Reklama

Zagubiona droga

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już niebawem w parafiach naszej diecezji dzieci przyjmą Pierwszą Komunię św. Przystąpią do niej niemal wszyscy ochrzczeni dziewięciolatkowie. Dla kontrastu należy wskazać na opublikowane niedawno wyniki dorocznego liczenia wiernych. Wykazują one, że do Komunii św. w naszej diecezji przystępuje jedynie około 20% katolików.
Ponadto wyniki badań wykonanych przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego wykazują, że liczba wiernych w naszej diecezji, którzy przyjmowali Komunię św., w 2008 r. spadła. Co zatem dzieje się z tymi ludźmi, którzy jako dzieci przystąpili uroczyście do Eucharystii, a wieku dorosłym porzucili tę praktykę? W dawnych czasach wierni rzadko przystępowali do Komunii św., przez szacunek dla tej niepojętej świętości czuli się jej niegodni. Kościół musiał nawet w 1215 r. wprowadzić, obowiązujący do dziś, nakaz przystępowania do niej przynajmniej raz w roku. Wydaje się, że dziś ludzie z zupełnie innych powodów nie przystępują do Komunii św.

Kilka niewygodnych pytań

Reklama

Co powszechnie kojarzy się z hasłem: „Pierwsza Komunia św.”? Ofiara Chrystusa na krzyżu? Tajemnica przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa? Głębokie zjednoczenie serca człowieka z Najświętszym Sercem Jezusa? Brama do zbawienia? Rozmowa w milczeniu z samym Bogiem? Ufność w obietnice Ewangelii?
Czy o tym rozmawiają ze sobą mamy dzieci pierwszokomunijnych? Czy o tym dyskutuje się na spotkaniach „organizacyjnych” rodziców z księdzem wikarym, prefektem, bądź katechetą? Czy rodzice dają swoim dzieciom świadectwo coniedzielnego, bądź codziennego, przystępowania do Eucharystii?...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Od piosenki do pieśni

Każdy z nas w dniu swej Pierwszej Komunii św. śpiewał jedną z pobożnych piosenek, napisanych dla dzieci. Czy dziś, po latach, pamiętamy ich słowa? „Oto jest dzień, który dał nam Pan. Weselmy się i radujmy się nim”. „Pan Jezus już się zbliża, już puka do mych drzwi. Pobiegnę Go przywitać, z radości serce drży. O szczęście niepojęte, Bóg sam odwiedza mnie!”; „Marana Tha, przyjdź, Jezu Panie!”. Mamy prawo po latach nie pamiętać już tych słów. Szkopuł w tym, by w naszych sercach nadal rozbrzmiewała zawarta w nich ufność w obecność Chrystusa podczas Mszy św. w to, że Komunia św. jest bramą do życia wiecznego. Bez tej ufności nikt z nas nie zaśpiewa dziś szczerze żadnej pieśni eucharystycznej. Jak trudne, niezrozumiałe i niepotrzebne wydają się te pieśni, gdy śpiewa się je w kościele, nie przystępując do Komunii św. Jakim bezsensem wydaje się wtedy świętowanie Pierwszej Komunii św. przez wystawny obiad i obdarzanie dzieci prezentami. Tak jak z perspektywy czasu bezsensowne wydaje się wesele małżeństwa, które się rozwiodło...
Wykorzystajmy to poczucie bezsensu, by rozważyć, jak to się stało, że od czasu naszej Pierwszej Komunii św. stoimy w miejscu na drodze do Chrystusa. A może zagubiliśmy już tę drogę całkowicie? A może jesteśmy w gronie tych 20% katolików z naszej diecezji, którzy odpowiadają na zaproszenie Chrystusa?

Kura czy jajo?

Nie moglibyśmy przystąpić do Pierwszej Komunii św., gdybyśmy wcześniej nie przystąpili do pierwszej spowiedzi. A jednak to „Komunię” piszemy z dużej litery a „spowiedź” nie. Do rzeczy świętych dochodzi się przez rzeczy zwyczajne. Eucharystia jest świętością niedającą się na ziemi porównać z niczym, a spowiedź sakramentem, któremu brak uroczystej oprawy. O ile jednak łatwo ustawić się w kolejce do przyjęcia Komunii św., o tyle z wielkim trudem stajemy do kolejki przed konfesjonałem. Niechęć do wyznawania grzechów jest kluczowym powodem nieprzystępowania rzesz ludzi do stołu Pańskiego Przypomina to filozoficzną zagadkę: co jest ważniejsze, kura czy jajo?
Spowiedź dla wielu jest traumą, przeżyciem negatywnym. Czymś tak bolesnym, że wielu z nas szerokim łukiem omija konfesjonał. Staje się ona wręcz wymogiem prawnym wynikającym z przykazania o przystępowaniu do Komunii św. raz w roku. A przecież pomyślana została jako wstęp do przywileju Eucharystii. Jest przedsionkiem pałacu, w którym musimy zdjąć brudne obuwie, zanim wejdziemy dalej. Jest misą, w której myjemy ręce przed jedzeniem, po to by się nie zatruć bakteriami. Jest kąpielą, w której spłukujemy brud, by nie zabrudzić czystej pościeli lub koszuli. Nie musimy fascynować się tym, co nosiliśmy na ciele, co ubrudziło nasze dłonie, co przykleiło się nam do podeszwy. Musimy jednak wiedzieć, w jaki sposób się to stało, by tego samego drugi raz uniknąć. Musimy więc oczyścić się z grzechów w sakramencie pokuty, by po przyjęciu Chrystusa, ponownie Go nie wypraszać.

Dzieci dzieciom

Przyczyny nieprzystępowania wiernych do Eucharystii może człowiek zrozumieć i nazwać. Może też zezwolić Bogu na działanie i pozbyć się ich dzięki Jego łasce. Kiedy będziemy świadkami przystępowania dzieci do pierwszej spowiedzi i Pierwszej Komunii św., uczyńmy dwie rzeczy. Po pierwsze - pomódlmy się za dzieci, aby do końca swych dni pogłębiały przeżywanie sakramentów, do których przystępują. Po drugie - sami przystępując często i chętnie do sakramentów wróćmy na drogę, którą rozpoczęliśmy wiele lat temu. Uczmy się być takimi samymi dziećmi przed Bogiem, jak dziewięciolatkowie ubrani w białe ubranka: czyści, ufni, otwarci i ciekawi Pana Boga. „Do takich bowiem należy królestwo niebieskie” (Mt 19, 14).

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Przede wszystkim pozostaję proboszczem". Ks. Jan Niziołek o nowej posłudze wikariusza generalnego

2026-09-20 08:26

[ TEMATY ]

archidiecezja częstochowska

wikariusz generalny

Ks. Jan Niziołek

Agata Kowalska

Ks. Jan Niziołek

Ks. Jan Niziołek

– Niezależnie od tego, czy chodzi o obowiązki proboszcza, czy o zadania diecezjalne, staram się to wszystko omadlać na kolanach każdego dnia i działać w jedności z biskupem, bo kocham Kościół całym sercem – mówi ks. Jan Niziołek, proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu, który niedawno został mianowany wikariuszem generalnym archidiecezji częstochowskiej. W rozmowie z portalem niedziela.pl opowiada m.in. o nowej posłudze czy kwestii łączenia obowiązków proboszcza z zadaniami diecezjalnymi.

Agata Kowalska: Czym jest posługa wikariusza generalnego?
CZYTAJ DALEJ

Modlitwą rozpoczęli przygotowania do Taizé

2026-09-12 08:21

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Taizé w Łodzi

Joanna Popławska

W archikatedrze św. Stanisława Kostki w Łodzi odbyła się modlitwa inaugurująca czas przygotowań do 49. Europejskiego Spotkania Młodych Taizé, które odbędzie się w Łodzi od 28 grudnia 2026 do 1 stycznia 2027 roku. W spotkaniu uczestniczyli młodzi, duszpasterze, osoby konsekrowane z różnych zgromadzeń, przedstawiciele wspólnot chrześcijańskich oraz wolontariusze, którzy przez najbliższe miesiące będą wspólnie przygotowywać miasto na przyjęcie pielgrzymów z całej Europy.

W Łodzi rozpoczęło swoją posługę 18 wolontariuszy z różnych części świata. Przyjechali prosto z Taizé we Francji. Towarzyszą im bracia ze wspólnoty Taizé oraz siostry zakonne, które na co dzień służą w Taizé. Przez najbliższe cztery miesiące będą odwiedzać łódzkie parafie, pomagać w przygotowaniu spotkania i towarzyszyć wspólnotom w organizowaniu przyjęcia młodych pielgrzymów.
CZYTAJ DALEJ

25. rocznica koronacji obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy

2026-09-12 23:08

Biuro Prasowe AK

- Z Jej relacji do Słowa rodzi się ta niesłychana zdolność Maryi do tworzenia domu, który może oprzeć się każdej burzy, każdej powodzi. Zapatrzmy się w Nią – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. z okazji 25. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy, czczonego w kaplicy Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.

Na początku uroczystości zgromadzonych w kaplicy Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie powitał kapelan szpitala ks. Lucjan Szczepaniak SCJ. Przypomniał, że Msza św. sprawowana jest z okazji 25. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy, czczonego w szpitalnej kaplicy. – Prosimy o Mszę św., o modlitwę, o dziękczynienie i błogosławieństwo – zwrócił się do kard. Grzegorza Rysia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję