Reklama

Kościół

Pomoc Caritas wciąż płynie na polsko-białoruską granicę

Przekazanie do przygranicznych parafii kolejnego tysiąca pakietów Helps Pack oraz wsparcie finansowe Parafialnych Zespołów Caritas, za których pośrednictwem pomoc może trafiać do migrantów docierających do Polski – to najnowsze ustalenia po spotkaniach dyrektora Caritas Polska z proboszczami z archidiecezji białostockiej oraz diecezji siedleckiej i drohiczyńskiej. Jest to kolejna, nie ostatnia, transza pomocy Caritas w związku z trwającym kryzysem migracyjnym.

[ TEMATY ]

Caritas

Adobe Stock

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Kwota zebrana przez Caritas Polska na pomoc dla Afgańczyków oraz na działania dla migrantów i uchodźców w Polsce, przekroczyła 4,2 mln zł. Z tej sumy ok. 550 tys. zł (120 tys. euro) zostało przekazane na pomoc uchodźcom w państwach sąsiadujących z Afganistanem, w odpowiedzi na apel humanitarny ogłoszony w ramach sieci Caritas Internationalis. W naszym kraju Caritas Polska od początku obecnego kryzysu migracyjnego organizuje transporty humanitarne do ośrodków, do których trafiają cudzoziemcy (m.in. w Białej Podlaskiej, Łukowie, Horbowie, Bezwoli, Czerwonym Borze, Białymstoku, Lininie, Dębaku), dostarczając żywność, środki czystości, artykuły higieniczne, koce, itp. Caritas Polska wspiera również finansowo Caritas diecezjalne, które są w stałym kontakcie z działającymi na ich terenie ośrodkami i reagują na bieżąco na ich potrzeby.

Parafie pierwszymi punktami pomocy

Reklama

W ostatnich dniach ks. dr Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska, spotkał się z proboszczami przygranicznych parafii, aby omówić metody działania na miejscu, w rejonie objętym stanem wyjątkowym. W spotkaniach uczestniczyli dyrektorzy Caritas diecezjalnych oraz dwaj ordynariusze diecezjalni: ks. bp dr Piotr Sawczuk z diecezji drohiczyńskiej oraz ks. bp dr Kazimierz Gurda z diecezji siedleckiej. Ustalono, że do Caritas diecezjalnych i przygranicznych parafii zostanie dostarczona kolejna partia pakietów Helps Pack (1 tys. sztuk), które mogą być przekazywane osobom potrzebującym pomocy.

– To małe plecaki, w każdym znajduje się ogrzewacz do rąk, są batony energetyczne, koc termiczny i woda – wyjaśnia ks. Marcin Iżycki. Pakiety mają trafić do osób, które bezpośrednio zgłoszą się po pomoc do parafii, do parafian, którzy będą chcieli nieść pomoc napotkanym migrantom i uchodźcom oraz do organizacji i wolontariuszy, którzy pomagają w regionie przygranicznym. Będą dostępne również dla Straży Granicznej.

Dyrektor Caritas Polska poinformował proboszczów o możliwości otrzymania dofinansowania przez parafie i Parafialne Zespoły Caritas na zakup żywności i artykułów pierwszej potrzeby dla osób zgłaszających się po pomoc – np. ciepłych kurtek, skarpet, rękawiczek, czapek, bielizny, itp. Zaapelował też o zorganizowanie w każdej parafii przygranicznej Parafialnego Zespołu Caritas lub Punktu Pomocy Caritas, tak by parafia stała się miejscem spotkania, modlitwy, wymiany doświadczeń i zaangażowania w skuteczną pomoc dla migrantów i uchodźców.

Reklama

Nie oceniamy, pomagamy

W niesieniu pomocy docierającym do Polski migrantom i uchodźcom nie ustają diecezjalne Caritas – zarówno te działające przy wschodniej granicy, jak i te w głębi kraju, na których terenie funkcjonują ośrodki dla cudzoziemców. Starają się objąć wsparciem również osoby, z którymi pierwszy kontakt w Polsce miały Straż Graniczna i wojsko.

– Chodzi o to, aby człowiek który jest głodny, zmarznięty, wyczerpany, otrzymał w pierwszej kolejności pomoc, zanim jakakolwiek procedura się rozpocznie. To jest nasza rola. Nie oceniamy, czy ktoś znalazł się w Polsce legalnie, czy też nie – tłumaczy ks. Jerzy Sęczek, dyrektor Caritas Archidiecezji Białostockiej. Jak informuje, białostocka Caritas przekazała dotychczas sześć transportów z artykułami pierwszej potrzeby do: tymczasowego ośrodka pobytu dla afgańskich rodzin (sprowadzonych przez rząd RP), nowoutworzonego ośrodka strzeżonego dla rodzin cudzoziemców w Białymstoku, placówek Straży Granicznej w Krynkach i Kuźnicy, parafii w Michałowie (w celu rozdzielenia wśród okolicznych parafii i placówek Straży Granicznej). W transportach znajdowały się: artykuły spożywcze, woda, koce, odzież, termosy, artykuły dziecięce, higieniczne, środki czystości, a także pakiety Helps Pack od Caritas Polska.

– Ponadto wydajemy paczki i odzież w Centrum Pomocy Samarytanin przy ul. Kolejowej 26A w Białymstoku. Osoby zgłaszające się do centrali, czyli biura Caritas Archidiecezji Białostockiej, w ramach prawa, informujemy o możliwym wsparciu, jakie imigranci i uchodźcy mogą otrzymać – uzupełnia ks. Sęczek.

W pomoc zaangażowana jest również Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. W ośrodku dla cudzoziemców w Krośnie Odrzańskim oraz jego filii w Wędrzynie, uruchomionej ze względu na duży napływ cudzoziemców w ostatnim czasie, przebywa obecnie kilkaset osób.

– W październiku, we współpracy z Caritas Polska, przekazaliśmy do ośrodka pomoc rzeczową. W pakietach pomocowych przygotowanych dla 300 osób znalazły się proszki do prania, pasty i szczoteczki do zębów, szampony, żele do kąpieli, dezodoranty, pianki i żele do golenia, klapki oraz ciepłe bluzy – wylicza Sylwia Grzyb, rzeczniczka zielonogórsko-gorzowskiej Caritas.

Kościół mówi jednym głosem

Wobec kryzysu migracyjnego, który ostatnio dotknął Polskę, a wcześniej południowe kraje Europy, polski Kościół od początku zajmował stanowisko zgodne z zasadami Ewangelii. Dobitnie wybrzmiało ono w homilii abp. Wojciecha Polaka, metropolity gnieźnieńskiego i prymasa Polski, wygłoszonej podczas Mszy św. u grobu św. Piotra Apostoła w Bazylice Watykańskiej, na rozpoczęcie wizyty ad limina apostolorum trzeciej grupy polskich biskupów.

– Jesteśmy posłani, aby kształtować mentalność chrześcijańską w zwyczajnym życiu. I jest to ostatecznie mentalność człowieka, który w tym zwaśnionym świecie, pośród podzielonych i skłóconych ludzi, będzie miał odwagę mówić: pokój temu domowi. Mentalność człowieka, który nieść będzie łagodność i pociechę chorym; nie odtrąci nigdy człowieka w jego cierpieniu czy starości; dostrzeże twarz Chrystusa w drugim, niezależnie od jego pochodzenia, statusu, przekonań czy religii, także w imigrancie i uchodźcy szukającym bezpieczniejszego domu – powiedział ksiądz prymas.

W podobnym duchu wypowiadają się hierarchowie, którzy wzięli udział w spotkaniach z proboszczami przygranicznych parafii.

– Ci, którzy przychodzą, są ludźmi potrzebującymi, przychodzącymi w dobrych zamiarach, nie są tymi, którzy mieliby nam zagrażać. Raczej oczekują od nas serdeczności i pomocy. Jeśli my taką postawę im okażemy, to myślę, że oni będą bardziej otwarci na nas – przekonuje bp dr Kazimierz Gurda.

– Pomagać, okazywać pomoc w takim stopniu i w taki sposób, w jakim jest to możliwe – wtóruje mu ks. bp dr Piotr Sawczuk.

To przesłanie znajduje odzwierciedlenie w działaniach Caritas, wspieranych przez wiernych.

– Bardzo za to wsparcie dziękujemy, ono jest świadectwem prawdziwie chrześcijańskiej postawy polskiego społeczeństwa, podobnie jak wiele inicjatyw podejmowanych oddolnie w parafiach. W pomoc dla migrantów i uchodźców może się włączyć każdy – przypomina ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Jak pomóc?

- przekazując wsparcie za pośrednictwem strony caritas.pl/afganistan

- dokonując wpłaty na konto 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 (tytuł wpłaty: Afganistan)

- wysyłając SMS o treści AFGANISTAN pod numer 72052 (koszt 2,46 zł)

2021-10-20 17:21

Ocena: +1 -5

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznań: ponad 45 tys. jednozłotówek w finale akcji „Kilometry Caritas”

[ TEMATY ]

Caritas

pomoc

Sylwia Jurczyńska

45,874 tys. jednozłotówek zebrano podczas akcji charytatywnej „Kilometry Caritas”, której finał odbył się podczas IX Ogólnopolskiego Festynu Rodzinnego Caritas z okazji Dnia Matki i Dziecka w Poznaniu. Caritas Archidiecezji Poznańskiej zajęła drugie miejsce spośród dziesięciu diecezjalnych Caritas w akcji zbierania monet o nominale 1 zł.

− Akcja „Kilometry Caritas” była możliwa dzięki ludziom dobrej woli: osobom prywatnym, firmom i szkołom. Zebraliśmy 45, 874 tys. jednozłotówek, co przekłada się na ponad 1 km monet − mówi KAI Grażyna Tokarek z poznańskiej Caritas.

CZYTAJ DALEJ

Św. Andrzej Apostoł

Niedziela podlaska 47/2001

[ TEMATY ]

św. Andrzej

pl.wikipedia.org

Luca Giordano, Męczeństwo św. Andrzeja

Luca Giordano, Męczeństwo św. Andrzeja

Święty Andrzej Apostoł jest jedną z bardziej popularnych postaci spośród katalogu świętych. Świadczy o tym fakt, że rozpoczyna on listę 30 świętych i 32 błogosławionych noszących to imię. Jest on bardzo popularnym świętym również w Polsce. Potwierdzeniem tego są obecne w polskiej kulturze liczne przysłowia i zwyczaje związane z obchodzeniem jego święta.

Św. Andrzej Apostoł pochodził z Betsaidy i był młodszym bratem św. Piotra. Z pochodzenia był Żydem. Tak jak jego brat, był rybakiem. Początkowo św. Andrzej był uczniem św. Jana Chrzciciela. On właśnie jako pierwszy z braci miał szczęście spotkać Pana Jezusa nad Jordanem. Scenę powołania Andrzeja na Apostoła opisują wszyscy ewangeliści. Z uwagi na to, że jako jeden z pierwszych został uczniem Pana Jezusa, wszyscy umieszczają św. Andrzeja na czwartym, a nawet na drugim miejscu w wykazach Apostołów. Bardzo szczegółowo opisał moment powołania naoczny świadek, św. Jan: "Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa rzekł:´Oto Baranek Boży´. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: ´Czego szukacie?´ Oni powiedzieli do Niego: ´Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz?´ Odpowiedział im: ´Chodźcie, a zobaczycie´. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: ´Znaleźliśmy Mesjasza´ - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa" (J 1, 35-41).

Jednak to powołanie nie było trwałe. Opuścili oni Jezusa po pierwszym spotkaniu i wrócili do Galilei, do swego rybackiego życia. Ewangelista Mateusz opisał scenę powtórnego powołania braci Andrzeja i Szymona zajętych pracą rybacką. Ewangelista pisze, że Jezus powiedział do nich: "Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi". A ich odpowiedź była natychmiastowa: "Zostawili sieci i poszli za Nim". Ewangelie wspominają jeszcze Andrzeja dwa razy. Przy cudownym rozmnożeniu chleba, kiedy Pan Jezus zapytał Filipa: "Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?" - św. Andrzej rzekł do Niego: "Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?" (J 6, 5-9).

Ostatni raz występuje on w Ewangeliach jako pośrednik między poganami a Panem Jezusem: "A wśród tych, którzy przybywali oddać pokłon (Bogu) w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy, i prosili go mówiąc: ´Panie, chcemy ujrzeć Jezusa´. Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi" ( J 12, 20-22).

O ile mamy jakieś informacje o życiu św. Andrzeja przed Zesłaniem Ducha Świętego, o tyle trudniej jest ustalić miejsce jego życia po Pięćdziesiątnicy. Tradycja chrześcijańska próbowała odtworzyć historię jego działalności. Orygenes mówi, że św. Andrzej pracował w Scytii, między Dnieprem a Donem. Według wielu innych miał ewangelizować w Azji Mniejszej, a stamtąd prawdopodobnie udał się do Achai, w której poniósł śmierć męczeńską.

Jak wielkim zainteresowaniem cieszyła się postać św. Andrzeja świadczą liczne apokryfy. Do najciekawszych należą: Dzieje Andrzeja z II i III w. oraz Męka Andrzeja z IV w. Według nich św. Andrzej po Pięćdziesiątnicy udał się do Achai, gdzie swoje nauczanie popierał wieloma cudami, którymi pozyskał wielu nowych wyznawców Chrystusa. Wśród tych cudów były: uzdrowienia chorych, wypędzanie złych duchów z opętanych, a nawet wskrzeszenia umarłych. Według apokryfów św. Andrzej został aresztowany po przybyciu do miasta Patras na Peloponezie przez namiestnika rzymskiego, który skazał go potem na śmierć poprzez ukrzyżowanie. Św. Andrzej przyjął ten rodzaj śmierci z wielką radością, bo przez to mógł jeszcze bardziej upodobnić się do Pana Jezusa. Tak oto opisywane jest jego męczeństwo: "Dotarłszy do miejsca, gdzie przygotowano krzyż, wykrzyknął wielkim głosem: ´Witaj krzyżu! Uświęcony przez Ciało Chrystusa i ozdobiony przez Jego członki niby perły! Zanim Pana wzniesiono na tobie, budziłeś bojaźń ludzką. Ale teraz, źródło niebieskiej miłości, stałeś się nieskończenie upragniony. Ci, którzy wierzą, znają radość, jaką ty zawierasz, i nagrodę, jaką gotujesz. Idę ku tobie spokojny i radosny. (...) O dobry krzyżu, któremu członki Pańskie przydały tyle blasku i piękności, krzyżu długo pożądany. (...) Weźmij mnie spośród ludzi i zwróć mnie Mistrzowi mojemu, aby Ten, który mię przez ciebie odkupił, przez ciebie również mnie otrzymał´. A tak mówiąc, zdjął szaty i dał je oprawcom. Oni zaś dźwignęli go na krzyż, napięli jego ciało powrozami i zawiesili go tak, jak im kazano".

Te same apokryfy mówią, że męczeństwo św. Andrzeja odbyło się publicznie wobec 12000 ludzi. W czasie gdy był już na krzyżu osłoniła go nadzwyczajna jasność, tak iż na Apostoła nie można było patrzeć. Trwało to około pół godziny, aż do jego śmierci. Być może, że śmierć Apostoła została ubarwiona we wspomniane szczegóły późniejszą legendą. Jednak wydaje się rzeczą pewną, że opis jest oparty na fakcie przekazanym ustnie: "Św. Andrzej poniósł śmierć za Chrystusa w Patras przez ukrzyżowanie". Według podania krzyż, na którym poniósł on śmierć miał postać litery X, dlatego krzyż w tej postaci zwykło się nazywać " krzyżem św. Andrzeja". Tradycja podaje także czas śmierci św. Andrzeja. Nastąpiła ona 30 listopada ok. 65 r. po narodzeniu Chrystusa.

Relikwie św. Andrzeja w 356 r. przewieziono z Patras do Konstantynopola i umieszczono je w kościele Apostołów. W 1202 r. Krzyżowcy po zajęciu Konstantynopola zabrali ze sobą relikwie św. Andrzeja do Amalfi, w pobliżu Neapolu. Głowę zaś św. Andrzeja papież Pius II kazał przywieźć do Rzymu. Umieszczono ją w Bazylice św. Piotra w myśl zasady, że skoro obu braci połączyła wspólna krew, powinna również połączyć i wspólna chwała ołtarza. 25 września 1964 r. papież Paweł VI w duchu ekumenizmu nakazał zwrócić relikwię głowy św. Andrzeja kościołowi w Patras.

W ciągu wieków ustanowione zostały trzy zakony pw. św. Andrzeja: Córki Krzyża św. Andrzeja, posługujące chorym oraz ubogim; Siostry Opatrzności od św. Andrzeja, których celem jest opieka nad chorymi; Zakon św. Andrzeja.

Pierwszy kościół ku czci św. Andrzeja wystawiono w Konstantynopolu w 357 r. Najdawniejszy wizerunek św. Andrzeja pochodzi z V w. i jest w mozaice bazyliki św. Apolinarego w Rawennie.

W Polsce także kult św. Andrzeja jest bardzo żywy. Ku jego czci wystawiono w naszej ojczyźnie 121 kościołów i kaplic. Najstarszy z nich to kościół romański w Krakowie przy ul. Grodzkiej. Imię Apostoła należy do najczęściej spotykanych w Polsce. Ma to swoje odbicie w naszej literaturze pięknej. W Polsce jest ponad 60 miejscowości, które zapożyczyły swoją nazwę od imienia św. Andrzeja.

Ponieważ na św. Andrzeja kończy się zazwyczaj rok kościelny, a z Adwentem zaczyna się nowy, chłopcy i dziewczęta z roztopionego wosku zgadywali, kto z nich pierwszy się ożeni lub wyjdzie za mąż. Wróżby te nazywano "andrzejkami".

Z dniem św. Andrzeja Apostoła lud polski łączył różne przysłowia. Oto niektóre z nich: "Gdy św. Andrzej ze śniegiem bieży, sto dni śnieg na polu leży"; "Kiedy na Andrzeja poleje, poprószy, cały rok nie w porę rolę moczy lub suszy"; "Na św. Andrzeja dziewkom z wróżby nadzieja".

CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Tadeusz Taudul

2021-11-29 22:00

Archiwum prywatne ks. Damiana Mondrzika

Ks. Tadeusz Taudul

Ks. Tadeusz Taudul

27 listopada zmarł ks. Tadeusz Taudul, kapłan miał 89 lat życia i 65  lat kapłaństwa.

Ks. Tadeusz Taudul urodził się 11 kwietnia 1932 roku w Malawiczach Dolnych [Archidiecezja Białostocka]. W 1950 r. wstąpił do Zgromadzenia Najświętszych Serc w Sokołówce k/Polanicy Zdroju. 22 grudnia 1956 roku kapłan ten przyjął święcenia kapłańskie z rąk kardynała Bolesława Kominka. W pierwszej parafii jako wikariusz był w Różańce, później w Krzesowie. W 1961 r. został mianowany przez kard. Stefana Wyszyńskiego na wice-prowincjała i rektora domu w Sokołówce. Swoje kapłaństwo ks. Taudul spędził także jako wikariusz i administrator w Gorzanowie i Olszynie Lubańskiej. W 1972 roku zostaje kapłanem archidiecezji wrocławskiej. Zostaje wtedy proboszczem w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Luboszycach, oraz w latach 1997-1998 w parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Żuchlowie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję