Reklama

Niedziela Wrocławska

16. Pielgrzymka Przedsiębiorców z abp. Kupnym

arch. Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach

Po Mszy św. w Auli św. Jana Pawła II odbyło się spotkanie z gośćmi. Oprócz abp. Kupnego obecni byli ks. dr Rafał Dudała, który mówił o „Katoliku (nie)politycznym”, Radosław Ciaś, KRAFC Consulting, przedstawił perspektywy zaangażowania świeckich, o 20 latach działalności Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent” dyskutowali: Maciej Rajfur z „Gościa Niedzielnego”, Marek Świeży, ks. Ryszard Krupa SCJ i ks. Grzegorz Piątek SCJ. Ostatni rok działalności podsumował ks. dr Przemysław Król, moderator duszpasterstwa „Talent”. W programie zaplanowano także koncert chóru „Caticum Nowvum”.

Pielgrzymi modlili się również przed obrazem Jezusa Miłosiernego i przy grobie św. Siostry Faustyny.

Duszpasterstwo Talent jako duszpasterstwo przedsiębiorców i pracodawców powstało w 1999 roku jako odpowiedź na oczekiwania i potrzeby duchowe przedsiębiorców. Misję tworzenia i rozwoju duszpasterstwa otrzymało Zgromadzenie Księży Najświętszego Serca Jezusowego (sercanie czarni - SCJ).

Reklama

Przedsiębiorcy to osoby, które wybrały jedną z najtrudniejszych dróg życia w społeczeństwie. Przedsiębiorcy katoliccy to na dodatek najczęściej osoby łączące ową trudną drogę z byciem katolickim małżonkiem, katolickim rodzicem, wychowującym całą rodzinę po katolicku. To elitarna grupa społeczna, bardzo aktywna, mająca do czynienia z niegodziwą mamoną, z bliźnimi i z wrogami, żyjąca w permanentnym deficycie czasowym. To grupa, która potrzebuje specjalnej, dedykowanej formy wsparcia duszpasterskiego. Taką formę wsparcia przedsiębiorcy odnajdują w Duszpasterstwie Przedsiębiorców i Pracodawców Talent.

Jan Paweł II w liście do Wspólnoty Księży Sercanów w dniu 2.08.2003 r. napisał:

„Doniosłym i jednocześnie nowym kierunkiem Waszego apostolatu i zaangażowania się Zgromadzenia – wyrastającym z inspiracji Ojca Dehona i jego osobistego zaangażowania społecznego – jest niedawno zainicjowane duszpasterstwo przedsiębiorców i pracodawców. Jego celem jest duchowa i społeczna formacja tych, którzy tworzą nowe miejsca pracy, oraz troska, aby podejmowana przez nich działalność gospodarcza była zgodna z wymogami ewangelicznej miłości i sprawiedliwości społecznej.”

Reklama

Aktualnie zasadnicza działalność duszpasterstwa to comiesięczne lokalne spotkania przedsiębiorców i praca formacyjna w oparciu o roczne programy formacji sumienia. Spotkania odbywają się już w ponad 30 lokalizacjach w całej Polsce a wciąż pojawiają się nowe miejsca, w których przedsiębiorcy katoliccy organizując się w lokalną grupę duszpasterską podejmują staranie o własne sumienia. Przedsiębiorcy sami inicjują i organizują lokalne grupy, które od duszpasterstwa otrzymują wsparcie w postaci materiałów i opieki duszpasterza. W wielu lokalizacjach w działalność duszpasterską włączyli się lokalni księża (kapłani?), i to oni opiekują się grupą duszpasterską na swoim terenie. Taka forma pracy lokalnej wspólnoty duszpasterstwa jest najbardziej pożądana, ponieważ dobrze jest gdy duszpasterz dobrze zna swoje owce, a owce swojego duszpasterza.

W ramach stałej działalności duszpasterstwo organizuje w okresie wielkiego postu w kilku terminach i lokalizacjach dedykowane rekolekcje dla przedsiębiorców. Księża zaangażowani w działalność duszpasterstwa zapewniają kierownictwo duchowe, sakramenty i trzymanie się nauczania Kościoła katolickiego. Przedsiębiorcy mogą również skorzystać kilka razy w roku z wiedzy eksperckiej na dużych konferencjach organizowanych lub współorganizowanych przez Talent. Duszpasterstwo pełni kluczową rolę w integracji środowiska katolickich przedsiębiorców poprzez stałą współprace z organizacjami i stowarzyszeniami zrzeszającymi katolickich przedsiębiorców. Budowanie wspólnoty odbywa się również poprzez wspólne pielgrzymki przedsiębiorców wraz z rodzinami do miejsc świętych, spływy kajakowe, wędrówki górskie i wiele innych form i aktywności.

Kard. Stanisław Nagy, przyjaciel Jana Pawła II, tak pisał w początkowym okresie funkcjonowania duszpasterstwa:

„Kto wie, czy po tych pierwszych krokach, które zrobiliście – a zrobiliście już dość sporo – nie nadszedł moment zabiegania o to, by w przedsiębiorstwach katolicką naukę społeczną propagować i jak najbardziej ją rozszerzać. To, co się robi w tej chwili, to są działania pionierskie, to jest początek czegoś, co się powinno rozrosnąć w ogromną falę. Perspektywy duszpasterskie widzę ogromne ze względu na to, że to pole przedsiębiorczości rośnie i będzie rosło i ono nie może zarosnąć chwastami duszpasterskimi. Nim się trzeba zająć. Ono jest jeszcze szeroko poza tymi próbami, które robicie. I dlatego też waszym celem i waszą ambicją może i powinna być dynamizacja tego odcinka duszpasterstwa. Moim zdaniem trzeba coraz to wyraźniej pokazać ludziom, którzy tego nie wiedzą i nie rozumieją, wielkość i piękno katolickiego podejścia do sprawy przedsiębiorczości.”

Zachęcamy przedsiębiorców do włączenia się w duszpasterstwo w swojej lokalizacji lub założenia grupy jeśli w bliskiej w okolicy takiej wspólnoty nie ma.

Informacje o duszpasterstwie, o lokalnych grupach i wydarzeniach:

www.duszpasterstwotalent.pl


2019-12-01 19:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trudne wydarzenia są zapowiedzią łagodnego działania Boga [40 PPW - Msza św.]

2020-08-09 09:36

ks. Łukasz Romańczuk

Piesza Pielgrzymka Wrocławska rozpoczyna dzień Mszą święta.

Siódmy dzień Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę rozpoczął się od Eucharystii w kościele franciszkanów w Borkach Wielkich. Mszy św. przewodniczył i homilie wygłosił ks. bp Jacek Kiciński.

Na wstępie proboszcz parafii o. Salezy Szuper OFM przywitał przybyłych pielgrzymów, wyrażając także radość z ich obecności na Mszy św.

Do Borek przyjechały grupy: 12 - Duszpasterstwo Akademickie “Wawrzyny” oraz 13 - “Czarna” - franciszkańska.

W wygłoszonym słowie, ks. bp Jacek Kiciński pocieszył wiernych słowami przepełnionymi nadzieją, mówiąc - Bóg przychodzi do nas w sposób zaskakujący, a niekiedy bywa tak, że trudne wydarzenia są zapowiedzią łagodnego działania Boga.

W nawiązaniu do pierwszego czytania, kaznodzieja przytoczył historię Eliasza i jego 40 dni i nocy wędrówki. Po takim czasie mogło pojawić się zmęczenie, ale przyszła wichura, trzęsienie ziemi, ogień, ale tam Pana nie było. Bóg przyszedł dopiero w powiewie łagodnego wiatru.

- Ta sytuacja obrazuje życie każdego z nas. Pielgrzymujemy na spotkanie z Panem. Mamy swoją górę Horeb i grotę, w której chcielibyśmy się schować przed różnymi sytuacjami - zaznaczył bp Jacek.

Ukazana została symbolika 40 dni, jako oczyszczenia. Mimo, że po tym czasie, można odczuć komfort, satysfakcję, to i tak Pan Bóg chce, aby człowiek wszedł na szczyt.

Bp Jacek porównał sytuację, która spotkała Eliasza do Zesłania Ducha Świętego. To wydarzenie ma nas doprowadzić do spotkania z Bogiem i stawiania czoła trudnym zadaniom, które postawione są na drodze naszego życia.

- Warto postawić sobie pytanie, czy my stawiamy czoło trudnym wyzwaniom naszego życia. Gdy coś jest wymagające, bardzo często idziemy na kompromis - powiedział.

Powołując się na dzisiejszą Ewangelię, kaznodzieja ukazał trudną sytuację, w której znaleźli się Apostołowie. Tam Jezus, krocząc po wodzie, przedstawia się jako Pan Wszechświata. Uczniowie się zlękli, a Chrystus mówi, “Nie lękaj się”.

W postawie Piotra pojawia się zwątpienie, a to nie przyniosło mu korzyści. Zaczął tonąć. Zabrakło mu wiary, że może tego dokonać, ale Jezus nie zostawia go w kłopocie

- Jezus zawsze nam mówi: “Czemu zwątpiłeś”? Ja chcę z tobą się spotkać, ciebie uzdrawiać, zmieniać twoje życie, a ty siedzisz wciąż w tej grocie i boisz się wyjść z łodzi twojego życia - mówił.

Konieczne jest otwarcie się na Pana Boga i powiedzenie Mu wszystkiego, co nie pozwala nam do końca uwierzyć.

Kończąc, bp Jacek wezwał orędownictwa Matki Bożej mówiąc: - Maryjo Matko zaufania, ucz nas wiary, nadziei i miłości, zwłaszcza gdy rozum podpowiada coś innego.

Pielgrzymi dotrą dziś do Blachowni. O godz. 21 Apel na Jasnej Górze poprowadzi ks. bp Jacek Kiciński.

Posłuchaj całego kazania:

CZYTAJ DALEJ

Uczelnie: w nowym roku akademickim sporo zajęć - zdalnie

2020-08-10 07:29

Uczelnie przygotowują różne scenariusze tego, jak zorganizować pracę w nowym roku akademickim. Często decydują się na zajęcia w trybie mieszanym: wykłady - online, a ćwiczenia i warsztaty - stacjonarnie. Część uczelni ostateczną decyzję odkłada jednak na wrzesień.

W październiku rozpoczyna się nowy rok akademicki. Do 30 września obowiązuje rozporządzenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zakłada ono - w dużym skrócie - że zajęcia dla studentów i doktorantów powinny odbywać się zdalnie wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe.

Resort nauki zapowiedział, że w drugiej połowie sierpnia wyda wytyczne – wskazówki dotyczące organizacji zajęć na uczelniach w związku z epidemią COVID-19. W rozmowie z PAP rzecznik resortu Katarzyna Zawada zaznaczyła jednak, że uczelnie są autonomiczne i nie powinny czekać na ostatnią chwilę z przygotowaniami do zajęć.

Uczelnie szykują więc różne scenariusze. Dominuje jednak podejście, że wykłady prowadzone będą zdalnie, przez internet, natomiast ćwiczenia, warsztaty czy zajęcia praktyczne będą się odbywały w trybie stacjonarnym, przy zachowaniu rygorów sanitarnych. Planowane są też zajęcia w tradycyjnej formie dla studentów pierwszego roku, które pozwolą im poznać działanie uczelni.

I tak np. rektor elekt UJ prof. Jacek Popiel pod koniec czerwca mówił, iż nie wyobraża sobie, aby od 1 października 35 tys. studentów UJ pojawiłoby się w murach uczelni. „To nadal jest kwestia zagwarantowania bezpieczeństwa” - powiedział. Od października 2020 r. część zajęć będzie się odbywać wciąż zdalnie, a część tradycyjnie.

Na Uniwersytecie Warszawskim w semestrze zimowym ma być podobnie - wykłady będą się odbywać w formie online, a zajęcia praktyczne – stacjonarnie, ale w małych grupach - zapowiedziała uczelnia. Zajęć w murach UW spodziewać się mogą studenci pierwszego roku. "To nie jest internetowa szkoła organizująca różnego rodzaju kursy. To uniwersytet. Życie uniwersyteckie formuje tych, którzy w nim uczestniczą" - powiedział cytowany na stronie swojej uczelni rektor prof. Marcin Pałys.

Również rektor Politechniki Opolskiej dr hab. Marcin Lorenc zapowiada mieszany tryb studiów i zajęć dla doktorów. "Część zajęć - wykłady - będą prowadzone w trybie online, czyli z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, a w przypadku zajęć typu ćwiczenia czy laboratoria - będą one prowadzone w trybie normalnym, czyli w budynku Politechniki Opolskiej" - zaznaczył.

Kształcenie w trybie mieszanym planuje też w nowym roku akademickim Politechnika Śląska w Gliwicach. Jak podała gliwicka uczelnia, taki tryb jest "najbardziej prawdopodobny" i "rekomendowany", choć ostateczny przebieg kształcenia zależy od sytuacji epidemicznej.

Z kolei rektor elekt Uniwersytetu Śląskiego prof. Ryszard Koziołek poinformował, że większość zajęć w zbliżającym się semestrze prowadzona będzie zdalnie. W formie zajęć stacjonarnych natomiast odbywać się będą laboratoria, ćwiczenia terenowe, praktyki i warsztaty. Rektor podkreślił jednak, że np. w przypadku osób z grup wysokiego ryzyka (wśród pracowników i studentów uczelni) UŚ przewiduje możliwość pracy i studiowania wyłącznie w formie zdalnej.

Natomiast Szkoła Główna Handlowa w Warszawie zapowiedziała, że zajęcia ze studentami, doktorantami i uczestnikami studiów podyplomowych będą prowadzone w formie kształcenia na odległość. Uczelnia zaoferowała przy tym swoim pracownikom i studentom możliwość wypożyczenia sprzętu, aby mieli dostęp do zajęć.

Z kolei rektor PWSZ w Nysie dr inż. Przemysław Malinowski w piątek ogłosił, że o ile nie pojawią się obostrzenia resortu nauki, to studenci wrócą na uczelnię. "Wypracowanie odpowiedniego poziomu wiedzy, umiejętności, kompetencji na studiach o profilu praktycznym wymaga realizacji zajęć w warunkach bezpośredniego kontaktu z nauczycielami akademickimi oraz wykorzystania infrastruktury dydaktycznej uczelni" - pisze w komunikacie na stronie uczelni rektor. Zapewnia, że zajęcia będą się odbywać z zachowaniem obowiązujących wytycznych sanitarnych.

Część uczelni nie podjęła jednak ostatecznej decyzji, jak wyglądać będą studia i zajęcia dla doktorantów w nowym roku i decyzję jeszcze odkłada. Utrudnieniem jest choćby zmiana kadencji rektorów, którzy swój urząd obejmą 1 września.

I tak np. na Uniwersytecie Łódzkim decyzja ma zapaść we wrześniu. Anna Rolczak z Centrum Promocji uczelni zapowiada jednak, że UŁ szykuje się do rozpoczęcia zajęć w formie mieszanej. "Większość wykładów oraz seminariów zapewne prowadzona będzie online. Mamy nadzieję, że zajęcia praktyczne, w małych grupach, przy zachowaniu rygoru sanitarnego uda się przeprowadzić w tradycyjnej formie" - informuje PAP.

Podobna sytuacja jest w Wojskowej Akademi Technicznej w Warszawie. "Nie wiemy, czy od października zajęcia będą odbywać się stacjonarnie – na uczelni, zdalnie czy w formule mieszanej" - tłumaczy rzecznik prasowa Ewa Jankiewicz. Najbardziej prawdopodobny wariant to jednak formuła mieszana.

Politechnika Białostocka przygotowuje się na wszystkie scenariusze, ale - jeśli nie będzie kolejnego "lockdownu" - najbardziej prawdopodobny jest jednak scenariusz hybrydowy. "Zajęcia laboratoryjne, zamiast odbywać się raz w tygodniu przez cały semestr, byłyby zorganizowane i przeprowadzone intensywnie, wszystkie w ciągu 2-3 tygodni, w grupach odpowiadających bieżącym zaleceniom Ministerstwa Zdrowia" - tłumaczy p.o. rzecznik prasowej PB Aleksandra Toczydłowska. I dodaje, że dla danej grupy studentów byłby to jedyny czas fizycznej obecności na uczelni w ciągu semestru

Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach też jeszcze rozważa różne drogi, ale już wykluczył całkowity powrót studentów na uczelnie. "UE Katowice rozważa teraz dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze. Pierwszy scenariusz zakłada formułę hybrydową (...) . A drugi scenariusz, który w związku z rosnącą liczbą zakażeń nabiera mocy, to pełny powrót do zajęć zdalnych, jak w poprzednim semestrze" - poinformował PAP pełnomocnik rektora UEK ds. kontaktu z mediami dr Bartłomiej J. Gabryś. Uczelnia chce jednak, by studenci pierwszego roku - z zachowaniem wszelkich obowiązujących rygorów bezpieczeństwa - mieli kilka tradycyjnych spotkań, które wprowadzą ich w życie uczelni.

PWSZ w Chełmie z kolei nastawia się, że wszystkie zajęcia będą się odbywać online. Nie jest to jednak jeszcze oficjalna decyzja. (PAP)

Autorka: Ludwika Tomala

lt/ agt/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję