Reklama

Jesień Jazzowa

Zamiast złotej polskiej jesieni, jesień jazzowa”, pod takim hasłem zakończył się 20 listopada w Częstochowie VII Festiwal Jazzowy „Jesień Jazzowa - Częstochowa 2009”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jesień Jazzowa” to autorski projekt Stowarzyszenia Jazzowego w Częstochowie. W tym roku odbyła się VII edycja tego projektu. Jak podkreśla Elżbieta Sołtysik, prezes Klubu Stowarzyszenia, tegoroczna formuła festiwalu została nieco zmieniona, jest to tzw. Festiwal kroczący. „Nie chcieliśmy komasować bardzo dobrych projektów w ciągu dwóch dni, a zależało nam na tym, by rozłożyć je prawie na cały miesiąc i tak się stało w tym roku. W listopadzie w związku z tym zrobiliśmy kolejno trzy koncerty na bardzo wysokim poziomie”.
Festiwal rozpoczął się 6 listopada w Klubie Jazzowym „Paradoks” koncertem zespołu „Mulasta Trio” w składzie: Tomasz Mucha - skrzypce, Lasse Lindgren - bas oraz Grzegorz Masłowski - perkusja. Zespół wykonuje częściowo program autorski. Są to ludowe tematy popowe w jazzowych aranżacjach zaczerpnięte z różnych regionów Europy. W programie koncertu znalazły się również standardy jazzowe.
Kluczowym wydarzeniem tegorocznego Festiwalu „Jesień Jazzowa - Częstochowa 2009” był koncert pod nazwą Frank Parker&Maciej Fortuna Project, który odbył się 14 listopada. Zgromadził on liczne grono fanów jazzu i bez wątpienia wykonawcy nie zawiedli swoich słuchaczy inspirującą muzyką. Koncert niezwykłego polsko-amerykańskiego projektu jazzowego, w ramach jesiennej trasy koncertowej, to kolejna odsłona muzyki firmowanej nazwiskiem amerykańskiego perkusisty Franka Parkera i kolejny międzynarodowy projekt trębacza Macieja Fortuny - jednego z najbardziej dynamicznych młodych muzyków polskiej sceny jazzowej (więcej o muzyku na jego stronie www.maciejfortuna.pl). Twórcom projektu towarzyszyli w Częstochowie Larry Porter - pianista jazzowy oraz Marcin Chenczke - kontrabasista.
Projekt Franka Parkera i Macieja Fortuny powstał spontanicznie wiosną 2008 r. i zaowocował trasą koncertową o nazwie Jazz Inside. Pod tym szyldem obaj muzycy wraz z zespołem zagrali kilkanaście koncertów w całej Polsce. Częstochowa była ostatnim miejscem na ich jesiennej koncertowej trasie.
Muzycy zaprezentowali oryginalne interpretacje standardów jazzowych oraz własne kompozycje. Każdy koncert ma swoją unikalną dynamikę i niepowtarzalny klimat. Taki właśnie niepowtarzalny klimat miał w „Paradoksie”. Międzynarodowy skład sprzyjał tworzeniu specyficznego, muzycznego klimatu. Każda osobowość wnosi swoją wizję i - w dobrym tego słowa znaczeniu - doświadczenie. Ta „mieszanka” powoduje, że ich występy są na najwyższym, światowym poziomie. Potwierdzili to w naszym mieście wywołując burzę oklasków.
Muzycy mogą pochwalić się ogromnym jazzowym dokonaniem. Dążą nie tylko do oryginalnych interpretacji standardów jazzowych, ale przede wszystkim do grania własnych kompozycji.
- „Paradoks klub obliguje nas do organizowania dobrych projektów, do zapraszania świetnych muzyków. Odebrałam po koncercie Macieja Fortuny i Franka Parkera bardzo wiele słów pochwały od uczestników, ale też miałam głosy od samych muzyków, że Paradoks to najlepsze miejsce do grania jazzu i jedno z lepszych miejsc na ich trasie koncertowej - podkreśliła Prezes Klubu Jazzowego.
„Jesień Jazzowa 2009” w Częstochowie zakończyła się 20 listopada koncertem formacji Dominik Bukowski&Joonatan Rautio Quartet. Muzyka tego zespołu to połączenie kompozycji wirtuoza saksofonu Joonatana Rautio oraz Dominika Bukowskiego - wibrafonisty, utrzymane i wykonywane w konwencji mainstreamu i hard-bopu, ubogacone również elementami innych gatunków muzycznych.
W skład formacji Dominik Bukowski&Joonatan Rautio Quartet wchodzą: Dominik Bukowski - wibrafonista, Joonatan Rautio - saksofonista, Piotr Lemańczyk - kontrabasista, gitarzysta basowy, kompozytor oraz Ville Pynssi - perkusista młodego pokolenia w Finlandii.
Zarząd Stowarzyszenia Jazzowego w Częstochowie, jak i uczestnicy koncertów uznali tegoroczny Festiwal za bardzo udany.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ocalić wspólnotę

2026-09-01 14:53

Niedziela Ogólnopolska 36/2026, str. 26

[ TEMATY ]

wspólnota

zbawienie

ocalić

Adobe Stock

Rodzina

Rodzina
Dzisiejsze czytania są dla nas bardzo przejrzyste: mam obowiązek troszczyć się o zbawienie nie tylko własne, ale także drugiego człowieka. Jak mantra wraca do nas tekst, że wszyscy zbawiamy się we wspólnocie. Idę do nieba nie sam, lecz z tymi, których Bóg stawia na drodze mojego życia. Zbawienie mojego brata i mojej siostry to także moja sprawa. W tekście ze Starego Testamentu Bóg szukał Abla, a Kain Mu odpowiedział: czyż jestem stróżem swego brata? Dzisiejszy tekst z Księgi proroka Ezechiela mówi wyraźnie, że jesteś stróżem domu Izraela. Jesteś stróżem swego brata i swojej siostry. Jesteś za nich odpowiedzialny, zwłaszcza gdy się pogubią. Nie może ci być obojętne to, że twój brat czy twoja siostra popadają w grzech. Musisz działać. Nigdy nie wolno cieszyć się z grzechu drugiego człowieka ani tym bardziej z jego potępienia. Jeśli zawiedziemy, to nas samych zaprowadzi to do piekła. Ocalenie własnej duszy idzie, kiedy upominamy brata czy siostrę. Zadanie, które Bóg daje prorokowi Ezechielowi, nie jest łatwe. Nie jest łatwo zwrócić uwagę drugiemu człowiekowi, zwłaszcza wtedy, kiedy stoi wyżej ode mnie. Nieraz wolelibyśmy przejść obojętnie, jakby to nie była nasza sprawa. Dzisiaj Bóg mówi: zbawienie i odpowiedzialność za drugiego człowieka to twoja sprawa. To twój obowiązek: zadbać o jego zbawienie, aby nie został potępiony. Bo jego potępienie może oznaczać również twoje. Zwykle czujemy obawę przed zwróceniem uwagi drugiej osobie, ale niekiedy bywa tak, że z wielką pasją wytykamy komuś błędy. Jeśli chcemy działać w mądrości Bożej, musimy sięgnąć także do dzisiejszego drugiego czytania – z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian. Miłość jest doskonałym wypełnieniem prawa. Upominam drugiego człowieka dlatego, że go kocham. Czynię to tak, by go nie urazić i nie zadać mu bólu. Nie chcę stawiać siebie ponad innych. Miłość wskazuje mi drogę, jak uratować drugiego. Miłość jest zatem doskonałym wypełnieniem prawa – podkreślam to po raz drugi. Nie zapominajmy o tym. Bez miłości nie ma w nas ducha Bożego. Miłość doda także odwagi, aby stanąć w prawdzie wobec drugiego człowieka. Wpierw, oczywiście, trzeba stanąć przed Bogiem. Ciężkie to brzemię, gdy ojciec czy matka muszą zwrócić uwagę dorosłemu dziecku. Bardzo trudna to sytuacja, kiedy zwracając uwagę, możemy stracić najbliższych, pozycję w pracy bądź w społeczności. Możemy zostać wyśmiani albo wzgardzeni. Wobec Boga natomiast wypełniliśmy obowiązek miłości do drugiego człowieka, w trosce o jego zbawienie i życie wieczne. Bóg nigdy nie zostawi nas samych. Upomnienie drugiego człowieka – jak pisze sam ewangelista Mateusz – zakłada 3 etapy. Najpierw – w cztery oczy. Potem – w obecności dwóch świadków. Na koniec zaś – wobec całej wspólnoty Kościoła. Upomnienie ma na celu ocalić współpracę. Ten człowiek ma powrócić na łono wspólnoty i Kościoła – do jedności z Jezusem. Mądrość roztropnego działania otrzymujemy na modlitwie. Gdzie dwaj zgodnie o coś proszą w imię Jezusa, to otrzymają. Mądrość upominania drugiego człowieka płynie przez modlitwę w duchu miłości. Chcemy pozyskać każdego dla Chrystusa. Pragniemy zrobić wszystko, aby nastał jeden pasterz i nastała jedna owczarnia. Wybór i decyzję pozostawiamy tym, do których Bóg nas posyła w naszym codziennym życiu. Niech obok naszych słów świadectwem będą nasze uczynki. Miłość wypełnia całe prawo i od początku istnienia chrześcijan wywoływała wśród pogan zachwyt. Niech i dziś świadectwo naszej miłości do Boga i drugiego człowieka porywa innych do Jezusa.
CZYTAJ DALEJ

Abp Górzyński: przed nami wyjątkowy czas przygotowań do 150 rocznicy objawień gietrzwałdzkich

Abp Józef Górzyński zaapelował, by 150 rocznica objawień gietrzwałdzkich była okazją do odnowienia wiary i odkrycia gietrzwałdzkiego orędzia. W liście odczytywanym w niedzielę w kościołach archidiecezji warmińskiej wezwał do przygotowania duchowego przed przyszłorocznym jubileuszem.

Objawienia gietrzwałdzkie są jedynymi w Polsce uznanymi przez Kościół katolicki. Według przekazów, Matka Boża objawiła się dziewczynkom, które usłyszały, że naród musi się odrodzić moralnie: odmawiać różaniec, porzucić nałogi i prowadzić uczciwe życie.
CZYTAJ DALEJ

Seul ma już tysiąc księży. Powołania od 50 lat wspierają świeccy

2026-09-06 09:20

[ TEMATY ]

Seul

powołania kapłańskie

Vatican Media

Tysiąc księży diecezjalnych – ten historyczny próg osiągnęła archidiecezja seulska dokładnie 180 lat po święceniach pierwszego koreańskiego kapłana, św. Andrzeja Kim Dae-geona. Za tą liczbą kryje się również niezwykła historia świeckich. Od pół wieku modlitwą, pomocą finansową i zaangażowaniem wspierają oni seminarzystów i troszczą się o nowe powołania.

Stowarzyszenie Wspierania Powołań Archidiecezji Seulskiej obchodzi 50-lecie działalności. Wszystko zaczęło się 17 kwietnia 1975 r. od Grupy Wsparcia Seminarzystów – oddolnej inicjatywy pracowników seminarium i zaledwie piętnastu świeckich kobiet, działających pod kierunkiem ks. Kim Deok-jae. W październiku 1977 r. organizacja otrzymała obecną nazwę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję