Reklama

Niedziela Wrocławska

Rozmowy z Niedzielą

Czas patriotów

Chociaż nie jest historykiem, od lat historią się interesuje. Wiedzą o przeszłości dzieli się w edukacyjnej grze planszowej „Czas Patriotów”, którą stworzył, aby uczcić obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Paweł Haładyn, radca prawny z Wrocławia, w rozmowie z Anną Majowicz opowiada o tym, jak zrodził się pomysł na grę, jakiego okresu dotyczy oraz jak odebrany został jej prototyp

Niedziela wrocławska 48/2018, str. V

[ TEMATY ]

historia

Rozmowy z Niedzielą

Anna Majowicz

Paweł Haładyn ze swoją grą edukacyjną „Czas Patriotów”

Paweł Haładyn ze swoją grą edukacyjną „Czas Patriotów”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Anna Majowicz: – Historyczna gra planszowa „Czas Patriotów” to prawdopodobnie jedyna taka forma uczczenia obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Kiedy zrodził się pomysł stworzenia planszówki?

Paweł Haładyn: – Pierwsze koncepcje pojawiły się w mojej głowie ponad rok temu. Wiedziałem, że w ramach niepodległościowych obchodów zrodzi się wiele inicjatyw, ale będą one trwały tylko dzień czy dwa. Ja także chciałem dołożyć swoją cegiełkę do obchodów, ale pragnąłem stworzyć coś materialnego, trwałego, aby można było w różnych momentach i okolicznościach do wydarzeń z historii naszego narodu się odwołać. Pomysł na grę wziął się z chęci połączenia pasji do historii oraz zamiłowania do gier planszowych.

– Do jakich wydarzeń z historii naszego kraju odwołał się Pan w grze?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Gra dotyczy wydarzeń z listopada 1918 r., kiedy to Polacy nie oglądając się na decyzje zwycięskich aliantów przejęli władanie nad ziemiami centralnej Polski. Gracze mają za zadanie uwolnić spod okupacji niemieckiej i austro-węgierskiej 9 miast – główne miasta polskie, które zostały wyzwolone w listopadzie 1918 r. za pośrednictwem różnych działań: wojskowych, społecznych i politycznych. Zwycięzcą zostaje gracz, który najlepiej wywiąże się z tego zadania.

Reklama

– Ile osób jednocześnie może w nią zagrać?

– Planszówka przeznaczona jest dla 2-5 graczy w wieku co najmniej 11 lat. Przy minimalnej liczbie osób gra się w nią ok. 40 minut, a każdy kolejny gracz to kolejne 20 minut zabawy.

– Gra jest na etapie przetestowanego prototypu. Do tej pory wydrukował Pan własnym nakładem kilka jej egzemplarzy. Proces wydawniczy gry planszowej jest żmudny i kosztowny. W jaki sposób zbiera Pan fundusze na jej nakład?


– Mierzę siły na zamiary. Chciałbym wydać grę w 1000 egz., ponieważ jest to nakład, który umożliwia osiągnięcie rynkowej ceny gry. Wiadomo – im większy jest nakład, tym niższe są koszty jednostkowe. Aby wydać 1000 egz. potrzeba ok. 100 tys. zł.
Część środków już zebrałem. Resztę mam zamiar pozyskać ze zbiórki społecznej za pośrednictwem platformy internetowej „wspieram.to”. Każdy w zamian za wsparcie określoną kwotą może otrzymać egzemplarz gry.

– Udało się Panu zaprezentować prototyp gry szerszemu gronu. Jak ją odebrano?

– Rzeczywiście, 6 listopada w Klubie Pod Kolumnami we Wrocławiu odbyła się prezentacja mojej gry. Była to okazja do jej przetestowania i rozmowy o szczegółach gry. Niestety nie każdy z uczestników spotkania miał możliwość zagrania, ponieważ, jak już wspomniałem, to gra dla maksimum 5 osób, a posiadam tylko kilka jej egzemplarzy. Jej testerzy bardzo grę chwalili. Mam nadzieję, że i potencjalnym nabywcom również przypadnie do gustu.

2018-11-28 11:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

50 lat temu Polacy po raz pierwszy nie poszli do pracy w sobotę

50 lat temu, 21 lipca 1973 r., Polacy po raz pierwszy mieli „wolną sobotę”. Miał to być symbol sukcesu rządów Edwarda Gierka. „Jednak władze starały się organizować wolny czas tak, aby Polacy nie wykorzystywali go zbyt samodzielnie” – mówi PAP dr hab. Mirosław Szumiło, historyk z IPN.

Polacy z łatwością mogli przeoczyć, że ten dzień przejdzie do historii i po latach będzie uważany za jeden z istotniejszych w pierwszej połowie dekady rządów Gierka. W jednej z najważniejszych gazet codziennych – śląskiej „Trybunie Robotniczej” z 20 lipca 1973 r. – czytamy tylko suche wzmianki o godzinach otwarcia niektórych sklepów i rozkładach komunikacji miejskiej na 21 lipca. „W związku z uchwałą Rady Ministrów ustalającą sobotę 21 lipca dniem wolnym od pracy wszystkie sklepy i zakłady gastronomiczne czynne będą w tym dniu jak w każdą niedzielę. Godziny handlu sklepów otwartych w sobotę ustalą we własnym zakresie prezydia rad narodowych, w zależności od lokalnych potrzeb, z tym że placówki handlowe muszą być czynne co najmniej do godziny 12.00, natomiast stoiska i stragany warzywno-owocowe jak w normalnym dniu pracy” – informowano.
CZYTAJ DALEJ

Jakie są kazania na Mszy świętej trydenckiej?

2026-07-31 10:33

[ TEMATY ]

Wałbrzych

diecezja świdnicka

Msza trydencka

ks. Wojciech Pawlina

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Pawlina, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju, podczas homilii w wałbrzyskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Kapłan opiekuje się wspólnotami związanymi z liturgią trydencką w Wałbrzychu i Kłodzku.

Ks. Wojciech Pawlina, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju, podczas homilii w wałbrzyskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Kapłan opiekuje się wspólnotami związanymi z liturgią trydencką w Wałbrzychu i Kłodzku.

Jeden z czytelników Niedzieli Świdnickiej, komentując relację z wałbrzyskiej Mszy św. sprawowanej w klasycznym rycie rzymskim, zapytał: „Ciekawe, jakie są kazania?”. Odpowiadamy, sięgając do homilii ks. Wojciecha Pawliny wygłoszonej 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.

Łacina, cisza, kapłan zwrócony w stronę ołtarza – to elementy liturgii, które przyciągają uwagę osób po raz pierwszy uczestniczących we Mszy św. w rycie trydenckim. Pojawia się jednak praktyczne pytanie: czy kazanie również wygłaszane jest po łacinie? Nie. Homilia rozpoczyna się i kończy znakiem krzyża, ale głoszona jest w języku polskim. Wcześniej kapłan odczytuje po polsku tłumaczenie Ewangelii, a bezpośrednio przed kazaniem podaje ogłoszenia duszpasterskie.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: około 49 tys. migrantów przekroczyło granicę w Ceucie w ciągu doby

2026-07-31 10:35

[ TEMATY ]

Hiszpania

PAP

W ciągu ostatniej doby granicę w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej, przekroczyło w sposób niekontrolowany około 49 tys. migrantów – poinformowało w piątek hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych, cytowane przez agencję Reutera.

W czwartek i w nocy z czwartku na piątek tysiące migrantów przedostało się do Ceuty z sąsiedniego Maroka. Rząd w Madrycie wysłał wojsko w celu opanowania sytuacji, a lokalne władze wezwały do ogłoszenia stanu wyjątkowego. W piątek do Ceuty udaje się premier Hiszpanii Pedro Sanchez. (PAP)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję