Reklama

Niedziela Świdnicka

Zapowiedź kanonicznego objęcia diecezji przez bp. Marka Mendyka

W samo południe, 23 kwietnia w uroczystość św. Wojciecha – głównego patrona Polski w auli Świdnickiej Kurii Biskupiej odbędzie się kanoniczne objęcie diecezji przez biskupa nominata. Zgodnie z przepisami Kodeksu Prawa Kanonicznego, dokona się to poprzez okazanie Kolegium Konsultorów pisma apostolskiego mianującego bp. Marka Mendyka biskupem świdnickim.

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

Kodeks Prawa Kanonicznego

Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski

Bp Marek Mendyk i ks. Paweł Rytel-Andrianik pokazują nowy profil Episkopatu na Twitterze – @EpiskopatNews

Bp Marek Mendyk i ks. Paweł Rytel-Andrianik pokazują nowy profil Episkopatu na Twitterze – @EpiskopatNews

Ksiądz biskup Marek Mendyk przed kanonicznym objęciem swego urzędu, złoży wyznanie wiary oraz przysięgę wierności wobec Stolicy Apostolskiej, wobec Kanclerza Kurii i Kolegium Konsultorów i w obecności Administratora Apostolskiego bp. Ignacego Deca.

Biskup podejmuje swoje zadania w diecezji w imieniu Chrystusa z mandatu biskupa Rzymu, przez którego jest posłany. Papież na mocy przekazanego pisma powierza biskupowi Markowi wszelką władzę zwyczajną, własną i bezpośrednią, jaka jest wymagana do pełnienia pasterskiego urzędu w Kościele świdnickim.

Reklama

Zgodnie z prawem, kanclerz wspólnie z Kolegium Konsultorów sprawdzi autentyczność pisma. Z tego odczytania i sprawdzenia autentyczności pisma zostanie sporządzony protokół, który zostanie podpisany przez bp. Mendyka oraz członków kolegium.

Po kanonicznym objęciu diecezji o godz. 12.15 przed gmachem Świdnickiej Kurii Biskupiej odbędzie się konferencja prasowa z nowym Biskupem Świdnickim.

Natomiast ingres, czyli uroczyste objęcie władzy przez biskupa ordynariusza nad diecezją, ze względu na obecną sytuację pandemii - zostaje przeniesiony na późniejszy czas.

2020-04-22 00:56

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O przyczynach kryzysu powołanych podczas odpustu w kościele Krzyża Świętego

2020-09-15 11:00

[ TEMATY ]

Świdnica

caritas diecezji świdnickiej

Św. Krzyż Świdnica

ks. Mirosław Benedyk

Ks. Paweł Traczykowski, główny celebrans

Ks. Paweł Traczykowski, główny celebrans

Uroczystości odpustowe ku czci Podwyższenia Krzyża św. 14 września odbyły się w kościele rektoralnym Caritas Diecezji Świdnickiej.

We wstępnie do Mszy św. słowo powitania skierował ks. prał. Radosław Kisiel, przedstawiając krótko historię niewielkiej świdnickiej świątyni z XIII wieku.

Losy świątyni

- Początki kościoła sięgają roku 1267. Świątynia przez wieki dedykowana była św. Michałowi Archaniołowi. W 1811 roku kościół został odebrany wspólnocie rzymskokatolickiej i do 1865 stanowił własność prywatną. Wtedy na przestrzeni lat mury kościoła zaadaptowane były na sklep, stajnię, salę rady miejskiej, kościół niemieckokatolicki czy swoją siedzibę miała loża masońska „Herkules”, przez co kościół stracił swą pierwotna funkcję – mówił dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej. W 1865 roku kościół został odkupiony przez par. św. Stanisława i św. Wacława, na czele której stał proboszcz ks. Hugo Simon. To on sprowadził jezuitów, którzy przez trzy lata obsługiwali i wyremontowali kościół i postarali się o nowe wezwanie, które funkcjonuje do dziś tj. Świętego Krzyża. – Dlatego dziś od wielu lat przeżywamy odpust, podczas którego można uzyskać specjalne łaski od Pana Boga – dodał ks. Kisiel.

ks. Mirosław Benedyk

Ks. prał. Radosław Kisiel - dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej

Ks. prał. Radosław Kisiel - dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej

Krzyż wpisany w życie

Mszy św. odpustowej przewodniczył wykładowca świdnickiego seminarium, kapelan więziennictwa i domu poprawczego w Świdnicy, na co dzień wikariusz katedralny ks. Paweł Traczykowski. – Uświadommy sobie obecność Jezusa tu i teraz i poprośmy o dar skupienia, aby Bóg zabrał od nas zniechęcenie, znużenie, by dodał sił, byśmy mogli przyjąć to wszystko On dla nas przygotował – mówił zachęcając do wspólnej modlitwy kapłan. W homilii ks. Paweł podkreślił, że w nasze życie jest i musi być wpisany krzyż. – Bez krzyża nie ma zmartwychwstania i zbawienia. Bez krzyża nie spotkam prawdziwego Boga, tak kochającego. Dzisiejsze czytania i nazwa święta, Podwyższenie Krzyża św., zachęcają do podniesienia wzroku i spojrzenia na ukrzyżowanego Jezusa, dziękując za Jego miłość. Pan Bóg miał wiele sposobów, by uratować człowieka, a jaki sposób wybrał? Ofiarę z Siebie. Wydał Swojego Syna, dla mnie i dla ciebie – tłumaczył kaznodzieja, dodając, że jeżeli o coś mamy dzisiaj prosić, to z całą pewnością o ducha ofiary, byśmy tej ofiary uczyli się od Chrystusa.

ks. Mirosław Benedyk

Wierni podczas Mszy św. odpustowej.

Wierni podczas Mszy św. odpustowej.

Kryzys powołanych

W dalszej części ks. Traczykowski przytoczył jedną z rozmów, którą odbył podczas studiów w Rzymie. - Któregoś dnia przyszedł arcybiskup z jednej z kongregacji i rozmawiał z księżmi studentami zadając pytanie o kryzys powołań. My dzisiaj mamy taki kryzys. Nie tylko powołań kapłańskich, ale także małżeńskich. Kryzys człowieczeństwa. Z czego on się bierze? Można robić wiele analiz. Myśmy też tak próbowali. Jeden z moich kolegów trafił w sedno, bo powiedział, że nie jesteśmy zdolni do ofiary. Nie ma w nas ducha ofiary. Nie ma w nas chęci do poświęcenia. Te słowa jakoś szczególnie utkwiły mi w pamięci i są często przedmiotem takiej refleksji – wspominał kapłan. - Czy jestem w stanie zrobić więcej, niż powinienem? Czy potrafię dziękować Bogu za miłość moją miłością? – pytał. - To jest wyzwanie, które przed nami staje. Dziś pozostaje spojrzenie na krzyż i powiedzenie: Jezu dziękuję za to co dla mnie przygotowujesz. Jezu pokieruj moim życiem, bym nigdy nie chał odrzucić krzyża – zachęcał ks. Paweł Traczykowski.

ks. Mirosław Benedyk

Na odpust przybyły głównie osoby znające historię świątyni.

Na odpust przybyły głównie osoby znające historię świątyni.

Na zakończenie zgromadzeni odmówili litanię i zostali pobłogosławieni świętymi relikwiami drzewa Krzyża świętego.

CZYTAJ DALEJ

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie

Niedziela Ogólnopolska 40/2017, str. 33

[ TEMATY ]

Ewangelia

Charles Le Brun, fragment obrazu „Aniołowie usługują Chrystusowi”(XVII wiek)

Charles Le Brun, fragment obrazu „Aniołowie usługują Chrystusowi”(XVII wiek)

Księga Ezechiela, z której pochodzi pierwsze czytanie mszalne, powstała w warunkach potężnego kryzysu duchowego biblijnego Izraela. Prorok kieruje swe orędzie do rodaków, którzy w początkach VI wieku przed Chrystusem przeżyli zagładę zgotowaną przez Babilończyków, a w tym, co ich spotkało, dopatrują się niesprawiedliwości ze strony Boga. Oczekują, że będzie On bezwzględnie karał grzeszników i nagradzał sprawiedliwych – nawet jeżeli jedni i drudzy radykalnie zmienili swoje postępowanie. Odpowiadając na te głosy, prorok podkreśla, że liczy się nie to, co było i co należy do przeszłości, lecz aktualna postawa, w której wyraża się osobiste odniesienie do dawnych zasług czy grzechów. Jeżeli diametralnie się zmienia, wtedy liczy się decyzja, na której opiera się przyszłość. Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale nie może też nagradzać sprawiedliwego, który odstąpił od sprawiedliwości. Właśnie takie są drogi Boże, trzeba je cierpliwie poznawać i przyjąć.

Dla chrześcijan wzorem właściwego postępowania jest przede wszystkim Jezus Chrystus. Moralność chrześcijańska ma charakter chrystomorficzny, to znaczy polega na naśladowaniu Chrystusa. Apostoł Paweł zaleca ją Filipianom, z którymi łączyły go niezwykle serdeczne więzi. Ukazuje wartość pokory, która „ocenia drugich za wyżej stojących od siebie” oraz sprzyja temu, by każdy respektował „nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich”. Taki wzór dał Chrystus, co potwierdza tajemnica Wcielenia, w której „ogołocił samego siebie”, wzywając nas do szczerego i gruntownego nawrócenia.

Jezus rozwija spojrzenie na naturę i wartość nawrócenia. Jego przypowieść o ojcu i dwóch synach została skierowana do arcykapłanów i starszych ludu, czyli słuchaczy szczególnie odpowiedzialnych za duchowy stan wiernych. Opisuje sytuację, która nie tylko po wielekroć powtarza się w życiu rodzinnym i religijnym, lecz ma wydźwięk profetyczny. Syn, który wyraził gotowość pracy w winnicy, ale do niej nie poszedł, to obraz tej części Izraela, która będąc ludem Bożego wybrania, odmówiła uznania Jezusa za Mesjasza, czyli w gruncie rzeczy powiedziała Bogu swoje „nie”. Syn, który się wzbraniał przed pójściem do winnicy, ale postąpił inaczej, niż wcześniej deklarował, stanowi obraz celników i nierządnic, a następnie pogan, nieznających Boga tak jak Izraelici, lecz podatnych na Jego miłosierdzie okazane w Chrystusie. Obraz jest dosadny i mocny, bo Jezus chciał wstrząsnąć sumieniami słuchaczy. Nie mogło być inaczej, skoro chodzi o to, co najważniejsze, a mianowicie o prawdziwą wierność Bogu. Arcykapłani i starsi ludu pozostali jednak niewzruszeni, a wkrótce ich gniew dotkliwie skierował się przeciw Jezusowi, co potwierdza, że nie jest tak, iż Bóg ma w świecie samych tylko przyjaciół.

CZYTAJ DALEJ

Na drodze do świętości

2020-09-26 22:24

[ TEMATY ]

Jasna Góra

św.Ojciec Pio

Grupy Modlitwy

Przeprośna Górka

Beata Pieczykura/Niedziela

Grupy Modlitwy św. Ojca Pio z całej Polski czuwają na modlitwie w dniach 26-27 września. Pierwsza część spotkania odbyła się na Górce Przeprośnej (Koronka do Bożego Miłosierdzia, Droga Krzyżowa, Różaniec, Msza św.). Teraz na Jasnej Górze trwa nocne czuwanie. Po Apelu Jasnogórskim pielgrzymi przeżywają konferencje i o godz. 24 Mszę św.

Spotkali się, aby pogłębić więź z Bogiem i realizować swoje powołanie. Pragną bowiem upodobnić się do Ukrzyżowanego przez miłosierdzie i modlitwę. Dlatego wpatrują się w św. Ojca Pio i pamiętają jego słowa: „Niech Serce Jezusa będzie centrum wszystkich twoich inspiracji”.

– Życie św. Ojca Pio było czytelnym znakiem obecności Boga w świecie – mówił ks. prał. Włodzimierz Kowalik, proboszcz bazyliki archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, do członków Grup Modlitwy św. Ojca Pio 26 września w sanktuarium św. Ojca Pio na Górce Przeprośnej. Kapłan przewodniczył Mszy św. i wygłosił słowo Boże w miejscu, gdzie jest czczony święty stygmatyk. Przypomniał istotne rysy św. Ojca Pio na jego drodze do świętości, takie jak: modlitwa, pokora, przebaczenie, zgłębianie tajemnicy krzyża i cierpienia, umiłowanie Eucharystii i konfesjonału – miejsca leczenia dusz z ran grzechu, troska o zbawienie ludzi oraz świadczenie miłosierdzia. Kaznodzieja przypomniał, że święty kochał Maryję, a u kresu życia apelował: „Miłujcie Maryję, szerzcie miłość do Niej, odmawiajcie zawsze Różaniec”. Ks. prał. Kowalik zwrócił uwagę na cechy charakterystyczne grup modlitwy, którymi są miłosierdzie i modlitwa. Dlatego ich członkowie mają świadomość, że królestwo Boże buduje nieustanna, pokorna i oddana modlitwa, „modlitwa, która jest obecnością przed Panem, staje się też drogą, sposobem uprasza nawrócenia, uzdrawiania wnętrza ludzkiego”. Z modlitwy rodzą się potrzeba miłości i dobroci. Na zakończenie kaznodzieja pytał: – Co by powiedział dziś św. Ojciec Pio, czy tej modlitwy, fundamentu życia, jest wystarczająco dużo?

O. Eugeniusz Maria Lorek, kustosz sanktuarium św. Ojca Pio, zachęca pielgrzymów, by na wzór św. Ojca Pio rozważnie używali darów Bożych, charyzmatów. W tym duchy wyjaśnia: – Staramy się ukazać, że święty to nie ten, który nie ma problemów, ale ten, którego Bóg powołuje i umacnia do pokonywania trudności.

Mówią pielgrzymi

Członkowie grup jednogłośnie twierdzą, że św. Ojciec Pio pomaga im w życiu i jest bardzo skuteczny, o czym nie raz mogli się przekonać.

Danuta i Władysław z sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kałkowie, który przybyli do sanktuarium św. Ojca Pio na Górce Przeprośnej, uważają, że „Ojciec Pio był tak dobry i kochany. I prowadzi nas. Idziemy jego drogą, drogą prawdy, miłości. To jest coś pięknego.

– Wielu z nas ufa i zawierza Miłości, która nas powołała do życia, zawierza troski, ufając, że może odwrócić zło i nauczyć miłości podobnej to tej, którą nasz Stworzyciel i Ojciec nas obdarza, i przekazywać ją dalej. Kiedy człowiek spojrzy na życiorys Ojca Pio, to zauważy trochę podobieństw. W jego życiu były takie chwile, kiedy przeżywał ciemne noce, wątpił, a część osób z naszej grupy jest po różnych przeżyciach, przejściach, pokiereszowanych przez życie, ale, jak to mówią, upaść siedem razy, a powstać osiem i tego mnie nauczył święty – powiedziała „Niedzieli” Aleksandra z parafii Chrystusa Króla w Gliwicach, której towarzyszyły Elżbieta i Barbara.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję