Reklama

Historia

107 lat temu Legion Śląski wymaszerował z Cieszyna

107 lat temu, 21 września, z Cieszyna wymaszerował Legion Śląski. Ponad 400 ochotników ze Śląska Cieszyńskiego dotarło do Mszany Dolnej, gdzie dołączyli do II Brygady Legionów Polskich. Pożegnanie legionistów było manifestacją polskości.

2021-09-21 07:14

[ TEMATY ]

historia

pl.wikipedia.org

Drużyna Sokoła w Dziedzicach, która w 1914 roku wstąpiła do Legionu Śląskiego

Drużyna Sokoła w Dziedzicach, która w 1914 roku wstąpiła do Legionu Śląskiego

"O godzinie 1 z południa wmaszerowała na rynek przednia straż naszego oddziału. Za chwilę potem odezwała się wesoło trąbka, dając znać, że i siła główna się zbliża. Wszystkim dech w piersiach zaparło. Jeszcze chwila oczekiwania a na rynek wmaszerowały miarowym krokiem i sprawnie, w szyku bojowym, zajęły całą połać obszernego placu przed Domem Narodowym głębokie kolumny legionistów polskich (…) z bronią umajoną kwiatami. Huragan okrzyków i oklasków przywitał żołnierzy naszych" - relacjonowała wydarzenie gazeta "Robotnik Śląski".

Dyrektor Książnicy Cieszyńskiej Krzysztof Szelong, krzewiciel historii polskości na Śląsku Cieszyńskim, na portalu cieszyn1918.pl wskazał, że organizacja strzelecka, Sokół, a także powstające od 1912 r. drużyny harcerskie skupiały rzesze młodzieży gimnazjalnej i robotniczej, formując ich patriotyzm, rozbudzając ducha walki i przygotowując do służby polowej.

Reklama

"Do 1914 r. organizacje te zdołały wyćwiczyć ok. 1 tys. młodych mieszkańców Śląska Cieszyńskiego. Natychmiast po utworzeniu 16 sierpnia 1914 r. Legionów Polskich blisko stu członków Strzelca, skupiającego robotniczą młodzież z okolic Ostrawy i Bogumina, udało się do Krakowa, zaciągając się tam do 1. i 2. pułku piechoty" – napisał Krzysztof Szelong.

Pozostający na Śląsku Cieszyńskim członkowie Sokoła i drużyn skautowych trafili pod skrzydła utworzonej 23 sierpnia 1914 r. Sekcji Śląskiej Naczelnego Komitetu Narodowego. Była to międzypartyjna reprezentacja Polaków. "Z jej inicjatywy jeszcze w sierpniu 1914 r. w Cieszynie przystąpiono do formowania oddziału, z czasem nazwanego Legionem Śląskim, który, wstępując jako zwarta formacja do Legionów Polskich, stać miał się według słów jednego z głównych organizatorów oddziału, nauczyciela i poety Jana Łyska +widoczną, realną ofiarą krwi, którą Śląsk składa Polsce+" – podkreślił Szelong.

Legion Śląski, na czele którego stanął Hieronim Przepiliński, kierownik szkoły wydziałowej w Cieszynie i komendant organizacji sokolskich na Śląsku Cieszyńskim, zasiliło ponad 400 ochotników. Byli wśród nich młodzi górnicy i metalowcy z Zagłębia Kawińskiego i Ostrawskiego, Dziedzic oraz Trzyńca, rzemieślnicy, uczniowie i studenci, nauczyciele, kupcy, urzędnicy, chłopi i górale z Istebnej oraz Jabłonkowa.

Reklama

"Wyekwipowany ze składek mieszkańców Śląska Cieszyńskiego, Legion Śląski przez miesiąc obozował w cieszyńskim Parku Sikory, skąd jego żołnierze codziennie wyruszali na ćwiczenia odbywający się nie tylko na okolicznych polach, ale także w dalszych rejonach, w tym również w zagłębiu węglowym. Ćwiczeniom przyglądały się rzesze miejscowej ludności" – przypomniał Szelong.

19 września 1914 r. dla szykujących się do wymarszu legionistów odprawiono mszę św. w kościele katolickim i nabożeństwo w świątyni ewangelickiej.

Uroczyste pożegnanie Legionu nastąpiło 21 września na Rynku. Przemówili dr Jan Michejda oraz socjalista Tadeusz Reger. "O ile Jan Michejda, dochowując zasad ówczesnej politycznej poprawności, podkreślał, że legiony stanowią część armii austro-węgierskiej, a Polacy winni są wdzięczność Najjaśniejszemu Panu za szczególną opiekę, (…) to Tadeusz Reger, nie napomknąwszy nawet o Habsburgach i Austrii, otwarcie nawoływał: +Wierzymy wam, żołnierze polscy, ufamy waszej broni, że wojna ta musi się skończyć zwycięstwem kultury nad barbarzyństwem a wtedy także dla naszej ojczyzny Polski błyśnie gwiazda wolności i swobody! (…) Przynieście wolność uciemiężonym ludom z niewoli carskiej, zdobądźcie wolną, niepodległą Polskę ludową!" – pisał Szelong.

Zebrani odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego, po czym legioniści w zwartym szyku przemaszerowali na dworzec w zachodniej części miasta, gdzie wsiedli do pociągu.

"Tłumy ludu polskiego, który zjechał ze wszystkich stron Śląska, towarzyszyły legionistom przez całą drogę, obdarowując ich kwiatami, papierosami i łakociami. Z okien rzucano na przechodzących obficie kwiaty. Gdy pociąg ruszył, wśród śpiewu polskich pieśni bojowych, nie jedno oko łzą zaszło, łzą żalu, ale i radości. Wszak żegnaliśmy kwiat naszej młodzieży, tych najdzielniejszych i najlepszych czterystu… Przez swój udział w tej ofierze narodowej Śląsk zadokumentował — nie po raz pierwszy zresztą — że wiernie stoi przy swej macierzy polskiej i że wierności tej chce dochować niezłomnie, na zawsze, bez względu na zmienne koleje losu i bez względu na najbardziej szalone i szaleńczej wysiłki naszych niekulturalnych wrogów. Śląsk jest i pozostanie polskim" – relacjonował "Robotnik Śląski".

Legion Śląski trafił do Mszany Dolnej. Weszli w skład II Brygady Legionów Polskich.

"Szlak bojowy kompanii śląskiej wiódł z Węgier przez Karpaty, gdzie cieszyńscy ochotnicy uczestniczyli w krwawych walkach pod Nadwórną, Fitkowem, Mołotkowem i w obronie Przełęczy Pantyrskiej, następnie na Bukowinę i pola bitew pod Łużanami, Witelówką, Rokitną i Rarańczą, skąd oddział trafił ostatecznie na Wołyń, gdzie brał udział m.in. w ciężkich zmaganiach pod Kostiuchnówką" – napisał Szelong.

Według aktualnych szacunków łączna liczba legionistów wywodzących się ze Śląska Cieszyńskiego lub graniczących z nim terenów Moraw przekraczała 600. Spośród nich co najmniej 10 proc. poległo, mając na sobie legionowy mundur, a łączne straty, obejmujące także zmarłych z chorób, rannych, wziętych do niewoli i zaginionych, wyniosły ponad jedną trzecią. (PAP)

Autor: Marek Szafrański

szf/ pat/

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół Św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej

Niedziela świdnicka 33/2019, str. 1, 4

[ TEMATY ]

historia

Krzysztof Zaremba

Kościół parafialny w Bystrzycy Kłodzkiej

Kościół parafialny w Bystrzycy Kłodzkiej

Gotycki kościół pw. św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej jest najcenniejszym zabytkiem tego miasta. Najstarszą część świątyni stanowią pochodzące z 2. poł. XIII stulecia dwa zachodnie przęsła prezbiterium

Pierwsza udokumentowana wzmianka o kościele pochodzi z roku 1366. W pierwszej połowie XIV wieku do romańskiej części kościoła dobudowano wschodnią część dzisiejszego korpusu kościoła, południową kaplicę poświęconą Najświętszej Maryi Pannie, oraz wieżę, która wkomponowana została w miejski system fortyfikacyjny. Podczas wojen husyckich, w 1426 r. wieża została zburzona przez wojska oblegające Bystrzycę Kłodzką. Po pożarze, jaki miał miejsce w 1475 r., kościół został odbudowany, a pod koniec XV wieku nastąpiła dalsza jego rozbudowa, m.in. prezbiterium zamknięto wielobocznie. Na początku XVI wieku dobudowano południową nawę boczną oraz przylegającą do niej kruchtę. W czasie reformacji, w 1564 r. świątynia na ponad pół wieku przejęta została przez protestantów. W 1585 r. południowa kruchta została rozbudowana, a nad nawą boczną zbudowano emporę. W 1676 r. kościół pw. św. Michała Archanioła poddany został gruntownej renowacji, szczególnie jego wnętrze. W latach 1753 – 1823 świątynię kilkukrotnie nawiedzały pożary, jednak za każdym razem była odbudowywana. U schyłku XIX wieku bystrzycki kościół parafialny posiadał jeszcze formę barokową, jednak w latach 1914-15 dokonano jego przebudowy, głównie w stylu neorenesansowym. Prace prowadzone były według projektu Oskara Hossfelda, ucznia wrocławskiego architekta Karla Lüdecke. Rozbudowano wówczas bryłę kościoła w kierunku zachodnim. Zburzoną starą wieżę, zastąpiono nową wieżą południową, a od strony zachodniej i północnej dobudowano kruchty. Wnętrze kościoła częściowo otrzymało wystój w stylu neogotyckim. Do nawy kościoła wbudowano dwukondygnacjowy, wparty na słupach, drewniany i zabezpieczony pełną balustradą chór muzyczny, pokryty od spodu dekoracyjną polichromią. 2 stycznia 1950 r. decyzją wojewódzkiego konserwatora zabytków bystrzycki kościół został wpisany do rejestru zabytków. W pierwszej połowie lat 90. XX wieku przeprowadzony został kompleksowy remont świątyni.

CZYTAJ DALEJ

Abp Guzdek w Watykanie: módlmy się o odwagę dla członków Kościoła

2021-10-21 10:10

[ TEMATY ]

ad limina

bp Józef Guzdek

Włodzimierz Rędzioch

Niech dzisiejsza modlitwa przy grobie św. Jana Pawła II Wielkiego przypomni nam, jak wiele może uczynić jeden człowiek, wolny od lęku i otwarty na działanie Ducha Świętego. Prośmy dla całego Kościoła o odwagę w podtrzymywaniu ognia wiary, nadziei i miłości, który rozpalił w nim Chrystus, Odkupiciel człowieka - zachęcał abp Józef Guzdek w homilii podczas Mszy św. w Bazylice Watykańskiej.

"Jezus przekonuje nas, że konfrontacja ze światem, podziały, a nawet prześladowanie ze względu na przyjęcie Jego nauki są nieuniknione. To skłania do refleksji i szukania odpowiedzi na pytanie: jak w takiej sytuacji należy się zachować?" - mówił w homilii abp Józef Guzdek, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w czwartkowy poranek. Przypomniał, że wzorem tego, w jaki sposób w zlaicyzowanym świecie żyć wiarą i świadczyć o Chrystusie, był św. Jan Paweł II, którego liturgiczne wspomnienie obchodzone będzie w piątek. "W krajach bloku wschodniego władza państwowa walczyła z wyznawcami Chrystusa i ograniczała ich prawa. Wszelki oznaki wiary miały zniknąć z przestrzeni publicznej. Na zachodzie Europy wielu chrześcijan było przekonanych o nieuchronności procesów laicyzacji. Wielu wiarę uznało za sprawę wyłącznie prywatną. Tzw. katolicy postępowi niczym nie chcieli wyróżniać się w zlaicyzowanym społeczeństwie. Na własne życzenie ewangeliczna sól zwietrzała, a światło przygasło" - mówił metropolita białostocki, podkreślając tym samym kontekst, w jakim rozpoczął się niosący nadzieję i przemianę świata pontyfikat Jan Paweł II, wraz ze znamiennym zawołaniem "Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi".

CZYTAJ DALEJ

W rocznicę orzeczenia TK. Pomoc dla dzieci z trudną diagnozą prenatalną - co jest jeszcze do zrobienia?

2021-10-21 14:08

[ TEMATY ]

Trybunał Konstytucyjny

Artur Stelmasiak/Niedziela

Hospicja perinatalne i Program „Za życiem” są pomocą dla rodziców, którzy otrzymali trudną diagnozę prenatalną dla swojego dziecka. – Mamy dobre praktyki, ale ciągle jest wiele do zrobienia – mówi Wojciech Zięba, szef jednej z organizacji pro-life. 22 października przypada rocznica orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapewniającego prawną ochronę dzieciom nienarodzonym, bez względu na ich stan zdrowia.

22 października przypada rocznica orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapewniającego prawną ochronę dzieciom nienarodzonym, podejrzewanym o występowanie u nich ciężkich, nieodwracalnych wad. Orzeczenie to opublikowano w Dzienniku Ustaw 27 stycznia 2021 r. i wtedy tzw. przesłanka eugeniczna została wykreślona z polskiego porządku prawnego. – Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka z uznaniem i wdzięcznością przyjęło ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Delegalizuje on uśmiercanie nienarodzonych dzieci, u których podejrzewa się chorobę czy niepełnosprawność. Jest to historyczne orzeczenie, które zapewnia większą ochronę dzieci w fazie prenatalnej w naszym kraju – mówi Wojciech Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję