Reklama

Kościół

Pierwszy Polak, który został biskupem w Australii, zawierzył swoją posługę na Jasnej Górze

Na Jasną Górę przybyli w sobotę nuncjusz apostolski w Australii abp Adolfo Tito Yllana oraz nowo mianowany biskup diecezji Port Pirie, salwatorianin ks. Karol Kulczycki. Modlili się zwłaszcza za chorych na koronawirusa w tym kraju i za młodych, by nie tracili wiary i potrafili oddawać swe życie Bogu. Ks. Kulczycki jest pierwszym Polakiem, który został biskupem w Australii.

2020-09-26 19:47

[ TEMATY ]

Australia

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Pierwszy od lewej - ks. Karol Kulczycki

Pierwszy od lewej - ks. Karol Kulczycki

„Pragnę dotrzeć zwłaszcza do tych, którzy się zagubili” - mówi biskup nominat Karol Kulczycki w rozmowie z KAI. - „Będąc na Jasnej Górze chciałbym zawierzyć siebie i dzieło, do którego zostałem powołany, Matce Najświętszej. W swoim herbie symbolicznie umieściłem literę ‘M’, żeby podkreślić, że jestem salwatorianinem, który głosi Chrystusa Zbawiciela, ale jestem też tym, który zawierza siebie i swoje dzieło Matce Najświętszej” - podkreśla ks. Karol Kulczycki.

Reklama

Abp Adolfo Tito Yllana, nuncjusz apostolski w Australii, po raz pierwszy odwiedził Polskę i Jasną Górę, która jest mu szczególnie znana dzięki św. Janowi Pawłowi II: - „Jasna Góra miała wielkie znaczenie dla Jana Pawła II, i dlatego w tym miejscu chcę szczególnie prosić w modlitwie za ludzi, którzy są chorzy na epidemię koronawirusa w Australii, i za młodych ludzi, aby zawierzyli siebie Matce Najświętszej”.

Biskup nominat ks. Karol Kulczycki należy do Towarzystwa Boskiego Zbawiciela. Po święceniach kapłańskich pracował jako promotor powołań, a następnie wyjechał do Australii, gdzie m.in. pełnił funkcję prowincjała. Od kilku lat jest wikariuszem prowincjalnym salwatorianów w Polsce.

Ceremonia święceń biskupich ks. Karola Kulczyckiego odbędzie się w uroczystość Świętych Archaniołów, 29 września 2020r. w Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa i Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini. Otrzyma święcenia biskupie z rąk abpa Adolfo Yllana, nuncjusza apostolskiego w Australii. Współkonsekratorami będą: abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski oraz bp Jacek Kiciński, biskup pomocniczy arch. wrocławskiej i przewodniczący Komisji KEP ds. Życia Konsekrowanego.

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Karol Kulczycki: pomimo mieszanki kultur Kościół australijski tworzy jedną wspólnotę

2020-10-05 10:39

[ TEMATY ]

Australia

Bp Karol Kulczycki

archwwa.pl

W ubiegły wtorek miały miejsce święcenia biskupie pierwszego polskiego biskupa w Australii, ks. Karola Kulczyckiego SDS. - Pomimo mieszanki kultur Kościół australijski tworzy jedną wspólnotę, której bogactwo wynika właśnie z kultywowania zarówno tradycji lokalnych, jak i napływowych - mówi w rozmowie z KAI dotychczasowy wiceprowincjał polskich salwatorianów, który w tym tygodniu rozpocznie posługiwanie w australijskiej diecezji Port Pirie.

Łukasz Kaczyński (KAI): Jakie motto będzie przewodziło posłudze Księdza Biskupa w Australii?

Bp Karol Kulczycki: Za swoje zawołanie biskupie przyjąłem słowa „In Te Domine Speravi”, czyli „Tobie Boże zawierzyłem” czy „Tobie Boże zaufałem”. To motto towarzyszy mi od wielu lat - tak w sprawach łatwych, jak i w momentach trudnych, zwraca zawsze moje serce do Boga. Zaufanie Opatrzności nie jest proste. Doświadczyłem mocno, że w najtrudniejszych momentach bardzo trudno dostrzec to, że Bóg jest przy mnie, dlatego pełne zawierzenie jest konieczne. Od młodości towarzyszy mi pewna modlitwa, która jest ze mną także w tej chwili, na kilka dni przed wylotem do Australii. Ona mówi, że trzeba usłuchać rozkazu danego od Boga i wtedy On będzie mógł się posłużyć człowiekiem, a może już się posługuje. To bardzo pokrzepia i przynosi siły, dając nadzieję na przyszłość.

KAI: A co z herbem?

- Stworzenie herbu zajęło mi kilka tygodni. W ostateczności na niebieskim tle widnieje Duch Święty w postaci gołębicy otoczony konstelacją gwiezdną Krzyża Południa. Symbolizuje to zawierzenie siebie i misji działaniom Ducha Świętego na terytorium Australii. W herbie znalazły się też dwie litery: S - symbolizująca Salwatora, czyli Zbawiciela oraz M - na znak zawierzenia Maryi.

KAI: Co jest specyfiką posługi kapłana, salwatorianina czy teraz już biskupa w Australii?

- W Australii można wyróżnić duszpasterstwo miejskie, które bardzo przypomina europejskie - są duże parafie, kiedy na Eucharystie przychodzi dużo osób. Ale jest też duszpasterstwo „countrowe”, poza miastem, gdy trzeba dotrzeć do kilku kościołów, leżących w znacznych odległościach od siebie, w których na Msze św. przychodzi raptem kilka lub kilkanaście osób. To może zniechęcać, ale ja zawsze czułem, że wyjazd nawet setki kilometrów na Eucharystię choćby dla kilku osób, jest niezmiernie ważny. I tak samo będę działał jako biskup. Jest również duszpasterstwo szkolne, zwłaszcza w placówkach katolickich - to także ważny element towarzyszenia kapłana młodym ludziom w rozwoju duchowym.

KAI: Jakie zatem wyzwania czekają na Księdza Biskupa?

- Myślę, że moim istotnym zadaniem będzie umacnianie wiary tych, którzy trwają przy Bogu oraz budowanie wspólnoty po różnych zranieniach w tamtejszym Kościele. W Australii dużym wyzwaniem jest też znalezienie dróg ewangelizacji, by dotrzeć do tych, którzy odeszli od Boga i są zagubieni. Dużą ich część stanowią osoby zrażone przez upadki ludzi, którzy reprezentowali Kościół w Australii. Na pewno trzeba umieć ich wysłuchać i znaleźć sposób na niesienie im skutecznej pomocy. Ludzie odchodzą też od Boga często z wygody życia. I nie chodzi tu tylko o praktykowanie, ale także całkowite porzucenie myślenia o tym, czy Bóg jest. Potrzeba zatem ogromnej re-ewangelizacji.

KAI: Wspomniał Ksiądz Biskup o zranieniach – czy chodzi o molestowanie seksualne nieletnich czy jeszcze jakieś inne nadużycia?

- Komisja Królewska, która została powołana przez państwo, przyglądała się dokładnie przypadkom zachowań niedopuszczalnych na przełomie ostatnich 50 lat. Kościół również nauczył się reagować bardziej właściwie na jakiegokolwiek przypadki molestowania. Charakterystyczna była także sprawa kard. George’a Pell’a, który ostatecznie został uniewinniony, aczkolwiek medialny szum wokół tej sprawy na pewno doprowadził do pojawienia się negatywnego patrzenia na Kościół w Australii. To są zmagania, które są przede mną i wymagają naprawdę wielkiego otwarcia na ofiary tych nadużyć, jak i konkretnych działań w diecezji, by do nich nigdy nie dochodziło.

KAI: Czego nauczył się Ksiądz Biskup odnośnie wiary i duchowości podczas ponad 20-letniego pobytu w Australii?

- To, co mnie bardzo umocniło to zaangażowanie wiernych świeckich w życie Kościoła. Nie tylko w tych miejskich parafiach, które są liczne, ale także w tych na rozległych terenach, gdzie Msze św. nie mogą być odprawiane co tydzień, a ludzi do świątyni przychodzi raptem kilku. Pokazuje to, że ludzie czują się odpowiedzialni za los Kościoła, czy to przygotowując modlitwy czy też pomagając w parafialnym ogrodzie. Australijczycy bardzo cenią sobie również Eucharystię, gdyż w tamtejszej kulturze nie ma zaszczepionych takich nabożeństw jak majowe czy czerwcowe, które my dobrze znamy. Dlatego są tak wdzięczni, kiedy do tych odległych parafii choć raz na dwa czy trzy tygodnie przyjeżdża kapłan, aby celebrować Mszę św.

KAI: Jacy są święci, do których mieszkańcy tamtego kontynentu się odnoszą?

- Kościół w Australii bazuje historycznie na kapłanach z Irlandii. Na przykład jednym z głównych świętych australijskich jest św. Patryk. Jest również św. Maria MacKillop, która stała się wzorem dla wielu Australijczyków. Jest pierwszą świętą na tym terenie i miała duży wpływ na rozwój szkolnictwa, zwłaszcza w diecezji, w której będę posługiwał.

KAI: Nominacja Księdza Biskupa przypadła w roku 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, który zawsze był otwarty na różnorodność kulturową. Jak to wygląda w Australii?

- Niewątpliwie, jak wskazywał papież Polak, współpraca między katolikami, a innymi wyznaniami chrześcijańskimi czy też innymi religiami jest konieczna. Moim doświadczeniem z posługi w Australii jest comiesięczna wspólna modlitwa wszystkich chrześcijan w jednej z parafii. To, co jest charakterystyczne dla Australii to multikulturowość, której nie można minąć w podejściu do modlitwy czy nabożeństw. Ale pomimo tej mieszanki kultur Kościół australijski tworzy jedną wspólnotę, które bogactwo wynika właśnie z kultywowania zarówno tradycji lokalnych, jak i napływowych. Odbywa się to poprzez organizację tzw. festynów narodowościowych, gdzie ludzie dzielą się swoim doświadczeniami i poznają tradycje innych, w tym także religijne. Staramy się to przenosić na płaszczyznę Kościoła - dać możliwość wiernym wyrażania się poprzez swoją kulturę i jednocześnie budowania takiej relacji z Panem Bogiem, które sprawia, że różne wymiary religijności nie dzielą, ale łączą.

rozmawiał Łukasz Kaczyński

CZYTAJ DALEJ

Premier: decyzja ws. ewentualnych ograniczeń dotyczących cmentarzy w dniu 1 listopada - w przyszłym tygodniu

2020-10-23 12:09

[ TEMATY ]

cmentarz

Karol Porwich/Niedziela

Decyzję dotyczącą funkcjonowania cmentarzy w dniu 1 listopada zostawiamy na przyszły tydzień, będziemy widzieli wówczas jak wygląda krzywa przyrostu zakażeń i wtedy decyzja o ewentualnych ograniczeniach zostanie ostatecznie podjęta - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Premier pytany był na konferencji prasowej, czy przy tak dużym wzroście liczby zakażeń koronawirusem, możliwa jest decyzja o zamknięciu cmentarzy w dniu Wszystkich Świętych.

"Tę decyzję zostawiamy na przyszły tydzień. Będziemy widzieli wówczas, jak wygląda krzywa przyrostu zakażeń i decyzja będzie wtedy ostatecznie podjęta co do ewentualnych ograniczeń i zasad" - powiedział Morawiecki.

Zaapelował do wszystkich o pozostanie w tym dniu w domach. "Jeśli można prosić, to zachęcam do odwiedzenia grobów bliskich parę dni wcześniej, kilka dni później. Zostawić to na kilka tygodni później" - powiedział premier.

Według niego, najważniejsze jest, by nie było wielkich zgromadzeń ludzi w jednym miejscu, przy wejściach na cmentarze, w punktach zakupu zniczy lub kwiatów. "To są miejsca, w których może dochodzić do zakażeń. I naprawdę gorąco apelujemy do wszystkich, żeby w dniu 1 listopada zostali w domach, bo duże zgromadzenie, duże skupiska ludzi mogą doprowadzić do dużego przyrostu zakażeń" - powiedział Morawiecki. (PAP)

autor: Edyta Roś

ero/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Ida Nowakowska i Tomasz Wolny za życiem!

2020-10-24 20:33

[ TEMATY ]

życie

Tomasz Wolny/Ida Nowakowska / autor: YT/Stowarzyszenie Aktywnie Przeciwko Depresji/Fratria

Ida Nowakowska i Tomasz Wolny za życiem! "Nie można go zlikwidować, bo się chce". "Kocham ferajnę z Chromosomem Miłości!"

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wydali komunikat w którym podkreślają, że iż fakt, iż dziecko poczęte jest chore nie może być samodzielną przesłanką dla przerwania ciąży.

Orzeczenie TK wywołało histerię środowisk liberalno-lewicowych. W medialnym szumie nie może nam jednak umknąć to co najważniejsze, czyli prawo do życia i miłość. Zwracają na to uwagę znani i lubiani prezenterzy Ida Nowakowska i Tomasz Wolny.

Ida Nowakowska w rozmowie z „Jastrząb Post” odniosła się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Ten temat jest niezwykle trudny, wrażliwy. Dotyka wielu osób i w różnym stopniu każdy inaczej przeżywa tę historię — podkreśliła prezenterka TVP, która wielokrotnie podkreślała, że jest osobą wierzącą.

Ja podchodzę do tego indywidualnie, sama nie miałam takiej sytuacji, więc staram się gdzieś otworzyć swoje serce i zrozumieć. Ale jestem wychowana tak, że wiem, że życie to jest coś, czego nie można po prostu zlikwidować, bo się chce, ma się taką zachciankę. Wszystko jest po coś — podkreśliła.

Ida Nowakowska zaapelowała też do celebrytów o rozwagę przy publicznym zabieraniu głosu w tak delikatnej i ważnej sprawie jaką jest życie nienarodzonych jeszcze dzieci.

Tomasz Wolny z TVP stwierdził natomiast krótko: kocham te moją ferajnę z 21 Chromosomem Miłości!

To właśnie dzieci z zespołem Downa są wyjątkowo często skazywane na aborcję. Mówił o tym chociażby europoseł PiS Patryk Jaki.

Tomasz Wolny podkreślił, że dzięki dzieciom z „Chromosomem miłości” świat jest lepszy.

Dzięki nim świat jest nie tylko piękniejszy, ale i lepszy! Oni pokazują nam jacy sami powinniśmy być na co dzień i dokładnie tak jak my, chcą i mają prawo by żyć — napisał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję