawna Komunia św. w tym kraju była rozdawana wiernym jedynie do ręki. Po fali protestów katolików i lekarzy biskupi wydali zgodę na udzielanie Komunii św. także w formie tradycyjnej tj. do ust.

Lekarze w swoim apelu do biskupów podkreślają, że nie ma wystarczających przesłanek medycznych i higienicznych do utrzymywania tego stanu. Co więcej, twierdzą, że to udzielanie Komunii św. do ust jest bezpieczniejsze. W apelu podkreślono również opinię prezesa Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich we Włoszech. Profesor Filippo Maria Boscia – uznany autorytet w świecie medycyny także jest zdania, że pod względem higieny, o wiele bezpieczniejsza jest forma tradycyjna, tj. udzielanie Komunii św. do ust.

Komunikat wystosowany przez austriackich lekarzy odnosi się do sytuacji nie tylko w Austrii, ale również m.in. we Włoszech. Tam bowiem biskupi postanowili zobowiązać księży sprawujących obrzędy religijne do udzielania Komunii św. jedynie na rękę.

W apelu wskazano również, że księża sprawujący Mszę św. trydencką, zawsze rozdają ją do ust i potrafią udzielać sakramentu nie mając kontaktu z ustami wiernego. Dodają, że nawet gdyby do tego doszło, kapłan w poczuciu odpowiedzialności za innych, może przerwać udzielanie Komunii św.– czytamy na portalu LifeSiteNews.com .

CZYTAJ DALEJ

Tau w nowym singlu opowiada o tym, jak jego życie wyglądałoby bez Boga

2020-09-29 08:30

[ TEMATY ]

wiara

muzyka

Bozon Records

Właśnie ukazał się najnowszy utwór kieleckiego rapera pt. „Kod”, do którego muzykę stworzył jego 14-letni syn Alex.

Czym jest tytułowy „Kod” raper wyjaśnia pod koniec teledysku. Singiel zapowiada równocześnie najnowszy album Tau pt. „Ikona”, którego premiera już na początku grudnia.

Jak informuje wytwórnia Bozon Records:

,,Pierwowzorem ikon były pochodzące z I wieku portrety grobowe odnalezione w Egipcie. Przedstawiały one wizerunek osoby, która po śmierci została pochowana wraz ze swoją ikoną. Współcześnie znane nam ikony przedstawiają wizerunki chrześcijańskich świętych. Koncepcja albumu wyraża tę rzeczywistość w następujący sposób - każdy Człowiek rozpoczyna swoje życie jako Ikona stworzona na Obraz Boga.

Zapisujemy ją poprzez czyny, słowa i myśli, a proces tworzenia obrazu naszego życia kończy się wraz z naszą śmiercią. Jakie było życie - taka będzie Ikona. W tytułowym utworze autor płyty zadaje pytanie, które jest rdzeniem tej metafory: ,,Jaka jest Twoja Ikona? Rozświetlona? A może bardzo mroczna - wielka rozpacz...?''.

Najnowszy album, to aż 20 utworów i 7 gościnnych występów, które zaskoczą wielu słuchaczy. To m.in. BRO, Małach, Sarius, Zbuku czy ks. Bartczak. Jak prezentuje się Ikona Tau? Przekonamy się już 04.12.2020 r. gdy odbędzie się sklepowa premiera wydawnictwa. Do tego czasu ,,Ikonę'' zamawiać można w preorderze na bozonrecords.pl"

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję