Szanowna Pani Aleksandro,
Jak to jest ze mną? Wnukami się zajmuję, a w życie dorosłych dzieci nie mogę za bardzo ingerować. Mogę tylko dyskretnie upominać, gdy widzę, że robią źle. Dużo czasu poświęcam na modlitwę, ale nie kosztem pracy czy zajęć domowych. W ciągu dnia przysiądę chwilkę, aby z radiem odmówić Koronkę lub wysłuchać Mszy św., a rano Godzinek. Jak mam problem – idę na cmentarz porozmawiać z mężem. Byłam tam w piątek. Pytałam, co mam robić? Gdy wróciłam do domu, dostałam list od Pani.
Wierzę w świętych obcowanie i pomoc mojego męża. On pomaga mi też w pracach polowych. W ciągu jednego popołudnia i niecałego drugiego dnia udało mi się zrobić wykopki. Nie czułam zbyt dużego zmęczenia, pracowałam z dziećmi. Pomagały też wnuki. Często korzystają z moich wskazówek. Tu też widzę Bożą łaskę.
Czasem czuję się trochę nieswojo, żal mi, że każdy ma kogoś przy boku, a ja sama. Dopiero teraz mielibyśmy z mężem czas dla siebie, ale widocznie Pan Bóg ma dla mnie inny plan. Jaki – jeszcze nie wiem.
Stała Korespondentka
Koresponduję już od jakiegoś czasu z autorką tego listu, ot – dzielimy się strzępkami naszych życiowych doświadczeń. „Samotne kobiety” – to nasza przypadłość. A może szansa? Jakoś nie wyobrażam sobie swojego życia kończącego się „obsługą” drugiej połówki – zakupami, gotowaniem, praniem, telewizją. Zawsze miałam jeszcze inne zainteresowania i zajęcia. Różne są przecież oblicza miłości, a jeśli nasze życie jest jej pozbawione, to nie ma ono głębszego sensu.
Ludzka miłość urywa się czasem, ale nigdy nie ginie. I czasem nawet ogromnieje.
Dom Chłopaków w Broniszewicach to DPS prowadzony przez siostry dominikanki. Na zdjęciu s. Tymoteusza z jednym z 67 niepełnosprawnych podopiecznych
W ostatnim czasie toczą się dyskusje na temat przyszłości dzieci przebywających w domach pomocy społecznej, a to za sprawą projektu nowelizującego ustawę o pomocy społecznej, w którym przewidziano istotne zmiany w funkcjonowaniu DPS-ów. W przypadku uchwalenia projektowanych przepisów, zmiany te szczególnie odczują placówki, w których przebywają dzieci, takie jak DPS Dom Chłopaków w Broniszewicach, prowadzony przez siostry dominikanki. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę projektowanych zmian dotyczących małoletnich podopiecznych DPS-ów, w której wskazał na potrzebę modyfikacji proponowanego modelu deinstytucjonalizacji opieki społecznej.
Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano 26 marca projekt ustawy o zmianie ustawy pomocy społecznej oraz niektórych innych ustaw autorstwa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPPS). Projekt wzbudził niemałe kontrowersje, a wśród krytykujących przyjęte w nim rozwiązania znaleźli się przedstawiciele środowiska domów pomocy społecznej, w tym siostry dominikanki prowadzące DPS o nazwie „Dom Chłopaków w Broniszewicach”.
Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.
Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
Wandale zniszczyli toaletę parafialną w Zagórzu koło Chrzanowa. Proboszcz parafii powiadomił policję. Jak informuje Sławomir Kagan z chrzanowskiej policji, straty szacowane są na około 500 złotych - czytamy w portalu radiokrakow.pl.
To kolejny akt wandalizmu w ostatnich tygodniach na terenie powiatu chrzanowskiego dotyczący kościołów i ich zaplecza. W centrum Trzebini w przedsionku podpalono klęczniki, a w parafii w Sierszy zamalowano elewację świątyni. Jednak policja nie łączy tych spraw.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.