Teatr Powszechny w Warszawie proponuje nam spektakl chorwackiego reżysera, który z pomocą i przy akompaniamencie polskich aktorów próbuje spowodować w nas duchowe spustoszenie. Dodajmy – teatr opłacany przez polskich podatników, którzy w większości są przecież chrześcijanami. W imię tzw. wolności artystycznej dokonuje się bluźnierstwa w odniesieniu do samego Jezusa Chrystusa i Jego krzyża oraz życia nienarodzonych dzieci. W niecnych scenach występuje polska aktorka, która mówi, że co trzy miesiące może dokonywać aborcji – czyli zabić swoje dziecko. To obraz nędzy duszy kobiety, która ze swojej natury ma być matką. Bezbożny reżyser wykorzystuje jako bazę dla swoich bluźnierczych scenerii dramat naszego wieszcza narodowego Stanisława Wyspiańskiego, który był człowiekiem wierzącym, chrześcijaninem. Kolejny przejaw świętokradztwa to zniesławienie największego ze współczesnych Polaków – św. Jana Pawła II.
„Sztuka” ta jest również obrazem propagującym przemoc. Jeżeli na scenie pada wezwanie do zabicia polskiego polityka, jeżeli ma miejsce kpina z narodowej tragedii – katastrofy smoleńskiej, to znaczy, że ktoś naigrawa się ze wszystkiego, co ważne dla Polski i Polaków.
Doprawdy trudno zrozumieć, dlaczego spektakl jest dotowany przez warszawski Ratusz i że odbywa się na deskach teatru, który nosi nazwę „Powszechny”.
Nie możemy tolerować bluźnierstwa, które serwują nam nasi narodowi libertyni i płatni bluźniercy, sprowadzani przez zarządzających naszą kulturą. Wszyscy wiemy, że prawdziwa sztuka zgłębia tematy i może wykraczać poza pewne ramy, ale przede wszystkim musi być wielka i nie może ranić uczuć całych społeczności – nie może przekraczać granic moralności i dobrego smaku. Twórca, aktor – to akuszer dobra i piękna, ma je wyzwalać, prowadząc człowieka na wyżyny jego rozwoju, a nie siać cynizm i spustoszenie moralne.
Powstają dziś ruchy, które pragną Europy Chrystusa. Nie Europy rozbójniczej, ateistycznej czy masońskiej, której obrazy takie, jak ten w Teatrze Powszechnym, budzą odrazę i odrzucenie. Dlatego tak ważna jest solidarność chrześcijańska, która powinna głośno wykrzyczeć: Nie! wszystkim bluźniercom. I nie jest to w żadnym wypadku naruszenie wolności sztuki. Taka wolność niesie ze sobą zło moralne i jest zwykłym nadużyciem. Nie możemy przechodzić obojętnie obok bluźnierstwa, nie możemy płacić bluźniercom, niezależnie od tego, czy mieszkają w Chorwacji, czy w Polsce. Nie chcemy w naszym kraju brzydoty spustoszenia.
Dokładnie w 110. rocznicę śmierci Stanisława Wyspiańskiego, 28 listopada br. w Muzeum Narodowym w Krakowie (w Gmachu Głównym MNK przy ul. 3 Maja 1) otwarto wystawę prac artysty zwanego czwartym wieszczem.
Jak poinformował dzień wcześniej na spotkaniu z dziennikarzami dyrektor MNK prof. Andrzej Betlej, ekspozycja obejmuje 470 obiektów, które pochodzą z kolekcji muzealnej. Ich prezentacja ukazuje Wyspiańskiego jako artystę wszechstronnego, w tym m.in. malarza, rysownika, projektanta witraży, mebli, scenografa, dramaturga, poetę. Na wystawie „Wyspiański” można zobaczyć słynne portrety śpiących dzieci artysty i „Macierzyństwo”. Są projekty polichromii i witraży, w tym trzy wersje projektów witraża "Bóg Ojciec - Stań się" z kościoła franciszkanów (wykonane farbami olejnymi, pastelami i ołówkiem). Są szkice wykonywane w trakcie renowacji w kościele Świętego Krzyża, czy projekty kostiumów do inscenizacji „Bolesława Śmiałego”. Warto też przeczytać fragmenty listów i poematów, Stanisława Wyspiańskiego. Ponadto został zaprezentowany powstały wg projektu Stanisława Wyspiańskiego witraż „Apollo”. Przynajmniej do 30 czerwca będzie on prezentowany w holu, na parterze, nieodpłatnie.
Papież Leon XIV przyjął w poniedziałek na audiencji Irlandczyka Davida Ryana, który 40 lat temu był ofiarą nadużyć w katolickiej szkole w Dublinie - podał wieczorem portal Vatican News. Ofiarą wykorzystywania był także brat mężczyzny, zmarły w 2023 roku.
Mówiąc o spotkaniu z papieżem mężczyzna powiedział watykańskim mediom: - Było mu przykro, gdy słuchał o moich cierpieniach, o cierpieniach mojej rodziny i innych ofiar, którzy jeszcze tego nie zgłosiły.
Archidiecezja lubelska, a szczególnie parafia św. Wojciecha w Wąwolnicy, pożegnały śp. ks. kan. Jerzego Ważnego, proboszcza i kustosza sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej.
Kapłan odszedł do domu Ojca 14 stycznia, po trudnej walce z chorobą. Miał 65 lat, w tym 39 lat kapłaństwa. W pogrzebowej Mszy św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika uczestniczyła rzesza kapłanów i wiernych, parafianie i pielgrzymi oraz przedstawiciele różnego szczebla władz i instytucji. Ukochanego syna i brata na miejsce spoczynku na cmentarzu parafialnym w Wąwolnicy odprowadziła matka Władysława oraz rodzeństwo: siostry Grażyna i Jolanta oraz brat Zbigniew z rodzinami. – Pan Bóg nie zawsze zabiera krzyż, ale zawsze daje siłę, aby go nieść. Gromadzimy się z bólem, bo odchodzi ktoś bliski, dobry i potrzebny, ale przyszliśmy też z wiarą. Jesteśmy Kościołem Chrystusa, a Kościół nawet nad trumną nie przestaje słuchać słowa, które daje nadzieję. W tej Liturgii spotykają się dwie rzeczywistości: ludzki smutek i Boża obietnica; łzy, które są prawdziwe i wiara, która jest mocniejsza niż śmierć. Chrystus otwiera przed nami perspektywę życia, które się nie kończy wraz z ostatnim biciem serca i ostatnim oddechem – powiedział metropolita.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.