Reklama

Niedziela Świdnicka

Patriotyczny koncert

Niedziela świdnicka 49/2017, str. III

[ TEMATY ]

koncert

Ryszard Wyszyński

Polonijne zespoły chóralne z Mińska wystąpiły na secenie Teatru Zdrojowego w Szczwnie-Zdroju

Polonijne zespoły chóralne z Mińska wystąpiły na secenie Teatru Zdrojowego w Szczwnie-Zdroju

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tak nam dopomóż Bóg!” – to słowa refrenu słynnej „Roty”, którą zna każdy polski patriota i które są śpiewane w postawie stojącej, dla oddania tej pieśni szczególnej czci, jak to czynimy wobec hymnu. Nie mogło więc być inaczej i na rozpoczęciu wielkiego patriotycznego koncertu pt. „Kwiaty Polskie”, który odbył się 19 listopada w Teatrze Zdrojowym w Szczawnie-Zdroju. Koncert dedykowany był 99. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, a występowały w nim polonijne zespoły chóralne ze stolicy Białorusi Mińska: „Cantus Cordis” „Tęcza” i „Wierzbica” oraz solistka filharmonii w Mińsku Halina Sokolnik, której dziadkowie byli Polakami.

Na koncert publiczność miała wstęp wolny, a z zaproszenia skorzystali mieszkańcy Wałbrzycha, Szczawna-Zdroju oraz kuracjusze. Program koncertu tworzyły: pieśni patriotyczne, narodowe i wojskowe, powstałe w czasach legionów polskich i w okresie II Rzeczpospolitej. Był też przepleciony recytacją patriotycznych wierszy oraz pięknym wykonaniem polskich narodowych tańców – poloneza i krakowiaka. Podczas koncertu dyrygenci chórów zapraszali publiczność do wspólnego śpiewania najbardziej znanych pieśni, do czego zresztą nie trzeba było nikogo namawiać. Występ zakończył się wielką owacją na stojąco i wspólnym śpiewem pieśni pt. „O mój rozmarynie” i „Rozkwitały pąki białych róż”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Drugi z utworów, o czym należy pamiętać, to polska pieśń wojskowa i patriotyczna powstała około roku 1918, skomponowana przez Mieczysława Kozara-Słobódzkiego do słów Kazimierza Wroczyńskiego. Autor muzyki – kompozytor i legionista słynnej „Pierwszej kadrowej”, po II wojnie światowej zamieszkał w Świdnicy. Zorganizował pierwszą polską szkołę w tym mieście. Był prześladowany za swoją legionową przeszłość przez ówczesne władze komunistyczne, m.in. został odsunięty od pracy z młodzieżą. Zmarł 3 stycznia 1965 r., został pochowany na Cmentarzu Parafialnym przy ul. Brzozowej.

Koncert dowiódł, nie pierwszy raz, że przykładem miłości do Ojczyzny mogą nam, jakże często, służyć nasi rodacy z zagranicy, którym brakuje na co dzień polskiego słowa. – Jesteśmy bardzo wdzięczni za tak gorące przyjęcie naszego występu – ten koncert to wyraz naszej miłości do Polski, do naszego wspólnego święta niepodległości – mówiła w imieniu wszystkich wykonawców Janina Chwalko, kierownik artystyczny i dyrygent polskiego chóru „Cantus Cordis”. Podkreśliła, że założony i prowadzony przez nią chór zrzesza przedstawicieli różnych narodowości i zawodów, a nie tylko samych Polaków. Śpiewają w nim wszystkie pokolenia od dzieci po seniorów.

Dodała, że „Cantus Cordis”, który w przyszłym roku obchodzić będzie 15-lecie swojego istnienia jest równocześnie chórem parafialnym w kościele katolickim pw. św. Heleny i św. Szymona w Mińsku, popularnie nazywanym czerwonym kościołem od koloru cegły, z której został zbudowany a pochodzącej z cegielni pod Częstochową. Jego śpiew tworzy regularną oprawę muzyczną katolickich Mszy św. w tym kościele. Podczas obecnego pobytu w Polsce „Cantus Cordis” śpiewał pieśni religijne na przedpołudniowych Mszach św. we Wrocławiu oraz w Lwówku Śląskim.

Koncert „Kwiaty Polskie” został zaprezentowany na zaproszenie Stowarzyszenia Polska-Wschód, Oddziału w Wałbrzychu, które obchodzi w tym roku jubileusz 25-lecia istnienia.

2017-11-29 10:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koncert w kościele Świętej Rodziny

Niedziela świdnicka 6/2019, str. IV

[ TEMATY ]

koncert

Ryszard Wyszyński

Elżbieta Kaczmarzyk-Janczak – mezzosopran i Tomasz Janczak – tenor

Elżbieta Kaczmarzyk-Janczak – mezzosopran
i Tomasz Janczak – tenor

Wystąpili znakomici śpiewacy operowi: Elżbieta Kaczmarzyk-Janczak – mezzosopran i Tomasz Janczak – tenor, którym akompaniował pianista – Wiktor Szymajda

Polskie kolędy i pastorałki należą do najpiękniejszych na świecie. Szczycimy się ich bogactwem i różnorodnością. Pisali je dla nas wybitni poeci m.in.: Franciszek Karpiński autor „Bóg się rodzi”, Teofil Lenartowicz „Mizerna cicha”, czy ks. Michał Marian Mioduszewski autor „Wśród nocnej ciszy”, bez których przypomnienia nie wyobrażamy sobie tradycyjnej „Pasterki”... Te oraz wiele innych kolęd wypełniły treścią przepiękny ponadgodzinny „Koncert kolęd i pastorałek”, który odbył się 20 stycznia w kościele pw. Świętej Rodziny na Białym Kamieniu w Wałbrzychu.
CZYTAJ DALEJ

Szef MON: przed południem nad Bałtykiem przechwycono kolejny rosyjski samolot rozpoznawczy

2026-08-03 18:09

Adobe Stock

W poniedziałek przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby, polskie samoloty przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20; nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej - poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. To kolejny taki incydent w ostatnich tygodniach.

„Przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby nad Bałtykiem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20” - napisał szef MON w poniedziałek po południu na X.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję