Nie oglądaj się na innych, nie mów, że taki jest świat, taka moda. Świat jest taki, jaki ty jesteś! Jeśli dzieci zobaczą cię na kolanach z różańcem w ręku, to zrozumieją, że Bóg jest ważny! – motywował w homilii wiernych bp Przybylski, który zwracał uwagę na potrzebę ciągłego nawracania się i zachęcał do odważnego życia wiarą. – Jeśli będziesz pobożną mamą i żoną, jeśli będziesz wiernym mężem, dając dzieciom przykład świętości, twoja rodzina będzie święta.
Biskup przypomniał również o konieczności nawiązania osobistej relacji z Bogiem, aby na wzór Maryi i dzieci fatimskich być Mu posłusznym i dzięki temu przemieniać świat miłością. – Bóg w Komunii św. przychodzi do każdego osobiście – podkreślił.
– Relikwie przybyły do nas prosto z Fatimy. Staraliśmy się o nie, ponieważ w parafii od 2007 r. odbywa się nabożeństwo fatimskie. Chciałem przez to rozszerzyć ten kult wśród wiernych – zaznaczył proboszcz ks. Stanisław Kipigroch. – Myślę, że to wydarzenie jest także zachętą, aby w tych trudnych czasach starać się o świętość już od najmłodszych lat – dodał.
Radość z przyjęcia relikwii wyrażają też parafianie. – Matka Boża zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Fascynują mnie również dzieci fatimskie. Bardzo się cieszę, że teraz małą Fatimą jest mój parafialny kościół – powiedziała pani Magdalena.
5000 różnych relikwii znajduje się w kaplicy św. Antoniego w Pittsburghu w Pensylwanii. Nie licząc Rzymu jest to największy tego rodzaju zbiór na świecie. Znajdują się tam tak niezwykłe przedmioty jak cierń z korony Jezusa, słup biczowania, fragmenty ubrań Jezusa, Maryi i Józefa czy ząb św. Antoniego z Padwy. Zdecydowana większość z nich posiada certyfikaty prawdziwości, wydane przez odpowiednie władze kościelne. Są tam m.in. fragmenty kości świętych Małej Tereski, Róży z Limy, Faustyny i Katarzyny Tekawithy.
Tę niezwykłą kolekcję zapoczątkował ks. Suitbert Mollinger - urodzony w Belgii, z zawodu lekarz, a kapłan z powołania. „Miał niezwykłe hobby polegające na nabywaniu relikwii” – stwierdza Carole Brueckner, przewodnicząca komitetu opiekującego się kaplicą. Wiele z tych przedmiotów, zebranych w kaplicy św. Antoniego, przebyło długą historię, zanim trafiły do Pensylwanii. Wywożono je z obszarów objętych wojnami, były konfiskowane przez państwo lub padały ofiarami świętokradztwa. W burzliwych dla Kościoła latach XIX wieku hobby amerykańskiego księdza miało ogromne znaczenie w zachowaniu wielu bezcennych przedmiotów.
Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego
Na wystawie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie znalazły się memy kpiące m.in. z męki Chrystusa. Po tym, jak sprawę nagłośniono, placówka informuje, że usunęła część ekspozycji. Z oświadczenia nie wynika, by autorzy wystawy widzieli w niej coś niewłaściwego. Tłumaczą tylko, że „uszanowali zdanie odbiorców”.
Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
„Łyso wam?” – rzucił drwiąco nieco rok temu premier Donald Tusk w jednym z internetowych nagrań. To hasło stało się od tej pory symbolem, nabierając co i rusz nowego-tego samego znaczenia. Teraz mówi o „zakutych łbach”, w kampanii parlamentarnej pytał obywatela „Z jakiej paki” oczekuje reparacji od Niemiec. Język co najmniej potoczny, by nie powiedzieć prostacki, a już na pewno nieprzystający do szefa polskiego rządu. Komuś się ławeczka i piwko pomyliło z wysokim urzędem.
Łyso nam, kiedy ministerialna, osobista decyzja Waldemara Żurka powoduje wycofanie apelacji w sprawie byłej rzecznik Straży Granicznej, kobiety znieważonej publicznie przez celebrytę. Sprawa kpt. Anny Michalskiej i aktora Piotr Zelta nie jest już tylko sporem o słowa. To symbol. Funkcjonariuszka, która w czasie kryzysu na granicy brała na siebie ciężar komunikacji państwa, zostaje sama. A decyzja zapada wysoko, bardzo wysoko, aż zaskakująco blisko „kierownika” I nagle okazuje się, że państwo potrafi być surowe wobec munduru, a miękkie wobec tych, którzy ten mundur publicznie lżą.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.