Ks. dr hab. Piotr Turzyński biskupem pomocniczym w Radomiu
Wicerektor Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu, 50-letni ks. dr hab. Piotr Wojciech Turzyński został mianowany przez papieża Franciszka biskupem pomocniczym diecezji radomskiej. Ks. Turzyński jest znawcą myśli św. Augustyna, współorganizatorem kolejnych edycji Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej w Radomiu i wieloletnim opiekunem teatru seminaryjnego. Kocha góry, powieści Dostojewskiego i poezję śpiewaną. Jest kibicem siatkówki.
Papieska decyzja została ogłoszona w sobotę 17 stycznia br. w samo południe równocześnie w Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie i w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu z udziałem bp. Henryka Tomasika i bp. Adama Odzimka oraz zebranych księży dziekanów.
Nadal modlimy się w intencji abp. Zygmunta Zimowskiego
O modlitwę w intencji abp. Zygmunta Zimowskiego apeluje Zespół KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych. W apelu czytamy: „W ostatnich dniach grudnia 2014 r. dotarła do nas wiadomość o hospitalizacji przebywającego w tym czasie w Polsce Księdza Arcybiskupa Zygmunta Zimowskiego, Przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych. Po postawieniu diagnozy lekarze zadecydowali o przeprowadzeniu operacji. (...) Ten, któremu Ojciec Święty Benedykt XVI zlecił troskę o chorych i pracowników służby zdrowia, dziś sam zmaga się z chorobą i potrzebuje specjalistycznej pomocy medycznej. W duchu wdzięczności za jego posługę pragniemy wyrazić naszą jedność z Księdzem Arcybiskupem”.
Reklama
Zespół KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych zwrócił się jednocześnie do pracowników służby zdrowia, w tym również do kapelanów szpitali, a także do wszystkich chorych, z gorącym apelem o modlitwę i duchową ofiarę w intencji chorego Księdza Arcybiskupa. Prosi również o modlitwę za lekarzy opiekujących się abp. Zygmuntem Zimowskim. „Niech Boże światło pomoże im w podejmowaniu właściwych decyzji i stosowaniu odpowiedniej terapii. Wszystkim, którzy włączą się w tę modlitwę, już dzisiaj serdecznie dziękujemy. Ufamy, że nasz duchowy dar przyczyni się do szybkiego odzyskania pełni sił przez Księdza Arcybiskupa oraz pozwoli mu nadal podejmować dotychczasowe obowiązki” – czytamy w apelu.
Pod apelem podpisali się: ks. prof. dr hab. Stanisław Warzeszak – krajowy duszpasterz Służby Zdrowia i Chorych oraz bp dr Stefan Regmunt – przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych.
(BP KEP)
Myśli kardynała Stefana Wyszyńskiego
Maryja działa przez swoje ludzkie macierzyństwo, aby Serce Boże, wrażliwe dotąd na sposób Boży, uwrażliwić na sposób ludzki, aby Sercu Słowa Przedwiecznego nadać wrażliwość ludzkiego Serca Jezusa Chrystusa.
Krótko
Sejm RP uchwalił nowelizację prawa karnego, największą od 1997 r. Częściej mają być stosowane kary grzywny i ograniczenia wolności, a rzadziej orzekane kary więzienia w zawieszeniu.
Na Bliskim Wschodzie w walkach w szeregach Państwa Islamskiego do tej pory mogło uczestniczyć nawet 10 Polaków – powiedział szef sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych.
178 Polaków ewakuowano z terenów wschodniej Ukrainy. Trafili oni do ośrodka rządowego w Łańsku i ośrodka Caritas, gdzie przez pół roku będą przechodzić program adaptacyjny, m.in. będą się uczyć języka polskiego.
Partii PSL grozi odebranie subwencji. Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe PSL za 2013 r. Działacze partii z Sandomierza przechowywali pieniądze partyjne na dodatkowym koncie. Partia może stracić nawet 4,8 mln zł.
Prokuratorzy z Krakowa przesłuchali znanego reżysera Romana Polańskiego w związku z wnioskiem USA o ekstradycję. Amerykański wymiar sprawiedliwości ściga reżysera od 1978 r. za gwałt na nieletniej.
W Krakowie odbyło się spotkanie delegacji Papieskiej Rady ds. Świeckich z Komitetem Organizacyjnym ŚDM 2016. Nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej miejsca centralnych celebracji. Wiadomo, że podczas ŚDM 2016 młodzi zaśpiewają ulubioną pieśń Jana Pawła II – „Barkę”.
Eucharystią w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach, przedstawieniem muzycznym oraz śpiewem i tańcem 17 stycznia br. młodzież archidiecezji katowickiej pożegnała symbole Światowych Dni Młodzieży – krzyż i ikonę Matki Bożej „Salus Populi Romani”. Przed dworcem PKP w Katowicach młodzi przekazali symbole swoim rówieśnikom z diecezji gliwickiej.
Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.
Msza święta oraz przemówienia w kościele zostaną zrealizowane przez Telewizję Polską. Transmisja będzie również dostępna na kanale Sejmu w serwisie: YouTube oraz na stronie internetowej Sejmu: sejm.gov.pl. Przed kościołem ustawiony zostanie telebim, na którym transmitowany będzie sygnał realizowany przez TVP.
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
W świecie, w którym każdy ma coś do powiedzenia, a niewielu ma coś do powiedzenia naprawdę, postać św. Katarzyna ze Sieny brzmi zaskakująco aktualnie. Nie dlatego, że była świętą. Dlatego, że była skuteczna. Jest to święta osobiście mi bliska i to nie tylko ze względu na to, że jest imienniczką mojej Mamy.
Nie miała dyplomów, funkcji ani zaplecza. A jednak rozmawiała z papieżami jak równy z równym. Nie prosiła o uwagę – brała ją siłą argumentu i klarownością myślenia. Dziś powiedzielibyśmy: nie miała „zasięgów”, ale miała coś znacznie trudniejszego do podrobienia – wiarygodność. Żyła w czasie kryzysu instytucji, kiedy autorytety chwiały się, a centrum świata duchowego przeniosło się do Awinionu. Brzmi znajomo. Dziś też żyjemy w epoce, w której łatwo podważyć wszystko – politykę, media, Kościół, ekspertów. Problem w tym, że razem z autorytetami często wyrzucamy odpowiedzialność.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.