Reklama

Niedziela Wrocławska

“Spoczywaj w pokoju Boży kapłanie” - pogrzeb ks. prałata Wincentego Tokarza

Zakończyły się uroczystości pogrzebowe ks. prałata Wincentego Tokarza, który w sobotę, 25 lipca, odszedł do wieczności. Mszy św. przewodniczył ks. abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, homilię wygłosił ks. bp Ignacy Dec.

2020-07-29 17:26

ks. Łukasz Romańczuk

Ks. Wojciech Tokarz, brat zmarłego ks. Wincentego

Zanim rozpoczęła się Eucharystia wierni oraz kapłani wyrazili słowa wdzięczności za dar życia zmarłego ks. Wincentego Tokarza. Dziękowali za trud włożony w budowę kościoła oraz tworzenia wspólnoty parafialnej.

W słowie skierowanym do wiernych ks. bp Ignacy Dec rozpoczął od słów znanego myśliciela, filozofa i teologa o. prof. Mieczysława Krąpca, który mówił o przebywaniu człowieka w trzech łonach: matki, świata i wieczności.

O tym niebieskim domu, do którego są zaproszeni wszyscy mieszkańcy ziemi i do

Reklama

którego przekazujemy dzisiaj ks. Wincentego Tokarza, mówi nam dzisiaj Chrystus w

Ewangelii: "Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! - mówił bp Dec.

W dalszej części homilii, kaznodzieja nawiązał do testamentu zmarłego kapłana. Śp. ks. Wincenty Tokarz w swoim testamencie podziękował Bogu w Trójcy Jedynemu za dar życia. Matce Bożej za opiekę. Odniósł się także do swojego domu rodzinnego, dziękując rodzicom i rodzeństwu. - Rodzicom i rodzeństwu składam szczere i głębokie podziękowania za miłość i serdeczność, udzieloną pomoc oraz za atmosferę domu rodzinnego” - napisał zmarły kapłan.

Reklama

W dalszej części cytowanego testamentu, dowiadujemy się, że ks. Wincenty dziękuje wiernym z parafii, w których posługiwał. Wyrazy wdzięczności skierowane zostały także do księży współpracowników przez wszystkie lata postawionych na jego kapłańskiej drodze.

- “Za wszystkie grzechy, które popełniłem w całym życiu pokornie i szczerze przepraszam Pana Boga i ludzi.Proszę o przebaczenie i o zapomnienie.” - zaznaczył śp. ks. Tokarz w swoim testamencie.

Ukazując wielkość zapisanych słów i osobowość zmarłego kapłana, kaznodzieja zaznaczył:

Drogi Księże Wincenty, takie ciepłe słowa można kierować do ludzi, których się naprawdę kocha. Po twojej śmierci odkrywamy pełniej piękno twoje duszy, twoją miłość do ludzi, którym służyłeś.

Mówiąc o kapłaństwie, bp Ignacy Dec, zauważył wiele trudnych sytuacji związanych z posługą kapłana. Skrytykował ataki medialne, wyśmiewanie, obrażanie, plotkowanie i oskarżanie księży, który przyczynia się do zniechęcenia do pójścia za Chrystusem.

Na zakończenie cytując słowa św. Jana Marii Vianneya, proboszcza z Ars, mówiący o przeżywaniu kapłaństwa i roli kapłana w życiu wiernych.

Dziękując ks. Wincentemu za jego posługę kapłańską, kaznodzieja powiedział:

Dziękujemy dziś Bogu za Ciebie, za to wszystko, co Bóg przekazał nam przez twoją posługę, przez twoje kapłańskie życie. Żegnamy cię w postawie wdzięczności wobec Boga i w postawie modlitwy. Żegna cię twój biskup, wdzięczny za twój kapłański trud. Żegnają cię współbracia kapłani. Żegnają cię siostry i brat z rodzinami. Żegnają cię twoi parafianie, którym służyłeś ofiarnie tyleż lat.

We Mszy św. uczestniczyli licznie zgromadzeni kapłani oraz wierni. Obecna była także delegacja Akcji Katolickiej.

Śp. ks. prałata Wincentego Tokarza pochowano na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu.

Podczas swojej kapłańskiej posługi ks. prałat Wincenty Tokarz posługiwał jako wikariusz:

Węgliniec, par. NSPJ (1968-1970), Bielawa Dolna, par. Miłosierdzia Bożego (1970-1974), Wrocław, par św. Bonifacego (1974-1981). Był także w Starym Węglińcu. par. Matki Bożej szkaplerznej (1981-1984 - jako administrator), Wrocław- Leśnica, par. św. Jadwigi (1984-1985) oraz Wrocław -Stabłowice, par. św. Andrzeja Apostoła (1985-2020 - jako

W latach 2001-2015, ks. Wincenty Tokarz był wicedziekanem dekanatu Wrocław-Zachód (Leśnica).

Galerię zdjęć z pogrzebu można zobaczyć

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zjednoczenie z Jezusem pierwszym etapem uzdrowienia

2020-08-04 08:05

[ TEMATY ]

uzdrowienie

Archiwum Kazimierza Ożoga

Zanim powiemy o konkretnych, fizycznych, psychicznych i duchowych uzdrowieniach, zanim zastanowimy się, jak ustępują choroby, musimy dobrze uzmysłowić sobie, czym jest fundament uzdrowienia.

Chodzi o tę podstawową prawdę, że Jezus przez swój sposób przeżywania cierpienia nie tylko niweczy jego przyczynę, czyli grzech, nie tylko daje nam wzór do naśladowania, lecz także czyni z cierpienia szczególną przestrzeń, w której możemy Go odnaleźć i wejść z Nim w szczególną, zażyłą bliskość – zawiązać z Nim więź.

Chodzi więc o zjednoczenie. Ponieważ Jezus już przez sam fakt wcielenia bierze na siebie naszą dolę, nasz umęczony ludzki los, a w swej męce w szczególny sposób otwiera się na nasze cierpienie, w bardzo konkretny, duchowy sposób nasza męka jest w Nim, a Jego męka w nas. Realizuje się to w każdym indywidualnym cierpieniu poszczególnego człowieka, który przyjmując cierpienie i jednocząc się w swym sposobie jego przeżywania z Chrystusem, otwiera się na tę tajemnicę pasyjnego zjednoczenia – na przemieniające go i upodabniające do udręczonego Syna Bożego współcierpienie z Nim.

Mogę więc przeżywać mój ból i chorobę ze świadomością, że Jezus obarczył się moim cierpieniem i że to nie jest zamierzchła przeszłość, ale coś stale aktualnego, co od strony Boga uobecnia się dziś na wiele sposobów (najbardziej radykalnie w każdej Eucharystii), a od mojej strony w każdym moim udręczeniu.

To niezwykłe. Mogę żyć ze świadomością, że w tym, co przeżył Jezus i co wciąż aktualizuje się w Kościele przez moc Ducha Świętego, są ślady mojego cierpienia że moje rany mają swe konkretne duchowe odniesienie do obrażeń zadanych Jego ciału, do przemocy dotykającej Jego psychiki, do krzywdy raniącej Jego duszę. Jezus to wszystko przeżył w sobie, nadając temu wciąż aktualne konsekwencje. Moje rany mają w sobie coś z Jego męki, dlatego mogę się z Nim na tej płaszczyźnie spotkać.

Wchodząc w cierpienie i przyjmując je w zjednoczeniu z Jezusem, mam szansę być szczególnie blisko serca Boga. Rozdarte serce Syna staje się jakby szczeliną, przez którą mogą się zobaczyć, spotkać i połączyć czuwające przy sercu Syna kochające serce Ojca oraz moje ludzkie serce. To nie są jakieś tanie metafory. To dostępna nam w wierze autentyczna duchowa rzeczywistość.

Ewangelia mówi, że po zmartwychwstaniu Jezus przychodzi mimo drzwi zamkniętych do zgromadzonych w Wieczerniku przerażonych apostołów. I co wówczas się dzieje? Jezus pokazuje im swoje rany. W ten sposób pozwala im się zidentyfikować, potwierdza autentyczność swej męki i fakt zmartwychwstania. Trzeba jednak podkreślić, że rany, które Jezus pozostają otwarte. To niezwykle istotne – w zmartwychwstałym, uwielbionym ciele Jezusa pozostają wciąż żywe, otwarte rany. Przecież te rany mogłyby się zabliźnić. A jednak Bóg pozostawia je otwarte. To niesamowity znak, że Jego męka żyje w zmartwychwstaniu, że dzięki zmartwychwstaniu nie stała się tylko wspomnieniem, ale jest nieustannie żywą aktualnością.

Dzięki zmartwychwstaniu Jezusa moja męka i Jego męka mogą się więc połączyć. Misterium Paschalne Jezusa nie jest więc czymś, co należy już tylko do dziedzictwa historii. Moje cierpienie może wciąż łączyć się z Jego cierpieniem, nieustannie kontemplować Jego rany, bez przerwy czerpać z nich ożywiającą moc.

Zmartwychwstały i obecny w Duchu Świętym pośród nas – w Kościele i w świecie – Jezus zachowuje swe otwarte rany, znak Jego nieustannie aktualnej i żywej męki, która uobecnia się w Jego zmartwychwstaniu i udostępnia każdemu. Od nas tylko zależy, czy ten dar przyjmiemy.

Jeżeli tak się stanie, jeżeli przyjmujemy cierpienie z taką świadomością, wówczas stajemy jakby wobec Jego otwartych ran, możemy w nie wnikać i zstępować w głąb – w strumieniach Jego najświętszej krwi spływać aż do serca Boga, stając się duchowo częścią Jego „krwiobiegu”, żyjąc namiastką Jego wewnętrznego życia. Dlatego rany Jezusa są cały czas otwarte – one cały czas czekają, aby mnie przyjąć w mojej męce, aby usensownić moje cierpienie, abym w nim mógł spotkać się z żywą obecnością Boga.

Co się wtedy dzieje? Moje cierpienie przestaje mnie niszczyć. Znika z niego rozgoryczenie, rozbijający lęk, poczucie porzucenia przez Boga, totalna bezradność, psychiczne rozbicie. Przeciwnie, moje cierpienie ulega transformacji, przeobraża się do tego stopnia, że właściwie przestaje być tym, czym było na początku. Dalej przeżywam ból mojej choroby, ale nie cierpię już w takim sensie jak kiedyś – nie ma we mnie tego dramatycznego rozpadu, tego ościenia, który skrywał najgłębsze pokłady prastarego grzechu. Ból pozostał, ale pradawne, zasilające go przekleństwo zamieniło się w błogosławieństwo.

_____________________________________

Artykuł zawiera fragment książki Aleksandra Bańki „4 wymiary uzdrowienia”, wyd. RTCK. Zobacz więcej: rtck.pl

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

MON: defilada odwołana ze względu na pandemię

2020-08-05 07:12

[ TEMATY ]

wojsko

Artur Stelmasiak

Planowana na 15 sierpnia defilada została odwołana ze względu na ryzyko zakażenia koronawirusem – poinformowało MON odpowiadając na pytania PAP. Defilada ma się odbyć w innym terminie.

"Ministerstwo Obrony Narodowej podjęło decyzję o odwołaniu tegorocznej defilady wojskowej z okazji setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej" - odpowiedział resort we wtorek na pytania PAP o to, czy defilada odbędzie się mimo trwającej pandemii, a jeśli tak, to w jakich warunkach.

MON poinformowało, że decyzja zapadła na spotkaniu ministra obrony Mariusza Błaszczaka z prezydentem Andrzejem Dudą, przedstawicielami służb sanitarnych, Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. "Służby sanitarne nie rekomendowały organizacji tego wydarzenia. Defilady każdego roku przyciągają około 200 tysięcy osób. Tak wielkie zgromadzenia mogą zwiększać ryzyko zakażeń koronawirusem" – podkreślił resort.

Pozostałe przygotowywane przez MON uroczystości związane z obchodami setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej odbędą się zgodnie z planem. Defilada zostanie przeprowadzona w innym terminie, który pozwoli na zachowanie pełnego bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom" - zapowiedziało MON.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję