Reklama

Wiadomości

Instrukcja obsługi

26 maja 2019 r. odbędą się w Polsce czwarte już od chwili naszego wstąpienia do Unii Europejskiej wybory do Parlamentu Europejskiego. Jego początki sięgają 1952 r. Pierwsze posiedzenie odbyło się w 1958 r. w Strasburgu. Dopiero jednak w 1979 r. po raz pierwszy przeprowadzono wybory bezpośrednie – do tego czasu kraje członkowskie wskazywały posłów, którymi byli przedstawiciele parlamentów narodowych

Niedziela Ogólnopolska 20/2019, str. 12-13

[ TEMATY ]

Unia Europejska

wybory

Mateusz Banaszkiewicz

Współczesna wspólnota europejska odwraca się od chrześcijańskich wartości, które przez wieki kształtowały tożsamość kulturową nie tylko Europy, ale i świata

Państwami założycielami Parlamentu Europejskiego były: Belgia, Holandia, Luksemburg, Francja, Włochy i Niemcy Zachodnie (RFN).

Czym się zajmuje Parlament Europejski?

Parlament Europejski (PE) to forma jednoizbowego parlamentu, który odpowiada za podejmowanie decyzji na poziomie Unii Europejskiej. Przede wszystkim uchwala przepisy prawa obowiązujące państwa członkowskie, co roku zatwierdza budżet i udziela Komisji Europejskiej (KE) absolutorium za jego wykonanie, sprawuje nadzór demokratyczny nad pozostałymi instytucjami UE (w szczególności nad KE), zatwierdza lub odrzuca kandydatury komisarzy, na podstawie wotum nieufności może również odwołać KE.

Struktura PE

Kandydaci do bycia europosłami zwykle startują w ramach poszczególnych partii politycznych, ale już w Parlamencie Europejskim mogą przynależeć do działających tam grup politycznych bądź zostać posłami niezależnymi.

Reklama

1. Grupy polityczne (wraz z polskimi posłami – stan na maj br.):
• Europejska Partia Ludowa – EPP (Chrześcijańscy Demokraci) – 219 członków (w tym Platforma Obywatelska – 18 i Polskie Stronnictwo Ludowe – 4);
• Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim – S&D – 189 (w tym Sojusz Lewicy Demokratycznej – 3, Unia Pracy – 1, Niezależni – 1);
• Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy – ECR – 71 (w tym Prawo i Sprawiedliwość – 17, Prawica Rzeczypospolitej – 1 i Ruch Prawdziwa Europa – 1);
• Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy – ALDE – 68;
• Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej/ Nordycka Zielona Lewica – GUE/NGL – 52;
• Grupa Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie – G/EFA – 51;
• Grupa Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej –EFDD – 44 (w tym KORWiN – 1);
• Grupa Europa Narodów i Wolności – ENF – 36 (w tym Kongres Nowej Prawicy/ PolEXIT – 2);
• Niezrzeszeni – NI – 20 (w tym KORWiN – 1, Niezależni – 1).

2. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego jest wybierany na 2,5-letnią kadencję, a jego zadaniami są zewnętrzna reprezentacja PE oraz kierowanie obradami. Przewodniczącym PE jest obecnie Włoch Antonio Tajani.

3. 20 stałych komisji
Istnieje też możliwość powołania podkomisji i tymczasowych komisji specjalnych.

Reklama

Siedziby
• Strasburg (Francja) – raz w miesiącu mają tam miejsce 4-dniowe sesje plenarne, podczas których odbywają się zwykle głosowania nad poszczególnymi propozycjami nowych przepisów prawa.
• Bruksela (Belgia) – pracują tam komisje parlamentarne i grupy polityczne.
• Luksemburg – tam znajdują się siedziba sekretariatu głównego PE i biblioteka.

Język
W PE obowiązują 24 języki urzędowe, na które tłumaczone są obrady i dokumenty. Posłowie mogą przemawiać w dowolnym języku urzędowym UE.

Jak wybieramy posłów do PE?

W tej kadencji do PE wybieramy 705 posłów z 28 państw członkowskich UE. Uprawnionych do głosowania jest 360 mln obywateli.

Polska wybiera w tej kadencji 52 posłów (dotychczas mieliśmy ich 51 – po zaplanowanym wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE dodano naszemu krajowi 1 miejsce). Kadencja europosła trwa 5 lat.

Wybory do Parlamentu Europejskiego są przeprowadzane według ordynacji wyborczej. Każdy kraj członkowski UE może decydować o wielu sprawach związanych z wyłanianiem posłów do PE. Ta swoboda dotyczy np. wyboru systemu i progu wyborczego. Polska wyznaczyła konieczność przekroczenia przez komitet wyborczy progu 5 proc. do uzyskania mandatów.

Polska jest podzielona na 13 okręgów, w większości odpowiadających jednemu województwu. W 3 przypadkach w skład okręgu wchodzą po 2 województwa: lubuskie wraz z zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskie z podlaskim oraz małopolskie ze świętokrzyskim.

Kto jest uprawniony do głosowania?

• Obywatel jednego z państw Unii Europejskiej, który nie został tego prawa pozbawiony;

• który musi mieć ukończone 18 lat (z wyjątkiem Austrii – tam mogą głosować już 16-latkowie).

Kto może startować w wyborach do PE?

• Osoba, która w dniu wyborów ma ukończone 21 lat;

• która nie została skazana za przestępstwo popełnione umyślnie, ścigane z oskarżenia publicznego;

• która od co najmniej 5 lat stale zamieszkuje w Polsce lub na terytorium innego państwa UE.

Gdzie można głosować?

• W kraju UE, którego jesteśmy obywatelem;

• w każdym państwie członkowskim UE, gdzie mamy miejsce zamieszkania, pod warunkiem wpisania na listę wyborców.

• W 4 państwach UE istnieje prawny obowiązek udziału w głosowaniu (Belgia, Luksemburg, Cypr i Grecja). Jeśli więc Polak zarejestrowany jest na liście wyborców np. w Belgii, jest zmuszony wziąć udział w głosowaniu.

Jak głosować poza miejscem zamieszkania?

• Jeśli nie wiesz, gdzie będziesz przebywać 26 maja, pobierz zaświadczenie z urzędu gminy (koniecznie do 24 maja). Zostaniesz wówczas wykreślony z listy wyborców w swojej gminie, ale możesz oddać głos w dowolnym miejscu w Polsce i za granicą, np. w konsulatach, a nawet na statku morskim. WAŻNE: nie możemy zgubić ani zniszczyć zaświadczenia, bo nie otrzymamy kolejnego i nie zagłosujemy nigdzie, nawet tam, gdzie mieszkamy. Wniosek otrzymamy w gminie „od ręki”.

• Jeżeli wiesz, gdzie będziesz przebywać w dniu wyborów, złóż do 21 maja w urzędzie gminy wniosek o dopisanie do listy wyborców. Jeśli mieszkasz za granicą, do 23 maja zgłoś konsulowi zamiar głosowania.

• Zawsze możesz się także dopisać do spisu wyborców, jeśli np. mieszkasz na stałe w gminie, w której nie masz zameldowania. Zgłoś się do urzędu gminy do 21 maja – zostaniesz dopisany do rejestru wyborców w tej gminie.

• W Polsce mogą głosować także obywatele UE na stałe mieszkający w naszym kraju – muszą zgłosić swój zamiar głosowania w urzędzie gminy.

• Osoby przebywające w szpitalach, zakładach karnych, aresztach, a także mieszkańcy domów pomocy społecznej będą mogli głosować w utworzonych w tych miejscach lokalach wyborczych; zostaną też dopisani do spisu wyborców w utworzonych obwodach, o czym mają być powiadomieni przez dyrektora jednostki.

* * *

Ciekawostki

• Gdzie poza Europą wybieramy posłów do Parlamentu Europejskiego?

Dla przykładu, Francja posiada terytoria zamorskie, więc mieszkańcy Martyniki na Karaibach czy wspólnota Wallis i Futuna (wysp na Oceanie Spokojnym, oddalonych o prawie 15 tys. km od Europy) także, jako obywatele Unii Europejskiej, mają prawo głosu.

• W Estonii jako jedynym kraju UE będzie można zagłosować on-line.

• Każdy obywatel UE płaci równowartość 3 euro rocznie na utrzymanie PE.

• Raz w miesiącu kilka ciężarówek wyjeżdża z Brukseli i Luksemburga do pierwszej siedziby PE – Strasburga, aby mogły się tam odbyć obrady plenarne. Comiesięczne 4-dniowe posiedzenia w tej francuskiej siedzibie PE kosztują rocznie ok. 110 mln euro.

• W PE pracuje prawie 8 tys. osób (w 3 siedzibach). Bywa, że w budynku PE jednocześnie przebywa 10 tys. osób.

2019-05-15 08:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dream team Duda – Morawiecki zdał egzamin

Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera – mówi Eryk Mistewicz. – Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami i praktyką.

Marzena Kowalewska-Erhardt: „Kto lepiej opowie, na czym mu zależy, ten wygrywa” – przekonuje Pan często. Jak Polskę opowiadał Polakom Andrzej Duda, że jego opowieść przekonała większość wyborców?

Eryk Mistewicz: To była i wciąż jest opowieść oparta na prawdzie. Oparta na spotkaniach z ludźmi. Odpowiedzialna. Nie było w tej kampanii, którą bardzo uważnie śledziłem, deklaracji bez pokrycia. Było przypomnienie, ile udało się zrobić, wpierw dzięki rządowi Beaty Szydło, później – Mateusza Morawieckiego. Szczególnie rząd Morawieckiego – a więc uszczelnienie luki VAT, zarządzanie państwem zgodnie z regułami korporacyjnymi – umożliwił Polsce i Polakom wielką odczuwalną zmianę: to naprawdę wielkie transfery socjalne, pomoc dla rodzin, zajęcie się terenami zapomnianymi. Rząd Morawieckiego dzięki wsparciu Dudy zaproponował duży, ambitny program rozwoju, wsparcie lokalnych wspólnot, czego symbolami stało się choćby otwieranie miejsc i połączeń – czy to kolejowych, czy autobusowych, które wcześniej, w czasie rządów PO-PSL, były zamykane. Nie bez znaczenia było także spełnienie obietnic sprzed 5 lat, w tym obniżenia wieku emerytalnego.

Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami, praktyką, dzięki którym potrafił nadać Polsce impuls rozwojowy. Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera. Dream team Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego zdał egzamin. Szczególnie w czasie największego wyzwania ostatnich lat – epidemii i jej poważnych skutków społecznych i gospodarczych. Nie ma w Polsce, jak w innych krajach, masowych upadłości firm i bezrobocia.

Jeśli wsłuchać się w zarzuty zwolenników Rafała Trzaskowskiego, to właśnie za dużo pieniędzy, inwestycji, rozwoju. Szczególnie atakowano wydatki socjalne, wszystkie programy: 500+, 300+, wyprawki dla dzieci, kolejne emerytury...

Niesamowicie nietrafione były zarzuty dotyczące Centralnego Portu Komunikacyjnego, podczas gdy wszystkie państwa w Europie zastanawiają się, jaki impuls inwestycyjny nadać, jak rozruszać po pandemii swoje przedsiębiorstwa. Szczególnie, jeśli i przy CPK, i przy infrastrukturze kolejowej, i w kolejnych projektach warunki mają umiejętnie faworyzować polskich przedsiębiorców. Tych, którzy tutaj utrzymują ludzi i tutaj płacą podatki.

Podobnie zarzut o wydatki socjalne jest chybiony. To nie pieniądze zdecydowały o sympatii Polek i Polaków. Rządy PiS uwolniły olbrzymie pokłady godności. Umożliwiono polskim rodzinom często po prostu godniejsze życie, wyjazdy rodzinne nad morze, lepsze przygotowanie dzieci do szkoły; ludzie zyskali także dumę z bycia Polakiem. Godność Polaka to z roku na rok coraz więcej działań, jak choćby wchodzenie do największych pism opinii z tekstami o polskiej historii z prawdą o Polsce („Opowiadamy Polskę światu” – projekt Instytutu Nowych Mediów w 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej, w którym uczestniczyła także Niedziela). Działań tego typu na taką skalę wcześniej nie było. Nie było systemowych, zaplanowanych przedsięwzięć budowania polskiej godności.

Zgodzi się Pan z opinią, że była to chyba najbardziej agresywna, najmniej sympatyczna kampania wyborcza?

Na pewno była to kampania najdłuższa, przez co rzeczywiście niektórym już puszczały nerwy. Mieliśmy do czynienia de facto z dwiema kampaniami, z wielką awanturą Platforma Obywatelska nakazała bowiem wstrzymanie kampanii z uwagi na koronawirusa. Gdy kampanię wstrzymano i słaba kandydatka Małgorzata Kidawa-Błońska została zmieniona na Rafała Trzaskowskiego, nagle koronawirus zniknął jak nożem uciął. Trzaskowski zaś wszedł na scenę ze świeżością i nową energią. Ta sztuczka PO sprawiła, że kampania Andrzeja Dudy była trudniejsza.

W tej kampanii jak nigdy obrażono znaczną część Polski: mieszkańców wsi, mniejszych miejscowości, także tych, którzy po prostu nie godzą się z agresywną polityką obyczajową, promocją permisywizmu.

Zawsze polityka, debata, a szczególnie kampania, to spór. Dotąd jednak ten spór miał w sobie poszanowanie dla ludzi z konkurencyjną wizją świata. W tej kampanii takiego szacunku zabrakło. Nakręcono spiralę. W finale kampanii Zbigniew Boniek był bliski odbierania głosu starszym mieszkańcom mniejszych miast, warszawscy celebryci nie kryli wobec nich pogardy, a niektórzy proponowali ich eksterminację. Media – niestety, nie tylko te społecznościowe – zamiast uczynić nas mądrzejszymi, lepszymi, wyciągały na światło dzienne to, co w nas najgorsze. Polska inteligencja gdzieś się pochowała, zniknęła. To niesamowite, jak brakowało mi elit, inteligencji w tej kampanii.

Pytanie brzmi, czy można teraz posklejać Polskę. A jeśli tak, to jak to zrobić?

To najważniejsze dziś zadanie stojące przez prezydentem Andrzejem Dudą: budowa zapowiadanej przez niego „koalicji polskich spraw”. W czasach tak intensywnych, określania po pandemii nowego ładu w Europie i w świecie, warto wykorzystywać szanse Polski. A do tego potrzeba jedności klasy politycznej, polskich elit. Niestety, wszystko wskazuje na to, że to raczej idealistyczne marzenia. Czeka nas trzecia tura wyborów prezydenckich.

Trzecia tura wyborów prezydenckich?

Tak. Czekają nas odwołania do Sądu Najwyższego, ale też do Rady Europy, OBWE, Komisji Praw Człowieka. Znając wcześniejsze zacietrzewienie opozycji, musimy być gotowi na poświęcone Polsce posiedzenie Parlamentu Europejskiego, na rezolucje potępiające Polskę. Rezolucje, co szczególnie boli, przygotowywane przez Polaków. To coś nie do wyobrażenia np. we Francji. Choć tamtejsza polityka jest pełna większych napięć, nie do pomyślenia jest, by Francuz występował na forum międzynarodowym przeciw swojemu krajowi, przeciw innym Francuzom. Niestety, nic z tym nie zrobimy. Przegrany sztab musi bowiem jakoś przedstawić swoim wyborcom przyczynę porażki, zracjonalizować ją, szuka więc wszędzie, tylko nie w swoich szeregach i nie w swojej kampanii.

Jaka będzie druga kadencja prezydenta Andrzeja Dudy?

Sklejanie Polski, spokojne prowadzenie polskich spraw. Zdecydowanie silniejsze wyjście ku polskiej inteligencji, ku młodzieży. Mądrzejsza edukacja i mądrzejsze, spokojniejsze media publiczne. Polityka godnościowa. Do tego działania dream teamu Duda – Morawiecki, wzmacnianie polskich firm. Programy społeczne, ochrona polskiej rodziny. Sprawianie, że na koniec kadencji wyborcy będą żałowali, iż Andrzej Duda nie może po raz kolejny stawać do wyborów. Dużo do zrobienia.

Eryk Mistewicz
ekspert marketingu politycznego, autor m.in. Stulecie Polaków, Anatomia władzy, Marketing narracyjny, wydawca portalu opinii Wszystko Co Najważniejsze.

CZYTAJ DALEJ

#GaszynChallenge w seminarium

2020-07-16 13:06

[ TEMATY ]

wsd świdnica

Żarów

facebook.com/wsddiecezjiswidnickiej

Klerycy i rektor seminarium podczas realizacji wyzwania #Gaszyn Challenge

Klerycy świdnickiego domu ziarna chcą uświadamiać co to jest SMA i wykonując pompki zachęcają do pomocy chorym dzieciom.

- Dziękujemy Służbie Liturgicznej z Żarowa i ks. Pawłowi Schanne za nominację do akcji "Gaszyn Challenge", w której tysiące internautów pomagają zbierać środki na pomoc dzieciom z chorobą SMA, czyli rdzeniowym zanikiem mięśni. Podjęliśmy wyzwanie, ale i też przekazaliśmy środki na pomoc dwuletniemu Ksaweremu – mówi kleryk Emil Dudek, tegoroczny diakon.

Akcję Gaszyn Challenge zapoczątkował strażak Marcin Topór z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gaszynie (archidiecezja częstochowska). Jako pierwszy zrobił pompki i wpłacił pieniądze na pomoc dla chorego na rdzeniowy zanik mięśni Wojtusia, a w nagranym filmiku nominował do akcji kolejne osoby. Popularność akcji odbiła się szerokim echem wśród strażaków, a z czasem włączyły inne służy mundurowe. Dziś wyzwanie podejmują osoby z całego kraju, a także z zagranicy. Skala pomocy okazała się tak duża, że inicjatywa wsparcia obejmuje kolejne dzieci chore na SMA.

facebook.com/wsddiecezjiswidnickiej

Klerycy świdnickiego seminarium z ks. rektorem Tadeuszem Chlipałą

Nasi klerycy zachęcają do pomocy dwuletniemu Ksaweremu z Bartoszyc (archidiecezja warmińska), którego rodzice robią wszystko, co w ich mocy, żeby zatrzymać postęp choroby, ale wiąże się to z ogromnymi wydatkami.

Filmy z podjętego wyzwania, zarówno ministrantów z Żarowa jaki i seminarzystów wraz z ks. rektorem można zobaczyć tutaj:

- link do występu ministrantów z Żarowa

- link do akcji charytatywnej na rzecz 2-letniego Ksawerego

- Klerycy z rektorem w filmie poniżej.


Do dalszego udziału w akcji klerycy nominowali: Powiatową Komendę Policji w Świdnicy, Seminarium Salwatorianów w Bagnie i Zakład Poprawczy w Świdnicy.


CZYTAJ DALEJ

Ukazało się watykańskie vademecum nt. walki z nadużyciami seksualnymi

2020-07-16 15:34

[ TEMATY ]

Watykan

Adobe Stock

Kongregacja Nauki Wiary wydała vademecum nt. walki z nadużyciami wobec nieletnich. Nie wprowadza ono żadnych nowych norm, tylko w przejrzysty sposób systematyzuje dotychczasowe zasady.

„To swoisty podręcznik, który krok po kroku wyjaśnia, jak biskupi i przełożeni zakonni mają postępować, gdy otrzymają zgłoszenie” – podkreśla abp Giacomo Morandi, sekretarz tej watykańskiej kongregacji, w gestii której leżą najcięższe przestępstwa, w tym przypadki nadużyć duchownych wobec nieletnich.

O przygotowanie tego swoistego podręcznika biskupi całego świata prosili w czasie nadzwyczajnego szczytu w sprawie przeciwdziałania nadużyciom, jaki w ubiegłym roku zwołał Papież Franciszek, zapraszając do Watykanu przewodniczących episkopatów z całego świata. Mówiono wówczas, że brakuje przejrzystego dokumentu systematyzującego wszystkie wprowadzone przez Kościół procedury nt. walki z nadużyciami. Obecne vademecum wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom.

30-stronnicowy tekst zawiera odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania i wyznacza konkretne zasady działania praktycznie od momentu otrzymania zgłoszenia o nadużyciu do zakończenia procesu. Vademecum przypomina o konieczności skrupulatnego i dokładnego zweryfikowania każdego potencjalnego przypadku nadużycia ze strony duchownych, nawet jeśli pojawił się on wyłącznie w mediach, sieciach społecznościowych czy zgłoszenie napłynęło z anonimowego źródła.

„Jest to kolejne ważne narzędzie na drodze zdecydowanej walki z nadużyciami w Kościele. Przypomina, że musimy kierować się prawdą i sprawiedliwością, ale jednocześnie trzeba stawiać na odpowiednią formację i prewencję” – podkreśla abp Morandi. Sekretarz watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary wskazuje, że wademekum będzie systematycznie aktualizowane o wszelkie nowe normy i zasady walki z nadużyciami, jakie będą się pojawiały w Kościele. Wszystko po to, by winni zostali pociągnięci do odpowiedzialności, a w przyszłości takie przestępstwa nigdy więcej nie miały już miejsca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję