Reklama

Świat

Kard. Pell uniewinniony – koniec haniebnego „polowania na czarownice”

Rankiem, 7 kwietnia Sąd Najwyższy Canberry uniewinnił kard. George'a Pella z zarzutów wykorzystywania seksualnego.

W ten sposób położono kres „polowaniu na czarownice”, które trwało ponad dwa lata. W jego konsekwencji były najbliższy współpracownik Papieża i „skarbnik” Watykanu niesprawiedliwie przesiedział już ponad rok w więzieniu.

Jego proces od samego początku był naznaczony błędami proceduralnymi i niejasnymi punktami, jak podkreślało wielu australijskich i międzynarodowych prawników. Kard. Pell został skazany w pierwszej instancji w grudniu 2018 r., pomimo że ponad 20 świadków wydarzeń w katedrze w Melbourne zaprzeczało, iż ówczesny arcybiskup miasta mógł dokonać zarzucanego mu czynu. Oskarżenia były tak absurdalene, że prof. George Weigel z Centrum Etyki i Polityki Publicznej w Waszyngtonie, biograf św. Jana Pawła II, który szczegółowo opisał proces, otwarcie nazwał go właśnie „polowaniem na czarownice”.

Pell został uwięziony w lutym 2019 r. i ponad roku spędził w izolatce. Ale co najbardziej szokuje kardynał nie miał możliwości odprawiania Mszy św. ani odmawiania brewiarza – to metody godne nazistowskich i komunistycznych reżymów.

Reklama

W sierpniu 2019 r. wyrok został potwierdzony w postępowaniu odwoławczym, ale sąd złożony z trzech sędziów podzielił się - 2 przeciwko 1. Sędzia Mark Weinberg był za uwolnieniem oskarżonego ponieważ nie można było wydać wyroku „ponad wszelką uzasadnioną wątpliwość”.

Argumenty sędziego miały fundamentalne znaczenie w wydanym dziś wyroku uniewinniającym. Poza tym prawnicy podkreślali, że sędziowie popełnili błąd, uznając jedynie wiarygodność skarżącego i żądają dowodów nie od skarżącego ale domagając się od pozwanego udowodnienienia niemożności popełnienia przestępstwa.

Przeczytaj także: Antykatolicka kampania pod pretekstem walki z nadużyciami

Pomimo absurdalności zarzutów, rezultat obecnego procesu nie był oczywisty ponieważ większość australijskich mediów od samego początku nadal podsycała antykatolickie i antyklerykalne uprzedzenia. Kilka dni przed decyzją Sądu Najwyższego telewizja ABC wyemitowała program "Revelation", którego celem był dyskredytacja kard. Pella.

Reklama

Dziennikarka Sarah Ferguson z wielką emfazą mówiła o nowych oskarżeniach przeciwko kardynałowi - w rzeczywistości program poświęcony był dawnym oskarżeniom dwóch osób z lat 2016–2017, które zostały odrzucone nawet przez prokuraturę z powodu braku jakichkolwiek dowodów.

Pomimo tego dopuszczono się oczywistej manipulacji, by nastawiać przeciko kardynałowi opinię publiczną i próbować w ten sposób wpłyną po raz kolejny na decyzję sądu. Wyrok Sądu Najwyższego odbronił wiarygodność sądownictwa w Australii, ale pozostają pytania, która stawia od początku George Weigel: Dlaczego policja stanu Wiktoria rozpoczęła operację zbierania informacji o Pellu na rok przed postawieniem mu oskarżenia? Jakie były raporty między policją a prokuraturą podczas tego dochodzenia i po jego zakończeniu? Czy to czysty zbieg okoliczności, że ten proces farsa rozpoczął się właśnie wtedy, gdy w kontekście swojej pracy w Watykanie kardynał Pell zaczął odkrywać znaczną korupcję finansową dotyczącą również międzynarodowej finansiery? Kto płacił za profesjonalnie przygotowane transparenty atakujące kardynała, które były pokazywne przed kamerami za każdym razem, gdy Pell pokazywał się publicznie? Kto organizował manifestacje przed sądem w Melbourne?

Na łamach „Niedzieli” pojawił się mój artykuł z zeszłego roku, który demaskuje absurdalność zarzutów wysuwanych przeciwko kard. Pellowi i kulisy tego prawdziwego „ polowania na czarownice” zorganizowanego w państwie uchodzącym za demokratycze. Warto go przypomnieć, by zrozumieć jakie formy może przybierać antykatolicyzm i antyklerykalizm w zachodnim świecie.

2020-04-09 17:44

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pustynia...

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

Paulini

Australia

studio TV/ G. Gadacz

Prowincjał Prowincji Australijskiej o. Wiesław Albert Waśniowski

Paulini posługują w Australii od prawie 40 lat. Mają tam sześć placówek. Prowincjał Prowincji Australijskiej o. Wiesław Albert Waśniowski przebywa tam od 22 lat, obecnie posługuje w sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Marian Valley.

Przyleciał do Częstochowy na początku marca na Kapitułę Generalną Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika - spotkanie specjalnie wybranych przedstawicieli zakonu i dotychczasowych jego władz, zwoływane raz na 6 lat. Teraz epidemia koronawirusa nie pozwala ojcu oraz jego współbratu Bruno Kanamisowi na opuszczenie Polski.

... Jak Ojciec odczytuje tę sytuację?

- Kilka razy, w sercu, zastanawiałem się, co Pan Bóg chce nam przez to pokazać, bo to jest na pewno jakiś znak dla całego świata. Myślę, że ta epidemia wszystkich nas zaskoczyła. To, że w taki globalny sposób może dotknąć zarówno świat,jak i każdego osobiście. Pokazuje, że nie mamy kontroli nad wieloma sprawami, mały wirus może zmienić cały świat -wszystko może się zmienić w ciągu kilku dni, ja sam tego doświadczyłem. Wyjeżdżając z Australii, słyszałem o epidemii w Chinach, ale to było odległe. Po tygodniu pobytu tutaj, wszystko się zmieniło. Dziś nie mam możliwości powrotu do swoich parafian. Wiem, że w Australii, wszystkie kościoły są zamknięte, nie ma publicznych Mszy św. Jest to inny niż zwykle Wielki Post i przeżywania czasu samotności. Nigdy nie myślałem, że jako ksiądz, będę bezrobotny, a to trochę w tej chwili tak wygląda. Tutaj, na Jasnej Górze też nie potrzeba na dziś więcej księży. To było dziwne przeżycie przed chwilą przechodziłem z przeorem klasztoru przez Kaplicę Matki Bożej i jest pusta. Rozmawialiśmy, że takie pustki w klasztorze jasnogórskim ostatni raz mogły być w czasie II wojny światowej.

... Można powiedzieć, że to jest dla Was, paulinów, taki powrót do pustelnictwa...

W tym roku przeżywamy 750. rocznicę śmierci bł. Euzebiusza założyciela Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, może mamy to wszystko przeżyć, jako symboliczny powrót na pustynię. Obcowanie sam na sam z Panem Bogiem.

Zawsze sobie mówiłem, że nam, jako księżom, pewnie nigdy nie zabraknie pracy, szczególnie w Australii, gdzie bardzo brakuje kapłanów. Na co dzień, ze wszystkich stron pukają do nas ludzie, z prośbą, by odprawić Msze św., służyć w sakramentami, tam brakuje lokalnych księży. Pomagamy też w lokalnych parafiach. Zdarzają się niedziele, że po pięć Mszy św. muszę odprawić, w tym celu muszę pokonywać nawet 70 km w jedną stronę. W Australii czuję się bardzo potrzebny. Dziś jednak wygląda to zupełnie inaczej. Nagle znalazłem się w sytuacji, że nie mogę dla ludzi odprawić Mszy św.

...Indywidualnie jednak Ojciec może sprawować Eucharystię i uczestniczyć w Apelu Jasnogórskim...

Patrząc w Obraz Matki Bożej, człowiek czuje miłość, dobroć i opiekę. Zastanawiałem się, gdzie lepiej być w tej sytuacji, czy w Australii, czy na Jasnej Górze? Tutaj chyba czuję się bezpieczniej, to miejsce wywołuje w nas paulinach, i Polakach głębokie przeżycie duchowe. To ważne dla narodu, że mamy Jasną Górę i możemy tutaj wypraszać łaski.

Pamiętam, kiedy podczas kapituły, odśpiewaliśmy podczas Apelu Jasnogórskiego pierwsze Suplikacje, łzy w oczach stanęły mi, bo bardzo dawno nie śpiewałem tych Suplikacji razem z wiernymi przy organach. To wołanie o pomoc Boga przez pośrednictwo Maryi jest przejmujące. Czuje się wyraźnie, że tutaj można wypraszać łaski.

...Ojciec doświadczył też trudnego czasu, kiedy Australia była trawiona przez pożary, w niebezpieczeństwie były też klasztory paulińskie…

Bezpośrednio zagrożone szalejącymi pożarami były okolice parafii w Moss Vale i Sanktuarium w Penrose Park, w którym znajduje się obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, ukoronowany diademami poświęconymi przez Jana Pawła II. To był bardzo trudny moment, w pewnej chwili była taka sytuacja, że służby kazały nam się spakować i być gotowymi do opuszczenie klasztoru. Pamiętam, spakowałem Najświętszy Sakrament, walizkę z najpotrzebniejszymi rzeczami i byliśmy w gotowości wyjazdu. Dostaliśmy wiadomość, że ogień jest jakieś 7 km od naszego Sanktuarium. W oczekiwaniu na ostateczną decyzję ewakuacji, modliłem się na różańcu, by ten kataklizm nas ominął. Po kilku dniach pożar został zażegnany. Wielu odczytywało to, jako cud. Monsun- deszcz, przyszedł niespodziewanie i ugasił pożary w ciągu tygodnia. Zapobiegł suszy i zapełnił zbiorniki wodne. Zwykle, ten typ deszczu, dociera do północnej części kraju, a tym razem, pojawił się w rejonie, w którym szalały największe pożary. Silne opady deszczu na wschodzie i południu Australii, spowodowały ugaszenie ognia, to uratowało wiele istnień i nas.

CZYTAJ DALEJ

Przygotowanie do spowiedzi

[ TEMATY ]

sumienie

spowiedź

Bardorf Eduard/pl.fotolia.com

Modlitwa przed spowiedzią:

Ojcze Niebieski, Ty znasz mnie do głębi – znasz każdy szczegół mego życia.
Przeznaczyłeś mnie do życia z sobą w wieczności, często o tym zapominam.
Jestem słaby, niestały, tak łatwo się wybielam, usprawiedliwiam.
Pozwó1 mi widzieć siebie tak, jak Ty mnie widzisz.
Osądzać bez wybiegów intencje, jakimi kieruję się w życiu.
Oświeć mnie, abym rozpoznał swe grzechy przeciw Tobie i przeciwko moim bliźnim.
Abym miał odwagę uznania, że źle postępuję, że potrzebuję zmiany postępowania, myślenia, nawrócenia.
Daj łaskę prawdziwego żalu i poprawy, abym doznał radości Twojego przebaczenia.
Niech Twoje miłosierdzie, Boże, uleczy moje rany, wzmocni moją wolę pełnienia Twojej woli.

Kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi?
Czy odprawiłem zadaną pokutę?
Czy wynagrodziłem Bogu i bliźniemu za wyrządzone krzywdy?
Czy podjąłem wysiłek wyzbywania się swoich wad, słabości, nałogów?

Oceniając swoje postępowanie, stańmy przed obliczem Boga i odpowiedzmy sobie na
następujące pytania:

PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE PRZYKAZANIE MÓWI:

Miłuj Pana, Boga swego, całym sercem, całym duszą, całym swoim umysłem, całym sobą.

Czy modlę się rano i wieczorem? Czy była to prawdziwa rozmowa mego serca z Bogiem, czy tylko zwykła formalność?
Czy szukam u Boga rady, pomocy w cierpieniach, pokusach?
Czy zastanawiam się nad tym, jaka jest względem mnie wola Boża?
Czy w niedziele i święta uczestniczę we Mszy św. i troszczę się o to, by uczestniczyli w niej wszyscy domownicy?
Czy proponuję swym bliskim wspólną modlitwę?
Czy w niedziele nie wykonuję prac niekoniecznych?
Czy wyznaję otwarcie swoją wiarę przez udział w niedzielnych Mszach św., w procesjach publicznych i wówczas, kiedy mnie o to pytają?
Czy wspieram materialnie działalność parafii? Czy interesuję się jej potrzebami?
Czy nie uchylam się od udziału w pracach na jej rzecz?
Czy w miarę swoich możliwości biorę udział w działalności grup modlitewnych, grup troszczących się o katechizację dzieci i młodzieży?
Czy wspomagam dzieła dobroczynne na rzecz ubogich, ludzi znajdujących się w trudnych okolicznościach?
Czy staram się poznać naukę Kościoła przez lekturę stosownych książek, uczestniczenie w rekolekcjach, udział w spotkaniach grup formacyjnych?
Czy zachęcam do tego swoich bliskich, swoje dzieci?
Czy odrzucam horoskopy, karty do tarota, wróżbiarstwo, magię, treści głoszone przez
wysłanników sekt i czuwam, by moi bliscy nie dali się w nie uwikłać?
Czy czytam systematycznie katolicką prasę, słucham katolickich rozgłośni radiowych,
oglądam katolickie programy telewizyjne?
Czy oponuję, kiedy bluźni się Bogu, niesłusznie krytykuje Kościół?

DRUGIE Z NAJWAŻNIEJSZYCH PRZYKAZAŃ MÓWI:

Miłuj bliźniego jak siebie samego.

Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem (por. J 13,34).
Kto mówi, że miłuje Boga, a bliźniego ma w nienawiści, jest kłamcą (por. 1 J 4, 20).

Czy szanuję rodziców?
Czy nie wyrządzam im przykrości, nie lekceważę, czy troszczę się o ich potrzeby?
Czy się za nich modlę?
Czy nie daję dzieciom złego przykładu (klątwy, pijaństwo, nieprzyzwoite żarty, stosowanie przemocy, spędzanie zbyt dużo czasu przed telewizorem)?
Czy troszczę się o wychowanie dzieci w poszanowaniu godności własnej i innych?
Czy wiem, jakie filmy oglądają? Jakie czytają czasopisma, książki? Z kim przebywają?
Co robią z otrzymanymi pieniędzmi? Gdzie spędzają wolny czas? Czy nie pobłażam ich moralnym przewinieniom (lenistwu, samolubstwu, lekceważeniu bliźnich, przemocy, kradzieży, pijaństwu)?
Czy interesuję się zachowaniem dzieci w szkole, wymagam od nich szacunku dla nauczycieli, odrobienia zadanych lekcji?
Czy nie wtrącam się zbytnio w życie rodzinne dorosłych dzieci, wzniecając konflikty?
Czy żyję w zgodzie z rodzeństwem, krewnymi i kolegami w szkole, w pracy?
Czy traktuję życzliwie sąsiadów, współpracowników? Czy nie żywię do nich pretensji, urazów? Czy nie zazdroszczę im sukcesów, nie mszczę się, nie wzniecam nieporozumień?
Czy solidnie wypełniam swoje obowiązki w pracy?
Czy nie zatrzymuję lub nie pomniejszam słusznego wynagrodzenia za pracę?
Czy nie szkodzę swojemu zdrowiu przez picie alkoholu, palenie?
Czy nie trwonię pieniędzy na hazard (gry w karty, loterie)?
Czy nie prowadziłem samochodu po wypiciu alkoholu lub z nadmierną szybkością?
Czy nie używałem narkotyków lub nie dostarczałem ich innym?
Czy kogoś nie uderzyłem, nie pobiłem?
Czy unikam złego towarzystwa?
Czy nie byłem powodem rozbicia własnej lub innej rodziny?
Czy jestem czysty w myślach, pragnieniach?
Czy nie oglądam filmów pornograficznych, czy nie kupuję takich czasopism?
Czy nie lubuję się w nieprzyzwoitych rozmowach, żartach?
Czy nie dopuściłem się z kimś nieprzyzwoitych czynów?
Czy nie zdradziłem współmałżonka?
Czy szanowałem poczęte życie?
Czy nie dokonałem aborcji lub nie namawiałem do niej?
Czy nie przywłaszczyłem sobie cudzej rzeczy, mienia publicznego, czy go bezmyślnie
nie niszczyłem?
Czy nie dałem się skusić łapówką?
Czy oddałem długi, pożyczki?
Czy nie jestem chciwy, pyszałkowaty? Czy nie wynoszę się nad innych?
Czy nie chce zawsze postawić na swoim, skupić uwagi tylko na sobie?
Czy umiem przebaczyć, być wyrozumiałym, cierpliwym, ustępliwym, usłużnym?
Czy pomagam w codziennych pracach domowych?
Czy nie uchylam się od odpowiedzialności za życie wspólnoty lokalnej, narodowej?
Czy nie głosowałem na ugrupowania lub ludzi mających programy niezgodne z nauką katolicką?
Czy zachowuję umiarkowanie w jedzeniu?
Czy nie kupuję zbyt kosztownych lub niekoniecznych rzeczy?
Czy nie odmawiam wsparcia ludziom wyciągającym do mnie rękę po pomoc?
Czy pomagam innym, zwłaszcza swoim krewnym?
Czy, na miarę swych możliwości, wspieram potrzebujących, zwłaszcza osoby starsze, wdowy, sieroty, rodziny wielodzietne, bezdomnych, chorych, potrzebujących leczenia, ofiary kataklizmów?
Czy pamiętam, że kubek wody podany bliźniemu jest pomocą samemu spragnionemu Jezusowi?
Czy nie kłamałem i czy z tego nie wynikła jakaś szkoda?
Czy nie mówiłem źle o innych, nie oczerniałem ich, nie rzucałem podejrzeń?
Czy nie zazdrościłem innym powodzenia?
Czy dotrzymuję obietnic?
Czy miałem odwagę bronienia prawdy?
Czy prostowałem krzywdzące opinie o innych?
Czy nie powtarzałem niesprawdzonych plotek?
Czy w piątki zachowywałem wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?
Czy w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywałem post ścisły?
Czy jest we mnie prawdziwa chęć przemiany życia, czy tylko uzyskania rozgrzeszenia?
Jaka jest moja wada główna?

AKT ŻALU

Boże, mój Ojcze, żałuję za me złości jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie grzesznemu, całym sercem skruszonemu.
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, boś Ty Dobro Nieskończone.

SPOWIEDŹ

Spowiedź rozpoczynamy znakiem krzyża i słowami:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Ostatni raz byłem u spowiedzi...
Nałożona pokutę odprawiłem.
Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami:
Po wymienieniu grzechów mówimy:
Więcej grzechów nie pamiętam.
Za wszystkie serdecznie żałuję.
Proszę o pokutę i rozgrzeszenie.
Czekamy na wypowiedzenie nad nami słów rozgrzeszenia przez kapłana, modląc się np. słowami:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu... lub: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną.

Modlitwa papieża Klemensa XI

Wierzę w Ciebie, Panie, lecz wzmocnij moją wiarę,
Ufam Tobie, ale wspomóż moją nadzieję,
Miłuję Ciebie, lecz uczyń moją miłość bardziej gorącą.
Żałuję za moje grzechy, ale spraw, bym żałował doskonalej.
Uwielbiam Ciebie jako Stwórcę wszechrzeczy.
Napełnij mnie swoją mądrością. Otocz swoją dobrocią
Chroń swoją potegą. Ofiaruję Ci moje myśli,
aby trwały przy Tobie; moje słowa i uczynki,
aby były zgodne z Twoją wolą; i całe moje postępowanie,
aby było życiem wyłącznie dla Ciebie.
Chcę tego, czego Ty chcesz. Chcę, jak Ty chcesz i jak długo chcesz.
Proszę Cię, Panie, abyś oświetlił mój rozum,
pobudził moją wolę, oczyścił intencje, uświęcił serce.
Daj mi, Dobry Boże, miłość ku Tobie i wstręt do moich wad,
szczerą troskę o bliźnich i pogardę tego,
co sprowadza na świat zło.
Pomóż mi zwyciężyć pożądliwości – umartwieniem,
skąpstwo – jałmużną,
gniewliwość – łagodnością,
a lenistwo – pracowitością.
Spraw, bym był skupiony w modlitwie,
wstrzemięźliwy przy posiłkach, dokładny w pracy,
wytrwały w podejmowanych działaniach.
Naucz mnie, jak małe jest to, co ziemskie,
jak wielkie to, co Boskie.
Jak przemijające, co doczesne, jak nieskończone, co wieczne.
Proszę o to przez Chrystusa, mojego Pana. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Pandemia pogłębiła wykluczenie edukacyjne dzieci

2020-06-05 20:50

[ TEMATY ]

dzieci

edukacja

pandemia

wykluczenie edukacyjne

Vatican News

Edukacja zdalna

Zamknięcie na całym świecie placówek oświatowych z powodu koronawirusa znacząco pogłębiło zjawisko edukacyjnego wykluczenia. Szacuje się, że zamknięcie szkół dotknęło 1 mld 200 mln dzieci. Wiele z nich nie mogło skorzystać z nauczania zdalnego m.in. z powodu braku internetu, czy elektryczności.

Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) przypomina, że już przed pandemią setki tysięcy dzieci dotykał poważny kryzys edukacyjny. W niektórych krajach dorastają kolejne pokolenia, które nie miały szansy na pójście do szkolnej ławy. Mowa m.in. o objętych konfliktami Jemenie, Syrii, Iraku czy wschodniej Ukrainie, ale także wielu krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej, gdzie edukacja wciąż jest dobrem luksusowym. UNICEF podkreśla, że pandemia znacząco pogłębiła edukacyjną przepaść między Północą i Południem.

Przebadano sytuację w 127 krajach świata, w których władze wprowadziły różne formy zdalnego nauczania: za pomocą internetu, telewizji i radia.
W 71 z nich mniej niż połowa mieszkańców ma dostęp do internetu. Przypomniano zarazem, że na całym świecie dzieci żyjące na obszarach wiejskich znajdują się w duże gorszej sytuacji niż te zamieszkujące w miastach. W afrykańskich wioskach, jak np. w Czadzie tylko jedna rodzina na sto ma dostęp do telewizji, podczas gdy w mieście ten współczynnik zmienia się na jeden do trzech. W takich krajach jak Sudan, Lesotho, Gambia czy Mauretania mniej niż 10 proc. mieszkańców może korzystać z elektryczności.

UNICEF przypomina zarazem, że wraz z ograniczeniami i zaostrzeniami wynikającymi z pandemii koronawirusa, znacząco nasiliło się zjawisko przemocy domowej. W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się właśnie dzieci. Szacuje się, że ok. 300 mln dzieci pomiędzy drugim a czwartym rokiem życia regularnie pada ofiarą przemocy ze strony rodziców lub opiekunów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję