Karnawałowy czas nie może się obyć bez przepysznych pączków bądź kruchych faworków. Choć nie należą one do potraw najlżejszych, nie ma lepszej pory zajadania się tymi łakociami od zimowych miesięcy, kiedy to nasz organizm, aby uzupełnić bilans energetyczny, potrzebuje więcej kalorii.
• 50 dag mąki
• 8 żółtek
• 5 dag masła
• 3 łyżki gęstej śmietany
• szczypta soli
• 2 łyżki spirytusu lub octu 6 %
• 15 dag cukru pudru do posypania
• 60 dag smalcu do smażenia
Wykonanie:
Mąkę przesiać, posiekać z zimnym masłem. Dodać żółtka, śmietanę, sól. Wlać spirytus lub ocet. Zagnieść ścisłe ciasto. Gdy zacznie odstawać od miski, przełożyć je na stolnicę i dość mocno uderzać w ciasto wałkiem. Rozpłaszczającą się kulę wielokrotnie zwijać i składać, i znowu uderzać, aż ciasto się napowietrzy. Przełożyć ciasto do miski, przykryć ściereczką i zostawić w chłodnym miejscu na ok. godzinę. Podzielić ciasto na części. Po kolei rozwałkowywać je na grubość ok. 1 mm, stolnicę i wałek posypując oszczędnie mąką. Pokroić placki na pasy 3 x 10 cm. W środku każdego kawałka zrobić nacięcie (3-4cm) i przełożyć przez nie jeden koniec paska. Uformować tak wszystkie faworki i ułożyć je na czystych ściereczkach. W rondlu mocno rozgrzać tłuszcz. Wkładać faworki partiami po kilka, żeby swobodnie pływały, po chwili smażenia odwrócić je na drugą stronę. Złote z obu stron wyjmować i układać na papierowych ręcznikach, które wchłoną nadmiar tłuszczu. Faworki układać warstwami na talerzu, posypując przez sito cukrem pudrem.
Papryka to warzywo rodem z Ameryki Południowej. Pochodzi z rodziny psiankowatych, tej samej co ziemniak czy pomidor. Zawiera sporo witaminy C, która nie ulega zniszczeniu podczas smażenia i gotowania.
Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.
I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
„Na rozpacz ateizmu Ojciec odpowiada darem Syna-Zbawiciela; z agnostycznej samotności wybawia nas Duch Święty, oferując nam wieczną komunię życia i łaski; w obliczu naszej słabej wiary stoi zapowiedź przyszłego zmartwychwstania”. Mówił o tym papież Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”. Odmówił ją z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie.
Komentując fragment Ewangelii opisujący Przemienienie Pańskie, papież zwrócił uwagę, że Chrystus stoi między Mojżeszem a Eliaszem. „Słowo, które stało się człowiekiem, stoi pomiędzy Prawem a Prorokami: jest Ono żywą Mądrością, która doprowadza do spełnienia każde słowo Boże. Wszystko, co Bóg ludziom nakazał i czym ich natchnął, w Jezusie znajduje pełne i ostateczne objawienie” - wskazał Leon XIV.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.