Reklama

Oko w oko

Zmartwychwstanie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święta Wielkanocne jak żadne inne zmuszają każdego myślącego człowieka do zastanowienia się nad sensem i tajemnicą własnego życia, oswajają ze śmiercią, która nie jest końcem. „Próżna byłaby nasza wiara, gdyby Chrystus nie zmartwychwstał” – mówi św. Paweł (por. 1 Kor 15, 14), a my podczas Mszy św. i w codziennej modlitwie powtarzamy znane nam słowa: „... trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych”. Niby wszystko to wiemy, wystarczy zajrzeć do Ewangelii, poznać słowa Jezusa i żyć tak, jak nauczał, a zbawienie będzie nam dane. Dr Wanda Półtawska, rozumiejąca jak nikt nauczanie Jana Pawła II, wyjaśnia prosto, jak żyć: „Każdy człowiek powołany jest do świętości, wystarczy tylko żyć według Dekalogu – czy to tak trudno?”. To jest właśnie „wymagać od siebie, choćby inni od nas nie wymagali” (JP2).

Wielkanoc i wszystkie dni Wielkiego Postu zatrzymują nas, by zapytać samego siebie o sens naszego człowieczeństwa. Tymczasem żyjemy powierzchownością, przekonani o własnej mądrości, nawet tradycja zamieniła się w kolorowe kurczaczki, zajączki, jajeczka na półkach wielkich marketów, rozkrzyczanych głośną muzyką, niemającą nic wspólnego z istotą tych świąt.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zostałam wychowana w wielkim kulcie Świąt Wielkanocnych. Pamiętam przeżycia i klimat Wielkiego Tygodnia, wyciszenie, muzykę pasyjną, ścisły post, przez wszystkie te dni czuło się atmosferę Drogi Krzyżowej, aż do prawdziwej radości wielkanocnego Poranka. Wszyscy obowiązkowo wstawali o świcie na Mszę rezurekcyjną – dbał o to mój ojciec, budził nas, sam już odświętnie ubrany, nawet goście, którzy bardzo licznie zjeżdżali już w Wielką Sobotę, nie mogli sobie pospać. Tego dnia wszyscy szliśmy w procesji, wśród tłumu, radośnie bijących dzwonów i huku petard na wiwat, na cześć „Zwycięzcy śmierci, piekła i szatana”, klękaliśmy przed Chrystusem ukrytym w monstrancji lśniącej w porannym słońcu. Potem radosny powrót do domu. Ojciec święcił cały dom i wszystkie gospodarskie zabudowania. Uroczystym śniadaniem zaczynało się wielkie świętowanie, ze śpiewem „Wesoły nam dzień dziś nastał, którego z nas każdy żądał; tego dnia Chrystus zmartwychwstał! Alleluja, alleluja!”. Tamte przeżycia z domu moich dziadków, potem rodziców, są moim największym bogactwem, które próbuję przekazać swoim dzieciom, ale obecnie jest trudniej, bo trzeba przebijać się przez potężne medialne osaczenie i ogólnoświatowe mody na życie tak, jakby Boga nie było. Na szczęście są młodzi ludzie, którzy szukają sensu życia, prawdziwych wartości, wracają do tradycji, uczestniczą w nabożeństwach Drogi Krzyżowej, w rekolekcjach, ustawiają się w kolejkach do konfesjonałów w czasie przedświątecznym, nawet znajdują czas na adorację i piękne śpiewy. Tak działo się w czwartek w czasie Wielkiego Postu w katedrze św. Jana w Warszawie: zebrani młodzi ludzie grali, śpiewali, mówili piękne teksty, w ten piękny sposób adorowali Chrystusa. Patrzyłam ze wzruszeniem na ich twarze – tyle było w nich naturalnej promienności i piękna. Ktoś powie, że to są wyjątki, a cały świat jest inny, nowoczesny, wyzwolony. Tylko należałoby zapytać – z czego wyzwolony?

Ostatnio „Gazeta Wyborcza” wręczyła swoją coroczną nagrodę „Wysokich Obcasów” pt. „Superbohaterka 2016” piosenkarce Natalii Przybysz za publiczną opowieść o aborcji, o zabiciu własnego dziecka! Zebrani bili brawo, a faktem tym najbardziej uradowana była starsza, siwiejąca już kobieta. Widok budzący niesmak i odrazę, myślę, że nawet u ludzi, dla których Wielkanoc, Zmartwychwstanie, jest tylko weekendem.

2017-04-11 09:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielkanoc z odrobiną historii...

Niedziela przemyska 14/2015, str. 8

[ TEMATY ]

Wielkanoc

tradycja

Arkadiusz Bednarczyk

Jarosławski proboszcz, Franciszek Siarczyński, napisał w XVIII stuleciu: „Słowianie w święconych jadłach wielkanocnych zbytkiem i wystawnością inne narody z dawna przenosili. Dzielenie się jajkiem święconym uważali być zgodnem z duchem braterstwa chrześcijańskiego, z przymiotem właściwym słowiańskiej gościnności...”

Wspomniany proboszcz informował nas, że w miasteczkach galicyjskich „było powinnością rozsyłanie możnym panom i urzędnikom kołaczy wielkanocnych”. Pieczone w folwarkach baby wielkanocne przewożone były taczkami do dworów. „Niektóre tak rosły, że zastanawiano się czy pieca nie rozbić, aby wydostać z niego pieczyste” – zauważał żartobliwie ks. Franciszek.
CZYTAJ DALEJ

Maryja dłonią kieruje wzrok patrzącego ku Synowi

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Bożena Sztajner/Niedziela

Uosobiona Mądrość, która w Księdze Przysłów woła na rozstajach dróg, opowiada w tym fragmencie własną genealogię: „Pan mnie zrodził jako początek swej mocy, przed dziełami swymi, od pradawna”. Hebrajski czasownik qanah dopuszcza kilka znaczeń - nabyć, zrodzić, stworzyć; Septuaginta wybrała ektisen, „stworzył”, i to greckie brzmienie stało się w IV wieku orężem arian przeciw współwieczności Syna. Atanazy odpowiadał, rozróżniając porządki: odwieczne zrodzenie Mądrości i jej „stworzenie” w ekonomii Wcielenia - spór o jeden czasownik z Prz 8 wymusił precyzję nicejskiego wyznania wiary. Mądrość była przy Bogu przed otchłaniami, źródłami i górami, a przy dziele stworzenia stała u Jego boku jako amon - słowo tłumaczone dwojako: „mistrzyni” budująca świat albo „wychowanka” bawiąca się przed Ojcem; oba odczytania podtrzymuje sam tekst, mówiący o Mądrości „igrającej” na okręgu ziemi, której „radością jest przebywać z synami ludzkimi”. Stworzenie nie jest u swych podstaw koniecznością ani walką - jest grą miłującej Mądrości. Nowy Testament rozpozna w tych zdaniach rysy Chrystusa, „Pierworodnego wobec każdego stworzenia”, w którym wszystko zostało stworzone (Kol 1,15-17; por. J 1,1-3). Liturgia maryjna czyta ten tekst od wieków, a tradycja nazwała Maryję Stolicą Mądrości - Sedes Sapientiae: Tą, w której odwieczna Mądrość zamieszkała cieleśnie i z której przyjęła ludzkie oblicze. Końcowe błogosławieństwo - „szczęśliwy człowiek, który mnie słucha, czuwając codziennie u moich drzwi” - opisuje zarazem Jej postawę i program dla czcicieli: codzienna, wierna bliskość wobec Mądrości, która „znajduje życie”.
CZYTAJ DALEJ

„Ku nawróceniu serc naszych” - komunikat Bpa. Tadeusza Lityńskiego

2026-08-26 11:25

[ TEMATY ]

ekologia

Konferencj Episkopatu Polski

pixabay.com

Wszyscy możemy przyczyniać się przez modlitwę do przemieniania siebie i świata – podkreślił przewodniczący Zespołu KEP ds. Ekologii bp Tadeusz Lityński z okazji Światowego Dnia Modlitw o Ochronę Świata Stworzonego. Dzień ten obchodzony jest w Kościele katolickim 1 września.

W duchu wdzięczności przyjmujemy orędzie Ojca Świętego Leona XIV na XI Światowy Dzień Modlitw o Ochronę Świata Stworzonego. Jest ono w swojej treści gorącą zachętą i wezwaniem do przemiany naszych serc. Wszelkie wojny, brak poszanowania życia i dzieła stworzenia stanowi skutek braku Bożej miłości w życiu człowieka. Dlatego podejmijmy duchowy wysiłek w tym szczególnym „Czasie dla stworzenia”. Zanurzmy się indywidualnie, ale i w naszych wspólnotach parafialnych w modlitwę i zadumę prowadzącą do nawrócenia. W orędziu Papież nawiązuje do istniejących konfliktów, wojen, ich wyniszczających skutków i wskazuje na wielką potrzebę starań na rzecz pokoju. Fakt, że Światowy Dzień Modlitw rozpoczyna się 1 września, ze względu na historię naszej Ojczyzny, tym bardziej się w nie wsłuchujemy i bierzemy do serca. Wszyscy możemy przyczyniać się przez modlitwę do przemieniania siebie i świta. Zachęcam, aby w naszych wspólnotach parafialnych, organizacjach, ruchach zastanowić się w jaki sposób praktycznie możemy w swoim środowisku, otoczeniu odpowiedzieć na apel Ojca Świętego. Nie bądźmy tylko słuchaczami. Spotkajmy się wspólnie na Eucharystii, odprawmy z tej okazji stosowne nabożeństwa. Sprawmy, abyśmy 4 października, w dniu wspomnienia świętego Franciszka, kończąc ten szczególny czas nie stali przed Bogiem Ojcem Stworzycielem bez przyniesionego daru naszych modlitw. Całym sercem zachęcam do pochylenia się nad słowem Ojca Świętego skierowanym do nas w obecnym orędziu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję