Reklama

Rodzina

Felieton Matki Polki

Nasza córeczka w ramionach Boga

Niedziela Ogólnopolska 18/2019, str. 51

Zffoto/Fotolia.com

Bóg jest hojny. Daje więcej życia, niż mogłoby się zdawać. Doświadczyliśmy tego wtedy, gdy lekarz, z pomocą ultrasonografu, zobaczył Was dwie. Spełniło się marzenie Waszego taty o bliźniętach, a ja pomyślałam, że Stwórca ma poczucie humoru i czasu – obdarować nas dwojaczkami w dziewiątej ciąży! Nie mógł wcześniej? Radość nie gasła nawet wówczas, gdy doktor stwierdził, że jedna z Was może mieć wadę genetyczną. Niewątpliwie każdy człowiek jest niepowtarzalnym darem.

Kłopoty zaczęły się w kwietniu, na półmetku oczekiwania. Okazało się wówczas, że nie została odnotowana ważna informacja o Waszej sytuacji pod moim sercem, mimo że zaglądało tam do Was dwóch specjalistów. Nagła hospitalizacja sprawiła, że nie dane nam było zachwycić się wonią bzu. Za to współodczuwałyście ze mną dumę z ukochanego mężczyzny, który wspaniale poradził sobie z resztą Waszego rodzeństwa w domu, i wdzięczność wobec niego. I wielki pokój od Boga, który przychodził do nas w słowach Psalmu 145. Otulone modlitwą przyjaciół oczekiwałyśmy na zabieg, który miał uratować nam życie.

Reklama

Krótko po nim okazało się, że umarłaś. Moje ciało, dotychczas kolebka, zostało Twoją trumną. A tak bardzo chciałam przytulić Was obie do piersi, słysząc płacz na dwa głosy...

Wiem jednak, że Tobie ciepło w ramionach Boga. Nigdzie nie może być lepiej.

Pożegnaliśmy Cię modlitwą, ofiarowaliśmy kawałek ziemi. Niech grób będzie znakiem Twojego istnienia. Niech będzie miejscem spotkania z Tobą, symbolem zgody na to, co nas spotkało. Niech nam przypomina, dokąd zmierzamy.

Reklama

Nikt nam nie powiedział, jaka była przyczyna Twojej śmierci. Ale cóż za różnica, która z hipotez jest bardziej słuszna? Wybaczyliśmy błędy ludziom, którzy je popełnili, obojętne, kto bardziej zawinił. Nikt nie jest nieomylny.

Mija rok, odkąd Cię straciliśmy. Brakuje mi Ciebie. Czasem zastanawiam się, jak inaczej byłoby z Tobą tutaj, wśród nas. Zimą towarzyszy mi irracjonalna myśl, że zimno Ci tam, na cmentarzu. Raz mi się śniłaś. Jesteś obecna we wszystkich jedenastu sercach naszej rodziny – modlitwach, na rysunkach, w opowieściach...

Bóg jest bardzo hojny. Daje więcej życia, niżby się zdawało. Daje miłość, która jest potężniejsza od śmierci. Daje pokój i przebaczenie. Wypełnia pustkę. Poszerza horyzont naszego rodzinnego życia. Ufam, że w swojej szczodrobliwości i miłosierdziu pozwoli nam się z Tobą spotkać.

Wanda Mokrzycka
Żona Radka, mama dziewięciorga dzieci. Należy do wspólnoty Duży Dom i pisze dla Aleteia Polska

2019-04-30 09:13

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franek - nauczyciel miłości

Przed narodzinami naszego synka byliśmy daleko od Boga, a nasza wiara polegała na chodzeniu do kościoła dwa razy w roku: ze święconką na Wielkanoc i ewentualnie w Boże Narodzenie, jeśli się nam chciało. Dążyliśmy do życia łatwego i przyjemnego, ale wkrótce to nasze egoistyczne postępowanie miało się diametralnie zmienić...

Krótko po naszym ślubie moja żona Olga zaszła w ciążę. Po dwóch wcześniejszych poronieniach (pierwsze w 4. i drugie w 10. tygodniu ciąży) byliśmy pełni nadziei, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nasza radość nie trwała jednak długo. Na pierwszym szczegółowym badaniu USG w 20. tygodniu ciąży, które zostało wykonane w Szpitalu Uniwersyteckim w Londynie, po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, że są „nieprawidłowości”, i dostaliśmy skierowanie na jeszcze bardziej szczegółowe badanie. Wykazało ono, że nasze dziecko ma stopy końsko-szpotawe, jedną nerkę, która na dodatek była bardzo mała, oraz nieprawidłowości w strukturze mózgu. Okazało się również, że nasz synek ma bardzo rzadki problem genetyczny – niezbalansowaną translokację chromosomów 9 i 11 (na 9 brakuje genów, a na 11 jest ich za dużo). Zasmucona pani genetyk wymieniła nam wszystkie wady, które może mieć nasze dziecko: znaczne opóźnienie w rozwoju, rozszczepienie wargi i podniebienia, brak odbytu, męskie i żeńskie narządy płciowe, problemy z mózgiem oraz wiele innych. Na koniec poinformowała nas, że nadal możemy zakończyć ciążę, jeśli chcemy, mimo że był to już 24. tydzień. Przypadek naszego synka kwalifikował go do legalnego zabicia go aż do końca ciąży. Zdruzgotani takimi informacjami udaliśmy się do prof. Kyprosa Nicolaidesa – to światowej sławy lekarz, który wynalazł wiele metod ratowania dzieci w okresie prenatalnym. Niestety, on również potwierdził to wszystko, co wcześniej już usłyszeliśmy, i dodatkowo powiedział nam, że gdyby to było jego dziecko, to by je usunął. Nigdy nie zapomnę nocy po tamtym dniu – smutku, żalu, czarnych myśli i wylanych łez...

CZYTAJ DALEJ

Tajemnica stygmatów Ojca Pio

Niedziela Ogólnopolska 39/2018, str. 13

[ TEMATY ]

św. Ojciec Pio

Archiwum Głosu Ojca Pio

o. Pio

o. Pio

W 2018 r. minęło 100 lat od chwili, kiedy Ojciec Pio podczas modlitwy w chórze zakonnym przed krucyfiksem otrzymał stygmaty: 5 ran na rękach, boku i nogach – w miejscach ran Jezusa Chrystusa zadanych Mu w czasie ukrzyżowania. Jak obliczyli lekarze, którzy go wielokrotnie badali, z tych ran w ciągu 50 lat wypłynęło 3,4 tys. litrów krwi. Po śmierci Ojca Pio, 23 września 1968 r., rany zniknęły bez śladu, a według raportu lekarskiego, ciało było zupełnie pozbawione krwi

Chwilę, w której Ojciec Pio otrzymał ten niezwykły dar od Boga, opisał później w liście tak: „Ostatniej nocy stało się coś, czego nie potrafię ani wyjaśnić, ani zrozumieć. W połowie mych dłoni pojawiły się czerwone znaki o wielkości grosza. Towarzyszył mi przy tym ostry ból w środku czerwonych znaków. Ból był bardziej odczuwalny w środku lewej dłoni. Był tak wielki, że jeszcze go czuję. Pod stopami również czuję ból”.

CZYTAJ DALEJ

Zgierz: trud przyjęcia Miłosierdzia Boga

2021-09-22 09:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Justyna Kunikowska

W parafii pw. Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej w Zgierzu rekolekcje ewangelizacyjne przybrały formę Drogi Krzyżowej ulicami miasta. W uroczystej procesji wzięły udział poszczególne grupy parafialne z całego dekanatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję