Reklama

Kościół

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej zaprasza pielgrzymów

- Prosiliśmy Boga o opiekę i ocalenie, chciejmy Mu także podziękować. Przybądźcie na Kalwarię – kustosz pasyjno-maryjnego sanktuarium zachęca do modlitwy u Matki Bożej Kalwaryjskiej i korzystania z sakramentów pokuty i Eucharystii.

[ TEMATY ]

sanktuarium

Kalwaria Zebrzydowska

pielgrzymi

Julia A. Lewandowska

W związku ze zniesieniem limitów wiernych w kościołach i odwołaniem dyspensy od udziału w niedzielnych Mszach świętych w archidiecezji krakowskiej kustosz pasyjno-maryjnego sanktuarium skierował do kalwaryjskich pielgrzymów słowa zachęty do modlitwy dziękczynnej. Dyspensa aktualna jest dla osób w wieku 65 lat i więcej, wiernych z objawami infekcji oraz tych, którzy czują obawę przed zarażeniem.

- Kiedy rozpoczynał się w marcu trudny dla nas wszystkich czas związany z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa, a w związku z tym także utrudniony dostęp do sakramentów świętych, zwłaszcza Eucharystii i sakramentu pokuty, wyrażaliśmy nadzieję, że ten czas szybko minie i w ufności kierowaliśmy nasze modlitwy do Dobrego Boga o ustanie epidemii. Dziś, z radością w sercu, pragnę was wszystkich zaprosić na nowo do domu naszej Kalwaryjskiej Matki i na dróżki – napisał o. Konrad Cholewa OFM.

Reklama

Kustosz sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej zwraca uwagę, że z powodu obostrzeń wielu nie skorzystało przed świętami Zmartwychwstania Pańskiego z sakramentu pokuty i nie przyjęło Komunii Świętej Wielkanocnej. Teraz jest to możliwe już dla każdego. Czas Komunii Świętej Wielkanocnej trwa do Uroczystości Trójcy Świętej, w tym roku do dnia 7 czerwca.

- Teraz niech nikogo nie zabraknie. Prosiliśmy Boga o opiekę i ocalenie, chciejmy Mu także podziękować. Przybądźcie na Kalwarię! – zachęca o. Cholewa. Jednocześnie apeluje o ostrożność oraz dbanie o bezpieczeństwo swoje i innych, przestrzegając zasad bezpieczeństwa zalecanych przez władze państwowe.

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej jest jednym z najważniejszych ośrodków kultu pasyjno-maryjnego w Polsce. Jego fundatorami była w XVII w. rodzina Zebrzydowskich. Równolegle z klasztorem bernardynów wybudowano Dróżki Męki Pańskiej, przypominające kompozycją topograficzną i architektoniczną miejsca święte w Jerozolimie.

2020-05-30 14:08

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Marek Jędraszewski do rodzin: nie żyjemy dla siebie i dla siebie nie umieramy

2020-09-13 16:34

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Kalwaria Zebrzydowska

Artur Stelmasiak/Niedziela

– Pełnia życia, która sprawia, że żyjemy z innymi i dla innych to pełnia, którą osiąga się w życiu małżeńskim i rodzinnym – stwierdził metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w czasie 28. Archidiecezjalnej Pielgrzymki Rodzin w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Na początku Eucharystii głos zabrał kustosz kalwaryjskiego sanktuarium o. Konrad Cholewa OFM. Przypomniał hasło tegorocznej pielgrzymki rodzin: „Człowiek jest powołany do pełni życia”. Zauważył, że drogi ludzkie są różne: niektóre pełne radości i powodzenia, inne trudne, naznaczone cierpieniem. – Jakakolwiek by nie była nasza droga, niech nas zawsze prowadzi pod krzyż Chrystusa na Kalwarię. Tam, gdzie dokonuje się odkupienie i przebaczenie, gdzie Jezus z wysokości krzyża rozwiera Swe ramiona, aby nimi objąć każde ludzkie serce – powiedział. Powitał wszystkich na kalwaryjskim wzgórzu i podziękował Bogu za to, że zebrani mogli dziś przybyć do Matki Bożej.

W homilii metropolita krakowski nawiązał do Liturgii Słowa, w której św. Paweł mówił: „Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie”. Arcybiskup zauważył, że w myśli europejskiej pojawiają się koncepcje, według których człowiek powinien być izolowany od innych i żyć własnym życiem, skoncentrowanym na sobie. Według Leibniza istota ludzka jest zamkniętą monadą. Modne koncepcje psychologiczne zakładają, że człowiek powinien być skoncentrowany na sobie samym, realizując siebie. Św. Paweł mówił jednak, że nikt nie żyje i nie umiera dla siebie. – To otwarcie się na drugiego człowieka jakże pięknie wyraża hasło naszej 28. Archidiecezjalnej Pielgrzymki Rodzin: „Człowiek powołany jest do pełni życia” – powiedział metropolita. Stwierdził, że należy być otwartym na Boga-Stwórcę, który jest źródłem człowieczej godności. Wpatrując się w Niego i uznając go za Ojca wszelkiego bytu i życia należy dostrzegać transcendentny wymiar godności człowieka. Ludzie nie są „zwierzętami ludzkimi” obok „zwierząt pozaludzkich”, są istotami stworzonymi na Boże obraz i podobieństwo. W myśl nauki Jezusa wierzący zwracają się codziennie do Boga słowami „Ojcze nasz”, wyrażając cześć i przedstawiając wszystkie swe codzienne sprawy. Otwierając się na Boga, człowiek otwiera swe serce również na Chrystusa, Jego Ewangelię, sakramenty i Kościół. Apostoł Narodów wołał, by nie zasmucać Ducha Świętego. Otwierać się na Niego, to znaczy żyć w ewangelicznej prawdzie, słuchając głosu sumienia, co daje gwarancję wewnętrznego pokoju. Człowiek otwarty na Ducha Świętego i Jego natchnienia jest człowiekiem Bożym i pokój jego serca promieniuje na całe otoczenie.

– Pełnia życia, która sprawia, że żyjemy z innymi i dla innych to pełnia, którą osiąga się w życiu małżeńskim i rodzinnym – powiedział arcybiskup. Wbrew temu co głoszą modne ideologie, człowiek nie żyje i nie umiera dla siebie. W społeczeństwie singli człowiek egzystuje jako samotna wyspa, przelotne związki z innymi są nietrwałe i zawierane bez zobowiązań. Ideologie gender i LGBT twierdzą, że bycie kobietą i mężczyzną to kwestia decyzji, którą można odwołać. – To nie ma nic wspólnego z wielkim, wspaniałym zamysłem Pana Boga, gdy powoływał człowieka do życia jako kobietę i mężczyznę, którzy mają żyć razem dla siebie, których miłość ma być płodna, a w tej płodności mają widzieć przejaw Bożego błogosławieństwa. Mają żyć razem i dla siebie jednocześnie, zgodnie z tym co przysięgali wobec Boga i Kościoła w sakramencie małżeństwa – wskazał metropolita. Chrześcijańskie małżeństwo to wspólnota, dla której wzorem jest Trójca Przenajświętsza. Rodzice rozumieją, że jeśli mają dzieci, to nie żyją tylko dla siebie, ale dla nich. To jest ich powołanie, godność i źródło radości. W świetle tej prawdy można zrozumieć, że sprzeczne jest z wolą Bożą uznawanie dziecka za przeszkodę w realizacji siebie i przerażająca decyzja o tym, że trzeba je „usunąć”. – Usunąć dziecko z horyzontu własnego życia, z możliwości kochania, opieki, okazywania serca. Okazuje się, że usuwa się w tym momencie nie tylko dziecko, ale zabija się własne serce i krzywdzi siebie samego w sposób przeogromny. Dziecko jest błogosławieństwem i źródłem radości. Ileż o tym mogliby powiedzieć małżonkowie, którzy pragną z całego serca mieć potomka – powiedział metropolita. Rodzice są odpowiedzialni za przekazywanie największego skarbu jaki mają: skarbu wiary, miłości do Boga. Ich odniesienie do dzieci jest przedłużeniem ich odniesienia do Chrystusa. Dzieci natomiast mają określone powinności wobec swych rodziców, które określa czwarte przykazanie dekalogu. – Bóg błogosławi miłości dzieci do własnych rodziców, zwłaszcza wtedy, kiedy potrzebują oni szczególnej miłości i opieki – w chwilach trudnych: choroby, jesieni ich życia – wskazał arcybiskup.

Mówiąc o ojcostwie i macierzyństwie należy mieć na uwadze szczególną wspólnotę, jaką jest ojczyzna. Rok 2020 jest okazją, by zrozumieć jej wartość. Sto lat temu wobec nadciągającego niebezpieczeństwa młodzi chłopcy nie ulegając bolszewickiej propagandzie ruszyli by jej bronić, walczyć i oddać własne życie. Ich gotowość ducha była budowana na modlitwie do serca Jezusa i Matki Bożej Królowej Polski. Doszło do cudu nad Wisłą, a Warszawa została ocalona. Dokładnie sto lat temu miały miejsce zmagania nad Niemnem, które ostatecznie położyły kres bolszewickiej nawale. – Zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo dziś ważne jest zmaganie o Polskę, jej tożsamość, duchowe fundamenty – zauważył metropolita i podkreślił rolę nauczycieli, którzy wychowują dzieci w duchu patriotyzmu bez podziałów. Stwierdził, że myśląc o ojczyźnie należy mieć na uwadze szczególne posłannictwo polskich nauczycieli, którzy muszą wiedzieć, że nie żyją tylko dla siebie, lecz także dla dzieci i młodzieży, przyszłości ich oraz Polski. Pedagodzy muszą bronić młodych przed złem, wskazując na właściwe wartości. Arcybiskup przekazał wyrazy wdzięczności i uznania dla kurator oświaty, która jest zaangażowana w obronę tego, co prawdziwie polskie, zatroskana o przyszłość dzieci i młodzieży.

Zauważył, że to Maryja zgromadziła wszystkich pielgrzymów na kalwaryjskim wzgórzu. Matka Boża wskazuje na Chrystusa, a Dzieciątko Jezus rączką obejmuje szyję swojej matki. Maryja nie żyła dla siebie, ale dla Jezusa, troszcząc się także o innych. – Matko Najświętsza, Matko Kalwaryjska, która zechciałaś nas tak licznie zgromadzić dziś wokół siebie na kalwaryjskim wzgórzu, nieustannie pokazuj nam Chrystusa. Prowadź nas drogą do Niego. Ucz nieskończonego zaufania do Tego, który dla nas i naszego zbawienia stał się bratem każdej i każdego z nas. Jednocześnie pokazuj jak dobrze, jak wspaniale, jak szczęśliwie jest być blisko Jezusa – tak blisko, że Swoją rączką przygarnie, przytuli, pobłogosławi. Ucz nas tego Matko, bo przecież wiemy: nie żyjemy tyko dla siebie i nie umieramy tylko dla siebie – zakończył metropolita.

CZYTAJ DALEJ

Wiceminister zdrowia: będą większe kontrole obowiązku zakrywania ust i nosa w sklepach

2020-10-01 09:19

[ TEMATY ]

koronawirus

Adobe Stock

Będą większe kontrole obowiązku zakrywania ust i nosa w sklepach; nie będzie już upominania, tylko będą kary - podkreślił w czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Jak zaznaczył, przy dużej liczbie osób w sklepie może dochodzić do zakażeń.

Wiceminister zdrowia w Polskim Radiu 24 wyraził zaniepokojenie, że część Polaków nie zakrywa w sklepach czy galeriach handlowych ust i nosa, nie chroniąc tym samym siebie i pozostałych przed zakażeniem koronawirusem. "Będą na pewno w tej chwili większe kontrole. Nie będzie już upominania, tylko niestety będą kary" - podkreślił.

Sklep - zwrócił uwagę Kraska - to miejsce, gdzie przy dużej liczbie osób może dochodzić do zakażeń. "Maseczka, dystans, dezynfekcja - pamiętajmy o tym na co dzień" - zaapelował.

Wiceszef MZ zapytany też został o skuteczność kar za nieprzestrzeganie obowiązujących obostrzeń. Jak wskazał, prawnicy MZ uważają obecne przepisy za wystarczające do nakładania kar. "Jeżeli będzie taka potrzeba, na pewno w jakiś sposób uszczegółowimy te przepisy" - dodał.

Kraska dopytywany był ponadto, czy należy spodziewać się zaleceń Ministerstwa Zdrowia na okres Wszystkich Świętych, który przypada za miesiąc. W okresie tym - jak zauważył - wielu Polaków przemieszcza się po Polsce, aby odwiedzić groby bliskich. "Jest duże niebezpieczeństwo, że będziemy roznosić, niestety, koronawirusa po całym kraju.

"Myślę, że wydamy zalecenia na ten okres Wszystkich Świętych, abyśmy jednak ograniczyli te nasze wyjazdy, bo na pewno będzie to stwarzało duże niebezpieczeństwo" - powiedział. Zalecenia, według wiceszefa MZ, pojawią się na tydzień-dwa przed 1 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Wyjątkowa wystawa o gen. Maczku

2020-10-01 21:10

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

Na placu przy Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu stanęła wyjątkowa wystawa plenerowa o gen. Stanisławie Maczku oraz jego żołnierzach. Będzie dostępna dla zwiedzających do 28 października. Ekspozycja prezentowana jest w trzech językach − po polsku, angielsku i niderlandzku.

To bardzo dobra okazja, żeby zapoznać się ze wspomnieniami żołnierzy 1. Dywizji Pancernej, a nawet posłuchać nagrania głosu samego gen. Maczka. Z relacji można się dowiedzieć nie tylko tego, jak przebiegały poszczególne bitwy w 1939 i 1944 r., lecz także jak wyglądało życie codzienne na froncie i w koszarach: co żołnierze jedli, jak spędzali wolny czas w oczekiwaniu na komendę „Do boju!”, jak sobie radzili z wszechobecną śmiercią i tęsknotą za pozostawioną w kraju rodziną.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z OTWARCIA WYSTAWY

- Dla mnie jest rzeczą skandaliczną, że o tym człowieku nie ma co najmniej kilku polskich filmów. Generał Maczek ma w Bredzie swoje muzeum, ale w Polsce pamięć o nim jest niewielka. Dlatego chcieliśmy tą wystawę pokazać we Wrocławiu, ponieważ kolejny z naszych narodowych bohaterów nie jest doceniany. Myślę, że gdyby był amerykańskim generałem to chodzilibyśmy często na filmy o nim - mówi Juliusz Woźny, rzecznik prasowy Centrum Historii Zajezdnia.

Podczas oficjalnego otwarcia wystawy obecne były rodziny żołnierzy 1. Dywizji Pancernej. Siostra starszego strzelca Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych wspomina, że ostatni raz brata widziała we wrześniu 1939 r.

- Poszedł do wojska na ochotnika, a później słuch o nim zaginął. Do momentu, aż dowiedzieliśmy się o jego śmierci. Na przełomie 1944 i 45 roku moich innych dwóch braci też zaciągnęło się do armii. Jeden miał 19 lat, drugi był młodszy i stacjonowali w Paryżu już po wyzwoleniu. Kiedy mój ojciec dowiedział się, że 16-letni brat też jest w mundurze to po niego przyjechał i go z zabrał z koszar - wspomina Irena Biernacka. I dodaje, że jej brat Tadeusz miał żonę Brytyjkę i syna, z którym niestety kontakt obecnie się urwał.

Narracja wystawy przy ul. Grabiszyńskiej prowadzi zwiedzających od początku kariery wojskowej Stanisława Maczka, czyli od czasów przed I wojną światową i awansu na polu bitwy w 1919 roku, przez kampanię wrześniową w 1939 roku, w której 10. Brygada Kawalerii pod dowództwem Stanisława Maczka osłaniała przed Niemcami Armię „Kraków”, ewakuację przez Węgry i Francję na Wyspy Brytyjskie, aż po lądowanie aliantów w Normandii i serię zwycięskich bitew z 1944 roku, podczas których 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka uwolniła od okupacji niemieckiej kolejne miejscowości Francji, Belgii i Holandii.

Na końcu poznajemy powojenne losy żołnierzy, z których część założyła rodziny na Zachodzie, część zaś, mimo niebezpieczeństw wynikających z podporządkowania Polski Związkowi Sowieckiemu, zdecydowała się wrócić do ojczyzny.

Wyprodukowany został również film dokumentalny „Niepokonany. Opowieść o generalne Stanisławie Maczku” poświęcony losom Stanisława Maczka i 1. Dywizji Pancernej, którego reżyserem jest uznany twórca filmów o tematyce historycznej Rafał Geremek. Film został w tym roku wyróżniony nagrodą Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Janusza Kurtyki.

Powstał także film animowany „Marian na wojnie”, inspirowany rysunkami korespondenta wojennego przy 1. Dywizji Pancernej Mariana Walentynowicza, szerzej znanego jako twórca Koziołka Matołka. Animacja opowiada o jego wojennych losach. Animacja otrzymała I nagrodę na tegorocznym festiwalu filmowym w Zamościu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję