Reklama

Abp Gołębiewski: Maryja przychodzi na świat bez fanfar i rozgłosu

2019-09-08 17:48

Agata Pieszko

Agata Pieszko
Abp Marian Gołębiewski

Dziś w Kościele Najświętszej Maryi Panny na Piasku obchodziliśmy uroczystości odpustowe ku czci Matki Bożej Zwycięskiej. To szczególny dzień dla czcicieli Matki Bożej Mariampolskiej, ponieważ w tym roku mija 30 lat od ukoronowania Jej obrazu. Liturgii przewodniczył abp Marian Gołębiewski, który wygłosił także słowo boże. W uroczystości oprócz parafian wzięli udział również pielgrzymi z Ukrainy, Mariampolanie z Polski oraz ks. Roman Dziubak, proboszcz parafii w Mariampolu.

– Jednym z owoców koronacji obrazu jest wspólne bycie Mariampolan w Polsce i na Ukrainie oraz to, że budują między sobą most przyjaźni – mówił na rozpoczęcie Mszy św. ks. Grzegorz Michalski, proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny na Piasku.

Na uroczystej Liturgii nie zabrakło ks. Stanisława Pawlaczka, poprzedniego proboszcza kościoła na Piasku, odpowiadającego w 1989 r. za przygotowania do koronacji obrazu. Udekorowania Maryi koronami dokonał 10 września 1989 r. kard. Henryk Gulbinowicz. Uroczystej Mszy św. na placu przy kościele św. Marcina przewodniczył wtedy kard. Franciszek Macharski, natomiast pasterskie słowo wygłosił kard. Józef Glemp. Ci, którzy przybili na dzisiejszą uroczystość, mieli okazję przeczytać ówczesne kazanie w całości w specjalnym wydaniu pisma parafialnego. Tego ważnego dnia nie zabrakło także sióstr zakonnych ze zgromadzenia Marianek, Salezjanek i Nazaretanek, które jako pierwsze we Wrocławiu gościły wizerunek Matki Bożej z Mariampola.

– W sanktuariach maryjnych odprawia się dzisiaj uroczystości odpustowe ku czci narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Ciekawa rzecz. Przy narodzeniu Najświętszej Maryi Panny nie było zastępu Aniołów, nie było fanfar, nie było rozgłosu. To wydarzenie dokonało się w cichości. Nawet Ewangelie kanoniczne nie mówią na ten temat ani słowa, a jednak, jak każde narodzenie dziecka, było to wydarzenie wyjątkowe. Ono zapowiadało narodzenie naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa – mówił podczas homilii abp Marian Gołębiewski.

Reklama

Arcybiskup senior archidiecezji wrocławskiej zwracał także uwagę na ogromną rolę Maryi w walce ze złem. Podkreślał, że ostatnie słowo zawsze należy do dobra, ponieważ na końcu czasów przyjdzie Ten, który dokona zbawienia człowieka. Wspominał o czasach reformacji, kiedy to między protestantami, a katolikami powstał wielki spór. Protestanci zarzucali bowiem katolikom, że ubóstwiają Maryję, że przypisują jej zwycięstwo nad szatanem (ten zarzut miał także odniesienie do ewangelicznego obrazu Niewiasty, miażdżącej głowę węża).

– Warto tu przytoczyć wielkiego malarza renesansu, Caravaggio, który narysował piękny obraz Madonny, trzymającej na swoich kolanach dzieciątko Jezus, ale stopą miażdżącą głowę węża. Na tym obrazie Pan Jezus swoją nóżkę kładzie na stopie Maryi. To wielka intuicja teologiczna tego malarza, który rozwiązał spór między katolikami i protestantami – objaśnił abp Gołębiewski.

Arcybiskup Marian, wspominając uroczystość narodzenia Najświętszej Maryi Panny wielokrotnie zaznaczał cud przychodzenia człowieka na świat i to, że Maryja nie zjawiła się drogą przypadku. Wskazywał, jak ważne jest to, abyśmy znali datę swojego narodzenia, chrztu, a także pochodzenie. W dzisiejszej Ewangelii usłyszeliśmy rodowód samego Jezusa. Tyle nazwisk i imion, które nic nam nie mówią. Po co? Objaśnia abp Gołębiewski:

– Moi Drodzy, tam jest głęboka myśl teologiczna. Jezus nie był owocem przypadku. Zarówno Maryja, jak i Jezus byli zamierzeni przez Boga. Ten rodowód zaczyna się dosłownie tak, tłumacząc z Greki: Księga genezy Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wymienione są tam cztery pokolenia Izraelskie, w tym cztery niewiasty niekoniecznie najlepszej reputacji. Tamar miała dziecko ze swoim teściem, następnie Rahab, która była prostytutką, Ruth to poganka, a Batszeba to cudzołożna żona Uriasza. Dlaczego te cztery niewiasty zostały włączone w rodowód naszego zbawiciela? Bo On przyszedł zbawić grzeszną ludzkość!

Ten ewangeliczny zbiór imion wskazuje na to, że za każdym z nich kryje się inna historia człowieka. Historia grzesznego człowieka, który mimo swojej ułomności był zaplanowany i chciany przez Boga. Pośród tych niechlubnych życiorysów pojawia się piękne życie Jezusa i Maryi, którzy są obecni w naszych niedoskonałych życiach.

– Dziękujmy Bogu, że mamy obraz Matki Bożej Zwycięskiej, że możemy tutaj się modlić, że możemy prosić o łaskę, otwierać nasze serca i wszystko powierzać Maryi. Dziękujmy Bogu za Jasną Górę i za ten obraz, który 300 lat temu został koronowany, dziękujmy za Ostrą Bramę. Maryjo, Matko Boża Zwycięska, Rycerska, Hetmańska, Mariampolska, módl się za nami – podsumował abp Marian Gołębiewski.

Po błogosławieństwie tak, jak 30 lat temu, przy oryginalnym obrazie Matki Bożej z Mariampola, dokonaliśmy Aktu Zawierzenia Ludu Bożego Archidiecezji Wrocławskiej Matce Bożej Zwycięskiej.

Dzięki księdzu Jerzemu Rasiakowi, w nawie bocznej kościoła, mogliśmy zobaczyć wystawę zdjęć, przedstawiającą koronację obrazu Matki Bożej Mariampolskiej z 10 września 1989. Po Eucharystii wszyscy pielgrzymi z Ukrainy i Mariampolanie z Polski udali się do Centrum Duszpasterskiego Archidiecezji Wrocławskiej, aby tam przedłużyć wspólne świętowanie.

V. Messori: Kościół to nie firma, nie upadnie. Chrystus go nie opuści!

2019-09-18 17:03

vatcannews / Rzym (KAI)

„Wielu katolików jest zaniepokojonych, a nawet zrozpaczonych. Jako człowiek wierzący, chciałbym przypomnieć, że Kościół to nie firma, międzynarodowa korporacja czy państwo. A zatem nie może upaść” – powiedział Vittorio Messori. Czołowy katolicki apologeta, współtwórca książkowych wywiadów z kard. Ratzingerem, odniósł się do kryzysu we współczesnym Kościele.

Tama66/pixabay.com

Przyznał on, że powodów do zmartwień nie brakuje. Niepokój budzą na przykład niejasności związane z Synodem Biskupów o Amazonii. Szerzy się zamęt, ludzie są zdezorientowani. Messori przypomina jednak, że Kościół należy do Chrystusa, który kieruje nim z mądrością. „Myślę, że na koniec Ojciec zainterweniuje. Bóg przekracza nasze ograniczone możliwości postrzegania” – dodał włoski pisarz w wywiadzie dla portalu La Fede Quotidiana.

Niepokoi go natomiast narastający w Kościele konformizm. „Mówi się, że żyjemy w Kościele miłosierdzia, otwartego dialogu i szczerości, a zarazem wielu kardynałów i biskupów boi się podzielić swymi obawami”. Messori wspomina, że kiedy on sam postanowił się kiedyś podzielić swymi wątpliwościami na łamach dziennika Corriere della Sera, spotkały go za to obelgi i ostry atak ze strony niektórych katolickich mediów. Powstał nawet komitet, który domagał się, aby ten mediolański dziennik zerwał z nim współpracę. „Jestem zatem zaniepokojony, ale nie zrozpaczony. Chrystus nie opuści swego Kościoła” – dodaje na zakończenie włoski pisarz i apologeta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

III Wieluńskie Dni Kultury Żydowskiej

2019-09-19 21:17

Zofia Białas

W pierwszym dniu, 18 września, uczniowie wieluńskich szkół obejrzeli w Kino – Teatrze „Syrena” film, „Kto napisze naszą historię” poświęcony Emanuelowi Ringelblumowi i założonej przez niego podziemnej organizacji Oneg Szabat, zwiedzili także w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Wieluniu wystawę "Izrael- dziedzictwo innowacyjności", która oficjalnie została otwarta w dniu następnym, czyli 19 września. Wystawę, dzięki staraniom pani Iwony Urbanek, nauczycielki języka polskiego i historii w Zespole Szkół nr 3, podróżniczki z zamiłowania, przywieziono z Izraelskiej Ambasady w Warszawie.

Zofia Białas

Z wystawy (otwarta do 1 października) dowiedzieliśmy się, że Izrael to tylko 22 tys. km kwadratowych powierzchni i 9 mil. Ludności, stolica to Jerozolima – pierwsze miasto w świecie w całości pokryte siecią Wi-Fi, to także 273 km plaż nad Morzem Śródziemnym, Morzem Martwym, Morzem Czerwonym i najwyżej na świecie położonym Jeziorem Galilejskim, to także 9 naukowców uhonorowanych Nagrodą Nobla i ciągle wzrastająca liczba drzew, to ponadto jeden z 8 krajów, który w Kosmos wysłał własnego satelitę…

Otwarcie wystawy i przewidziane na ten czas spotkanie z Piotrem Pabisiakiem - podróżnikiem i fotografem, absolwentem Zespołu Szkół nr 3 - poprzedził spektakl „Chatuna” (Wesele) w reżyserii i scenografii dr Doroty Eichstaedt – nauczycielki języka polskiego II LO im. Janusza Korczaka, wystawiony w sali widowiskowej Wieluńskiego Domu Kultury przez działający w II LO teatr „Post Scriptum”. Spektakl „Chatuna” to wspaniała lekcja tolerancji i poszanowania inności oraz pokazanie, że wszyscy ludzie są braćmi, niezależnie od rasy, języka, narodowości, ważne by potrafili z sobą nawiązać dialog…

Zobacz zdjęcia: III Wieluńskie Dni Kultury Żydowskiej

Miłym akcentem po spektaklu był spacer uczniów Zespołu Szkół nr 3 z motylami symbolizującymi dziecięce ofiary Shoa, zaniesionymi na miejsce dawnej synagogi i żydowskiego cmentarza.

Spotkanie z Piotrem Pabisiakiem zatytułowane „Magia Izraela” to sentymentalna retrospektywna wędrówka pana Piotra przez ciekawe miejsca Izraela, niektóre widziane aż trzykrotnie, bo trzykrotnie odwiedzał Izrael. Swoją opowieść o Izraelu pan Piotr dokumentował slajdami ukazującymi nie tylko piękno tego kraju, ale także występujące w nim skrajności: bogate dzielnice z pięknymi wieżowcami, plażami, parkami (Tel Awiw) a obok nich dzielnicami biedy zamieszkanymi przez Żydów przybyłych z Etiopii. Razem z panem Piotrem odwiedziliśmy Tel Awiw, Jerozolimę, Masadę, Tyberiadę, Hajfę, Kafarnaum; popatrzyliśmy na Jezioro Galilejskie, Morze Martwe, Wzgórza Golan, zobaczyliśmy bogate ulice i ulice biedy, dzielnice arabskie…

Opowieści o Izraelu słuchali uczniowie ZS nr 1, ZS nr 2, ZS nr 3 i II LO, mieszkańcy Wielunia, dyrektorzy szkół, starosta Wieluński.

Piotr Pabisiak, mówiła Iwona Podeszwa, już niebawem ponownie zagości w bibliotece. Będzie to 5 października w ramach Nocy Bibliotek, kiedy wygłosi prelekcję na temat podróży po Kubie.

Wieluńskie Dni Kultury Żydowskiej zakończyło spotkanie pod hasłem „Szlakiem poetów żydowskiego pochodzenia”, które poprowadziły Magdalena A. Kapuścińska i Julia Lesiak. Słowa poetów uzupełniły piosenki zagrane przez Zespół „Gwiazdy po osiemnastej” a wśród nich m.in. „Tak jak malował pan Chagall”, „Człowieczy los”…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem