Reklama

Głos z Torunia

Ważne dziedzictwo

W trakcie świąt Bożego Narodzenia wspominamy często tych, którzy już odeszli. W pełną wdzięczności refleksję o ocalonych od zapomnienia duchownych diecezji chełmińskiej wprowadzi nas wyjątkowa pozycja wieloletniego współpracownika „Głosu z Torunia” Wojciecha Wielgoszewskiego.

Niedziela toruńska 51/2019, str. III

[ TEMATY ]

książka

kapłan

kapłan

kapłaństwo

wydawnictwo

kapłani

Wojciech Wielgoszewski

Renata Czerwińska

Podczas lektury szybko urzeknie nas fascynacja badawcza jej autora. Wojciech Wielgoszewski z żoną Katarzyną

Podczas lektury szybko urzeknie nas fascynacja badawcza jej autora. Wojciech Wielgoszewski z żoną Katarzyną

Książka ta, wydana nakładem Toruńskiego Wydawnictwa Diecezjalnego, ukazała się z okazji jubileuszu 25-lecia „Głosu z Torunia”, 20. rocznicy pielgrzymki św. Jana Pawła II do Torunia oraz 20. rocznicy beatyfikacji ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego. Powstawała ona przez kilka lat – autor w latach 2007-18 publikował biogramy kapłanów w cyklu „Duchowni diecezji chełmińskiej” na łamach „Głosu z Torunia”, dodatku naszej diecezji do Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Żyją w pamięci

Najstarszą z opisywanych w książce postaci jest pierwszy pasterz diecezji chełmińskiej biskup Heidenryk, który zmarł w 1263 r. Ostatni chronologicznie biogram przybliża osobę ostatniego ordynariusza diecezji chełmińskiej bp. Mariana Przykuckiego. Zmarł on w 2009 r. Postacie biskupów obejmują niczym klamra całą historię istniejącej od 1243 r. do 1992 r. diecezji chełmińskiej. To niezwykle wymowne zestawienie.

Najwięcej biogramów dotyczy duchownych żyjących w XIX i XX wieku. Jest to zrozumiałe, ponieważ o nich wiemy najwięcej, ich życie możemy łatwiej i pełniej odtworzyć. Każda z osób wymagała jednak żmudnej kwerendy źródłowej oraz bibliograficznej.

Reklama

Autor przybliżył nam różne postacie, m.in. biskupów, proboszczów, wikariuszy, działaczy różnych towarzystw, błogosławionych, kandydatów na ołtarze, posługujących w dużych oraz małych parafiach. Lektura ich biogramów ilustruje dobitnie, jak wiele zarówno Kościół, nasza ojczyzna, jak i różne środowiska społeczne zawdzięczają właśnie kapłanom oraz jak ogromne dziedzictwo pozostawili oni po sobie.

Przywołani duchowni swoją posługę duszpasterską rozumieli bardzo szeroko. Wymagali wiele zarówno od siebie, jak i od innych. Cieszyli się ogromnym autorytetem i dobrą opinią u wiernych. Byli gorącymi patriotami, uczyli wiernych umiłowania polskości, troski i odpowiedzialności za małą ojczyznę. Pozostawili po sobie bogate dziedzictwo, począwszy od tekstów pisanych po różne pomniki materialne. Wielu z nich żyje nadal w pamięci ludzkiej.

Nie tylko dla historyków

Ukazywanie życia duchownych to jedna z bardziej interesujących, a przede wszystkim właściwych perspektyw badań nad historią Kościoła. To przecież osoby są często najlepszą ilustracją procesów zachodzących zarówno w perspektywie ogólnokościelnej, jak i w wybranych środowiskach czy nawet mniejszych wspólnotach religijnych. Można powiedzieć, że historia Kościoła składa się z życiorysów osób, które mu służyły.

Reklama

Biogramy duchownych zostały napisane bardzo rzetelnie, fachowo, a przy tym intersująco. Wojciech Wielgoszewski oparł swoje teksty na bogatej kwerendzie archiwalnej i bibliotecznej. Autor zna literaturę przedmiotu, w wielu miejscach przytacza wypowiedzi wybitnych historyków zajmujących się dziejami diecezji chełmińskiej. Warte podkreślenia jest także i to, że udało mu się dotrzeć do archiwów rodzinnych.

Jestem przekonany, że prezentowana książka trafi nie tylko do środowiska historyków, lecz także do pasjonatów historii, regionalistów oraz osób związanych z miejscami, w których żyli i posługiwali przywołani duchowni.

Gorąco zachęcam do jej lektury.

2019-12-19 13:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odkryj swoje piękno, czytając Biblię

Niedziela łódzka 23/2020, str. V

[ TEMATY ]

Biblia

wydawnictwo

Ks. Paweł Gabara

Biblia dla kobiet

Biblia dla kobiet

– Za każdym razem, kiedy otwierasz Biblię, to jakbyś podchodziła do lustra. Tu zobaczysz siebie w prawdzie, zobaczysz, jak Bóg cię wymarzył. Za każdym razem, kiedy zasłuchujesz się w słowo Boże, pozwalasz, aby Jezus patrzył na ciebie z miłością – myśl zaczerpnięta ze wstępu „Kobieta – apostołką piękna” s. Anny Marii Pudełko AP.

Ostatnio na rynku wydawniczym pojawiła się Biblia dla kobiet, którą spotkała nieuzasadniona krytyka. Piszący zastrzeżenia pod jej adresem nie zwrócili uwagi, że w Europie i świecie znajdziemy wiele różnych wydań Biblii okolicznościowych: dla dzieci, rodzin, robotników, sportowców, studentów itp., jednakże żadna z tych edycji nie ingeruje w istotę, czyli tłumaczenie tekstu biblijnego.

Biblia dla kobiet jest pierwszą próbą ukazania – poprzez wprowadzenia, komentarze, a także styl publikacji – specyfiki piękna dialogu pomiędzy Bogiem a kobietą. Podkreślam – to duszpasterskie wydanie integralnego tekstu Pisma Świętego w nowym przekładzie z języków oryginalnych opracowane zostało przez Zespół Biblistów Polskich z inicjatywy Towarzystwa Świętego Pawła.

Pomysł Biblii dla kobiet – jak mówi s. Anna Pudełko – zrodził się z pragnienia ożywienia duchowości kobiety. – Chcieliśmy przygotować takie wydanie Pisma Świętego, które byłoby radością dla kobiety. Dlatego inna niż dotychczas okładka: w malinowym kolorze z tłoczonym motywem kwiatowym, miękka, elegancka i miła w dotyku. Dlatego komentarze, które są w większości przygotowane przez kobiety, dla kobiet i o kobiecości. Dlatego grafika i kolory, które mają oddziaływać na wrażliwość kobiecą. Dlatego podręczny i lekki format wydania, dzięki czemu Biblia dla kobiet zmieści się do kobiecej torebki czy plecaczka. Chcieliśmy, żeby to Pismo Święte było pięknym przesłaniem dla kobiet, czymś, co raduje oczy, serce i duszę – jest eleganckie, bardzo praktyczne i zarazem ubogacone tekstami, które wchodzą w twórczy rezonans z kobiecym sposobem patrzenia na świat, z kobiecą wrażliwością – podkreśla s. Anna Pudełko.

W komentarzach poprzedzających tekst Pisma Świętego kobiety mogą przeczytać refleksje na temat, jak stawać się apostołką piękna oraz dlaczego w Biblii kobieta jest Bożą partnerką od zadań specjalnych. Znajdą także ważne i inspirujące słowa na temat kobiecości wypowiedziane przez św. Jana Pawła II i papieża Franciszka.

Na zakończenie Biblii kolejne komentarze poprowadzą nas do znalezienia odpowiedzi na pytania: Jak modlić się słowem Bożym? Co nam w tej modlitwie pomaga, a co ją utrudnia? Czym w ogóle jest Pismo Święte? Dlaczego Maryja jest najważniejszą kobietą Biblii?

Nic dodać, nic ująć. Zapraszamy panie do spotkania ze słowem Bożym w tym dedykowanym wam wydaniu Biblii dla kobiet.

CZYTAJ DALEJ

Formacja duchowa na opak [FELIETON]

2020-09-20 08:00

BOŻENA SZTAJNER

Proszę Państwa, wielkie zwycięstwo! Dobrzy ludzie z Prawa i Sprawiedliwości do spółki z innymi dobrymi ludźmi z Koalicji Obywatelskiej i Lewicy nareszcie ukrócili cierpienia zwierząt. W końcu to sprawa formacji duchowej, jak raczył to określić złotousty Marek Suski. Ciekawym tylko, cóż to za formacja duchowa, która stawia priorytety swojej polityki tak, jak to robi partia Pana Suskiego. Biorąc jednak przykład z Prawa i Sprawiedliwości najpierw pochylimy się nad  „Piątką dla zwierząt”.

Mimo zapewne dobrych intencji, ustawa ta niesie za sobą poważne konsekwencje dla polskiej gospodarki, szczególnie rolnictwa. Ekspresowe tempo procedowania nie sprzyja temu, aby na chłodno przemyśleć i przeanalizować wprowadzane przepisy. Dlaczego hodowla norek na futra będzie zakazana, ale hodowla królików już nie? Skąd absurdalny pomysł nadania praw organizacjom prozwierzęcym do wchodzenia na teren cudzej posesji w asyście policji i do odbioru zwierzęcia? Dlaczego zamiast poprawić standardy chowu zwierząt futerkowych, zamyka się naraz całą branżę? Czy największy kryzys gospodarczy od lat to dobry moment na podcinanie skrzydeł polskiej gospodarce? I takie pytania można dalej mnożyć.

Piątka dla zwierząt daje także paliwo radykalnym obrońcom „praw zwierząt”. Celowo ująłem to w cudzysłów, gdyż idea praw zwierząt jest wysoce kontrowersyjna. Przychylam się do stanowiska brytyjskiego filozofa Rogera Scrutona, że skoro zwierzęta nie mogą być podmiotem obowiązków moralnych, to tym samym nie można przyznać im praw. Po prostu nie są osobami. W żadnym stopniu nie wyklucza to oczywiście troski o dobrostan zwierząt. Nie jest jednak żadną tajemnicą, że na tym żądania prozwierzęcych aktywistów się nie kończą. Zabijanie zwierząt nie jest przecież nigdy niczym przyjemnym, więc dlaczego mamy poprzestać na zwierzętach futerkowych i uboju rytualnym? Nie brak również takich głosów jak Pani dr Spurek, dla której „krowy są gwałcone, żeby mogły dawać mleko”. Krok po kroku - modelowa taktyka salami.

Samym sednem problemu nie jest jednak przegłosowanie tej ustawy, lecz ignorowanie fundamentalnych i wciąż od 5 lat nierozwiązanych kwestii. Każdy racjonalnie myślący człowiek zgodzi się chyba, że ochrona życia ludzkiego jest sprawą pierwszorzędną, zaś ochrona życia zwierząt – drugorzędną. W działaniach partii rządzącej widzimy natomiast całkowite odwrócenie tego porządku. No bo jak inaczej patrzeć na zapał i tempo, z jakim przeprowadzana była „Piątka dla zwierząt”? Jak inaczej patrzeć na narzucenie dyscypliny partyjnej w tej sprawie, na karanie posłów nieposłusznych instrukcjom prezesa, na szantaż moralny? To, jak kluczowa jest ta ustawa dla partii rządzącej pokazuje jednak przede wszystkim fakt, że spór wokół niej postawił pod znakiem zapytania przyszłość koalicji.

Przypomnijmy sobie teraz i porównajmy, jak to wyglądało, kiedy w Sejmie procedowane były projekty ustawy ograniczające zabijanie dzieci poczętych (o innych istotnych sprawach z litości nie wspomnę). Zarówno w poprzedniej jak i obecnej kadencji ustawy trafiły do komisji, które stały się „zamrażarkami”, aby tam sobie leżały i nie robiły problemów partii, która przecież odwołuje się co rusz do nauczania Kościoła, a najbardziej żarliwie podczas kampanii wyborczych. Oczywiście nie muszę wspominać, że żadnej dyscypliny partyjnej nie było, a każdy poseł w tym przypadku mógł się cieszyć wolnością sumienia. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują zatem, że dla rządzących ochrona życia ludzi<ochrona życia zwierząt, nieprawdaż? 

Jak długo jeszcze będziemy tolerować obłudę i tchórzostwo Prawa i Sprawiedliwości humorystycznie zwanego prawicą? Ile jeszcze będziemy kiwać głową, kiedy będą nam wmawiać, że na ochronę życia poczętego jeszcze nie czas? Jak długo będziemy żyć złudzeniami, że życie ludzkie jest dla nich ważniejsze niż życie zwierzątek? Czy nasze milczące przyzwolenie na taki stan rzeczy nie powinno być dla nas wyrzutem sumienia? Czy nie powinno być wyrzutem sumienia dla całego Kościoła i wszystkich ludzi dobrej woli? Kiedy to w końcu my, a nie prezes, zażądamy od naszych przedstawicieli dyscypliny w rzeczywiście najważniejszych, niecierpiących zwłoki sprawach?

CZYTAJ DALEJ

Misyjny charakter procesji

2020-09-20 21:45

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Ulicami Wrocławia przeszła procesja z relikwiami św. Doroty i św. Stanisława. Dziękowano za ocalenie od powodzi tysiąclecia i modlono się o oddalenie pandemii.

Uroczystość rozpoczęła się w Bazylice św. Elżbiety specjalnym nabożeństwem, następnie w asyście wojskowej i policyjnej procesja przeszła do kościoła św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława. Uczestniczyło w niej kilkuset mieszkańców miasta.

Bp Andrzej Siemieniewski w homilii wyraźnie wskazał, że ta procesja i modlitwa o duchowe błogosławieństwo za Wrocław, ma także wymiar misyjny. Wyraził pragnienie, aby Wrocław, który jest niezwykłym miastem, piękniał również duchowo.

Hierarcha podkreślił, że ważniejsza jest Eucharystia i jej moc niż strach, który może pojawić się w sercu człowieka. - Tu jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. My o tym wiemy, ale jest wielu, którzy nie wiedzą, albo o tym zapomnieli. Czasem lęk, obawy, albo wygodnictwo sprawiają, że ich nie pociąga liturgia. Może wydaje im się to jakimś obowiązkiem, a może popadli w koleiny prawno-dyscyplinarne, dyskutując o dyspensach. My jako świadkowie obecności Pana Jezusa mówmy raczej o Bożych obietnicach, wygłoszonych przez Chrystusa i zapisanych w Ewangelii – mówił bp Siemieniewski.

Zachęcił aby dzielić się tymi obietnicami z innymi, w swoich rodzinach i miejscach pracy. Szczególnie z tymi, którzy traktują niedzielną Eucharystię jako obowiązek. - Mówmy innym: spotkałem Pana! Tak, jak to jest zapisane na kartach Nowego Testamentu. Spotkałem Pana w Ewangelii, której słuchałem, a później wprowadziłem w życie. Kto pije Krew Pańską i spożywa Ciało Pańskie ma życie w sobie na wieki – mówił bp Siemieniewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję