Sądząc po przekazie, którzy ostatnio popłynął z konwencji totalnej opozycji – w kółko gadano o PiS – wynika, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest warunkiem koniecznym, mówiąc uczenie: „conditio sine qua non” – jej istnienia.
Nazywa się petrufikacja
Jedna z bardziej widocznych posłanek totalnej opozycji kategorycznie nie chce, aby „wciskano jej dziecko w brzuch z kąpielą”. Tę przypadłość szybko zdiagnozowano. Jednostka chorobowa, która ją dopadła, nazywa się petrufikacja umysłów. W sumie – nic groźnego. Od obciachu się przecież nie umiera.
Z kolei inny poseł totalnej zabłysnął i zapowiedział, że razem z psem idzie po kota Jarosława Kaczyńskiego. Wygląda na to, że będą musieli przejść kawałek drogi – 572 km. Jeśli już tak koniecznie chcą upolować jakiegoś kocura, to jest on znacznie bliżej. Już dzieci wiedzą, że kota to ma Ala. Sądząc po licznych wyczynach, bo ten nie jest pierwszy, istnieje podejrzenie, graniczące z pewnością, że ma go też rzeczony poseł. W głowie.
Stefan wśród królów
Do opinii publicznej przebił się najsłynniejszy po Batorym Stefan. Wezwał on do bojkotu Jasnej Góry. Nie wiadomo, czy Stefan zdaje sobie sprawę z tego, że postawił się w szeregu koronowanych głów. Jasnej Góry nie mogli też znieść rosyjscy carowie, a szwedzki król to nawet połamał sobie na niej zęby.
Liturgia daje na święto apostołów finał drugiego rozdziału Efezjan, który czytaliśmy przed tygodniem w ciągłej lekturze (zob. glossę na 20 X). Dziś te same zdania brzmią jak dedykacja na fundamencie: „nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głowicą węgła jest sam Chrystus Jezus”. Kościół ma fundament osobowy, świadków z imionami, wśród których stoją i dzisiejsi patronowie, dziesiąty i jedenasty na listach.
W zaledwie trzy godziny wyczerpała się pula bezpłatnych wejściówek na spotkanie z Leonem XIV na stadionie Centenario w Montevideo. Wierni będą mogli śledzić wydarzenie również na zewnątrz obiektu. W mieście Florida, gdzie papież odprawi Mszę św., przygotowano dodatkowych 6 tys. miejsc. W poniedziałek Watykan potwierdził, że listopadowa podróż apostolska odbędzie się zgodnie z planem.
Czuwanie modlitewne na stadionie Centenario odbędzie się 7 listopada. Jak informuje archidiecezja Montevideo, choć ogólnodostępna pula rozeszła się bardzo szybko, to organizatorzy zapowiedzieli ustawienie wielkiego ekranu z nagłośnieniem na zewnątrz stadionu. Dzięki temu wierni, którym nie udało się zdobyć wejściówek, będą mogli wspólnie uczestniczyć w modlitewnym spotkaniu z papieżem.
Gdy jesienią 2023 r. „lud z Jagodna” - jak można obrazowo opisać elektorat dotąd bierny, który uwierzył w wizję „nowej jakości” w polityce - poszedł zagłosować, niewielu się spodziewało, że tak duży kapitał emocji i zaufania zostanie tak szybko roztrwoniony. A nadzieje były wielkie. Ich symbolem może być zachwyt „Sejmflixem”, jak określano modę na oglądanie posiedzeń nowego, „uśmiechniętego” Sejmu, któremu przewodził zawsze uśmiechnięty, zabawny i rzucający ciętymi ripostami jak z rękawa Szymon Hołownia. Do tego dochodziły zaklęcia o lepszej polityce, oddolnej aktywności, końcu kupczenia stołkami itp. Nowe taśmy ze spotkania Polski 2050, które ujawniła telewizja wPolsce24 pokazują jednak całkowicie inny obraz, w którym jakiekolwiek wartości nie tylko szorują po dnie, ale już totalnie wyparowały.
Jeszcze niedawno brzmiało to jak wyznanie wiary. „Czytam ją codziennie. I chciałbym kiedyś zrobić Polskę, która będzie właśnie taka. Jak będzie trzeba, to wszystko oddam, żeby właśnie taka była” – mówił lider Polski 2050, dosłownie płacząc nad konstytucją przed kamerką telefonu, połączoną ze swoim kontem na Facebooku. Na poniedziałkowej naradzie ta gotowość oddania wszystkiego zamienia się w zimny bilans strat. „Chcecie być politycznym trupem? Rozumiem. Ja mam o Polsce 2050 inne zdanie, a to, co tutaj mamy, to jest narada sztabowa, czy wojenna, a nie konkurs na najbardziej kwieciste metafory” – ucina Hołownia, gdy ktoś próbuje otrzeźwić towarzystwo. A rzeczywistość jest prosta: stołki albo nic.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.