Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Dla małych i dużych

– Po wysłuchaniu zapewnień Tomasza Sadłonia – wójta gminy Psary i dyrektor żłobka Agaty Wilczyńskiej jestem pewien, że działania opiekuńczo-wychowawcze i edukacyjne zapewnią dzieciom najlepsze przygotowanie do dalszej edukacji przedszkolnej i uwzględnią ich rozwój intelektualny, fizyczny, społeczny oraz twórczy – powiedział bp Grzegorz Kaszak podczas otwarcia nowego żłobka w Psarach.

Zaledwie po dwóch latach budowy, 16 grudnia ub.r., oddane zostały do użytku żłobek i przedszkole w Psarach. Przedsięwzięcie ma pomóc rodzicom w wychowaniu dzieci, ale też przyczynić się do wzrostu inwestycji mieszkaniowych w gminie, czyli przyciągnąć nowych mieszkańców. Placówka jest usytuowana na dużej działce naprzeciwko Przychodni Zdrowia w Psarach przy ul. Malinowickiej. Miejsce to nie jest przypadkowe. Znajduje się ono na styku trzech sołectw: Malinowic, Sarnowa oraz Psar. Stąd blisko do przystanków obsługujących 5 linii autobusowych.

Reklama

Budynek żłobka i przedszkola ma dwie kondygnacje nadziemne o łącznej powierzchni użytkowej blisko 1500 m2 – Na parterze znajdują się 2 oddziały żłobka dla 32 dzieci w wieku od 12 do 36 miesięcy. Każdy z oddziałów ma salę zabaw, łazienkę i bezpośrednie wyjście na taras. Wspólna dla obu jest sala do odpoczynku, jadalnia i szatnia. Na tej kondygnacji mieszczą się również łazienki, kuchnia z zapleczem gastronomicznym oraz pomieszczenia socjalne dla pracowników. Na piętrze znajdują się 4 oddziały przedszkolne dla 100 dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Każdy oddział ma osobną salę zabaw i łazienkę oraz wspólną jadalnię i szatnię. W tej części budynku mieści się również część administracyjna z zapleczem sanitarnym i łazienki oraz doskonale wyposażona kuchnia. Dodatkowo na obu kondygnacjach znajdują się pomieszczenia porządkowe i techniczne. Sale dla dzieci zostały zaprojektowane przez architekta wnętrz, a ich jasne ściany zdobią kolorowe dekoracje – tłumaczy Tomasz Sadłoń, wójt gminy Psary.

Co ważne, cały budynek został zbudowany tak, by mogły z niego swobodnie korzystać osoby niepełnosprawne. Nie ma w nim barier architektonicznych, wszystkie posadzki znajdują się na równym poziomie, a między piętrami porusza się winda osobowa. – Placówka jest nie tylko nowoczesna, ale i ekologiczna. Ponadto maluchy mają do swojej dyspozycji ogrodzony plac zabaw, na którym wydzielona jest część o nawierzchni poliuretanowej z urządzeniami zabawowo-rekreacyjnymi oraz część z nawierzchnią trawiastą. A wokół placówki powstał parking z drogą dojazdową i 50 miejscami postojowymi – tłumaczy wójt.

Łączny koszt inwestycji wyniósł 7 556 892,04 zł, z czego 3 648 184,06 zł stanowi pozyskane przez psarski samorząd wsparcie: 960 000 zł dofinansowanie w ramach programu „Maluch+” na utworzenie 32 miejsc opieki dla najmłodszych, 433 784,06 zł dotacji w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-20 oraz 1 127 200 zł dotacji i 1 127 200 pożyczki z NFOŚiGW w Warszawie.

2019-12-31 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W cieniu góry

2020-09-02 10:38

Niedziela przemyska 36/2020, str. IV

[ TEMATY ]

uroczystość

Archiwum autora

Ks. Stanisław Zarych

Ks. Stanisław Zarych

Była tam zawsze od zarania dziejów. U jej podnóża ciągnie się rozległa dolina, przecięta wstęgą Stobnicy, na brzegach której rozlokowało się prastare Blizne, wieś owiana legendą cudownego ocalenia przed najazdem tatarskim przez hufce św. Michała.

W dowód wdzięczności mieszkańcy wznieśli na szczycie kaplicę, a górze nadali imię świętego. Minęły wieki i w tym szczególnym, nie tylko dla miejscowych, miejscu pojawiło się kolejne wotum dziękczynne, w postaci bloku skalnego z wmurowaną weń tablicą pamiątkową ku czci ks. dr. Stanisława Zarycha, kapłana który uratował wielu ludzi. W obu przypadkach można dostrzec pewne podobieństwo, z tą różnicą, że ten pierwszy ma wymiar mistyczny, legendarny, zaś drugi rzeczywisty i dotykalny.

Uroczystość odsłonięcia tablicy ostatecznie odbyła się 9 sierpnia. Poprzedziły ją kilkumiesięczne przygotowania, bo zadanie w każdym wymiarze było trudne, tym bardziej, że dodatkowo komplikowała je panująca pandemia. Determinacja i zaangażowanie lokalnego środowiska, a głównie miejscowej wspólnoty trzeźwościowej oraz parafii, doprowadziły tę szlachetną ideę do finału, który rozpoczął się trwającą prawie dwie godziny Drogą Krzyżową prowadzoną przez ks. prałata Stanisława Czenczka. Ze względu na upalną pogodę oraz niełatwą wspinaczkę po stoku góry, gdzie umieszczone są poszczególne stacje, nie wszyscy pątnicy, którzy przybyli z różnych stron Podkarpacia, wzięli w niej udział. Okolicznościową Mszę św. pod przewodnictwem ks. bp. Krzysztofa Chudzio, koncelebrowali ks. Marek Grzebień, proboszcz par. Wszystkich Świętych w Bliznem oraz wspomniany ks. prał. Stanisław Czenczek. Uroczystość odbywała się na szczycie góry przy ołtarzu polowym ustawionym obok kaplicy św. Michała. Uczestniczyli w niej ludzie, dla których ks. Stanisław Zarych stał się synonimem odzyskanej wolności. Przywołując w wygłoszonej homilii jego niezwykłą postać, ksiądz biskup podkreślił ten fakt, jak również przypomniał znany wszystkim, którzy na swej drodze spotkali kapłana, gest otwartych ramion i słowa: „Witaj, bracie”.

Bezgraniczna i zniewalająca dla bliźnich w potrzebie była wiara ks. Stanisława Zarycha w sprawczą moc Bożej łaski. Zachowało się nagranie słów kapłana, który mówi do alkoholika: „Skoro tu jesteś, to znak, że pragniesz zmienić swoje życie. Jeżeli zaufasz i powierzysz je Bogu, to tak się stanie. JA TO WIEM!”.

„ Skoro tu jesteś, to znak, że pragniesz zmienić swoje życie. Jeżeli zaufasz i powierzysz je Bogu, to tak się stanie”.

O dokonaniach i jego drodze kapłańskiej napisano już wszystko. Sam mam w tym swój udział stąd wiem, że był i jest postacią znaną w kręgach kościelnych, laikatu świeckiego, wspólnot trzeźwościowych zarówno Podkarpacia i zapewne Polski. Przecież po wyjeździe z kraju ks. Franciszka Blachnickiego, swego przyjaciela i mistrza, centrala KWC uznała go za czołowy autorytet w dziedzinie trzeźwości. Główne elementy pracowitego duszpasterstwa księdza są treścią tablicy pamiątkowej i niech to wystarczy. Wspomnieć jednakże należy o miłości i szacunku, jakim darzyli go ludzie, szczególnie ci, którzy zawdzięczają kapłanowi powrót do życia. Niektórzy traktowali księdza szczególnie. Do dziś noszę w duszy słowa wypowiedziane nad jego trumną… „Kilka miesięcy temu miałem wraz z żoną zaszczyt podziękować ci za wszystko, podejść do ciebie i ucałować twoje ojcowskie dłonie… Dla wielu z nas jesteś ojcem, wielu z nas może powiedzieć tato, tatusiu, bo stałeś się dla nas obrazem Boga Ojca. I niech tak na zawsze zostanie...” Na grobie ks. Stanisława Zarycha wciąż palą się znicze. Kontynuowane są rekolekcje krucjaty, trwa praca trzeźwościowa tych struktur, które dzięki niemu powstały. Trwa modlitwa dziękczynna i w sercach żyje ludzka pamięć.

Wielokrotnie byłem z księdzem w jego rodzinnych stronach. W kościele parafialnym, na mogiłach rodziców, na górze św. Michała i wielu innych miejscach, które wskrzeszały wspomnienia.

A kiedy ksiądz biskup święcił pamiątkową tablicę, w głowie pojawiła się refleksja, że oto teraz w symboliczny sposób wraca wielki kapłan w to miejsce, które ukochał. Tam gdzie Stobnica toczy swe wody, łąki pachną sianem, a żywicą lasy, gdzie dom rodzinny pozostał, w cieniu świętej góry, tu wszystko się kiedyś zaczęło.

Ks. Prał. Stanisław Zarych (1922-2015). Urodził się 8 listopada 1922 r. w Bliznem. Święcenia kapłańskie przyjął w katedrze przemyskiej 19 czerwca 1949 r. Do 1957 r. katecheta i wychowawca młodzieży. W latach 1957-1981 prefekt, prokurator, profesor w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu. Od 1977 r. do 1981 r. sekretarz bp. Ignacego Tokarczuka. Od 1981 r. do przejścia na emeryturę w 1997 r. proboszcz par. pw. Świętej Trójcy w Przemyślu. W latach 1959-2011 nieprzerwanie kierował pracą trzeźwościową w archidiecezji przemyskiej. Współzałożyciel Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, organizator pierwszych rekolekcji KWC w Krasiczynie w 1979 r., które od 1984 r. nieprzerwanie odbywają się w Kaplicy Dobrego Pasterza przy par. Świętej Trójcy w Przemyślu. W 1986 r. z jego inicjatywy pierwsza grupa AA w Przemyślu, która zapoczątkowała rozwój tego ruchu na Podkarpaciu. Honorowy Kanonik Kapituły Metropolitalnej, Honorowy Obywatel Miasta Przemyśla, odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, medalem Zasłużony dla „Solidarności”. Honorowy Członek Stowarzyszenia Animatorów Trzeźwości. Zmarł 17 listopada 2015 r. Spoczywa na Cmentarzu Głównym w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu

2020-09-25 09:56

[ TEMATY ]

Pismo Święte

o. Dolindo

esprit.com.pl

„Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu” to nowość Wydawnictwa Esprit, przekazująca komentarze ks. Dolindo do ostatniej księgi Nowego Testamentu. Co najbardziej chciał nam przekazać autor słynnej modlitwy „Jezus, Ty się tym zajmij”?

Książka o sposobie komentowania Apokalipsy św. Jana, ostatniej i najtrudniejszej księgi Nowego Testamentu, odsłaniającej Boży sens historycznych wydarzeń, w których żyje Kościół i które będą miały wpływ na jego przyszłość, została napisana przez katolickiego dziennikarza, który na co dzień zajmuje się omawianiem w mediach aktualnych doniesień z kraju i ze świata.

Jan Paweł II uważał, że Kościół potrzebuje dziennikarzy, którzy będą potrafili odczytać sens zdarzeń w duchu wiary. Zresztą, nie chodzi tu tylko o dziennikarzy. Wybitny biblista Alfred Cholewiński SJ lubił powtarzać, że dzisiejszy chrześcijanin i głosiciel Ewangelii nie powinien nigdy wypuszczać z jednej ręki Pisma Świętego, a z drugiej gazety.

Był to obrazowy sposób powiedzenia, że Bóg jest Panem historii przemawiającym do nas przez konkretne wydarzenia. Potrzebujemy uważnego wsłuchania się w głos Biblii, by zrozumieć, że Bóg wciąż rozmawia z nami nie tylko przez starożytne teksty, lecz także przez aktualne dzieje świata oraz okoliczności życia. Wiedział o tym ks. Dolindo Ruotolo, który pozostawił nam trzydzieści trzy tomy komentarzy do całego Pisma Świętego, z których ostatni, napisany w 1944 roku, a wydany trzydzieści lat później, dotyczył Księgi Apokalipsy.

Grazia Ruotolo, żyjąca krewna ks. Dolindo i kustosz jego pamięci, podczas mojego pierwszego z nią spotkania w Neapolu powiedziała mi, że najgorętszym pragnieniem ks. Dolindo było to, by Biblia powróciła materialnie do rąk wszystkich katolików. Ksiądz Dolindo był w tym względzie absolutnym prekursorem Soboru Watykańskiego II, którego jednym z podstawowych postulatów było przywrócenie słowu Boga należnego mu centralnego miejsca w liturgii i życiu wiernych:

W księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spo­tyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę. Tak wielka zaś tkwi w słowie Bo­żym moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla synów Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym stałym życia duchowego.

„Chrześcijaństwo jest religią słowa Bożego” – napisał Benedykt XVI w adhortacji Verbum Domini [nr 7] i dodał: „Realistą jest ten, kto w słowie Bożym rozpoznaje fundament wszystkiego” [nr 10]. Słowo Boga zawarte w Piśmie Świętym jest tak ważnym pokarmem duchowym dla chrześcijanina, iż, jak się wyraził papież Benedykt, niekorzystanie z tej łaski winno być wyznawane jako grzech na spowiedzi.

Apokalipsa jest podręcznikiem przetrwania dla synów i córek Bożych. Życie nasze przesuwa się po drukowanych stronicach Pisma Świętego. Nie są to jedynie litery, układające się w zwykłe, choćby najpiękniej brzmiące słowa, ale to Słowo Życia. Bóg przynagla: „Stań się czujnym i umocnij resztę, która miała umrzeć” [Ap 3, 2]. Apokalipsa jest księgą pocieszenia, ale i ostrzeżenia. Swój szczyt osiąga w Chrystusowym zapewnieniu: „Przyjdę niebawem” [Ap 22, 20].

Ta ostatnia księga Nowego Testamentu, choć obfituje w opisy wojen, gróźb ze strony Boga i zapowiedzi nieszczęść, jest przede wszystkim przesłaniem Apostoła Miłości, św. Jana, który podczas ostatniej wieczerzy spoczywał na piersi Jezusa i poznał z bliska bicie Jego serca. Spisana przezeń księga jest opowieścią o miłości Chrystusa do Kościoła, swej mistycznej Oblubienicy. Wizje w niej zawarte miały pocieszyć uczniów Zmartwychwstałego poddawanych próbom i prześladowaniom.

Znamienne, że owe „próby i prześladowania” Katechizm Kościoła katolickiego umieszcza w aktualnych czasach, ostrzegając:

Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wie­ lu wierzących. Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię, odsłoni „tajemnicę bezbożności” pod postacią oszukańczej religii, da­jącej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszu­stwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesja­ sza, który przyszedł w ciele [nr 675].

Świat liberalnej demokracji to świat zsekularyzowanego mesjanizmu. Wielu uważa, że zwycięstwo dobra nad złem dokona się w nim na drodze ewolucji bądź rewolucji opartych na wierze w człowieka, który potrafi zbawić sam siebie. „Dzieci, jest już ostatnia godzina” – woła św. Jan [1 J 2, 18]. Szatan wydaje się nie tylko uwolniony z łańcuchów, w które zakuto go po odkupieniu człowieka, lecz sprawia wręcz wrażenie posiadania pełni władzy nad tym światem.

_______________________

Artykuł zawiera fragmenty wstępu ks. Roberta Skrzypczaka do książki Jakuba Jawłowiczora "Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu", wyd. Esprit 2020. Zobacz więcej: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Historia nauczycielką nadziei

2020-09-25 14:21

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum Szkoły

W łódzkim zespole szkół, działających w ramach Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich, trwają przygotowania do realizacji kolejnego widowiska patriotycznego pt.: „Rodzina Niepodległa”. Premiera planowana jest na 26 października.

Na scenie spotkają się nauczyciele ze swoimi uczniami – uczestnikami zajęć szkolnych Kół Teatralnych i chóru. Młodzi miłośnicy teatru wystąpią u boku profesjonalnych aktorów i muzyków. Na widowni zasiądzie młodzież i rodzice.

Autorzy projektu „Rodzina Niepodległa” wychodzą z założenia, że wspólnotowe przeżycie historycznych treści skutecznie zbliża do siebie dorosłych i młodzież, wzmacnia poczucie rodzinnych więzi i współodpowiedzialności za losy państwa, narodu, Kościoła. Spektakl podkreśli wielkie znaczenie polskich rodzin – jako rękojmi naszej suwerenności.

W warstwie literackiej widowisko podejmie temat wielkich Rocznic, obchodzonych w tym roku: Stulecia Bitwy Warszawskiej i urodzin Karola Wojtyły; czterdziestej Rocznicy powstania „Solidarności” i dziesiątej Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej. Pojawią się wątki mówiące o poświęceniu i odwadze, lojalności i wierze, wreszcie – o nadziei i zwycięstwie. Spektakl będzie ewoluował od gorzkiego „Raportu z oblężonego miasta” (Zbigniewa Herberta) do końcowego obrazu ludzi, którzy się nie poddają („Ballada o Międzymorzu”).

Będzie to forma opowieści o najnowszej historii Polski wyrażona językiem teatru, poezji, dokumentu, skeczu i piosenki w sposób poruszający i optymistyczny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję