Reklama

Kościół

Ks. prof. Krzysztof Pawlina: naszym kierunkiem jest Boga poznawać, kochać i głosić

"Bóg, którego się poznaje, kocha i głosi. Te trzy słowa: poznać, kochać i głosić – wyznaczają kierunki różnych dyscyplin na naszej Uczelni" - mówi ks. prof. Krzysztof Pawlina.

[ TEMATY ]

teologia

Ks. Krzysztof Pawlina

Archiwum KP

Ks. Krzysztof Pawlina

Ks. Krzysztof Pawlina

KAI: Perspektywy dla absolwentów są nie tylko w szkole, ale też różnych instytucjach kulturalnych. Ta propozycja świetnie koresponduje z nowym Dyrektorium Katechetycznym, gdzie mocny nacisk położono na język kultury.

– To rzeczywiście wpisuje się w nowe dokumenty, ale nie ukrywam, że ja tych dokumentów nie znałem, kiedy to wszystko tworzyliśmy. Bardzo się cieszę, że Akademia Katolicka w Warszawie odpowiada na wezwania papieża Franciszka.

Reklama

KAI: Mamy od roku Akademię Katolicką. Jest nowa nazwa. Co, poza prestiżem, za tym idzie, jakie są jeszcze plany na przyszłość?

– Tworzymy Szkołę Duchowości Chrześcijańskiej. To będą dwuletnie studia, które są propozycją rozbudzenia w sobie duchowości i rozwoju. Mam poczucie, że wiele sióstr zakonnych, zakonników, księży i świeckich, którzy się modlą, w pewnym momencie czują, że stoją w miejscu. Wszystko w ich życiu duchowym odbywa się w pewnym rytmie, ale czują, że to nie idzie do przodu, że się nie rozwija. I właśnie chcemy dać taką propozycję nie dla osób początkujących, które dopiero rozpoczynają życie chrześcijańskie, ale dla ludzi, którzy weszli na jakiś etap i nie bardzo wiedzą, co dalej zrobić, dla ludzi, którym może trochę ta modlitwa się znudziła, których duchowość przygasła, dusza trochę poszarzała. Ta Szkoła ma dać impuls i pokazać konkretną drogę. Modlę się, ale… Żyję tym chrześcijaństwem, ale… I właśnie temu „ale” chcemy zaradzić. To jest jeden z ważniejszych projektów, które powstają na Uczelni.

KAI: To propozycja ciekawa również dla liderów wspólnot, w ogóle może nawet jako pewien etap osobistej formacji. Co jeszcze?

Reklama

– Nawiązując jeszcze do pytania o to, jak Akademia reaguje na kryzys w Kościele, kontynuujemy, z czego się też ogromnie cieszę, Szkołę Duszpasterzy Młodzieży. To już czterdziestka księży i sióstr zakonnych z Polski, którzy po dwóch latach nauki i formacji tworzą pewnego rodzaju środowisko. Daje to poczucie, że istnieje grupa księży i sióstr zakonnych, którzy pracują z młodzieżą i za sprawą tej Szkoły rozwijają w sobie pasje i talenty, żeby pracować z tymi, którzy nie bardzo chcą, żeby z nimi pracować. I oprócz tego, że ich przygotowujemy do posługi, do duszpasterstwa młodzieży, chcę, żeby na Uczelni powstało środowisko. Środowisko ludzi, którzy już kończą Szkołę, a jednak przyjeżdżają raz na jakiś czas po to, żebyśmy mieli zaplecze dla innych, którzy chcieliby z ich doświadczenia skorzystać. Jeśli dwadzieścioro księży i sióstr zakonnych skończyło swoje studium w tym roku i proszą jeszcze o kolejny, trzeci już rok, żeby mogli, nawet w skróconej formie, mieć wykłady i warsztaty, to coś to oznacza. Chcemy tworzyć środowisko ludzi, którzy umieją pracować z młodzieżą. To jest dzisiaj bardzo ważne. I tak rozpoczęte dwa lata temu dzieło, po prostu kwitnie.

KAI: Nie można też nie wspomnieć o podstawowym kierunku, jakim jest teologia.

– Można ją u nas studiować też zaocznie, trwa pięć i pół roku, w soboty, tylko raz w tygodniu. Nasi studenci przychodzą nie tylko po to, bo chcą być katechetami, albo np. diakonami stałymi. Po prostu człowiek sobie pewne rzeczy w życiu układa. Pytałem kiedyś naszej studentki, w wieku już dość zaawansowanym, dlaczego się zdecydowała na te studia. A ona mówi szczerze, że wcześniej po prostu nie miała czasu i uznała, że teraz może sobie pozwolić, a czuje ogromną potrzebę, żeby zastanowić się nad sensem życia, nad tożsamością, dowiedzieć się więcej o Bogu.

Teologia nie jest przedmiotem, z którego się zrobi biznes. To jest przedmiot użyteczny na wieczność. I on wskazuje na sens, kierunek życia. Jeśli my przed telewizorem spędzamy ileś godzin, idziemy na siłownię, to raz w tygodniu naprawdę można poświęcić kilka godzin dla ducha, dla osobistego rozwoju. Dlatego zapraszam do pomyślenia o przyszłości swojego życia. Co więcej, o teraźniejszości, jak jej nadawać sens. Teologia jest taką bazą humanizmu, który wydaje się, że jest bezużyteczny, ale jest podstawowy.

Mamy też podyplomowe studia katechetyczne. Wiemy, jak niełatwo jest uczyć dzisiaj katechezy. I stąd te 3-semestralne studia to propozycja dla tych wszystkich, którzy chcą posługiwać w Kościele i w szkole jako katecheci. To jest misja bardzo ważna i wiemy, że teraz, jeśli papież Franciszek ustanawia posługę katechety, tym bardziej musimy zrozumieć, że nie da się przepowiadać o Bogu tylko swoim językiem i tylko swoim sposobem. Trzeba też mieć narzędzie, trzeba znać mentalność współczesnych młodych ludzi, trzeba się nauczyć, jak te dogmaty, zasady moralne, przełożyć na taki język, żeby to ktoś rozumiał. Tu nie chodzi tylko o głoszenie, a wytłumaczenie, dlaczego ktoś ma w to wierzyć albo postępować tak, a nie inaczej. I ta argumentacja „dlaczego”, powinna być u podstaw.

KAI: Na Akademii są jedyne w Polsce studia teologiczne w formie e-learningowej…

– Studia „blended learning” są dla nas dużą radością. Korzysta z nich prawie trzysta osób z kraju i dwadzieścia siedem osób zza granicy. To są ludzie pragnący wiedzy. Skoro przyjeżdżają z Anglii, z Niemiec czy z Austrii, podejmują trzy razy w roku wysiłek przyjazdu na tygodniowe sesje, a resztę materiału przyswajają online, to coś o nich mówi. Gdy pytam, zwłaszcza osoby zza granicy, dlaczego się decydują na takie studia u nas, słyszę, że są katechetami, prowadzą wspólnoty, a przede wszystkim chcą się rozwijać. Istnieje takie zapotrzebowanie. W większości jest to inteligencja, która wyjechała z Polski i wraca po to, żeby nie utracić smaku życia Bożego, żeby nie odciąć się od korzeni. To są studia magisterskie, mamy już absolwentów z pracami magisterskimi. Myślę, że to jest dobra propozycja zwłaszcza dla tych, którzy są zaawansowani w jakiejś pracy zawodowej, żyją poza granicami Polski, są poza Warszawą.

KAI: To też dobra oferta dla odpowiedzialnych liderów wspólnot.

– Mamy również dwuletnie studium „Teologia dla zabieganych”. Spotkania odbywają się raz w miesiącu przez cztery godziny. Ktoś nie ma czasu, ale właśnie jest np. liderem, jest albo chce być szafarzem nadzwyczajnym, może prowadzi jakąś grupę w parafii, jest lektorem. Taka osoba może po prostu raz w miesiącu wpaść na Uczelnię na cztery godziny, wysłuchać wykładów i biec dalej. To jest nasza „Teologia dla zabieganych”. Przez te dwa lata uzyskuje się podstawową wiedzę o Magisterium Kościoła. W tym roku będziemy proponować takie tematy, które są odpowiedzią na potrzeby czasu. Zapraszam, by skorzystać z tej formuły, bo ona jest takim jakby zastrzykiem na krótki moment po to, żeby móc coś zrobić dla innych, zainspirować się, poznać swoją wiarę i móc sensownie się nią dzielić. Teologia dla zabieganych jest ważną rzeczą dla wszystkich, którzy działają w Kościele i są odpowiedzialni za innych. Chciałbym, żeby o tej propozycji pomyśleli szafarze nadzwyczajni, jestem pewny, że to dobre uzupełnienie ich formacji, które zaprocentuje.

KAI: Akademia nazywa się “katolicką” - jak ta katolickość, poza formowaniem katolików i kadr dla Kościoła, się w życiu uczelni przejawia?

– Powiedziałem, że na Uczelni istotą są trzy słowa: poznawać, ukochać i głosić. Jak przejawia się to ukochanie? Na uczelni jest Msza święta w ciągu dnia. W samo południe przerywamy nasze wykłady i idziemy na wykład, który prowadzi najlepszy Nauczyciel, Mistrz, Jezus Chrystus. Jeśli studenci mają możliwość wyspowiadania się, uczestnictwa we Mszy świętej, to łaska Boża pracuje w nich może nawet bardziej niż same wykłady. Uczelnia katolicka, teologiczna, bez Mszy świętej, niewiele się różni od innych uczelni, bo przekazuje tylko wiedzę. Nam chodzi o to, żeby z Tym, o którym studenci słyszą na wykładzie, spotkali się na Eucharystii, a potem wychodzili i żyli Nim, dzieląc się radością takiego życia, takiej relacji z Najwyższym. I to jest dla mnie sens Uczelni, sens jej prowadzenia.

2021-06-07 09:46

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Symfonia na dwie ręce

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 10/2021, str. VI

[ TEMATY ]

duchowość

teologia

Karolina Krasowska

Ks. dr Dariusz Wołczecki – teolog duchowości, w trakcie Studium Pomocy Psychologicznej w Warszawie

Ks. dr Dariusz Wołczecki – teolog duchowości, w trakcie Studium Pomocy Psychologicznej w Warszawie

Nosimy w sobie pierwiastek duchowy, ale także psychiczny. Oba potrzebują ze sobą ścisłej współpracy, zwłaszcza kiedy są problemy wymagające działania na ich wspólnym polu – mówi ks. dr Dariusz Wołczecki.

Z początkiem lutego przy parafii Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie został otwarty Punkt konsultacyjny pomocy psychologicznej i duchowej „Droga do Wnętrza”. Punkt ma na celu udzielenie wsparcia i pomocy osobom, które są w kryzysie, doświadczają trudności w życiu codziennym i w relacjach, szukają dalszego rozwoju ludzkiego i duchowego. – Konsultacje nie mają na celu doradzania, ale bardziej wsparcie i pomoc, która obejmuje dwie płaszczyzny – psychologiczną i duchową, bo jesteśmy całością cielesno-duchową – mówi posługujący w punkcie ks. Dariusz Wołczecki, który jest teologiem duchowości, obecnie w trakcie Studium Pomocy Psychologicznej w Warszawie. – Mamy w sobie pierwiastek duchowy, ale także psychiczny. Oba potrzebują ze sobą bardzo mocno współpracować, zwłaszcza kiedy są problemy, wymagające działania na ich wspólnym polu. Są trudności, na które psychologia lub duchowość same nie odpowiedzą, stąd są takie sprawy, w których potrzebują wzajemnego wsparcia, np. duchowość potrzebuje wsparcia psychologii, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z zaburzeniami albo trudnościami natury psychologicznej – mówi ks. Wołczecki.

CZYTAJ DALEJ

Sejm upamiętnił 50. rocznicę rozpoczęcia odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie

2021-09-15 16:45

[ TEMATY ]

Warszawa

Zamek Królewski

wikipedia.org

Sejm - podczas środowego posiedzenia - przyjął przez aklamację uchwałę upamiętniającą 50. rocznicę rozpoczęcia odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. Dziękujemy tym, którzy swoją niezłomną postawą i wieloletnim działaniem doprowadzili do wzniesienia go z ruin - głosi uchwała.

W uchwale przypomniano, że "Zamek Królewski w Warszawie jest symbolem polskiej państwowości". "Przez lata był siedzibą książąt mazowieckich, potem królów i parlamentu Rzeczypospolitej Obojga Narodów. To tutaj uchwalano najważniejsze prawa I Rzeczypospolitej, w tym konfederację warszawską 1573 r. i Konstytucję 3 maja 1791 r. Po utracie przez Polskę niepodległości Zamek Królewski był systematycznie niszczony przez zaborców, a jego bogate wyposażenie oraz zgromadzone w nim dzieła sztuki zostały wywiezione do Rosji" - napisano.

CZYTAJ DALEJ

Bł. Kardynał Stefan Wyszyński - sługa Eucharystii

2021-09-16 10:38

Fot. Ewa Melerska

Ogromna część naszego społeczeństwa doznała już nie raz lęku i niepokoju o nadchodzące jutro. Niejedna już karta naszych dziejów dotyczyła niełatwej drogi do wolności, dlatego nieustannie wznosiliśmy swe modlitwy ku Bogu. A On, pomny na swe obietnice, wzbudzał w naszym narodzie opatrznościowych Pasterzy Kościoła. Jednym z nich był Prymas Tysiąclecia – kard. Stefan Wyszyński.

Soli Deo per Mariam

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję