Reklama

Niedziela Rzeszowska

Radosne świętowanie w Jaśle

Czerwiec miał obfitować w wiele ważnych wydarzeń dla mieszkańców miasta. Ze względu na sytuację epidemiologiczną miały one ograniczony charakter.

Niedziela rzeszowska 26/2020, str. I

[ TEMATY ]

Boże Ciało

Jasło

Natalia Janowiec

Uroczystości Bożego Ciała przewodniczył bp Edward Białogłowski

Uroczystości Bożego Ciała przewodniczył bp Edward Białogłowski

Pomimo rezygnacji ze Mszy św. z udziałem wiernych, tradycyjnych procesji i koncertów, nie pomniejszono rangi uroczystości.

Świętowanie rozpoczęła uroczystość Bożego Ciała. Centralnym punktem była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Edwarda Białogłowskiego na placu polowym przy kościele farnym.

Reklama

Dzień patrona miasta Jasła, św. Antoniego, świętowano uroczystą Mszą św. Była ona również okazją do uczczenia 25-lecia kapłaństwa o. Artura Zajchowskiego, któremu patronuje święty z Padwy. – W moim życiu kapłańskim, mówi o. Artur, dwukrotnie posługiwałem w bazylice w Padwie. Przekonałem się wówczas, jak wielkie jest oddziaływanie św. Antoniego na ludzi z całego świata.

Choć zabrakło tradycyjnej procesji na skwer poświęcony świętemu, wierni, jak co roku, dziękowali patronowi za wszelkie dobrodziejstwa, łaski, pomoc, opiekę.

Obchody uwieńczyła uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, celebrowana w kościele farnym pod przewodnictwem bp. Jana Wątroby, który w specjalnym komunikacie zaprosił wiernych do udziału w tym wydarzeniu. Po Mszy św. nastąpiło poświęcenie pomnika Chrystusa Króla. W uroczystości wzięły udział m.in. władze kościelne i samorządowe, członkowie społecznego komitetu budowy, darczyńcy, mieszkańcy miasta i regionu jasielskiego.

2020-06-24 09:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cudownie ocalony

Niedziela rzeszowska 25/2020, str. V

[ TEMATY ]

obraz

obraz

Jasło

Natalia Janowiec

Proporcje obrazu wskazują, że został wycięty z ram

Proporcje obrazu wskazują, że został wycięty z ram

Skarbiec kościoła sióstr wizytek w Jaśle stanowią obrazy, których historie do dziś wywołują poruszenie. Jednym z dzieł jest obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Znajduje się w lewej nawie i przedstawia objawienie Najświętszego Serca Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque, wizytce z Paray-le-Monial. Dzieło zostało ufundowane przez p. Hraboszky, mamę s. Marii Magdaleny Hraboszky, która wstąpiła do klasztoru wizytek w Wersalu i ze wspólnotą przybyła do Polski. Pani Hraboszky mieszkała w Paryżu i tam zamówiła obraz u francuskiego malarza, Maurycego Desmonts. Obraz przywieziono do Jasła 31 sierpnia 1909 r. Wiktor Desmonts, brat Maurycego wraz z p. Hraboszky pokryli koszty budowy ołtarza, nad którym obraz został umieszczony. Ołtarz wykonano w pracowni Majerskiego w Przemyślu, w stylu harmonizującym z wystrojem kościoła. 

13 września 1944 r. wywieszono w mieście obwieszczenia nakazujące opuszczenie go do 15 września, do godz. 18. Siostry zdążyły spakować najpotrzebniejsze rzeczy. Przyjęły je rodziny w Sławęcinie, Siedliskach i Przysiekach. 28 listopada dwie z nich wybrały się do Jasła, aby zabrać z kościoła cenne przedmioty. Nie dotarły tam, gdyż w Niegłowicach zostały zatrzymane. Komendant zgodził się jednak wysłać żołnierzy. Wrócili z wyciętymi z ram obrazami Matki Bożej Ostrobramskiej i objawienia Najświętszego Serca Jezusa oraz pięknym krucyfiksem z kruchty kościelnej. Po wojnie obraz otrzymał nowe ramy. Dziś darzony jest wyjątkową czcią i kultem. Wierni modlą się przed nim o przemianę serc, pokój i dobro.

CZYTAJ DALEJ

Kuria Metropolitalna Poznańska: abp Gądecki nie wyraził zgody na zbieranie podpisów pod projektem "Stop LGBT"

2020-09-21 19:02

[ TEMATY ]

abp Stanisław Gądecki

#stoplgbt

Karol Porwich "/Niedziela"

Metropolita poznański abp Stanisław Gądecki nie wyraził zgody na promowanie na terenach kościelnych archidiecezji poznańskiej społecznego projektu ustawy "Stop LGBT", który promuje Kaja Godek oraz na zbieranie pod nim podpisów - poinformowała Kuria Metropolitalna Poznańska w liście do proboszczów.

Poniżej tekst listu:

KURIA METROPOLITALNA ul. Ostrów Tumski 2 61-109 Poznań

Poznań, dnia 16 września 2020 roku N. 4756/2020

Ustawa "Stop LGBT", stanowisko Księdza Arcybiskupa

Czcigodni Księża Proboszczowie!

W nawiązaniu do akcji zbierania podpisów pod społecznym projektem ustawy "Stop LGBT", który promuje Kaja Godek informujemy, że Ksiądz Arcybiskup Stanisław Gądecki nie wyraził zgody na jej promowanie i przeprowadzanie na terenach kościelnych Archidiecezji Poznańskiej.

Biskup Szymon Stułkowski Wikariusz Generalny

ks. prałat dr Ireneusz Dosz Kanclerz Kurii

---

Sekretarz Generalny KEP bp Artur Miziński przesłał 4 września pismo do wszystkich biskupów diecezjalnych, w którym przypomniał, że przedstawiciele Fundacji Życie i Rodzina kierowanej przez Kaję Godek podczas 386. Zebrania Plenarnego KEP w Częstochowie przedłożyli propozycję zmian w ustawie Prawo o zgromadzeniach. Fundacja przedstawiła biskupom postulat wprowadzenia zakazu tzw. parad równości i poinformowała, że zbiera podpisy pod projektem.

Sekretarz Generalny KEP sprecyzował w piśmie, że „mając na względzie, iż o umożliwieniu wiernym podpisania takiego projektu na terenie kościelnym decyduje biskup miejsca, pragnę prosić Waszą Eminencję/Ekscelencję o rozważenie ‒ według swobodnej swojej decyzji ‒ ewentualności przychylnego podejścia do tej sprawy”.

CZYTAJ DALEJ

Agonia św. ojca Pio. Jak cierpiał wielki święty?

2020-09-23 08:08

[ TEMATY ]

O. Pio

św. Ojciec Pio

wyd. Esprit

Ojciec Pio za życia cierpiał przede wszystkim z oskarżeń, które wysuwano przeciwko niemu. Często płakał z tego powodu. Jego beatyfikacja stała się możliwa dzięki Janowi Pawłowi II. Kapucyna i Papieża Polaka łączyła wyjątkowo bliska więź – mówi uznany włoski dziennikarz Renzo Allegri, autor książki „Zniszczyć Świętego. Śledztwo w sprawie prześladowania ojca Pio”.

Jakie oskarżenia kierowano przeciwko ojcu Pio?

Był oskarżany o bycie oszustem, o nieposłuszeństwo, o nieprzestrzeganie ślubów ubóstwa, a nawet łamanie ślubów czystości. Pojawiały się także oskarżenia o to, że miał kochanki, z którymi rzekomo spotykał się nocą w kościele.

Kto życzył źle zakonnikowi i dlaczego?

Na pewno nie papież czy całe Święte Oficjum. Przeciwko niemu występowała grupa tych duchownych, którzy – niestety – sami źle się prowadzili.
Od samego początku do grupy zatwardziałych wrogów ojca Pio należeli: biskup Manfredonii, któremu podlegał klasztor w San Giovanni Rotondo; biskup Fogii oraz kler z San Giovanni Rotondo. Dla tych osób święte życie ojca Pio było nieustannym upomnieniem.
Jednak co zaskakujące, pierwszym, który wysłał list do Świętego Oficjum był o. Agostino Gemelli, który w 1920 roku pojechał do San Giovanni Rotondo, gdzie doszło do spięcia między nim, a ojcem Pio. Kapucyn nie chciał pokazać mu stygmatów, co spowodowało, że Gemelli napisał długie sprawozdanie, w którym stwierdzał, że ojciec Pio jest oszustem. Ojciec Gemelli był i pozostaje jednym z głównych odpowiedzialnych za prześladowania ojca Pio ze strony Kościoła. Mówię to z przykrością, bo ten duchowny ma też liczne zasługi dla Kościoła. Był wizjonerem, inicjatorem słynnej kliniki.

wyd. Esprit

ZOBACZ KSIĄŻKĘ O ŚW. OJCU PIO AUTORSTWA RENZIEGO ALLEGREGO: Zobacz

Jak na to wszystko reagował ojciec Pio?

Z wielką pokorą. A przecież potwornie cierpiał, bo oskarżenia pojawiały się w Kościele, o którym zawsze mówił z wielką miłością. Gdy jego współbracia oburzali się na praktyki, jakie stosowano przeciwko zakonnikowi, ojciec Pio odpowiadał: Kościół to nasza matka i trzeba go kochać nawet jeśli bardzo w Nim cierpimy.
Gdy pracowałem nad książką „Zniszczyć Świętego” dotarłem do licznych, nieznanych dotąd i niepublikowanych relacji o osobistym życiu ojca Pio a także wspomnień jego przyjaciół. Gdy zakonnik Pietrelciny bardzo cierpiał z powodu stawianych mu zarzutów, zwierzał się z tego między innymi kardynałowi Giacomo Lercaro. Hierarcha zanotował nawet takie słowa: „on przeżywał agonię niczym Zbawiciel w ogrodzie Oliwnym, (…) cierpiał nie tyle dla Kościoła, ile przez Kościół”.

W książce pisze pan o dwóch różnych etapach prześladowań ojca Pio. Czym się one różniły?

Pierwszy etap przypadł na sam początek działalności kapucyna. Na jego ciele pojawiły się stygmaty, a ludzie zjeżdżali tłumnie na modlitwę do San Giovanni Rotondo. Zakonnik trafnie odczytywał Boże znaki, wiedział, że powierzono mu pewne zdanie. Wtedy jednak zaczął też działać zły duch, który posłużył się ludzką zawiścią. Do Świętego Oficjum słano listy ze skargami na ojca Pio. Zarzucano mu między innymi, że jego stygmaty to oszustwo, że sam je wypalił kwasem fenolowym. Rozpoczęło się dochodzenie. W jego wyniku zakonnik został de facto „uwięziony” w murach klasztoru.
To jednak nie było tak straszne, jak zakaz spowiadania czy odprawiania Mszy Świętej. Każdy kapłan powie, że to najbardziej bolesne doświadczenie. Bo przecież kapłaństwo to przede wszystkim posługa, rola szafarza sakramentów. Ojciec Pio cierpiał, a jego przyjaciele tymczasem zbierali dokumenty, które obalały te wszystkie zarzuty. Wysłali je później wprost do papieża. Ojciec Święty przeczytawszy je spostrzegł, że dzieje się coś złego i uwolnił ojca Pio od kar.

Był jeszcze drugi etap oskarżeń, które pojawiły się właściwie pod koniec życia ojca Pio.

Tak, fala tych oskarżeń rozpoczęła się w 1959 roku. Wówczas wizytator w zakonie kapucynów oskarżył zakonnika o to, że utrzymuje stosunki płciowe z kobietami. Dla ojca Pio był to prawdziwy szok. Wówczas miał już 72 lat, cierpiał na liczne choroby i schorzenia. To go psychicznie i fizycznie przerastało. On po prostu nie mógł uwierzyć, że ktoś może kierować takie zarzuty przeciwko niemu. Płakał bezustannie, ale też był świadom, że musi się bronić. Zarzucano mu nie tylko łamanie celibatu, ale też krzywoprzysięstwo. Stała przy nim grupka najwierniejszych przyjaciół. To były wyjątkowo trudne chwile dla ojca Pio. Proszę sobie zresztą wyobrazić, że jeszcze po śmierci ciążyły na nim zarzuty.

Jak to się stało, że udało się go oczyścić z tych zarzutów? To niezwykłe w historii Kościoła, że tak atakowani za życia ludzie, zostają potem uznani za świętych.

Na tym polega wielkość Kościoła, który przekracza granice człowieczeństwa. Kościół bowiem należy do Chrystusa i jest Święty, choć oczywiście to my tworzymy ten Kościół tutaj na ziemi i to nasze słabości często rzucają się innym w oczy.
Ogromne zasługi na rzecz zdjęcia wyroków z nieżyjącego już wtedy ojca Pio mieli jego przyjaciele. Wprost mówili o „diabelskim spisku” przeciwko ojcu Pio, dlatego gromadzili liczne dokumenty, które ukazywały wszystkie słabości zarzutów, jakie stawiano kapucynowi. Pod koniec lat 60. udostępnili mi te materiały. Dzięki temu mogłem napisać we włoskiej prasie wiele tekstów o tym, w jaki sposób traktowany był zakonnik z San Giovanni Rotondo.

Duże zasługi w uznaniu świętości ojca Pio miał też polski papież, św. Jan Paweł II.

O tak, miał ogromne zasługi. Zacznijmy jednak od tego, że zaraz po śmierci ojca Pio stygmaty na jego dłoniach i stopach znikły. Wtedy tryumfowali jego przeciwnicy, dowodząc, że jednak był oszustem. Ale lekarze szybko zauważyli, że na jego ciele pojawiają się nowe znaki. Napisali też ekspertyzy dowodzące prawdziwości stygmatów. Uzasadniano, że takie rany po prostu nie mogły zniknąć nie pozostawiając żadnych blizn. Z punktu widzenia medycznego było to absolutnie niewytłumaczalne. Mimo licznych nowych dokumentów, dowodzących świętości ojca Pio, proces beatyfikacyjny nie mógł ruszyć z miejsca. Dopiero wybór kard. Karola Wojtyły na papieża zmienił wszystko.

Czyli dokładnie co?

Interwencja papieża Jana Pawła II była decydująca dla procesu beatyfikacyjnego. Papież dobrze znał ojca Pio. W 1948 roku spędził tydzień w San Giovanni Rotondo i mówi się, że ojciec Pio wyjawił młodemu Wojtyle wiele niezwykłych rzeczy.
Po powrocie do Polski Wojtyła utrzymywał kontakty z ojcem Pio i jest korespondencja, która to potwierdza. W 1962 roku, kiedy przyjechał do Rzymu na Sobór [Watykański II], jedna z jego współpracownic, Wanda Półtawska, umierała na raka. Wojtyła zwrócił się do ojca Pio z prośbą o modlitwę i nowotwór nagle ustąpił w dniu, w którym miała być operowana. Papież Jan Paweł II posiadał wielkie dowody świętości ojca Pio. Podjął działania i zdołał przekonać Święte Oficjum, by dostać pozwolenie na złożenie całej dokumentacji niezbędnej do wszczęcia procesu beatyfikacyjnego.
Proces postępował w szybkim tempie. Beatyfikacja odbyła się w 1999 roku. A kanonizacja w roku 2002. Wojtyła był już chory i chciał sam ogłosić świętym tego szczególnego zakonnika, z którym związany był wieloma cudownymi i tajemniczymi znakami, których nigdy nie wyjawiono.

Rozmawiała: Magdalena Mazur-Lipińska


WIĘCEJ ZNAJDZIESZ W KSIĄŻCE RENZO ALLEGRIEGO „ZNISZCZYĆ ŚWIĘTEGO. ŚLEDZTWO W SPRAWIE PRZEŚLADOWANIA OJCA PIO”: Zobacz

wyd. Esprit

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję