Reklama

Polityka

Mec. Kwaśniewski: Okoliczności uzasadniają zmiany wyborcze

Na chłodno, o wyborach korespondencyjnych, druku kart wyborczych i pominięciu PKW - pisze mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

[ TEMATY ]

Polska

Polska

Ordo Iuris

Państwowa Komisja Wyborcza

wybory 2020

stan zagrożenia epidemicznego

Ordo Iuris

Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris

Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris

Padają apele do samorządowców, by ci zablokowali wybory odmawiając wydania list wyborczych, a najlepiej także udostępnienia lokali. Lider opozycji wprost delegitymizuje ogłoszone wybory i nazywa je "plebiscytem". Padło nawet wezwanie do postawienia premiera przed Trybunałem Stanu.

Nie ulega wątpliwości, że przeprowadzenie wyborów w okresie epidemii, w czasie licznych ograniczeń i w nadzwyczajnej formule korespondencyjnej (do której polski wyborca nie jest przyzwyczajony) utrudnia skorzystanie z prawa wyborczego. Zgodnie z Konstytucją, każde takie utrudnienie należy oceniać przez pryzmat jego konieczności i proporcjonalności. Merytoryczny spór polityczny powinien toczyć się na tym właśnie polu.

Reklama

To od początku. W Konstytucji nie ma PKW. Według Konstytucji wybory prezydenckie zarządza Marszałek Sejmu. Ważność stwierdza SN. Wybory są powszechne, równe, bezpośrednie, tajne. Polska tradycja wyborcza włącza PKW w organizację wyborów, bo PKW działała w latach 1922-1935 oraz w całym okresie PRL, zawsze na mocy ordynacji wyborczej. Jednak nie ulega wątpliwości, że Sejm może ustawą wprowadzić system wyborczy bez PKW.

"Są jednak międzynarodowe standardy!" powiedzą ci, którzy zwykli szukać w nich rozwiązań sporów krajowych. W 2015 roku, pod koniec kadencji większości PO-PSL, Sejm wydał w serii „Opracowania tematyczne” ciekawy dokument „Procedury wyborcze w krajach europejskich”. Na temat standardów europejskich czytamy w nim: „Trudno jednoznacznie wskazać modelowe rozwiązanie w tym zakresie w Europie (…) Najczęściej powołanie organu odpowiedzialnego za organizację wyborów powierzane jest parlamentowi samodzielnie bądź wraz z innymi organami państwa (…) Drugim najczęściej występującym rozwiązaniem jest powierzenie organizacji i nadzoru nad wyborami rządowi lub określonemu ministerstwu (…).”

Z badań ekspertów sejmowych (kadencji 2011-2015) wynika, że Polska stosowała dotąd mało popularny w Europie model nadzoru sędziowskiego (3 państwa: Polska, Turcja, Włochy). Jednocześnie powierzenie wyborów ministrowi spraw wewnętrznych zastosowało 7 krajów (Austria, Belgia, Cypr, Francja, Grecja, Holandia i Niemcy), innym ministrom 4 kraje (Luksemburg, Szwajcaria, Finlandia, Norwegia).

Reklama

Niedawno pani komisarz Věra Jourová zatroskana o stan polskiej demokracji powiedziała „Nam pozostaje przypomnienie polskim władzom o międzynarodowych standardach, takich jak choćby rekomendacja Rady Europy, żeby nie dokonywać fundamentalnych zmian w kodeksie wyborczym w roku poprzedzającym ich termin. Polska jest członkiem Rady Europy”. Rzeczywiście, takie standardy wyznaczyła w swoim dokumencie z 52. sesji w 2002 roku słynna Komisja Wenecka (Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji przez Prawo).

Polski Trybunał Konstytucyjny pochylił się nad nimi jeszcze w dawnym składzie (sprawa K 3/09), gdy zmiany w ordynacji wyborczej dokonane zaraz przed wyborami przez koalicję PO-PSL do Trybunału skierował je prezydent Lech Kaczyński. Trybunał uznał wówczas, że w Polsce obowiązuje następujący standard „minimum minimorum powinno polegać w tym względzie na uchwaleniu istotnych zmian w prawie wyborczym co najmniej sześć miesięcy przed kolejnymi wyborami, rozumianymi nie tylko jako akt głosowania, lecz także jako całość czynności objętych kalendarzem wyborczym. Wyjątki od tak określonego standardu mogłyby wynikać jedynie z nadzwyczajnych okoliczności o charakterze obiektywnym”.

Innymi słowy,

„nadzwyczajne okoliczności” mogą uzasadniać zmiany ordynacji przeprowadzane na szybko. Trudno nie dostrzec, że w tej chwili rządy całego świata uznają, że epidemia COVID-19 jest nadzwyczajną okolicznością. I uzasadnia wiele nadzwyczajnych kroków ze strony władz publicznych.
Ale nad tym opozycja nie chce dyskutować, akceptując wszystkie sanitarne restrykcje i ograniczenia - z wyjątkiem zmiany trybu wyborów.

Wiele zdań padło też na temat przykładu głosowania w Bawarii. No to rzeczowo - do kodeksu wyborczego wprowadzono tam ustawą z 25 marca nowy art. 60a, który zmienił zasady przeprowadzenia drugiej tury wyborów zaplanowanej na dzień 29 marca. Ustawa zrealizowała zapowiedź Ministerstwa Zdrowia Bawarii, które zapowiedziało korespondencyjną drugą turę już 19 marca. Zgodnie z nową regulacją, każdy otrzymał karty do głosowania pocztą. Druk i wysyłka kart i kopert musiały zacząć się wcześniej niż na 4 dni przed wyborami, stosowne decyzje zapadły zapewne wraz z ogłoszeniem bawarskiego Ministerstwa Zdrowia. Oczywiście różnica polega na tym, że w Bawarii głosowanie korespondencyjne było dostępne i popularne również wcześniej. Tym razem jednak wprowadzono je jako formę wyłączną.

Podsumowując, Konstytucja sporu wprost nie rozstrzyga, w Europie wybory są organizowane często przez rząd, a w sytuacji epidemii zasady wyborcze mogą być zmieniane nawet przed drugą turą wyborów. Czy to dobre, słuszne i sprawiedliwe? To byłby dobry temat debaty.

Nie wiem jednak, czy możemy liczyć na powrót do sporu na argumenty, rzeczową debatę nad adekwatnością i koniecznością nowych regulacji. Jak widać spór na wielkie hasła, jak „łamanie Konstytucji”, „Trybunał Stanu”, „zdrajcy" jest po prostu łatwiejszy.

Inna rzecz, że oparcie dyskusji na przyjęciu do wiadomości bezspornych faktów pozwala nam potwierdzić jakże oczywistą istotę sporu. Wybory przeprowadzone w maju sprzyjają prezydentowi Andrzejowi Dudzie, wybory odroczone dają szansę opozycji. Po prostu.

2020-04-24 17:06

Ocena: +2 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PKW apeluje o niepowielanie nieprawdziwych informacji dot. głosowania w II turze wyborów

Uprawnionymi do udziału w głosowaniu w II turze wyborów prezydenckich, są wszyscy wyborcy; sposób głosowania wyborcy 28 czerwca nie ma na to uprawnienie żadnego wpływu - podkreśla w swoim stanowisku PKW, apelując jednocześnie o niepowielanie nieprawdziwych informacji ws. głosowania.

PKW opublikowała w czwartek stanowisko w sprawie informacji mogących wprowadzać wyborców w błąd.

"Państwowa Komisja Wyborcza wyjaśnia, że pojawiające się w serwisach społecznościowych informacje o tym, jakoby wyborcy głosujący w dniu 28 czerwca 2020 r. na kandydata, który uzyskał największą liczbę głosów, mieli nie uczestniczyć w ponownym głosowaniu w dniu 12 lipca 2020 r. (tzw. II turze wyborów), a w głosowaniu tym uczestniczą wyłącznie wyborcy, którzy oddali głosy na innych kandydatów, są nieprawdziwe" - czytamy w piśmie podpisanym przez szefa PKW Sylwestra Marciniaka.

Jak podkreślono, uprawnionymi do udziału w głosowaniu ponownym, czyli w II turze, są wszyscy wyborcy, a sposób głosowania wyborcy 28 czerwca br. nie ma na to uprawnienie żadnego wpływu.

W stanowisku wyjaśniono, że wynika to z zasad przeprowadzania wyborów prezydenta RP określonych w konstytucji oraz w Kodeksie wyborczym. "Ponadto tajność głosowania gwarantuje, że sposób głosowania wyborcy w dniu 28 czerwca 2020 r. nie może wpływać na jego uprawnienie do udziału w głosowaniu ponownym, ani na uwzględnienie jego głosu oddanego w tym głosowaniu" - podkreślił szef PKW.

"Państwowa Komisja Wyborcza uznaje za wysoce szkodliwe rozpowszechnianie informacji mogących wprowadzać wyborców w błąd, bez względu na to, czy są one kolportowane jako +instrukcje dla wyborców+, żarty czy w jakiejkolwiek innej formie. Za szczególnie naganne należy przy tym uznać powoływanie się w takich materiałach na rzekome rozstrzygnięcia Państwowej Komisji Wyborczej, a także rozpowszechnianie takich informacji przez osoby piastujące funkcje publiczne" - głosi stanowisko PKW.

"Państwowa Komisja Wyborcza apeluje o niepowielanie nieprawdziwych informacji, przypominając jednocześnie, że wiarygodne wyjaśnienia dotyczące zasad przeprowadzania wyborów i udziału wyborców w głosowaniu dostępne są na stronach internetowych www.pkw.gov.pl oraz wybory.gov.pl" - informuje Komisja.

W II turze wyborów prezydenckich 12 lipca ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda zmierzy się z kandydatem Koalicji Obywatelskiej Rafałem Trzaskowskim. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ par/

CZYTAJ DALEJ

Cieszą się wyjątkowym skarbem

2020-09-20 19:49

Katarzyna Antosz

- Naszym przykładem do naśladowania jest Maryja, Matka Jezusa , którą od czasów Soboru Watykańskiego II nazywamy wzorem pielgrzymującego Kościoła – powiedział w homilii biskup kielecki Jan Piotrowski w niedzielę 20 września, w czasie sumy odpustowej w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Limanowej.

Centralne uroczystości odpustowe zgromadziły, na placu przy bazylice, licznych czcicieli Pani Limanowskiej. - W roku setnej rocznicy urodzin Jana Pawła II, wielkiego naszego rodaka, gromadzimy się na uroczystości odpustowej ku czci Matki Bożej Bolesnej, Pani Limanowskiej - powiedział kustosz sanktuarium ks. dr Wiesław Piotrowski, witając licznie przybyłych parafian, pielgrzymów i gości. Przypomniał związki Jana Pawła II z limanowskim wizerunkiem Maryi i zauważył: - W ten sposób Ojciec Święty zachęcił i nas, abyśmy w naszej pielgrzymce wiary zatrzymywali się tutaj przed cudowną figurą Matki Bożej, której tak wiele zawdzięczamy, która od lat opiekuje się nami, naszymi rodzinami, która prowadzi nas do swojego syna i uczy miłości do Boga i bliźniego.

Intencje

Ksiądz Wiesław Piotrowski przypomniał: - Przychodzimy do Maryi, aby podziękować za tegoroczne plony i całoroczną opiekę, za to, że strzeże nas przed chorobami i przede wszystkim przed złem moralnym. Prosimy ją, aby wstawiała się za nami, za naszymi rodzinami, aby otoczyła troską nasza kochaną ojczyznę i Kościół - naszą Matkę. To Maryi powierzamy to, co nosimy w naszych sercach. I każdy z nas pielgrzymuje tutaj, aby przed Maryją pomodlić się, może i wypłakać, a przede wszystkim dziękować za to wszystko, co od niej otrzymujemy.

Witając hierarchę, który przewodniczył sumie odpustowej, kustosz limanowskiego sanktuarium przypomniał, że bp Jan Piotrowski pochodzi z diecezji tarnowskiej, że jako proboszcz fary sądeckiej pielgrzymował do Limanowskiej Pani. Biskupa kieleckiego powitali także przedstawiciele parafii: - Witamy w sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej, która trzyma na kolanach umęczone ciało Chrystus. Wyrażamy ogromną radość z twojej obecności wśród nas, u stóp Limanowskiej Pani.

W wygłoszonej homilii bp Jan Piotrowski podzielił się m.in. refleksją o czasie. Nauczał: - Bóg jest ponad czasem i jest Panem czasu. Działa w swoim czasie łaski zwanej kairos. I dlatego każdy chrześcijanin winien widzieć swoje życie w perspektywie tego Bożego czasu. Przypominając rolę Maryi, biskup podkreślił: - To właśnie w tej pełni czasu znalazła swoje miejsce Maryja, dziewica z Nazaretu, która swoim „fiat” - tak niech mi się stanie według słowa twego, wpisała się w rzeczywistość odkupienia.

Apel

Biskup Piotrowski zwrócił też uwagę, że najpiękniejsze i największe zwycięstwa nad złem, jakie dokonały się w naszym świecie, nie zostały odniesione wojennym orężem czy wojskowa strategią, ale miłością. Przywołał przykłady św. Maksymiliana Kolbe, św. Jana Pawła II, sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i zamordowanego w Kongo kapłana diecezji tarnowskiej - ks. Jana Czuby. A odnosząc się do trwającej w Polsce dyskusji, przekonywał: - Wielkie zwycięstwo odniesie ten, który się ośmieli zwyciężyć polityczną pychę, broniąc ludzkiego życia, a nie życia zwierząt.

Nawiązując do dziejów limanowskiego sanktuarium, bp Jan podkreślił: - W długiej i ciekawej historii limanowskiej parafii zawsze było miejsce dla Maryi, Matki Jezusa Chrystusa. To sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, podniesione do godności sanktuarium diecezjalnego, cieszy się wyjątkowym skarbem. Jest nim czczona od wieków i ozdobiona koronami papieskimi rzeźba Matki Bożej Bolesnej, trzymająca na kolanach ciało ukrzyżowanego Jezus. Do tego miejsca od wieków podążają liczni pielgrzymi nie tylko z Beskidu Wyspowego, ale i z wielu stron Polski, aby modlić się do Bożej Rodzicielki, Bolesnej Matki naszego Pana i Odkupiciela, prosząc z wiarą i dziękując serdecznie za otrzymane obficie łaski. Biskup przypomniał słowa Jana Pawła II o roli Maryi w drodze do Jezusa.

- Niech zatem dla Jezusa, Bożego Syna znajdzie się miejsce w małżeństwach i rodzinach, w sercach dzieci, młodzieży, starszych, cierpiących i chorych – apelował bp Jan Piotrowski i zaznaczył, że nie można iść za Jezusem i kochać go prawdziwe bez Eucharystii i sakramentu pokuty, bez modlitwy i Słowa Bożego, a nade wszystko bez zachowania przykazania miłości Boga i bliźniego. A kończąc homilię, życzył powiedział: - Niech Matka boża Bolesna nigdy nie zapłacze nad wami, ale niech zawsze ociera wam łzy. Niech dzięki waszej wierności Chrystusowi i jego umiłowanej wspólnocie, jaką jest Kościół, jej bolesne serce napełnia się radością.

Zawierzenie i zaproszenie

Tradycyjnie już ks. Wiesław Piotrowski zawierzył Maryi, słowami modlitwy sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, Kościół, naszą ojczyznę, rodziny i nas samych. Zaprosił także do udziału w trwającym w Limanowej Wielkim Odpuście, który w tym roku przebiega pod hasłem: „Maryjo, Matko Kościoła, wspieraj Ojczyznę, rodziny i nas samych!”. Szczegóły, dotyczące nabożeństw zaplanowanych na kolejne dni, można poznać na stronie internetowej parafii (www.bazylika-limanowa.pl/index.php/z-zycia-parafii/1825-szczegolowy-program-odpustu-2020r. ).

CZYTAJ DALEJ

Kard. Omella: papież odwiedzi Manresę w Roku Ignacjańskim?

2020-09-21 18:30

[ TEMATY ]

Hiszpania

św. Ignacy Loyola

papież Franciszek

youtube.com/VaticanMediaLive

Papież nie wyklucza, że w przypadającym w 2022 Roku Ignacjańskim odwiedzi Manresę. To katalońskie miasto jest ściśle związane z życiem św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu jezuitów, do którego należy Franciszek. Ojciec Święty nigdy wcześniej nie był w Manresie.

Poinformował o tym przewodniczący Hiszpańskiej Konferencji Biskupiej kard. Juan José Omella, który z ubiegłym tygodniu dwukrotnie spotkał się z papieżem w Watykanie. Według portalu Catalunya Religió, możliwość odbycia podróży do Manresy zależy od rozwoju sytuacji związanej z pandemią koronawirusa, jak również od stanu zdrowia Franciszka, który w grudniu br. skończy 84 lata.

Już po sobotnim spotkaniu Prezydium Hiszpańskiej Konferencji Biskupiej z papieżem kard. Omella ujawnił mediom, że Franciszek chętnie odwiedziłby Hiszpanię, kiedy pozwolą na to okoliczności.

W czerwcu br. burmistrz Manresy Valentí Junyent podczas audiencji w Watykanie zaprosił Ojca Świętego do przyjazdu do tego miasta w 2022 r. z okazji Roku Ignacjańskiego, ogłoszonego w związku z 500. rocznicą pobytu św. Ignacego w tej miejscowości.

Św. Ignacy Loyola (1491-1556) po swym nawróceniu w 1522 r. przez kilkanaście miesięcy mieszkał w jaskini w pobliżu Manresy, spędzając ten czas na modlitwie. Ze zrobionych wówczas notatek powstały „Ćwiczenia duchowne” – podstawa słynnych rekolekcji ignacjańskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję