Telewizja w znacznym stopniu zawładnęła umysłami ludzi. Pomijając dobre, ale niestety nieliczne programy, cała reszta jest propagandą nastawioną na określony cel, najczęściej komercyjny. Cechą bowiem propagandy jest efekt, a nie prawda. W tej konfrontacji z telewizją przegrywa Kościół i katolicy, którzy też oglądają telewizję i bardzo często wierzą jej bezgranicznie.
Prawdziwie pobożny, dojrzały religijnie człowiek nie będzie bał się prawdy. Nikt też o sobie nie powie, że bezmyślnie wierzy wszystkiemu, co mówią inni. Uważamy się za ludzi rozumnych, a jednak łatwo dajemy sobą manipulować. Tak, czy inaczej, życie w zgodzie z rzeczywistością jest oznaką nie tylko zdrowej osobowości, ale także zdrowej religijności. Tymczasem chętniej słuchamy prawdy o innych, zwłaszcza gdy jest sensacyjna i gdy o innych mówi się źle. Prawdy zaś o sobie raczej się boimy i nie chcemy o niej mówić. Prawdziwa zaś pobożność nie jest wiedzą o grzechach innych, ale o swoich. Porównywanie się z innymi, być może poprawia nastrój i samopoczucie, niestety nie rozwija nas ani osobowościowo ani religijnie. Dla chrześcijanina punktem odniesienia jest w pierwszym rzędzie Bóg i Jego przykazania, a nie telewizja, radio czy prasa.
Zwyciężczyni Eurowizji Dara z Bułgarii w zaskakującym wywiadzie wideo wyznała wiarę w Boga.
„Kocham Boga. Myślę, że Bóg jest najwspanialszy. Może otworzyć przed nami wszystkie drzwi”. Bułgarska zwyciężczyni Eurowizji, Dara, złożyła to zaskakujące wyznanie wiary w Boga w wywiadzie wideo dla niemieckiej gazety BILD.
W październiku 1981 r. Jan Paweł II wygłosił serię katechez, w których dzielił się przemyśleniami na temat zamachu, którego doświadczył 13 maja na Placu św. Piotra.
Papież widział w tym wydarzeniu nie tylko agresję, ale także szczególną łaskę. Pan Bóg dopuścił do tego zamachu, doświadczył nim Papieża, aby on mógł dać świadectwo prawdzie i miłości. Oto druga katecheza o zamachu z tłumaczeniem na język polski, poprzedzona krótkim streszczeniem, którego dokonał dla polskich pielgrzymów sam Papież.
Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział we wtorek, że wstrzymanie rotacji brygady pancernej do Polski nie jest karą, a jedynie opóźnieniem rotacji. Zaznaczył, że nie podjęto decyzji o ostatecznym przeznaczeniu tych wojsk i dodał, że Polska jest w stanie się obronić z pomocą USA.
- Nie zredukowaliśmy liczebności wojsk w Polsce o 4000 żołnierzy. Opóźniliśmy rozmieszczenie wojsk, które miały trafić do Polski. To nie redukcja, to po prostu standardowe opóźnienie rotacji, które czasami zdarza się w takich sytuacjach — powiedział Vance podczas briefingu w Białym Domu, pytany o to, dlaczego USA „nagradzają Władimira Putina i karzą najlepszego sojusznika USA”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.