Reklama

Felietony

Krok po kroku

Nie wszystko, co ważne, dzieje się z hukiem. Czasem historia przesuwa się o milimetry – tak cicho, że łatwo uznać, że nic się już nie da zrobić. Że walec przejechał. Że jest po wszystkim. A potem okazuje się, że nie.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bo są zwycięstwa, które nie mają dziesiątek triumfalnych nagłówków. Są krótkim komunikatem, jedną decyzją, jednym „nie”, wypowiedzianym w odpowiednim momencie. I to właśnie one – krok po kroku – zmieniają bieg spraw. Historia prokuratora Michała Ostrowskiego jest dokładnie o tym.

Czternaście miesięcy zawieszenia. Odsunięcie od sprawy, którą sam wszczął. Śledztwo dotyczące podejrzenia ustrojowego zamachu stanu – sprawy ciężkiej, niewygodnej, uderzającej w sam środek władzy – zostało mu odebrane. On sam miał zniknąć z pola widzenia. Taki jest mechanizm: jeśli nie możesz wygrać faktami i przepisami prawa, spróbuj wyłączyć człowieka. I przez chwilę wyglądało, że się udało.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bo przecież wszystko było „zgodnie z procedurą” „tak jak ją rozumieją”. Dyscyplinarka. Zarzuty. Narracja w przekazie rządowym o „rażącym naruszeniu prawa”. W tle – coraz wyraźniejszy obraz państwa, które chciałoby mieć kontrolę nie tylko nad podległymi instytucjami, ale i nad prokuraturą i sądami. Państwa, w którym odwaga zaczyna być traktowana jak problem. Można powiedzieć, że poprzednicy też mieli prokuraturę pod kontrolą i to prawda, tyle, że zgodnie z prawem i uzyskanym mandatem w demokratycznych wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Siłą prawa, nie prawem siły.

Reklama

Praworządny walec działa inaczej. Przemocą, ale z „uśmiechem” i przy oklaskach albo milczeniu tych, co wcześniej tyle mówili o „zagrożeniu praworządności”. W takiej chwili łatwo uwierzyć, że nie ma sensu się stawiać. Że wynik jest już rozstrzygnięty. I wtedy przychodzi coś, co nie pasuje do scenariusza.

Odwaga ma sens

Sąd dyscyplinarny nie przedłuża zawieszenia. Krótka decyzja, bez fanfar. „Michał Ostrowski, po 14 miesiącach zawieszenia, wraca do pracy” – napisał jego obrońca, mec. Bartosz Lewandowski. Jedno zdanie. A jednak to zdanie waży więcej niż się wydaje. To jest właśnie ten moment, którego nie widać z daleka. Małe zwycięstwo, które nie zmienia wszystkiego od razu, ale zmienia kierunek. Pokazuje, że walec jednak nie przejechał wszystkiego, a odwaga ma sens. Że gdzieś w środku systemu ktoś jeszcze potrafi powiedzieć: „No pasarán!”

Jeszcze bardziej wymowny jest obraz z tej samej sprawy. Przykład tchórzostwa. Przesłuchanie. Główny świadek – były minister sprawiedliwości – nie stawia się. Wysyła w ostatniej chwili „usprawiedliwienie”, które – jak zauważa Ostrowski – „nie spełnia wymogów”. System, który miał być bezbłędny, nagle się chwieje. Nie w wielkiej sprawie, tylko w szczególe. Ale to w szczegółach pękają konstrukcje.

Reklama

Bo to nigdy nie wygląda tak, że jednego dnia wszystko się odwraca. To nie jest film. To jest proces. Najpierw ktoś nie zgadza się na bezprawie. Media, a przynajmniej niektóre – nie odpuszczają. Prokurator sprzeciwia się przedłużeniu zawieszenia. Potem ktoś inny zaczyna zadawać niewygodne pytania. Ktoś trzeci odmawia podpisania się pod czymś, co budzi wątpliwości. Małe ruchy. Ciche decyzje. Kroki, które same w sobie wydają się niewystarczające. Ale razem – zmieniają wszystko.

Dlatego najważniejsze w tej historii jest nie tylko to, kto ma rację w sporze o prawo i konkretne zarzuty. Najważniejsze jest to, czy w państwie zostaje przestrzeń dla ludzi, którzy mają odwagę działać wbrew oczekiwaniom politycznym. Czy prokurator może prowadzić śledztwo, które nie podoba się władzy – i nie zostać za to zawodowo wymazany. Jeśli odpowiedź brzmi: czasem tak – to znaczy, że gra jeszcze trwa.

Tytułowy „krok po kroku” to nie jest opis przejmowania instytucji. To opis ich odzyskiwania. Powolnego, nieefektownego, często frustrującego. Takiego, które łatwo przegapić, bo nie daje natychmiastowej satysfakcji. Ale właśnie tak wygrywa się najtrudniejsze sprawy. Nie jednym ruchem. Nie jednym nazwiskiem. Tylko serią decyzji ludzi, którzy – mimo wszystko – robią swoje.

2026-04-08 07:10

Oceń: +8 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nieczysty cios w prezydenta

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

W poniedziałek doszło do sceny, która zapewne zapisze się w pamięci wielu z nas. Po oświadczeniu prezydentów Polski i Węgier, reporter TVN24 Mateusz Półchłopek krzyczał do polskiego prezydenta „czy nie przeszkadza mu już zażyłość premiera Węgier Viktora Orbana z Władimirem Putinem”. W reakcji Nawrocki, który już wychodził, wrócił się i zwrócił do reportera. – O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? – zapytał prezydent. – Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz. Rozumie pan redaktor? Do widzenia – dodał.

Nie trzeba było długo czekać, bo już we wtorek rano przyszła odpowiedź. Do jednego z programów TVN, zaproszony został polityk Koalicji Obywatelskiej, który opowiedział sensacyjną historię. Nieprawdziwą, co udowodnię za chwilę.
CZYTAJ DALEJ

Papież do młodych Hiszpanów: ideologie przemijają, a prawda trwa

2026-06-07 08:17

[ TEMATY ]

młodzi

podróż apostolska

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Wobec materialnej i duchowej biedy naszych czasów bądźcie misjonarzami Ewangelii – prosił Papież hiszpańską młodzież. W pierwszym dniu wizyty w Hiszpanii Leon XIV modlił się z młodymi na adoracji oraz odpowiadał na ich pytania. Nade wszystko zaś zachęcał nowe pokolenia Hiszpanów, by swe pytania i rozterki powierzali samemu Bogu. Bądźcie pewni, że On dobrze zna wasz głos i wam odpowie – zapewniał Ojciec Święty. Na spotkanie z Papieżem przybyło 600 tys. osób.

Młodzi pytali Papieża o ulubionych świętych. Obok Augustyna Leon XIV wymienił Jana Chryzostoma, Tomasza z Villanuevy oraz Turybiusza z Mogrovejo. Przypomniał, że ze względu na swą elokwencję św. Jan został nazwany Złotoustym. Swym talentem służył jako kapłan i biskup. Papież poprosił przy tej okazji młodych, by nie obawiali się rozważyć, czy nie zostali powołani kapłaństwa, życia zakonnego czy innych posług w Kościele. Leon XIV przyznał, że szczególne wrażenie wywarły na nim katechezy Jana Chryzostoma, a także odwaga, z jaką występował przed cesarzem.
CZYTAJ DALEJ

Papież do Hiszpanów: wróćmy do Boga, On ukształtował ten kraj

2026-06-07 14:27

[ TEMATY ]

Hiszpania

Boże Ciało

Vatican Media

Leon XIV przewodniczy dziś w Madrycie procesji Bożego Ciała. W Hiszpanii uroczystość ta została przeniesiona na niedzielę. Papież podkreślił, że jest to dzień szczególny, który przywraca nas do korzeni wiary. W obecności 1,2 mln wiernych Ojciec Święty zaapelował o powrót do Jezusa obecnego w Eucharystii, bo to On ukształtował Hiszpanię, a dziś na nowo może stać się światłem i źródłem, które nawodni wyschłe obszary serca.

Podczas Eucharystii poprzedzającej procesję Papież przypomniał, że uroczystość ta od wieków kształtuje pobożność, kulturę i życie hiszpańskiego narodu. „Nie chodzi tu o zewnętrzną manifestację, folklorystyczny relikt czy zwykłą ozdobę estetyczną. Chodzi tu o wiarę w obecność Pana Zmartwychwstałego, który żyje i nadal przechodzi pośród nas, który staje się chlebem dla naszego głodu życia i nawiedza zakamarki naszego serca oraz naszej historii, także te najciemniejsze”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję