Reklama

Drobne gesty

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pewnego dnia skończyłam zwiedzanie albo mówiąc inaczej włóczenie się po mieście, szukanie zagubionych kościółków w wąskich uliczkach Perugii i po chwili odpoczynku na schodach katedry poszłam na Eucharystię. Zanim weszłam, zobaczyłam staruszka wspierającego się na parasolce, który z trudem wspinał się po schodach, kojarzyłam go – on również przychodził na wieczorną Mszę św. Czasem mijam go na mieście, niesie zakupy i aktualną gazetę, i zawsze wspiera się o parasol, niezależnie od pogody. Czasem podczas Mszy św. zaczyna coś głośno recytować, a do Komunii podąża szybkim krokiem. Ten staruszek jest częścią wspólnoty gromadzącej się na wieczornej Mszy św.

Innym razem, kiedy już zajęłam miejsce w ławce i tradycyjnie zapatrzyłam się na malowidła na suficie – wiem, że to nie jest najważniejsze zajęcie w kościele, ale chyba już tego nie zmienię – obok mnie w ławce usiadła pani. Po skończonej liturgii, wychodząc, spojrzała na mnie i pożegnała się, życząc dobrego wieczoru. Następnego dnia również przyszłam na Mszę św., ale usiadłam po drugiej stronie. Kiedy spotkały się nasze spojrzenia, uśmiechnęła się i powiedziała „ciao". Podobna sytuacja spotkała mnie po niedzielnej Eucharystii w innym kościele. Siedzący przede mną mężczyzna, wychodząc, pożegnał się.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kiedy innym razem wychodziłam już z wieczornej Mszy św., zatrzymał mnie siedzący w tej samej ławce mężczyzna. Powiedział, że ma coś dla mnie i podał mi różaniec w etui z herbem papieskim i zdjęcie papieża Franciszka. Wytłumaczył, że przywiózł go z Asyżu. Kierując się do wyjścia, chwilę rozmawialiśmy: okazało się, że jest z Tanzanii (zabrzmiało dość egzotycznie). Kiedy się rozstawaliśmy, życzył dobrego popołudnia i spotkania na Mszy św. następnego dnia. Jakiś czas później minęliśmy się na mieście, rozpoznał mnie, przywitał się i pobiegł do pracy.

Wydaje się, że wszystkie opisane sytuacje są dość proste, można by powiedzieć banalne. Myślę jednak, że życie składa się właśnie z takich drobnych gestów. Nie co dzień przecież możemy zwiedzać Rzym, wygrać na loterii czy dostać awans. Często natomiast ktoś się do nas uśmiecha na ulicy (może więc i my powinniśmy uśmiechnąć się do mijanych ludzi?).

Proste słowa i gesty, ale jakoś zrobiło mi się cieplej i milej, i myślę, że nie tylko dlatego, że jestem w nowym mieście i kraju, i czasami czuję się trochę zagubiona. Widać, że ludzie potrzebują wspólnoty, miejsca, gdzie spotkają ludzi życzliwych i otwartych. Takim miejscem może i powinien być kościół, w którym na łamaniu Chleba gromadzą się uczniowie Pana.

Drobne gesty życzliwości, które sprawiają, że możemy w kościele, tak jak czasem śpiewamy w piosenkach, poczuć się jak w domu.

Paulina Zapasek – ur. 1989 r. Absolwentka fizjoterapii, obecnie studentka historii sztuki na UAM. Właściwie kończy się spełnienie jej marzenia – Erasmus w słonecznej Italii. Jest animatorką Diakonii Liturgicznej w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. W wolnej chwili lubi upiec ciasto, zagrać w planszówki albo obejrzeć film.

2014-07-16 09:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opowiem wam historię…

Wiele lat temu żyła sobie pewna młoda dziewczyna. Była ona zakochana z wzajemnością w pewnym młodym chłopaku. Mieszkali w wioskach położonych między jeziorami na Pojezierzu Drawskim w województwie zachodniopomorskim. Ciesząc się młodością i miłością, spędzali ze sobą każdą wolną chwilę. Niestety, dziewczyna pochodziła z biednej rodziny, dlatego też nie spodobała się rodzicom chłopaka. Uknuwszy podstępną intrygę, rozdzielili młodych i na zawsze zniszczyli ich miłość.
CZYTAJ DALEJ

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim opactwie. Zmarły to kapłan

2026-09-24 12:15

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Adobe Stock

W czwartek przed południem na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu na Podkarpaciu 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła. Sprawca został zatrzymany, poszkodowani trafili do szpitala. Inne źródła podają, że poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie.

„Policjanci otrzymali zgłoszenie, że na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej obywatel Ukrainy zaatakował nożem mężczyznę» – podała na podkarpacka policja.
CZYTAJ DALEJ

„Przyszłość świata zależy od rodzin…” - Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę

2026-09-27 16:47

[ TEMATY ]

rodzina

BPJG

- Przyszłość Ojczyzny, Kościoła i świata rozstrzyga się w rodzinach, a one powinny być silne Bogiem - podkreślał abp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP. Na Jasnej Górze trwa 42. Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin, która przebiega pod hasłem „Małżeństwo rodzi życie”. Spotkanie jest okazją do dziękczynienia za dar rodziny, wsparciem dla małżeństw przeżywających trudności i kryzysy, a także czasem zawierzenia Maryi dzieci i bliskich.

W sobotę pielgrzymkę rozpoczęła Eucharystia w intencji Polski i rodzin, której przewodniczył abp Śmigiel. Przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP wyjaśniał, że rodzina Bogiem silna to taka, która zdaje sobie sprawę, że nie wszystko jest w stanie sama pokonać i potrzebuje wsparcia od Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję