Reklama

sól ziemi

Apostoł dobrej Polski

Dzieje jego życia to niemal epopeja narodowa XVII wieku

W katalogu polskich świętych Kościoła katolickiego jest czterech Stanisławów: Stanisław ze Szczepanowa (ok. 1030-79) – biskup krakowski, męczennik jeden z głównych patronów Polski; Stanisław Kazimierczyk (1433-89) – kanonik laterański, kaznodzieja i duszpasterz krakowski; Stanisław Kostka (1550-68) – jezuita, jeden z katolickich patronów Polski; oraz „najmłodszy” w tym gronie, bo z powodu rozbiorów kanonizowany dopiero w 2016 r. – Stanisław Papczyński (1631 – 1701), kapłan, zakonnik, kaznodzieja, założyciel i pierwszy przełożony generalny Zgromadzenia Księży Marianów, wielki czciciel tajemnicy Niepokalanego Poczęcia Matki Najświętszej.

Bardzo cenną książkę o tym ostatnim świętym napisał świetnie znany z łamów „Niedzieli” Czesław Ryszka – dziennikarz, pisarz katolicki, publicysta, polityk, w przeszłości poseł, a obecnie, od kilku kadencji, senator RP. Jego najnowsza publikacja, zatytułowana „Stanisław Papczyński. Apostoł dobrej Polski”, ukazała się właśnie na półkach księgarskich, a została wydana przez Sanktuarium św. o. Stanisława Papczyńskiego oraz Marianum Media.

Reklama

Ważny w pisarstwie Czesława Ryszki jest jego znakomity warsztat, wynikający z wszechstronnego wykształcenia. Ukończył bowiem studia na Wydziale Teologicznym, a następnie polonistykę na Wydziale Humanistycznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, pracował w Zakładzie Badań nad Literaturą Religijną KUL. Jest autorem 70 książek o tematyce społeczno-religijnej, część z nich została przetłumaczona i ukazała się za granicą. Wydał m.in. 6 książek poświęconych sprawom papieskim, w tym monografię „Jan Paweł II Wielki”. Ma w swoim dorobku także trylogię jasnogórską: „Przeor Kordecki”, „Jasnogórska opowieść”, „Blizny”.

Czesław Ryszka podczas prezentacji swojej nowej książki mówił o św. Stanisławie tak: – Dzieje jego życia to niemal epopeja narodowa XVII wieku. Urodził się bowiem u schyłku panowania Zygmunta III Wazy (1587 – 1632). Jego dzieciństwo i wczesna młodość przypadły na czasy Władysława IV (1632-48), kształcił się wówczas w kolegiach jezuickich i pijarskich. W okresie królowania Jana Kazimierza (1648-68) formowała się jego duchowość u ojców pijarów, do których wstąpił ze względu na maryjny charakter tego zgromadzenia. Na czasy panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego (1669-73) przypadł okres rozstawania się z zakonem pijarów i tworzenia przez o. Papczyńskiego nowego dzieła apostolskiego – Zgromadzenia Księży Marianów. Za panowania Jana III Sobieskiego (1674-96) był doradcą i spowiednikiem monarchy. Ostateczne zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską reguły założonego przez niego zgromadzenia nastąpiło dopiero za Augusta II Mocnego w 1699 r.

Czesław Ryszka jest cenionym autorem biografii. Jego pasjonująca opowieść o niezwykłym i stosunkowo mało znanym polskim świętym to barwny fresk, w którym ukazuje życie i dzieło swego bohatera na tle niezwykłych realiów ówczesnej Polski i Europy. Dzięki niemu św. o. Stanisław jawi się nam dzisiaj jako apostoł dobrej Polski i nauczyciel miłości ojczyzny. Autor przedstawia jego rozterki i problemy, których tak często doświadczają twórcy nowych dzieł ewangelizacyjnych. Aktualność moralnego i obywatelskiego nauczania św. Stanisława Papczyńskiego jak najbardziej uzasadnia przybliżenie jego postaci współczesnemu pokoleniu Polaków, a szczególnie młodzieży.

Jan Maria Jackowski
Publicysta i pisarz, eseista, senator RP www.jmjackowski.pl

2019-07-10 09:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Film o Orzechu nagrodzony!

2020-09-27 23:17

[ TEMATY ]

film

Orzech

ks. Orzechowski

mat. pras

Dobre wieści płyną do nas z Gdyni, gdzie zakończył się Filmowy Festiwal "Niepokorni Niezłomni Wyklęci". Złoty Opornik dla najlepszego polskiego filmu dokumentalnego zdobył film "Orzech - zawsze chciałem być wśród ludzi" w reż. Magdaleny Piejko i Damiana Żurawskiego.

Film, w reżyserii Magdaleny Piejko i Damiana Żurawskiego, opowiada o życiu i działalności ks. Stanisława Orzechowskiego, wieloletniego duszpasterza akademickiego, kapelana wrocławskiej “Solidarności”, głównego przewodnika Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej. 

Odbierając nagrodę z rąk prof. Jana Żaryna, Magdalena Piejko powiedziała, że udało się opowiedzieć zaledwie cząstkę historii z życia ks. Orzechowskiego i że ma nadzieję, że powstaną o nim inne filmy.

Fundatorem nagrody jest Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego.

Archiwum Organizatorów

Magdalena Piejko

Magdalena Piejko

Więcej informacji wkrótce. 

CZYTAJ DALEJ

Szedł wiernie śladami Jezusa

2020-09-28 23:50

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Archikatedra św.Jana Chrzciciela

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby zorientować się, że z nim nie można wygrać, bo jest osobą, która na co dzień żyje Bogiem i przesłaniem Ewangelii – mówił o kard. Stefanie Wyszyńskim w homilii w archikatedrze warszawskiej ks. prał. Bogdan Bartołd.

W czasie wieczornej Mszy św., jak każdego 28. dnia miesiąca, modlono się o dobre owoce beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. W koncelebrowanej Eucharystii uczestniczyły członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, Rycerze Jana Pawła II, przedstawiciele Archikonfraterni Literackiej oraz wiele osób, które co miesiąc wytrwale przychodzą prosić Boga o dar rychłej beatyfikacji kard. Wyszyńskiego.

W homilii proboszcz parafii archikatedralnej podkreślił, że Prymas Wyszyński zasłużył sobie jak mało kto na wszystkie zaszczytne tytuły, jakimi go jeszcze za życia obdarowywano, co potwierdzają wszyscy, którzy pamiętają jeszcze czasy reżimu komunistycznego. - Kim był Prymas Wyszyński dla wszystkich ludzi, żyjących w Polsce, pozbawionych godności, nadziei, perspektyw, tych, o których mówiono, że są pracującymi miast i wsi? Był przede wszystkim ojcem – zauważył ks. Bartołd. Odwołał się do dramatycznego okresu trzyletniego uwięzienie Prymasa i entuzjastycznego powitania po powrocie z więzienia do Warszawy, przez co kard. Wyszyński stał się ojcem narodu i najwyższym autorytetem. - To był punkt odniesienia, nasz przewodnik na drogach wiary. Komuniści już wtedy nie stosowali tak krwawych represji, ale wciąż używali całego wachlarza prześladowań i trzeba było przestawić się na długofalowy sprzeciw – przypomniał ks. Bartołd i przytoczył wielkie programy i akcje duszpasterskie Prymasa, jak Wielka Nowenna, Tysiąclecie Chrztu Polski czy peregrynacja Matki Bożej w Obrazie Nawiedzenia. Kard. Wyszyński w tamtym czasie, nie zważając na trudności walczył o budowę nowych kościołów, erygował nowe parafie, organizował katechizację dzieci i młodzieży, opiekował się rodzinami.

- Czyż nie byliśmy dumni, że mamy takiego pasterza? Mimo różnych przeciwności czuliśmy się bezpieczni – zaznaczył proboszcz archikatedry i przywołał swoje osobiste wspomnienia z momentu, gdy kard. Wyszyński przyjmował go do seminarium. - Wyprostowana sylwetka, twarz pięknie rozświetlona blaskiem, myśl bardzo logiczna, spokojna i wierność Prawdzie. To budziło respekt. Jak się pojawił Ksiądz Prymas Wyszyński, to od razu czuło się Boży pokój. On swoją obecnością dodawał sił do codziennych zmagań - wspominał.

- Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby się zorientować, że z nim nie można wygrać, bo jest to osoba, która na co dzień żyje Bogiem, przesłaniem Ewangelii. Ileż na Prymasa Wyszyńskiego nasyłano agentów, szpiegów. Naprzeciwko Pałacu Prymasowskiego na Miodowej zainstalowano komórkę Służby Bezpieczeństwa, która inwigilowała go 24 godziny na dobę i nic kompromitującego nie odkryli. Nic nie wskórali. W końcu wynieśli się stamtąd, uznali, że przegrali. Sami przyznali: przegraliśmy z człowiekiem Bożym – mówił ks. Bartołd.

Podkreślił, że Prymas Wyszyński, choć był pozornie człowiekiem słabym, wątłym, słabo uzbrojonym, jednak rozpoczął walkę z Goliatem, jakim był komunizm, wykazując się przy tym wielką odwagą. Wynikała ona z bezgranicznego zaufania Bogu. Nigdy nie cofnął się ani nie zdradził Chrystusa. - Ci, którzy go znają mówią, że źródłem jego siły była niezłomna wiara, wielkie zaufanie Bogu. Tajemnica zwycięstwa Prymasa Tysiąclecia tkwi w tym, że szedł wiernie śladami Mistrza – Jezusa. Był synem i niewolnikiem Matki Bożej. Gdy miał jakieś wątpliwości, gdy nieraz potrzebował jasnego światła, by podjąć dobrą decyzję, szedł do Maryi po radę, nie zważając na krytykę nawet sobie najbliższych bardzo mocno stawiał na każdego człowieka – zaznaczył ks. Bartołd i dodał, że ludzie prowadzeni przez kard. Wyszyńskiego nie zawiedli go. - W tych trudnych czasach pozostawali wierni, modlili się po domach, odmawiali różaniec. Mimo różnego rodzaju szykan uczestniczyli we Mszach św. w kościele. Wychowali dzieci wbrew koniunkturze i zakazom władz. A po nocach ludzie wychowani przez Prymasa Wyszyńskiego bez pozwolenia budowali świątynie, stawiali się na wszystkie uroczystości kościelne i tłumnie wypełniali kościoły – powiedział kaznodzieja.

Przypomniał, że gdy kard. Wojtyła został papieżem, to ci ludzie wyszli, policzyli się i przestali się bać. Założyli „Solidarność” i rozpoczęli swoją niesłychaną wędrówkę z niewoli do obiecanej ziemi wolności. – Kiedy umierał tuż po zamachu na Jana Pawła II Prymas Wyszyński, mieliśmy przekonanie, że umierał święty człowiek, który dzięki niezwykłej wierze i przymierzu z Matką Bożą i Jezusem stał się opoką i ocalił swój lud mieszkający na polskiej ziemi.

Po Komunii tradycyjnie fragment nauczania kard. Wyszyńskiego – tym razem poświęcony ochronie życia dzieci nienarodzonych – odczytała Barbara Dobrzyńska. Po Mszy św. celebransi i wierni przeszli do kaplicy, w której znajduje się grób Sługi Bożego. Tam modlitwę poprowadził ks. prał. Tadeusz Sowa, moderator wydziałów duszpasterskich Kurii Archidiecezji Warszawskiej i dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego. Na zakończenie odśpiewano Apel Jasnogórski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję