Reklama

Wiara

gps na życie

Przeżyć depresję

Dotyka coraz częściej. Nas albo naszych bliskich. Zabiera energię, radość, utrudnia życie. 23 lutego obchodzimy Dzień Walki z Depresją. Jak ją przeżyć? Co robić, gdy zauważymy jej symptomy u naszych bliskich?

Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 52-53

[ TEMATY ]

młodzi

depresja

Niedziela Młodych

Björn Braun 200%/fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żyjemy w czasach, w których najnowsze technologie stwarzają wiele możliwości komunikowania się ludzi ze sobą, praktycznie w każdym czasie i miejscu. Jednocześnie w tłumie ludzi człowiek staje się coraz bardziej samotny – zagubiony w relacjach z innymi, zagubiony w świecie uczuć i w samym sobie. Powszechny – również dla dzieci i młodzieży – przekaz, że w życiu liczą się osiągnięcia, efektywność, skuteczność, dążenie do perfekcji, wydaje się tylko pogłębiać izolację człowieka. W połączeniu z innymi licznymi zmianami społecznymi stwarza to znacznie większe nie tylko ryzyko pojawienia się różnorakich zaburzeń psychicznych, ale także znacznie większą trudność radzenia sobie z nimi, kiedy już się pojawią.

Statystyki

Reklama

Ryzyko zachorowania na depresję w ciągu całego życia waha się w granicach: 10-25% dla kobiet i 5-12% dla mężczyzn. W świetle tych statystyk problem staje się bardzo bliski nam wszystkim. Najprawdopodobniej wokół nas jest ktoś, kto cierpi, cierpiał albo będzie cierpiał na depresję. Może także się okazać, na różnych etapach życia, że problem będzie dotyczył także i nas. Kiedy myślimy „depresja”, możemy mieć bardzo różne wyobrażenia na ten temat. Głębokie cierpienie człowieka nie zawsze jest widoczne „na pierwszy rzut oka”. Częściej nawet nie jest. Stąd tak często, kiedy ktoś popełnia samobójstwo, słyszymy zaskoczenie bliskich i otoczenia. Okazuje się, że nikt się tego nie spodziewał, nikt nic nie wiedział. Dlatego łatwo nie zauważyć tych, którzy cierpią nawet blisko nas. Cierpią często w samotności, izolując się stopniowo od swoich bliskich, przyjaciół. Wysoka pozycja społeczna, wykształcenie, uroda i wiele innych rzeczy nie chronią przed depresją. Na zewnątrz możemy widzieć człowieka osiągającego liczne sukcesy, a wewnątrz siebie żyje on w wielkim bólu i samotności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Smutek

Zatrzymując się przy depresji, warto odróżnić to, co jest prawidłową i naturalnie pojawiającą się reakcją emocjonalną, od tego, co będziemy rozpatrywać już jako zaburzenie depresyjne. W życiu często przeżywamy smutek, a także złość, lęk, żal. Przeżywanie tych emocji to bardzo istotna część naszej codzienności. Np.: koleżanka miała do nas zadzwonić, ale nie zadzwoniła. Odczuwamy smutek i złość. Te emocje mówią nam o naszych głębokich, bardzo ważnych potrzebach: potrzebie miłości, bliskości, akceptacji. Czasami potrzeby te mogą nie być przez nas do końca uświadomione. Czasami się ich wstydzimy, spychamy na margines naszego życia tak, by ich nie przeżywać, nie odczuwać. Odbieramy je jako coś zagrażającego dla nas samych. Tymczasem nasze uczucia mają nam coś bardzo istotnego o nas samych do powiedzenia. Smutek jest naturalną reakcją na wszelką doświadczaną przez nas utratę: rzeczy, własnej wartości, stratę bliskiego człowieka, i domaga się, aby go przeżyć, zatrzymać się przy nim przez jakiś czas.

Depresja

Reklama

O depresji zaczynamy mówić wtedy, kiedy reakcja obniżonego nastroju przedłuża się, trwa powyżej dwóch tygodni i właściwie zaczyna być już stanem, który towarzyszy nam przez większą część dnia. W depresji prócz przeżywanego smutku lub pustki istotne są także inne symptomy. Może to być utrata dotychczasowych zainteresowań i zdolności do odczuwania przyjemności. To, co do tej pory sprawiało radość, teraz zaczyna być obojętne albo budzi niechęć. Takiej osobie można zaproponować wyjście do kina, wycieczkę rowerową, spotkanie z przyjaciółmi, chociaż można spotkać się z obojętnością albo niechęcią, mimo że jeszcze niedawno sama inicjowała podobne wydarzenia. Czasami nawet w najbliższym otoczeniu trudno o zrozumienie takiej postawy. Można to przecież odczytać jako przejaw niechęci do osoby, która proponuje wspólne spędzenie czasu. Jest to jednak jeden z objawów choroby. Towarzyszy temu również brak energii, nieadekwatne ciągłe zmęczenie często wzmocnione trudnościami ze snem bądź odwrotnie – nadmierną sennością. Osoby cierpiące na depresję często coraz bardziej zamykają się w sobie, uciekają w coraz większą samotność i izolację. Pogrążają się w coraz bardziej krytycznym spojrzeniu na samych siebie. Charakterystyczny dla tych osób jest nie tylko negatywny obraz samego siebie, ale także świata i przyszłości. Często podejmujemy próby przekonania takiej osoby, że przecież jest inaczej, ale na pewnym etapie choroby jest to niemożliwe. Co więc możemy zrobić i jak pomóc?

Pomoc

Jedna z przyczyn depresji wiąże się z doświadczeniem w przeszłości straty, często źle przeżytej, zapomnianej. Strata ta najczęściej dotyczy bliskich osób. Może wiązać się z czyjąś nieobecnością w pewnym okresie życia, śmiercią kogoś bliskiego, rozwodem rodziców, wyjazdem jednego z nich, a także z ich fizyczną bądź emocjonalną niedostępnością. Nie mamy wpływu na historię bolesnych przeżyć tej osoby, ale to, co możemy zrobić teraz, to po prostu z nią BYĆ we wszystkim, co przeżywa. To bardzo cenne, kiedy stworzymy bezpieczną przestrzeń do tego, by mogły zostać wyrażone uczucia nie w samotności, ale wobec drugiej osoby.

Bezpieczna przestrzeń oznacza najczęściej empatyczną obecność i gotowość słuchania. Słuchanie może też być milczeniem, czasami obydwu stron, bo w milczeniu w sposób niewerbalny człowiek też wyraża siebie. Bycie przy osobie cierpiącej na depresję nie jest łatwe, ponieważ bardzo szybko może pojawić się w nas poczucie bezradności i przytłoczenia intensywnością przeżywanych przez nią, a także przez nas samych emocji. To właśnie m.in. dlatego, aby uniknąć w sobie trudnych uczuć, tak skłonni jesteśmy do porad w stylu: „weź się w garść”, „zobaczysz, wszystko będzie dobrze” itd. Trzeba bardzo uważać, aby unikać tego typu stwierdzeń. Takie „dobre rady” mogą jedynie pogłębić ból i jeszcze bardziej oddalić osobę cierpiącą od innych ludzi. Kiedy pojawia się poczucie bezradności, może to być sygnał, aby szukać pomocy u specjalisty: psychologa, psychoterapeuty, a czasami u lekarza psychiatry. W wielu sytuacjach pomoc specjalisty jest wręcz niezbędna. Trzeba być na to szczególnie wrażliwym, kiedy pojawiają się stwierdzenia dotyczące śmierci czy niechęci do życia.

Dlaczego?

Pojawiające się w nas uczucia, szczególnie te bolesne, domagają się, aby w odpowiednim momencie zatrzymać się na nich, przeżyć je i pójść dalej. Depresja jest bolesnym doświadczeniem, w którym często dochodzą do głosu nieprzeżyte wcześniejsze doświadczenia emocjonalne. Ich natężenie i intensywność sprawia, że nie da się po prostu „pójść dalej”. Trzeba się zatrzymać na dłużej, przeżyć, przepracować je, często korzystając z pomocy kompetentnej osoby. Wobec cierpienia pojawia się wiele pytań „dlaczego?„. Depresję trudno zrozumieć, poddać racjonalnemu wytłumaczeniu, ale skoro się pojawia, to znaczy, że nasze uczucia i przeżycia domagają się, aby się nimi zająć, w pewnym sensie aby zaopiekować się tym w nas, co kiedyś najprawdopodobniej zostało porzucone.

2018-02-14 10:25

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koło ratunkowe

Modlitwy „Zdrowaś Maryjo” nauczyła mnie mama, ale tak naprawdę, to w Ruchu Światło-Życie nauczyłam się modlić różańcem. Poznałam smak pisanych i mówionych rozważań do tej pięknej modlitwy. Pamiętam wykład jednego księdza, który mówił o Maryi. Mówił, a słowo, które rzucał, zapadło mi bardzo głęboko w serce i wydało owoce. Pamiętam spotkania oazowe w parafii i te letnie - z figurką Niepokalanej na serwetce w środku kręgu. Do dziś ta figurka jest z nami. Stoi na półce w naszym dużym pokoju. Chociaż jest plastikowa i świeci w nocy, dla mnie jest bardzo ważna. Pamiętam, jak 20 lat temu sprzeciwiłam się mojemu o 30 lat starszemu wujkowi, gdy obrażał i wyśmiewał Maryję. Dialog był ostry, do dziś brzmi w moich uszach, ale trzeba było. Pamiętam, jak przez wiele lat, modląc się na różańcu, chodząc na piesze pielgrzymki, wyprosiłam łaskę nawrócenia dla mojej mamy. Pamiętam szkolną choinkę, gdy pan dyrektor zmuszał mnie przy wielu osobach do wypicia kieliszka wódki (a ja mam krucjatę). Było bardzo źle, ale przyszła pomoc i Maryja zwyciężyła. GOSIA
CZYTAJ DALEJ

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w trawie

2026-08-11 20:35

[ TEMATY ]

profanacja

Hostia

Adobe Stock

Do poważnego i bolesnego dla społeczności aktu doszło w kościele San Giorgio in Conca, należącym do parafii Santa Maria di Nazareth w Montalbano (Włochy) - informuje portal newsrimini.it.

W piątek, 7 sierpnia, odkryto, że tabernakulum zostało zerwane i usunięte, a konsekrowane hostie znaleziono rozrzucone w otaczającej kościół zieleni. Alarm został natychmiast podniesiony, a karabinierzy z posterunku Cattolica wszczęli pełne śledztwo w sprawie incydentu.
CZYTAJ DALEJ

„Od Matki Gietrzwałdzkiej do Matki Jasnogórskiej” – Warmia już na Jasnej Górze

2026-08-12 17:59

[ TEMATY ]

pielgrzymki

Julia Czernik

Pielgrzymka była dla nich powrotem do korzeni, w drodze ponawiali przyrzeczenia chrztu świętego w 1060 rocznicę Chrztu Polski. Pątnicy Warmińskiej Pielgrzymki Pieszej dotarli na Jasną Górę. Rekolekcje w drodze były dla nich przygotowaniem do jubileuszu 150 lat objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, który obchodzić będą w przyszłym roku. Prosili w intencjach Ojczyzny i rodzin.

Pątnicy 43. Warmińskiej Pielgrzymki Pieszej dotarli w dwóch grupach: św. Andrzeja, który jest patronem małżeństw i wypraszających potomstwo, a także w grupie św. Wojciecha, która charakteryzuje się pokutnym charakterem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję