Reklama

Kościół

Warszawa: nabożeństwo w kościele ewangeliczno-augsburskim zapoczątkowało Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

– Taka długa droga przed nami, że będziemy musieli spędzić jeszcze niejedną godzinę na modlitwie – powiedział parafrazując słowa Lutra ks. Wojciech Ostrowski z parafii metodystycznej Dobrego Pasterza w Warszawie, który wygłosił homilię podczas nabożeństwa ekumenicznego. Wspólna modlitwa chrześcijan w kościele ewangeliczno-augsburskim Świętej Trójcy w Warszawie rozpoczęła 18 stycznia Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

[ TEMATY ]

Warszawa

Adober Stock

Uczestników nabożeństwa ekumenicznego powitał proboszcz parafii ewangelickiej Św. Trójcy w Warszawie i przewodniczący Polskiej Rady Ekumenicznej – ks. Piotr Gaś.

W pierwszej tegorocznej modlitwie w ramach oktawy Tygodnia o Jedność Chrześcijan uczestniczyli bp Piotr Jarecki, reprezentujący archidiecezję warszawską, ks. dr Sławomir Kielczyk, sekretarz ks. arcybiskupa Romualda Kamińskiego, ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej, przedstawiciele tradycji starokatolickich: ks. Henryk Dąbrowski z Kościoła Polskokatolickiego, ks. Dominik Miller z Kościoła Starokatolickiego Mariawitów.

Reklama

Wśród obecnych duchownych był także następca pionierów ruchu ekumenicznego na gruncie polskim ks. rektor Andrzej Gałka, proboszcz parafii św. Marcina w Warszawie, oraz ks. dr Grzegorz Olek z Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej.

Kazanie wygłosił pastor ks. Wojciech Ostrowski z parafii metodystycznej Dobrego Pasterza w Warszawie.

Kaznodzieja odniósł się do słów przeczytanej Ewangelii i hasła tegorocznego Tygodnia: „Zobaczyliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie i przyszliśmy oddać Mu pokłon” (Mt 2,2). Powiedział, że Mędrcy, gdy zobaczyli gwiazdę na wschodzie, wyruszyli w drogę, która mogła trwać kilka miesięcy, a może nawet dwa lata, jak przypuszczają niektórzy teolodzy. Przypomniał, że my zmierzamy do jedności już 114 lat, pierwsze bowiem spotkania ekumeniczne zapoczątkowano w 1908 r.

Reklama

– Jako chrześcijanie wyruszyliśmy w drogę do jedności wiele lat temu i wciąż jesteśmy w drodze. Ile jeszcze potrwa, nie wiemy, czy dojdziemy do celu, wie tylko Bóg – mówił duchowny.

Pastor przestrzegł, by nieustanne zmierzanie do celu, droga do niego, nie stała się dla nas sama w sobie celem. Powinniśmy się zastanowić, czy nie są potrzebne jakieś zmiany, może trzeba podążać do przodu w inny sposób, sugerował kapłan.

Ks. Ostrowski z podziwem odniósł się do prac warszawskiej Polskiej Rady Ekumenicznej, która cyklicznie się spotyka i podejmuje wiele inicjatyw. – Jestem przekonany, że gdyby tylko od nas zależała jedność chrześcijan, bylibyśmy już na końcu tej drogi – zauważył.

Na zakończenie homilii pastor przywołał słowa Marcina Lutra, który powiedział: „Tak wiele mam dziś do odrobienia, że będę musiał spędzić jeszcze jedną godzinę na modlitwie”. Kapłan zasugerował, że to może być wskazówką dla nas, dążących do jedności: – Taka długa droga przed nami, że będziemy musieli spędzić jeszcze niejedną godzinę na modlitwie – zakończył kaznodzieja.

Mający już ponad stuletnią tradycję Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan stał się cyklicznym świętem ekumenizmu. Co roku między 18 a 25 stycznia, czyli między dawnym świętem katedry św. Piotra a świętem nawrócenia św. Pawła, chrześcijanie różnych wyznań spotykają się na całym świecie na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych spotkaniach. W niektórych miejscach inicjatyw jest tak dużo, że Tydzień Modlitw – wbrew swej nazwie – trwa kilka tygodni, a nawet miesiąc. Zwyczajem przyjętym na nabożeństwach w ramach Tygodnia Modlitw jest gościnna wymiana kaznodziei – w kościele danego wyznania kazanie wygłasza duchowny innej denominacji.

Ofiary zbierane podczas nabożeństw ekumenicznych odbywających się w ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan 2022 będą przekazane na Dzieło Lasek.

Nabożeństwo centralne Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan 2022 odbędzie się w niedzielę, 23 stycznia, o godz. 17:00 w prawosławnej katedrze metropolitalnej św. Marii Magdaleny w Warszawie.

2022-01-18 21:02

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawo, moja Warszawo…

Zawsze z wielką przyjemnością i radością w sercu oglądam filmy archiwalne, zdjęcia, dokumenty przedwojennej Warszawy. Kocham Warszawę jak kogoś bliskiego, drogiego, ta miłość trwa w naszej rodzinie od pokoleń. W dzieciństwie słuchałam wspomnień dziadka, opowieści o jego Warszawie, przypominające klimaty z „Lalki” Bolesława Prusa, a mój ojciec, twardy przedwojenny żołnierz, ocierał łzy, gdy mówił o bezradności swojego oddziału akowskiego, który szedł na pomoc powstańczej Warszawie. Zatrzymani przez oblężenie modlińskie, widzieli łuny palącej się stolicy. – Chłopcy poklękali, modliliśmy się i pierwszy raz w czasie całej okupacji płakaliśmy. Paliła się nasza Warszawa, nasi koledzy bili się na śmierć i życie – wspominał po latach w sierpniowe rocznice. Styczeń jest smutną rocznicą dla Warszawy, tzw. wyzwolenia przez Armię Czerwoną. Czekali za Wisłą jeszcze 100 dni po upadku Powstania, patrzyli, jak Niemcy wysadzają w powietrze, niszczą kolejne wiekowe budowle, dzieła wielu pokoleń. Wtedy po kapitulacji Powstania, wypędzeniu mieszkańców, okupant mścił się na mieście bohaterze, niszczył, jak dotąd, bezkarnie, dziedzictwo kultury światowej! Warszawa, zwana niegdyś „Paryżem Północy”, płaciła za swoją niezłomność, umiłowanie wolności, cenę najwyższą – zagładę. Za przyzwoleniem Zachodu i Wschodu! Wystarczy prześledzić losy placu Józefa Piłsudskiego w sercu Warszawy, by poznać skalę barbarzyństwa wielkich sąsiadów. Plac symbol swoim przedwojennym wyglądem zachwycał, imponował pięknem, wielkością, stylem i wzbudzał najszlachetniejsze uczucia patriotyczne. W środkowych kolumnadach Pałacu Saskiego urządzono bowiem w 1925 r. Grób Nieznanego Żołnierza. Spoczęły tam prochy żołnierza z Cmentarza Orląt Lwowskich, wybranego przez losowanie. Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Stanisław Haller poprosił najmłodszego kawalera Orderu Virtuti Militari – ogniomistrza Józefa Buczkowskiego z 14 Pułku Artylerii Polowej o dokonanie losowania. Wybór padł na Lwów. 29 października 1925 r. polska Ormianka Jadwiga Zarugiewiczowa, matka żołnierza poległego w obronie Lwowa i pochowanego w nieznanym miejscu, dokonała wyboru jednej z trumien odkopanych na cmentarzu Orląt. Po otwarciu okazało się, że wewnątrz znajduje się żołnierz bez szarży, ze starą maciejówką u boku. Przestrzelona głowa i noga dowodziły, że poległ na polu chwały, oddając życie za Ojczyznę. Miał około 14 lat. 2 listopada 1925 r. rankiem na Dworzec Główny w Warszawie przybyła trumna z nieznanym żołnierzem ze Lwowa. Na armatniej lawecie, zaprzężonej w szóstkę koni, kondukt udał się do katedry św. Jana na uroczystą Mszę św., a potem na plac Saski. „Po drodze konduktowi towarzyszyły tysiące warszawiaków, ponad przelatywały eskadry samolotów, a w kościołach biły dzwony”– zapisał kronikarz. Na zdjęciach z uroczystości widać twarze weteranów powstania styczniowego, generalicji, dowódców, Marszałka, Prezydenta – piękna, dumna Polska! Wokół ogromne pierzeje Pałacu Saskiego, którego początki sięgały XVI wieku, pałacu Morsztynów. Całość otaczały pałace: Brühla, Kronenberga, „Błękitny” z imponującym pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego w pobliżu kolumnad. Świadectwo piękna wielowiekowej polskiej kultury w stolicy, w Warszawie! To dlatego tak mścili się wrogowie. 28 grudnia 1944 r., 3 miesiące po upadku Powstania Warszawskiego, po wielokrotnych próbach, udało się w końcu Niemcom rozwalić Pałac Saski i częściowo zniszczyć przylegające pałace. Kolumnada nad grobem nie runęła, stała w całości. Resztę zrobiła władza ludowa pod dyktando Moskwy. Zniknęły „niewygodne” tablice, odznaczenia, daty, orzeł w koronie… O tym trzeba dzisiaj czytać, oglądać filmy dokumentalne, archiwalne zdjęcia, wracać do pięknej przeszłości, uczyć się na nowo dumy z naszego dziedzictwa narodowego. Domagać się w imieniu polskiej racji stanu zadośćuczynienia za barbarzyńskie zniszczenia wielowiekowej kultury narodowej, będącej znamienitą częścią światowego dziedzictwa.

CZYTAJ DALEJ

Majowa wędrówka szlakiem sanktuariów maryjnych Ukrainy: Sanktuarium Matki Bożej Piastunki Ludzkich Nadziei

2022-05-17 07:02

[ TEMATY ]

sanktuarium

Ukraina

© Copyright © 1991-2022 Archidiecezja Lwowska Kościoła rzymskokatolickiego

Jesteśmy już za połową naszej wędrówki po ziemi ukraińskiej. Wpatrzeni w postać Najświętszej Maryi Panny wołamy każdego dnia o dar pokoju. Dziś zatrzymujemy się w Stryju, gdzie w kościele pw. Narodzenia NMP czczona jest Piastunka Ludzkich Nadziei.

Początki tego kościoła sięgają jeszcze pierwszej połowy XV wieku, stąd stanowi on najcenniejszy zabytek miasta. Już w latach dziewięćdziesiątych XIII stulecia Stryj uchodził za ważne centrum handlowo - rzemieślnicze. W kwietniu 1886 roku miasto zostało spustoszone przez wielki pożar, zniszczeniu uległ też wtedy kościół a wraz ze świątynią spłonął obraz przedstawiający tajemnicę Narodzenia NMP. Kościół został odbudowany w stylu neogotyckim i konsekrowany w 1894 roku. W 1935 roku lwowski arcybiskup Bolesław Twardowski dokonał koronacji wizerunku Matki Bożej Stryjskiej, znajdującej się w głównym ołtarzu.

CZYTAJ DALEJ

Strzegom. Spragnieni sportowej rywalizacji

2022-05-17 18:00

[ TEMATY ]

piłka nożna

diecezja świdnicka

służba liturgiczna

Strzegom

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Złoci medaliści z parafii MB Częstochowskiej z Bojanic

Złoci medaliści z parafii MB Częstochowskiej z Bojanic

Na boiskach Ośrodka Sportu i Rekreacji w Strzegomiu, odbył się XII Turniej Piłki Nożnej Służby Liturgicznej.

- Bardzo się cieszę, że po pandemicznej przerwie, możemy po raz kolejny spotkać się w bardzo życzliwym, otwartym i gościnnym Strzegomiu, w duchu sportowej rywalizacji oraz wzajemnego braterstwa i przyjaźni – mówił w sobotę 14 maja w kościele Najświętszego Zbawiciela i MB Szkaplerznej ks. kan. Krzysztof Ora, witając przybyłych ministrantów i lektorów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję