Gdyby Chrystus narodził się dzisiaj, pierwsze momenty swojego życia spędziłby w pustym mieszkaniu, szałasie przy bloku czy na ławce w parku. Takie wizje roztaczali uczniowie, którzy wzięli udział w
konkursie plastycznym zorganizowanym przez Parafialny Oddział Akcji Katolickiej i parafię św. Maksymiliana w Olkuszu. Konkurs był skierowany do uczniów ze szkół podstawowych i gimnazjów działających na
terenie parafii. Zadaniem młodych artystów było wykonać pracę przestrzenną ukazującą najuboższe miejsce współczesnego świata, w którym mógłby narodzić się Pan Jezus. Inwencja młodych twórców była zdumiewająca.
I tak dla przykładu uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 10 wykonali makietę zamkniętego miasta z uzbrojonymi mieszkańcami, dzieci ze świetlicy parafialnej wskazali na ławkę w parku, a młodzież z Gimnazjum
nr 6 przedstawiła polanę w lesie jako miejsce możliwych narodzin Zbawiciela. Jak powiedziała Niedzieli Wanda Bigaj, prezes POAK, najbardziej poruszająca była praca Ani Szarawara z IV klasy SP nr 3, ukazująca
ludzkie serce w kolorze czarnym, a w nim obrazy przemocy, niepokoju, zła. Jedynym jaśniejszym miejscem była ulepiona z masy solnej Święta Rodzina. Odbierając nagrodę, Ania powiedziała, że wykonała taką
pracę, gdyż Pan Jezus może urodzić się w najgorszym człowieku i zmienić go.
We wtorek po godzinie 21.00 doszło do wykolejenia dwóch wagonów pociągu Polregio na trasie Miechów - Słomniki w woj. małopolskim. W pociągu było ok. 20 osób, nikomu nic się nie stało. Ruch pociągów jest wstrzymany. Policja poinformowała, że przyczyną zdarzenia jest naturalne odłupanie szyny spowodowane niską temperaturą.
„Odnosząc się do zdarzenia, do którego doszło w Małopolsce informujemy, że komisja kolejowa wykonująca czynności na miejscu zdarzenia orzekła brak ingerencji zewnętrznej. Nastąpiło naturalne wyłupanie szyny z powodu działania niskiej temperatury. Na miejsce ściągany jest sprzęt naprawczy PKP, który będzie przywracał funkcjonalność torów” - napisała w środę na portalu X policja.
Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach to miejsce szczególne na mapie Polski. W 26 lat, w podziękowaniu za ratunek czy jako wyraz modlitwy o zdrowie, trafiło tam już ponad 12 tysięcy figurek aniołów. Za każdym z nich kryje się historia konkretnego dziecka. O tej wyjątkowej kaplicy opowiada portalowi niedziela.pl brat Maciej Kucz OFM - duszpasterz chorych, kapelan w GCZD.
Agata Kowalska: Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to miejsce, w którym znajdziemy aż 12 tysięcy figurek aniołów! Przyznam szczerze, wynik jest niesamowity! Skąd wzięły się wszystkie anioły i dlaczego jest ich aż tyle? Wiadomo, kto i kiedy zapoczątkował ten niezwykły proceder?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.