Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Sosnowiec

Nowi kanonicy

Niedziela sosnowiecka 19/2016, str. 3

[ TEMATY ]

kanonicy

Piotr Lorenc

Nowi kanonicy z bp. Grzegorzem Kaszakiem

Nowi kanonicy z bp. Grzegorzem Kaszakiem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To że Sosnowiecka Kapituła Katedralna ma nowych kanoników wiadomo było od Wielkiego Czwartku, kiedy bp Grzegorz Kaszak ogłosił nazwiska kapłanów podniesionych do tej zaszczytnej godności. Natomiast instalacja nowych kanoników odbyła się 27 kwietnia w bazylice katedralnej w Sosnowcu. Nabożeństwu przewodniczył bp Grzegorz Kaszak, zaś nowych kanoników przedstawił i przyjmował ks. kan. Jan Gaik – prepozyt Sosnowieckiej Kapituły Katedralnej.

Reklama

Do godności kanonika gremialnego zostali podniesieni ks. Janusz Rakoczy i ks. Andrzej Stępień, natomiast tytuł kanonika honorowego otrzymali: ks. Tadeusz Grodek, ks. Józef Handerek, ks. Piotr Pilśniak i ks. Paweł Rozpiątkowski. – Ksiądz Biskup powołał księży kanoników darząc ich swoim zaufaniem oraz nagradzając za pracę duszpasterską i inne osiągnięcia w pracy kapłańskiej. Powinniśmy o tym pamiętać nosząc zaszczytny tytuł kanonika katedralnego – powiedział ks. Gaik. Wszyscy kanonicy gremialni mają obowiązek m.in. uczestniczyć w nabożeństwach odprawianych w kościele katedralnym przez biskupa lub przez członka kapituły w następujących dniach: w Zwiastowanie Pańskie, w Mszy św. Krzyżma w Wielki Czwartek, w dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, rocznicę prekonizacji biskupa sosnowieckiego, w nabożeństwie wspólnotowym przed świętem Bożego Narodzenia oraz w nabożeństwie żałobnym za zmarłych biskupów. Prepozyt zachęcił także wszystkich kanoników do uczestnictwa w nabożeństwach ogólnodiecezjalnych sprawowanych przez biskupa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podczas instalacji bp Grzegorz Kaszak poświęcił dystynktoria – czyli specjalny, ozdobny kanonicki krzyż, a każdy z nowych kanoników złożył wyznanie wiary i ślubowanie wierności Kościołowi i posłuszeństwa biskupowi. Następnie krótką konferencję na temat miłosierdzia Bożego wygłosił ks. kan. Paweł Rozpiątkowski.

Uroczystość zakończyło błogosławieństwo Pasterza naszej diecezji. Zanim to jednak nastąpiło, nowi kanonicy przekazali księdzu prepozytowi dar serca – kielich mszalny i patenę.

2016-05-05 11:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowi kanonicy Kapituły Myśliborskiej

Niedziela szczecińsko-kamieńska 27/2013, str. 1, 3

[ TEMATY ]

kanonicy

Ks. Robert Gołębiowski

Chrystusowe kapłaństwo jest nieustanną służbą Bogu i powierzonym sobie wiernym. Służba ta naznaczona jest wiernym wypełnianiem woli Boga i całkowitym oddaniem, by móc być wszystkim dla całego Ludu Bożego. Choć posługa wszystkich kapłanów jest nacechowana tym samym poświęceniem i zaangażowaniem, to jednak biskup diecezjalny obdarowuje niektórych z nich za wzorową służbę kościelnymi tytułami, wynosząc do godności kanoników poszczególnych kapituł. W archidiecezji istnieje obecnie 5 kapituł: Katedralna w Szczecinie oraz Kapituły Kolegiackie w Kamieniu Pom., Myśliborzu, Stargardzie Szcz. i Wolinie. W wigilię uroczystości Narodzin św. Jana Chrzciciela w Myśliborzu miała miejsce podniosła ceremonia instalacji nowych kanoników tejże kapituły.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: 25-latka chciała się zabić i doznała paraliżu. Sąd wydał zgodę na eutanazję

2026-03-26 13:01

[ TEMATY ]

Hiszpania

eutanazja

25‑latka

paraliż

Adobe.Stock.pl

Noelia Castillo Ramos, 25-letnia Hiszpanka, która kilka lat temu padła ofiarą zbiorowego gwałtu, w czwartek po południu podda się eutanazji. Sparaliżowana kobieta będzie mogła jej dokonać po długim procesie sądowym i mimo sprzeciwu swojego ojca. Młoda kobieta zamiast pomocy psychologicznej otrzyma więc pomoc we wspomaganym samobójstwie.

- Nikt z mojej rodziny tego nie popiera, ale szczęście ojca nie może być ważniejsze od szczęścia czy życia córki – powiedziała Noelia w ostatnim wywiadzie, udzielonym stacji telewizyjnej Antena 3.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję