Reklama

Wiara

Człowiek „Drogą Kościoła”

Niedziela Ogólnopolska 9/2019, str. 10-11

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Encyklika

Adam Bujak, Arturo Mari/Biały Kruk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słusznie nieraz słyszymy i tego doświadczamy, że prawdy najbardziej oczywiste, jak: Bóg, człowiek, świat – są najtrudniejsze. Dlatego muszą być ciągle i wszędzie przypominane. Tak jest również z osobą, życiem i posłannictwem św. Jana Pawła II. Twórca personalizmu uniwersalistycznego – integralnego ks. prof. Czesław Stanisław Bartnik tak opisywał na łamach „Niedzieli” z 5 października 1996 r. dar jego osoby: „Jest to obecność ze wszech miar błogosławiona, twórcza, ewangeliczna, subtelna, pełna miłości, zapraszająca w lepszą przyszłość...”.

Myślę, że nie można było wybrać lepszej syntezy obecności i posługi Papieża Polaka, kiedy w tym artykule mamy się pochylić nad jego pierwszą encykliką – „Redemptor hominis”, z racji 40. rocznicy jej przesłania (4 marca 1979 r.).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oryginalność

Reklama

Trzeba to wyraźnie zaznaczyć, że pierwsza encyklika Jana Pawła II – jako dokument światowy Kościoła powszechnego – została napisana w oryginale w języku polskim, czego dowód mamy w faksymile z charakterystycznym pismem Karola Wojtyły. Z pewnością uważny czytelnik teolog dostrzeże w niej echa myśli polskiej, od XV wieku do czasów współczesnych, podkreślającej godność osoby ludzkiej oraz rolę społeczności Kościoła Chrystusowego łączącą się z prawami każdego narodu (RH 17). Jedną z cech tej encykliki jest fakt odejścia od pewnych reguł na rzecz prostoty i formy spotkania. Chodzi tutaj o pominięcie – już w samym tytule – średniowiecznego zwrotu o patriarchach, prymasach, kardynałach, metropolitach... A na to miejsce pojawia się zwrot „bracia w biskupstwie”. Po raz pierwszy w tego rodzaju dokumentach papieskich odnotowujemy zwracanie się do kobiet – „córek Kościoła” oraz do „rodzin zakonnych” i ogółu „synów i córek Kościoła”.

Może w naszym pokoleniu przyzwyczailiśmy się do określenia „ja”, zamiast majestatycznego papieskiego „my”, co w czasie wydania encykliki było również przełomem. Gdy czytamy tekst nawet po 40 latach, jesteśmy zaproszeni do dialogu w kierunku prawdy, którą Bóg objawia człowiekowi w Chrystusie i we wspólnocie Kościoła. Jednocześnie jest w tym tekście otwarcie na innych, którzy szukają, nieraz po omacku, owych ścieżek prawdy prowadzącej do zbawienia.

Idee wiodące

Reklama

Encyklika „Redemptor hominis” została pomyślana jako program pontyfikatu Jana Pawła II, realizujący naukę Soboru Watykańskiego II, z otwarciem na przygotowanie adwentu Kościoła roku 2000. Te drogi skierowane są ku jednemu celowi, którym jest przeprowadzenie współczesnego człowieka ku Chrystusowi („ad Christum...”). To On jest w centrum rzeczywistości tego świata, jak zaznaczy autor Listu do Hebrajczyków: „Jezus Chrystus – wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (13, 8). Za Soborem Watykańskim II św. Jan Paweł II podkreślił: „On, Syn Boży, przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. (...) Chodzi tutaj o człowieka w całej prawdzie, w pełnym jego wymiarze. Nie chodzi o człowieka «abstrakcyjnego», ale rzeczywistego, o człowieka «konkretnego», «historycznego». Chodzi o człowieka „każdego – każdy bowiem jest ogarnięty Tajemnicą Odkupienia, z każdym Chrystus w tej tajemnicy raz na zawsze się zjednoczył” (RH 13). W tym tekście odnajdujemy moc Bożego Ducha, który prowadzi Kościół Chrystusowy, który idzie ku Chrystusowi „drogą każdego człowieka”. Ewangelia zatem, którą głosi Kościół na krańcach świata – według Jana Pawła II – to nic innego jak głoszenie wielkości człowieka odkupionego Krwią Chrystusa i potwierdzonego Jego zmartwychwstaniem.

Istotnym ogniwem w łączeniu Chrystusa z ludźmi jest osoba i macierzyńskie pośrednictwo Maryi. Spełniła Ona tę rolę głównie w stosunku do Jezusa, ale czyni to analogicznie – po matczynemu – w odniesieniu do każdego człowieka. Dlatego nie dziwi fakt zakończenia encykliki odwołaniem do Maryi, „Matki naszego zawierzenia”.

Niezmiernie wielkiej wagi nabiera – zwłaszcza dzisiaj, po 40 latach ogłoszenia encykliki – sprawa przestrzegania prawa do życia człowieka, która nie jest sprawą konfesyjną czy światopoglądową, ale prawem ludzkiej natury. Dlatego Papież z rodu Polaków upomina się szczególnie o prawo wolności sumienia i religii (nr 17). To ostatnie oznacza praktycznie „prawo do najbardziej osobistego spotkania człowieka z Chrystusem” (nr 20).

W zakończeniu pragnę wskazać na jeszcze jedno światło płynące z encykliki „Redemptor hominis”. Jest nim bardzo wyraźny personalizm, będący „zanurzeniem” w tajemnicy Trójcy Świętej: Ojca, Syna i Ducha Świętego, oraz znak widzialny, którym jest Kościół jako „wspólnota osób” zjednoczonych z Bogiem i między sobą. Zwieńczeniem tego artykułu niech będzie dziękczynienie Bogu za dar osoby i posługi Kościołowi i światu Jana Pawła II, który to, co napisał i mówił, realizował sobą z pomocą łaski Boga.

Abp Wacław Depo
Metropolita częstochowski

2019-02-27 10:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Lombardi: publikacja encykliki ekologicznej przed wakacjami

[ TEMATY ]

Watykan

Encyklika

Franciszek

Włodzimierz Rędzioch

Ekologiczna encyklika papieża Franciszka ukaże się jeszcze przed wakacjami - potwierdził dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi. Jednocześnie zdementował prasowe doniesienia o „problemach doktrynalnych” w jej pierwotnym szkicu, rzekomo odrzuconym przez Kongregację Nauki Wiary, co miało spowodować opóźnienie w jej publikacji.

W rozmowie z amerykańskim dwutygodnikiem katolickim „National Catholic Register” ks. Lombardi powiedział, że „procedury przygotowawcze do [publikacji] encykliki przebiegają zupełnie normalnie i nie było ani nie ma żadnego opóźnienia”, gdyż „nigdy nie podawano miarodajnych przewidywań” co do daty jej ogłoszenia. Ci, którzy twierdzili, że znają tę datę, opierali się na „plotkach i domysłach” - stwierdził jezuita.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wacław Depo do kapłanów: Oczy Matki Bożej Częstochowskiej pytają o naszą miłość

2026-09-26 10:05

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

BP KEP

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Tuż po corocznej pielgrzymce kapłanów archidiecezji częstochowskiej na Jasną Górę, metropolita częstochowski abp Wacław Depo był gościem audycji „Niedzielne rozmowy z Ojcem”. W rozmowie podsumował to ważne wydarzenie, odniósł się do wyzwań stojących przed współczesnymi duszpasterzami – w tym do pokus związanych ze sztuczną inteligencją – a także podzielił się osobistą refleksją z okazji swoich jubileuszy.

Coroczne spotkanie kapłanów u stóp Czarnej Madonny to tradycja, która wykracza poza zwykłą organizację życia diecezjalnego. Jak podkreśla abp Wacław Depo, Wielki Czwartek jest dziękczynieniem za dar Eucharystii i kapłaństwa, ale jesienna pielgrzymka dotyka głębokiego wymiaru duchowego oraz roli Maryi w życiu każdego księdza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję