Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Ekologiczne nawrócenie

We wspomnienie św. Franciszka z Asyżu 4 października br. Episkopat Polski wystosował list pasterski „W trosce o wspólny dom”. Biskupi, nawiązując do Ewangelii wg św. Mateusza – która mówi o miłości zarówno do człowieka, jak i całego dzieła stworzenia – a także do encykliki papieża Franciszka „Laudato si´”, zaznaczają swoją troskę o środowisko, w którym żyjemy oraz przypominają o moralnym obowiązku człowieka, który winien dbać o jakość powietrza, poprawiając tym samym warunki ekologiczne w naszym kraju

Niedziela sosnowiecka 42/2018, str. IV

[ TEMATY ]

książka

ekologia

Jarosław Ciszek

Bp Grzegorz Kaszak z autorami przewodnika – ks. Michałem Bordą i ks. Michałem Knapikiem

Bp Grzegorz Kaszak z autorami przewodnika – ks. Michałem Bordą i ks. Michałem Knapikiem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W liście biskupów czytamy m.in.: „Wśród 50 europejskich miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, aż 33 znajdują się w Polsce. Roczna liczba zgonów spowodowanych tą sytuacją szacowana jest na prawie 40 tys. Smog zabija. Niskiej jakości paliwa spalane w przestarzałych piecach, toksyczne spaliny będące efektem wzmożonego ruchu samochodów na zatłoczonych drogach, w powiązaniu z bezwietrzną pogodą, doprowadzają do przekraczania nawet o kilkaset proc. normy jakości powietrza. Smog jest czasami tak uciążliwy, że nawet przy zamkniętych oknach czujniki wewnątrz pomieszczeń wciąż wskazują na silne zanieczyszczenie powietrza, którym oddychamy. (…) Niech Biedaczyna z Asyżu pomoże nam być dobrymi stróżami Bożego stworzenia, aby wspólny dom, jakim jest ziemia, służył nam i przyszłym pokoleniom”.

Zatrważające dane dla Zagłębia

Każdy z nas może sprawdzić dane dotyczące zanieczyszczenia powietrza, które są powszechnie dostępne. Wiadomo, że jakość powietrza jest od lat badana i mierzona przez instytucje państwowe, przez Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska, a pomiary są rzetelnie weryfikowane przez specjalistów. Jeśli chodzi o teren naszej diecezji, to dane z raportu Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego na rok 2017 są zatrważające. Wynika z nich, że w 232 dniach ub. r. odnotowano przekroczenie dopuszczalnego stężenia rakotwórczych substancji w powietrzu, które wynosiło aż 700 proc. normy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowy Przewodnik

Reklama

Wychodząc naprzeciw tym problemom, nasza diecezja, we współpracy z Ministerstwem Środowiska, wydała przewodnik ekologiczny pt. „Ziemia wspólnym dobrem”. Przewodnik nawiązuje do encykliki „Laudato si?´” Ojca Świętego Franciszka, w której Papież przypomina, że „wszystko jest ze sobą powiązane. Dlatego konieczne jest połączenie troski o środowisko ze szczerą miłością do człowieka i z ciągłym zaangażowaniem wobec problemów społeczeństwa” („Laudato si ´”, 91). Środowisko, którego integralną częścią jest powietrze, „jest dobrem publicznym, mieniem całej ludzkości i wszyscy są za nie odpowiedzialni. Ten, kto posiada jego część, ma ją jedynie po to, aby zarządzać nią dla dobra wszystkich. Jeśli tego nie czynimy, to bierzemy na swe sumienie ciężar zaprzeczenia istnieniu innych” („Laudato si ´”, 95).

Ziemia wspólnym dobrem

Przewodnik „Ziemia wspólnym dobrem” został wydany w nakładzie 30 tys. egzemplarzy i niebawem trafi do każdej polskiej parafii. W sposób szczególny skierowany jest do duszpasterzy, wolontariuszy oraz przedstawicieli grup parafialnych. Autorzy publikacji: ks. dr Michał Borda i ks. dr Michał Knapik zaznaczają, iż „celem przewodnika jest przełożenie ekologicznych postulatów papieża Franciszka na konkretne problemy, trapiące polskie środowisko. Przewodnik zawiera więc nie tylko diagnozę zagrożeń środowiska, takich jak: problem globalnego ocieplenia, smog czy brak segregacji odpadów, ale do każdego z nich aplikuje konkretne propozycje, pomagające zwalczać te niebezpieczeństwa”.

Warto zaznaczyć, iż autorów wspierał ks. dr hab. Roman Buchta (UŚ), który udzielił konsultacji naukowej a swoim słowem publikację ubogacił Henryk Kowalczyk, minister środowiska. – Wychodząc od nauczania papieża Franciszka, zwracamy uwagę na potrzebę „ekologicznego nawrócenia”, czy zmiany podejścia w myśleniu o ekologii. Przewodnik zawiera więc wezwanie ludzi Kościoła do wzięcia odpowiedzialności za środowisko naturalne. Oszczędzanie ciepła, unikanie opału niskiej jakości czy zachęta do częstszego korzystania z komunikacji miejskiej, to tylko niektóre z postulatów zawartych w publikacji – mówi ks. Michał Borda.

Kościół z fotowoltaiką

A w naszej diecezji na uwagę zasługuje sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy na jaworznickim Osiedlu Stałym, w którym proboszcz ks. prał. Józef Lenda już dawno wprowadził ekologiczne rozwiązanie, zakładając w świątyni własną ekologiczną instalację fotowoltaiczną. Przy tej okazji warto przypomnieć, iż świątynia w Jaworznie jest pierwszą w Polsce, w której pozyskuje się energię z odnawialnego źródła.

2018-10-16 11:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Promocja książki o Prymasie

„Prymas jasnogórski – w drodze na ołtarze” to cykl spotkań organizowanych przez Jasnogórski Instytut Maryjny. Podczas drugiego z nich w poniedziałek 25 marca również miała miejsce prezentacja książki. Tym razem były to osobiste zapiski Prymasa Tysiąclecia, uzupełnione i wydane przez Wydawnictwo Paulinianum. Nowa publikacja pt. „Stefan Kardynał Wyszyński. Jasnogórskie wspomnienia. Zapiski osobiste” była możliwa dzięki zaangażowaniu Anny Krystyny Zyskowskiej, redaktorki książki. Dlatego właśnie pani Anna i o. Samuel Pacholski, dyrektor Wydawnictwa byli gośćmi spotkania, a towarzyszyli im: o. Józef Płatek, świadek życia i jasnogórskiej posługi Prymasa Wyszyńskiego oraz Stanisława Nowicka, członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.

Pierwsze wydanie zapisków z 2002 r. opatrzone tytułem „Jasnogórskie Kalendarium Prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego” było efektem pracy paulina o. Zachariasza Jabłońskiego, profesora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Już wtedy przy ich opracowywaniu uczestniczyła Anna Krystyna Zyskowska. W roku 2015, krótko przed śmiercią o. Zachariasza usłyszała od niego, niejako w testamencie, prośbę o ponownie wydanie zapisków kard. Wyszyńskiego.
CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, czyli Męki Pańskiej, i rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia.

W ciągu wieków otrzymywała różne określenia: Dominica in palmis, Hebdomada VI die Dominica, Dominica indulgentiae, Dominica Hosanna, Mała Pascha, Dominica in autentica. Niemniej, była zawsze niedzielą przygotowującą do Paschy Pana. Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści ( por. Mt 21, 1-10; Mk 11, 1-11; Łk 19, 29-40; J 12, 12-19), a także rozważa Jego Mękę. To właśnie w Niedzielę Palmową ma miejsce obrzęd poświęcenia palm i uroczysta procesja do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się jak najdokładniej "powtarzać" wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria. Według jej wspomnień patriarcha wsiadał na oślicę i wjeżdżał do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go w radości i w uniesieniu, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Anastasis (Zmartwychwstania), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Owa procesja rozpowszechniła się w całym Kościele mniej więcej do XI w. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego była początkowo wyłącznie Niedzielą Męki Pańskiej, kiedy to uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jerusalem. Obie tradycje szybko się połączyły, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i Męka) . Przy czym, w różnych Kościołach lokalnych owe procesje przyjmowały rozmaite formy: biskup szedł piechotą lub jechał na osiołku, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre też przekazy zaświadczają, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów (czyżby nawiązanie do gestu Piłata?). Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem (zaleca, nie nakazuje), gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, że kapłan idący na czele procesji trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, aż mu otworzono. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: "Witaj krzyżu, nadziejo nasza!". Niegdyś Niedzielę Palmową na naszych ziemiach nazywano Kwietnią. W Krakowie (od XVI w.) urządzano uroczystą centralną procesję do kościoła Mariackiego z figurką Pana Jezusa przymocowaną do osiołka. Oto jak wspomina to Mikołaj Rey: "W Kwietnią kto bagniątka (bazi) nie połknął, a będowego (dębowego) Chrystusa do miasta nie doprowadził, to już dusznego zbawienia nie otrzymał (...). Uderzano się także gałązkami palmowymi (wierzbowymi), by rozkwitająca, pulsująca życiem wiosny witka udzieliła mocy, siły i nowej młodości". Zresztą do dnia dzisiejszego najlepszym lekarstwem na wszelkie choroby gardła według naszych dziadków jest właśnie bazia z poświęconej palmy, którą należy połknąć. Owe poświęcone palmy zanoszą dziś wierni do domów i zawieszają najczęściej pod krzyżem. Ma to z jednej strony przypominać zwycięstwo Chrystusa, a z drugiej wypraszać Boże błogosławieństwo dla domowników. Popiół zaś z tych palm w następnym roku zostanie poświęcony i użyty w obrzędzie Środy Popielcowej. Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, wprowadza nas coraz bardziej w nastrój Świąt Paschalnych. Kościół zachęca, aby nie ograniczać się tylko do radosnego wymachiwania palmami i krzyku: " Hosanna Synowi Dawidowemu!", ale wskazuje drogę jeszcze dalszą - ku Wieczernikowi, gdzie "chleb z nieba zstąpił". Potem wprowadza w ciemny ogród Getsemani, pozwala odczuć dramat Jezusa uwięzionego i opuszczonego, daje zasmakować Jego cierpienie w pretorium Piłata i odrzucenie przez człowieka. Wreszcie zachęca, aby pójść dalej, aż na sam szczyt Golgoty i wytrwać do końca. Chrześcijanin nie może obojętnie przejść wobec wiszącego na krzyżu Chrystusa, musi zostać do końca, aż się wszystko wypełni... Musi potem pomóc zdjąć Go z krzyża i mieć odwagę spojrzeć w oczy Matce trzymającej na rękach ciało Syna, by na końcu wreszcie zatoczyć ciężki kamień na Grób. A potem już tylko pozostaje mu czekać na tę Wielką Noc... To właśnie daje nam Wielki Tydzień, rozpoczynający się Niedzielą Palmową. Wejdźmy zatem uczciwie w Misterium naszego Pana Jezusa Chrystusa...
CZYTAJ DALEJ

Popiełuszko na ingresie kard. Krajewskiego

Z ingresu kardynała Konrada Krajewskiego najmocniej zapamiętam trzy obrazy: nocne radio z wiadomościami o ks. Jerzym Popiełuszce, kardynała mówiącego bez lęku o prawdzie i kardynała klęczącego przed wiernymi. Razem składają się na jedno twarde przypomnienie: prawda zawsze będzie dla kogoś niewygodna.

Nie każdy ingres przechodzi do pamięci. Większość tonie w godności ceremoniału, w kurtuazji przemówień, w blasku kamer i poprawności kościelnego protokołu. Tymczasem ingres kard. Konrada Krajewskiego do katedry łódzkiej zapamiętam z zupełnie innego powodu. Bo nagle, pośród całej tej uroczystej oprawy, zabrzmiało imię, którego nie da się wypowiedzieć lekko: bł. ks. Jerzy. I wtedy wszystko się zmieniło. Jakby na moment zgasły światła transmisji, ucichł szelest oficjalnych gestów, a w centrum katedry została jedna, przejmująco intymna scena: młody kleryk Konrad Krajewski siedzi nocą przy małym radioodbiorniku i nasłuchuje wiadomości o uprowadzonym ks. Jerzym. Czy prawda znów została pobita? Czy już zabita? To nie była szkolna opowieść z narodowego repertuaru wzruszeń. To było osobiste świadectwo człowieka, który powrócił teraz do Łodzi nie z autobiografią sukcesu, lecz z pamięcią o tym, że prawda kosztuje. Czasem kosztuje życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję