Reklama

Sztuka

M. Kondrat: Pamięć o Janie Pawle II jest szargana za publiczne pieniądze

- Pamięć o Janie Pawle II, który jest szanowany na całym świecie, jest szargana w jego własnej ojczyźnie, za publiczne pieniądze. To bulwersujące - uważa warszawski radny Michał Kondrat. W rozmowie z KAI na temat spektaklu "Klątwa" w reż. Olivera Frlijića, wiceszef Komisji Kultury i Promocji Miasta, stwierdził, że widowisko nie sposób nazwać sztuką. - To raczej rodzaj dewiacji - powiedział.

[ TEMATY ]

wywiad

Warszawa

spektakl

spektakl "Klątwa"

facebook.com

Michał Kondrat, filmowiec, warszawski radny, wiceszef Komisji Kultury i Promocji Miasta: W tym przypadku nie mówimy o sztuce. To raczej rodzaj dewiacji. Uważam, że człowiek, który odpowiada za takie inicjatywy, jest chory, zboczony i wymaga pomocy. Nie można mu pozwalać na tworzenie czegoś, co jest szkodliwe społecznie. Nie chodzi tu wyłącznie o kwestie związane z wiarą katolicką, ale ze zwykłym człowieczeństwem.
To nie pierwszy skandal na koncie tego reżysera. Wcześniej skandal wywołała jego sztuka w Bydgoszczy, podczas której aktor grający Jezusa zszedł z krzyża, po to żeby zgwałcić muzułmankę. Jeszcze wcześniej aktorzy zabijali żywe kurczaki na scenie.
Uważam, że skandalem jest również to, że nie ma nadzoru nad tym, co się dzieje w Teatrze Powszechnym. Mimo potężnego budżetu w wysokości ponad 8 mln zł, który dostaje on z dotacji z miasta, dzieją się takie rzeczy.. Najgorsze jest to, że nasze pieniądze z podatków są przeznaczane na rzeczy, które mają charakter dewiacyjny i obrażają uczucia religijne wielu osób.
Podczas tego spektaklu odbyła się imitacja seksu oralnego z figurą Jana Pawła II, z tabliczką z napisem "obrońca pedofili". Pamięć o Janie Pawle II, który jest szanowany na całym świecie, jest szargana w jego własnej ojczyźnie, za publiczne pieniądze. To bulwersujące. Na pewno, jako wiceszef komisji ds. kultury, będę żądał wyjaśnień jak mogło do tego dojść, będę też składał w tej sprawie interpelacje.
Jeśli idzie o kwestie zbierania pieniędzy na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego, to prokuratura powinna z urzędu wszcząć śledztwo w tej sprawie.

- Jakie przesłanie niesie za sobą ta sztuka?

- Kwestia przesłania była tu raczej sprawą drugorzędną. To swoisty atak na Kościół, na pamięć o Janie Pawle II. To bardzo hedonistyczne przesłanie, uderzające w wartości chrześcijańskie.
Przesłaniem jest insynuowanie rzeczy nieprawdziwych, jakoby Jan Paweł II był obrońcą pedofilii. A przecież dobrze wiemy, jak bardzo Ojciec Święty cierpiał, z powodu tego, że takie rzeczy mają miejsce w Kościele. Tabliczka z napisem "obrońca pedofilii" jest czymś nieprawdziwym, szargającym jego dobre imię. Musimy to podkreślać, bo takie są fakty.

- W takim razie jaki jest cel wystawiania takiego spektaklu?

- "Artyści", którzy nie mają talentu, próbują w jakiś sposób zwrócić na siebie uwagę, w prowokacyjny sposób. Moim zdaniem ten spektakl w ogóle nie powinien być dopuszczony do wystawienia.
To pewien krzyk frustracji osób, na które nikt nie zważa, a które tylko w taki sposób potrafią zwrócić na siebie uwagę. Te osoby próbują nam wmówić, że to jest sztuka, że dewiacja jest sztuką. Nie dajmy się oszukać, bo tak na pewno nie jest.
To, że jest przyzwolenie ze strony miasta i ze strony niektórych środowisk na takie rzeczy, wskazuje, że środowiska te liczą na reakcje ze strony rządu i ministerstwa kultury. Np. po to, by mówić w mediach, że PiS kolejny raz robi zamach na demokracje i wolność w sztuce. To nie jest prawdą. Społeczeństwo powinno być chronione, a nie karmione perwersją i dewiacją.
Kultura ma również wychowywać młodzież. Nie chcemy, aby młodzież była wychowywana w taki sposób. Uważam, że jeżeli ktoś decyduje się żeby iść i świadomie oglądać coś takiego, świadczy to o pewnym skrzywieniu takiej osoby. To nie jest przedstawienie dla osób normalnych. Myślę, że osoby nieświadome tego co zobaczą, mogą przeżyć duży szok.

Reklama

- Kto ponosi odpowiedzialność za przyzwolenie na wystawianie spektaklu w Teatrze Powszechnym?

- Oczywiście odpowiedzialność ponosi pani Hanna Gronkiewicz-Waltz. To ona nadzoruje wszystkie departamenty, także kultury. Jeżeli ma nad tym kontrolę, to naprawdę źle o niej świadczy, jeśli to jest poza jej kontrolą, również.
Przed chwilą mieliśmy aferę reprywatyzacyjną, teraz dotykamy kultury i mamy następną aferę, kiedy skontrolujemy kolejne dziedziny, pewnie znajdą się inne sensacje.
Warto również wspomnieć, że dyrektorem miejskiego Biura Kultury w Warszawie jest Tomasz Thun-Janowski; zięć pani Róży Thun posłanki PO do Parlamentu Europejskiego.

- Jak Pan uważa, gdzie znajduje się granica wolności artystycznej refleksji?

- Artysta nie powinien tworzyć czegoś co sprawia innym ból. Nie jest to kwestia wyłącznie tematyki chrześcijańskiej, ale jeżeli coś odbiega od prawdy, to po prostu nie jest to dobre.
Można mieć inne zdanie i poglądy, ale nie może się to odbywać w sposób, który zadawałby ból, obrażał i poniżał osoby, które cieszą się niezaprzeczalnym autorytetem na całym świecie. Trzeba znaleźć równowagę. Istnieją pewne normy moralne, które powinny funkcjonować i każdy artysta powinien brać to pod uwagę. Zwłaszcza, gdy są to inicjatywy organizowane za pieniądze publiczne. Znaczna część mieszkańców wstydzi się tego, że Warszawa pokazała taki spektakl i nadal zamierza go pokazywać, bo w repertuarze jest jeszcze 6 spektakli.

- To nie pierwsza tego typu sytuacja, nie tak dawno w warszawskim teatrze zaprezentowano obrazoburczą sztukę "Golgota Picnic", a przykładów podobnych prowokacji było w Polsce wiele. Czy możemy w tym kontekście mówić o upadku sztuki?

- W pewnych środowiskach na pewno tak, ale nie można generalizować. Mamy w Polsce wielu wspaniałych artystów, producentów, reżyserów, którzy tworzą rzeczy dobre i piękne. Myślę, że takim osobom powinno się pomagać przez różnego rodzaju dotacje, zamiast przeznaczać pieniądze na sztukę zawierającą treści skandaliczne. A "Klątwa" to po prostu czysta pornografia, prezentowana w Teatrze Powszechnym.

2017-02-22 16:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: wnioski do prokuratury ws. spektaklu "Klątwa"

[ TEMATY ]

teatr

spektakl "Klątwa"

Twoje Info

Złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie spektaklu chorwackiego reżysera Olivera Frljicia "Klątwa" zapowiedział we wtorek na antenie TVP Info poseł PiS Dominik Tarczyński. Jego zdaniem zaprezentowany na scenie Teatru Powszechnego w Warszawie akt seksualny z figurą Jana Pawła II obraża uczucia religijne katolików. Wniosek ws. naruszenia art. 255 par. 2 Kodeksu Karnego (publicznie nawoływanie do zbrodni) oraz art. 196 (obraza uczuć religijnych) złożył też Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą.

Premiera spektaklu na podstawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego "Klątwa" odbyła się w niedzielę w stołecznym Teatrze Powszechnym. W pierwszej scenie widowiska na scenie pojawiła się figura św. Jana Pawła II z doczepionym dildo, a jedna z aktorek symuluje stosunek oralny. Następnie statua zostaje podwieszona na szubienicy z dopiskiem "obrońca pedofilów".

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś na Jasnej Górze: Rodzina znakiem Bożej miłości w świecie

2021-09-26 14:47

[ TEMATY ]

rodzina

Karol Porwich/Niedziela

O tym, że rodzina ma być wśród świata znakiem i szkołą miłości Boga, zwłaszcza wobec najsłabszych: dzieci, starszych, niepełnosprawnych, w różny sposób wykluczanych i tych bez domu, mówił w homilii abp Grzegorz Ryś. Metropolita łódzki przewodniczył Mszy św. z udziałem uczestników 37. Pielgrzymki Małżeństw i Rodzin. Pielgrzymka stanowiła centralne w Polsce obchody Roku św. Józefa i Roku Rodziny Amoris laetitia.

Abp Ryś podkreślił w homilii, że rodzina jest i powinna być podstawową i najważniejszą przestrzenią, w której uczymy się troski, uważności na najmniejszych; dzieci, w tym te poczęte a jeszcze nienarodzone, starszych, chorych, niepełnosprawnych. - W tym względzie rodzina spełnia niesłychaną rolę wobec całych społeczeństw. Dramatyczne jest społeczeństwo, które się tego nie uczy od rodziny. Dramatyczne jest społeczeństwo, które zamiast zatroszczyć się o tych, co są najsłabsi, potrafi ich zabijać. Niesłychane jest społeczeństwo, które nie dało się wychować rodzinie jako tej podstawowej ludzkiej wspólnocie, od której wszystkie inne powinny czerpać sposoby myślenia, działania. Państwo, Kościół, wszyscy się w jakiś sposób uczymy od rodziny, a uczymy się wtedy, kiedy mamy w sobie tę koncentrację na najmniejszych – mówił abp Ryś.

CZYTAJ DALEJ

W pandemii wzrasta zainteresowanie ezoteryzmem

2021-09-27 14:13

[ TEMATY ]

okultyzm

Adobe.Stock

Podczas pandemii Covid-19 nastąpił ogromny wzrost zainteresowania ezoteryzmem i okultyzmem. W Stanach Zjednoczonych dziesięciokrotnie wzrosła w tym czasie liczba ludzi, którzy konsultowali się z wróżbitami. Ludzie boją się jutra, a nauka okazała się zawodna – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Jean-Christophe Thibaut, który od dwudziestu lat pełni posługę uwolnienia w diecezji Metz. Ostrzega on, że praktyki ezoteryczne to najczęstsza przyczyna demonicznych zniewoleń.

Francuski kapłan podkreśla, że gwałtowny rozwój okultyzmu był możliwy dzięki internetowi i sieciom społecznościowym, gdzie łatwo można znaleźć niezbędne instrukcje, bez potrzeby nawiązywania dodatkowych kontaktów. Ludzie nie zdają sobie jednak sprawy z grożących im niebezpieczeństw.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję