Reklama

Niedziela Małopolska

Bramy otwarte

Niedziela małopolska 1/2016, str. 2

[ TEMATY ]

Rok Miłosierdzia

Małgorzata Cichoń

Brama Miłosierdzia w sanktuarium w Łagiewnikach

Brama Miłosierdzia w sanktuarium w Łagiewnikach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zakopane

W kościele pw. Najświętszej Rodziny na Krupówkach otwarta została Brama Miłosierdzia. Jej otwarcia dokonał ks. inf. Jan Maciej Dyduch, który przewodniczył również Mszy św. odprawionej z tej okazji 13 grudnia 2015 r. w zakopiańskiej świątyni. Uroczystość poprzedzona została krótką modlitwą przy grocie Matki Boskiej oraz procesją wokół kościoła.

– Chrzest obmywający nas z grzechu, czyniący nas dziećmi Bożymi obdarowanymi łaską Jezusową, jest źródłem Miłosierdzia Bożego. Tę prawdę przypomina nam dzisiejsza uroczystość. Otwarcie Bramy Miłosierdzia, którego dokonaliśmy na początku Mszy św., ogłasza nam orędzie Miłosierdzia – podkreślił podczas kazania ks. Jan Dyduch. – To wielki zaszczyt i wyróżnienie dla tej parafii i Zakopanego, że właśnie ten kościół został wybrany jako kościół jubileuszowy, po to, by tutaj w ciągu całego Roku Miłosierdzia wierni mogli otrzymywać rozliczne łaski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przemysław Mosur

Kraków

Reklama

13 grudnia w Godzinie Miłosierdzia została otwarta Brama w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Uroczystości przewodniczył ks. kard. Stanisław Dziwisz. Jak podają organizatorzy, wzięło w niej udział blisko cztery tysiące osób z całej Polski. Homilię podczas Eucharystii wygłosił bp Jan Zając. Jak wyjaśnił, ikona symbolizująca Rok Miłosierdzia uświadamia nam, że Chrystus dźwigający na swoich ramionach Adama, pragnie przytulić do serca każdego z nas. – Jak mamy odpowiedzieć na dar Bożej miłości? Odpowiedź daje nam Jezus: Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest wasz Ojciec. Sposoby wyrażania tej ojcowskiej miłości ilustrują nam boczne ramiona Bramy Miłosierdzia, ukazujące uczynki miłosierdzia co do ciała i co do duszy. Symbolika Bramy Miłosierdzia jest prosta, ale bogactwo łaski jest ogromne – podkreślił kustosz honorowy sanktuarium.

Również tego samego dnia, rano, Metropolita Krakowski otworzył Bramę Miłosierdzia w katedrze wawelskiej, a dzień wcześniej – w sanktuarium św. Jana Pawła II, gdzie zainaugurowano Rok Miłosierdzia w naszej archidiecezji. Kolejne krakowskie świątynie, w których można uzyskać jubileuszowe odpusty, to kościół Mariacki na Rynku Głównym oraz Opactwo Cystersów w Mogile.

Małgorzata Cichoń

Nowy Targ

Przy Bramie Miłosierdzia, stojącej przed kaplicą Wieczystej Adoracji, rozpoczęła się uroczysta Eucharystia, otwierająca Rok Miłosierdzia w niedzielę 13 grudnia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Targu. Kościół ten jest jedną z jedenastu świątyń jubileuszowych w Archidiecezji Krakowskiej. Mszy św. przewodniczył ks. inf. Stanisław Olszówka, a koncelebrowali ją księża z regionu, wśród których byli m.in. dziekani dekanatów Nowy Targ, Rabka, Biały Dunajec, Jabłonka i Niedzica.

W homilii ks. Stanisław Olszówka przypomniał, że Ojciec Święty zezwolił biskupom na otwarcie Bram Miłosierdzia nie tylko w katedrach, ale również w wybranych kościołach stacyjnych. – Chciał jak najbardziej przybliżyć ludziom możliwość jednania ich z Bogiem i zyskiwania odpustów – mówił. Kapłan zaznaczył, że w Roku Jubileuszowym trzeba pochylić się nad tajemnicą Miłosierdzia Bożego, czego owocem ma być praktykowanie miłosierdzia względem bliźnich poprzez słowo, modlitwę i czyn. Podkreślał także, iż Rok Miłosierdzia daje nam szansę odkrycia na nowo sakramentu pokuty i pojednania. Kazanie oparte było na bulli papieża Franciszka „Misericordiae vultus”, ogłaszającej Nadzwyczajny Rok Święty.

Po uroczystej Eucharystii parafianie i pielgrzymi przeszli przez Bramę Miłosierdzia. Każdy z nich otrzymał na pamiątkę nawiedzenia kościoła jubileuszowego obrazek z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego i modlitwą Roku Jubileuszowego.

Katarzyna Sikora

2015-12-23 13:28

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy staliśmy się bardziej miłosierni?

Prawie jedna trzecia Roku Świętego Miłosierdzia za nami, niedawno w Watykanie podsumowano 100 dni obchodów. Wypada więc, abyśmy i my dokonali rachunku sumienia i zadali sobie pytanie: czy staliśmy się przez te prawie cztery miesiące trochę bardziej podobni do Ojca, któremu, jak pisałem niedawno na tych łamach, na imię Miłosierdzie? W końcu takie zadanie wynika z roku, którego hasło brzmi – przypomnijmy – „Miłosierni jak Ojciec”

Jak być bardziej miłosiernym? Najprościej przejrzeć swoje życie w lustrze uczynków miłosiernych. A więc miłosierdzie względem ciała: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać, i względem duszy: grzesznych upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych. Ze względu na szczupłość ram tego cyklu skupmy się w pierwszej części na uczynkach względem ciała.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Papież do arcybiskup Canterbury: Musimy kontynuować dialog

2026-03-26 10:34

[ TEMATY ]

Leon XIV

Sarah Mullally

Vatican Media

Byłoby skandalem, gdybyśmy z powodu naszych podziałów nie wypełniali naszego wspólnego powołania do ukazywania Chrystusa – napisał Leon XIV do arcybiskup Canterbury, damy Sarah Mullally, z okazji objęcia przez nią urzędu głowy Kościoła anglikańskiego. Wezwał do wspólnego dialogu w miłości i prawdzie, bo tylko tak można poznać łaskę Boga.

Przesłanie do damy Sarah Mullally, z okazji objęcia przez nią urzędu arcybiskupa Canterbury i prymasa Kościoła anglikańskiego zostało odczytane w czwartek podczas liturgii, w której uczestniczył wysłannik Papieża, kardynał Kurt Koch, prefekt Dykasterii ds. Popierania Jedności Chrześcijan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję