Szefowa Biura Ogólnopolskiego Festiwalu Kolęd i Pastorałek pochodzi z parafii Świętej Trójcy w Będzinie, gdzie przed 9 laty wchodziła w skład grupy młodzieży, która wraz z ówczesnym wikariuszem tej wspólnoty,
ks. Piotrem Pilśniakiem, zainicjowała Festiwal. Od tej pory żadna edycja nie odbyła się bez jej obecności. Prowadzenie sekretariatu, wpisywanie do bazy danych, wysyłanie pism, rozsyłanie faksów, organizacja
kwater i posiłków dla festiwalowych gości oraz ciągły dialog telefoniczny nieraz na dwa aparaty - to część pracy w Biurze. Zaczyna już w październiku, a kończy z początkiem lutego. Jak sama podkreśla,
wiele ją to kosztuje, bo wówczas nic innego nie wchodzi w grę, ale bardzo lubi ten festiwalowy czas. Szybko regeneruje siły i właś-ciwie niedługo po zakończeniu poprzedniej edycji mogłaby przystępować
do działania w kolejnej.
Urodziła się 12 kwietnia 1979 r. Jest jedynym dzieckiem Krystyny i Janusza Adamczyków. Rodzice w czasie od października do lutego uzbrajają się w cierpliwość, bo ich córka bywa w domu gościem. "Przez
tyle lat zdążyli się chyba już do tego przyzwyczaić, choć i tak każdego roku wyczekują końca mojej pracy w Biurze" - wyjaśnia.
Jedna osoba nie żyje, a kilkadziesiąt zostało rannych po zawaleniu się we wtorek muru na pociąg w prowincji Barcelona. Do wypadku doszło zaledwie dwa dni po zderzeniu się dwóch pociągów w prowincji Kordoba na południu kraju, w rezultacie którego zginęły co najmniej 42 osoby.
Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem między miejscowościami Gelida i Sant Sadurni d’Anoia w prowincji Barcelona. Jak wyjaśnili przedstawiciele regionalnej straży pożarnej, mur oporowy runął – prawdopodobnie z powodu opadów deszczu w ostatnich dniach – na tor i przejeżdżający po nim pociąg.
Punktem zwrotnym stała się dla mnie najnowsza książka prokuratora Andrzeja Witkowskiego „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”, właśnie wchodząca na rynek. Dlatego zapraszam do lektury czteroczęściowego cyklu moich wywiadów z prokuratorem na portalu niedziela.pl.
Wiem, że ten tekst i moje wywiady z prokuratorem Andrzejem Witkowskim wywołają sprzeciw. Milczenie byłoby wygodniejsze, ale po trzydziestu latach badań nie mam już prawa wybierać wygody ani powtarzać wersji, która coraz gorzej znosi konfrontację z faktami.
Muzeum ks. Jerzego Popiełuszki/40rocznica.popieluszko.net.pl
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim o wynikach sekcji zwłok w interpretacji biegłych profesorów medycyny sądowej, rozmawia Milena Kindziuk (część IV).
Znane są wyniki sekcji zwłok ks. Popiełuszki przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej w Białymstoku pod kierunkiem prof. Marii Byrdy i dr. Tadeusza Jóźwika. Biegli ci 31 października 1984 r. sporządzili ,,Protokół oględzin zewnętrznych i wewnętrznych zwłok Jerzego Popiełuszki” wydając zarazem „Opinię tymczasową” ale potem, już w trakcie śledztwa i procesu toruńskiego pojawiły się kolejne opinie, a nawet sprostowania do tych wcześniej wydanych. Jak to należy rozumieć? Która wersja jest w pełni poprawna?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.